Egzegeza wywiadu Potwora

Nad wywiadami Jarosława Kaczyńskiego trzeba się zawsze pochylić. Nie tylko dlatego, że jest to szef największej partii opozycyjnej, oraz były premier – ale również z tego powodu, że z tych wywiadów (nagrywanych – a nie na żywo, co każdy może zauważyć) wyziera prawdziwszy obraz tego człowiek, niż z jego oficjalnych wystąpień, czy wywiadów dla prasy.
Rozmowy z „Sygnałami Dnia” są zawsze prowadzone przez Jacka Karnowskiego, który już opracował na tyle technikę pytań, że Kaczyński czuje się przy nim odprężony i odkrywa swoje prawdziw „Ja”.
No i jeszcze jedno – analizy najlepiej dokonywać dwutorowo – słuchając Kaczyńskiego i czytając stenogram.

Kiedyś już zrobiłem taką analizę, prawie dokładnie rok temu, tytułując to „Wtorkowym seansem nienawiści”. Od tego czasu Kaczyński lekko może złagodniał – co nie oznacza, że nie słychać jego psychopatologii.

No to jedziemy. Pogrubienia pochodzą ode mnie. Tytuł od słynnych już słów Donalda Tuska -  „Potwór dzwoni”, wypowiedzianych w Juracie.

Continue Reading →

Gra w dupniaka z JP II

Przyglądałem się w dniu wczorajszym, w trzecią rocznicę śmierci polskiego papieża, kto i jak się będzie zachowywał, jak będzie wyglądała rocznicowa szopka.
Z pewnym zdziwieniem stwierdziłem, że media, łącznie z niezawodną w egzaltacji, w tego rodzaju sytujacjach TVN24 – zachowały zdrowy umiar. Oczywiście – były tradycyjne zdjęcia z pod okna w Krakowie (choć to już nie to okno…), cogodzinne raporty z Watykanu, znicze na Placu Piłsudskiego, wypowiedzi. Ale nie było już nawoływania do „santo subito”, pytań – kiedy święty i dlaczego tak późno, miłościwie nie epatowano już pomysłem wystawienia ciała Karola Wojtyły – a właściwie jego mumii – na widok publiczny w bazylice Św. Piotra.

Za to internet został zalany mniej, częściej bardziej bzdurnymi „świadectwami nawróceń”, wspomnieniami egzaltowanych czterdziestek, czy pięćdziesiątek, o nawróceniach i radości w dniu śmierci papieża. Cóż – WEB 2.0 pozwala na interakcję nawet z ludźmi zza światów – ale niestety – również na grafomanię i wywnętrzanie się z idiotycznych, prywatnych „przeżyć”, które z latami są ubarwiane i bardziej uduchowione.

Continue Reading →