TVP łączy PiS i SLD

Dyskusja o nowej ustawie medialnej jest zażarta i pełna niespodziewanych zwrotów. Projekt Platformy Obywatelskiej, który lada moment zostanie zawetowany przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego i wróci z powrotem do Sejmu – jest, jak wszyscy doskonale wiedzą – tylko protezą prawną, mającą na celu wymiecenie z mediów publicznych „złogów” po Prawie i Sprawiedliwości.
Oczywiście trwa nieodłączna dyskusja dziennikarzy, medioznawców, ludzi kultury (tej „wyższej”, bo innych się nie dopuszcza) o roli mediów w życiu społecznym i publicznym – i oczywiście o „misji”. Zostawmy jednak misję – każdy, kto obserwuje tą dyskusję, wie, że słowo to jest tylko zabiegiem erystycznym – umiejętnie wplatanym w argumentację, która służy tak naprawdę tylko zachowaniu stołków i wpływów.

Wiadomo, że do odrzucenie veta prezydenckiego głosów PO i PSL nie wystarczy – trzeba jest głosów innych – oczywiście nie PiS, tylko SLD i pozostałego lewicowego planktonu parlamentarnego. Ale oczywiście – w obronie misji i niezależności musi być coś za coś.

Po stronie obrońców „wolności i pluralizmu”mediów mamy „niezależnych” dziennikarzy i ludzi mediów, głównie niezależnie popieranych przez… PiS. Ciekawe, nieprawda? I właśnie ci dziennikarze dla obrony swoich… stołków i synekur są gotowi na pakt z każdym, kto zapewni im dalsze działania – i czerpanie korzyści… z naszego abonamentu i reklam.

Wiadomo – lewica to panna już starszawa, lekko łysiejąca, cześć członków od niej odpada (SDPL) – ale jednak posażna jeszcze w mandaty sejmowe. I trzeba o nią zabiegać. PO nie robiło tego skutecznie – PiS przez swoich wiernych stronników działa sprawniej – i bez skrupułów.

W sobotę 3 maja, w trakcie posiedzenia Rady Programowej TVP Piotr Gadzinowski został wybrany członkiem prezydium tego „niezależnego” ciała, które dba o pluralizm i swobodę telewizji, o to, aby były przestrzegane normy programowe i właśnie misja. Na czele tego ciała stoi redaktor Janina Jankowska – z którą miałem już przyjemność polemizować – oczywiście – całkowicie niezależna politycznie, popierana przez PiS.
Gadzinowskiego poparli inni niezależni działacze tego gremium, w tym Jan Ołdakowski, Jarosław Rusiecki i Anna Sobecka (posłowie PiS); Daniel Pawłowiec i Krzysztof Bosak (dawni posłowie LPR); Janusz Maksymiuk i Elżbieta Wiśniowska (byli parlamentarzyści Samoobrony) – i oczywiście sama Pani Janka, jak familiarnie jest nazywana w post styropianowym środowisku. Resztę składu tego ciała stanowią twórcy kultury… z partyjnymi rekomendacjami…ale oczywiście – niezależni

Continue Reading →