Cejrowski pokazał palec (środkowy)

Wojciech Cejrowski to pajac. Nie dlatego, że chodzi w kwiecistych koszulach do telewizji, boso, i popija stale, demonstracyjnie yerba mate (product placement ?).

Nie tylko jest pajacem ze względu na poglądy, ciemnogrodziane, katolskie i homofobiczne. Cóż – ma do tego całkowite prawo, tym bardziej, że głosi je od dawna i konsekwentnie. Jest pajacem, bo to co zapowiada motywuje tym, że jest to protest przeciwko przyłączeniu Polski do UE. Na tym niemalże samym oddechu powiedział, że zrzeka się obywatelstwa polskiego, bo w Ekwadorze są mniejsze podatki…

Cejrowski chętnie przyjmował hołdy, jako przedstawiciel zdrowego, katolickiego i konserwatywnego jądra narodu, który nie boi się mówić prawdy, za co zresztą był dość ostro sekowany w latach 90 i z początku XXI wieku w mediach.

Prawda jest taka, że chodzi o kasę, czego zresztą specjalnie nie kryje, bo podatki ponoć są tam mniejsze. Będzie zarabiał na książkach i w telewizji w Polsce – podatki będzie płacił tam (jeżeli jest umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania, czego nie jestem pewien).

Jest faktem, że większość roku Cejrowski spędza poza Polską – właśnie w Ameryce Południowej, bywa też w USA, z wykładami i odczytami o Ameryce Południowej (której jest autentycznym znawcą).

Mnie jego emigracja ani grzeje, ani ziębi. Problem jest tylko z tymi, dla których przez lata Cejrowski robił za naczelnego obrońcę wartości chrześcijańskich, kogoś, kto bezkompromisowo nie boi się bronić „ciemnogrodu”.

Jest jeszcze kilka śmiesznych spraw, w związku z oświadczeniem Wojciecha Cejrowskiego o wyjeździe do „wolnego kraju”, Ekwadoru.

Continue Reading →

Platforma: kołtunizm vs. eudajmonizm

Czy Platforma Obywatelska jest partią pluralistyczną, wielowątkową? Jeżeli ktoś miał wątpliwości – to działania i wypowiedzi niektórych z jej członków powinny to rozwiać. W tej formacji znajdzie się miejsce i dla krakowskiego polityka, któremu się wydaje, że żyje w czasach „Teczki Stańczyka” i modernisty, który uprawia politykę w wersji popowej.

Janusz Palikot to człowiek i polityk, który ma zdolność do kontrolowanych prowokacji, właśnie bardziej w stylu pop, niż politycznych. Przynosi to jednak zamierzone efekty, ponieważ stymuluje poglądy i poprzez ekstrawaganckie stawianie pytań i zachowanie posła – wywołuje konkretne, pożądane przez niego reakcje przeciwników politycznych.

Jego polityczny perfomance z koszulką z napisem „Jestem gejem” miał wskazać na to, że każdy może i powinien w Polsce czuć się dobrze i być tolerowany – gej, Żyd, inne osoby marginalizowane z różnych względów. Zadając pytanie o zdrowie Lecha Kaczyńskiego na swoim blogu – wywołał dyskusję o tym, jaki margines życia prywatnego może – a jaki tylko powinien – być skrywany przez osobę publiczną. Właśnie przez osobę, która pracuje dla państwa, wręcz mu służy – i co do zdrowia której powinniśmy posiadać wiedzę. Nie dla potrzeby prywatnej ciekawości – lecz dla dobra społeczeństwa i państwa.

Palikot jest niebezpieczny – ale nie dla obywatela, nie dla państwa i jego porządku publicznego – ale dla kołtuna, któremu zadanie trudnych pytań burzy jego sztuczne poczucie bezkarności i wywyższenia ponad społeczeństwo.

Lech Kaczyński zgodził się na wydanie oświadczenia o swoim stanie zdrowia, w formie publicznej opinii lekarzy.
I wreszcie wszyscy się dowiedzą, czy zachowania Lecha Kaczyńskiego mają racjonalne podłoże w jego stanie zdrowia, czy może jednak są przyczyną cech wrodzonych i nabytych w trakcie jego kariery życiowej.

Palikot oczywiście stosuje zabieg i formułę prowokacji także w swoich utylitarnych celach, dla zapewnienia sobie publicity, ale jednocześnie działa w interesie publicznym, nagłaśniając przy okazji działania swojej komisji sejmowej, która ściga urzędnicze patologie. A że realizuje swoje poczucie hedonizmu, jako miłośnik życia – to jest to wartość dodana.

Continue Reading →