Kołtuny w szalikach, czyli polactwo

Sam jestem kibicem. Okazjonalnym coraz bardziej, ale jednak kibicem. Kibicuję zawsze lepszym, czasem Polakom. Nie traktuję kibicowania jako przeżycia duchowego, z odniesieniami kulturowymi i socjologicznymi, choć z racji młodzieńczych zainteresowań mitologią, czytałem „Dysk olimpijski” Parandowskiego, a i rzeczy Platona na temat sportu nie są mi obce. O fair play słyszałem i wiem, że powinno się to odnosić do wszystkiego, co ze sportem jest związane. Do kibiców też.

Mecz znany, Polska – Austria oglądałem, spokojnie, bo polska piłka nożna skończyła się dla mnie już dość dawno, dokładnie w szatni, w roku 1986, kiedy Boniek powiedział, że Polacy długo będą tęsknili do sukcesów, które były jego i jego kolegów autorstwa. Sprawdziło się w całej rozciągłości.
Oglądałem ten mecz spokojnie z tego też powodu, że w oczach miałem mecz Chorwatów z Niemcami, i jestem przekonany, że Polacy szans nie mają żadnych. Jeden piłkarz na poziomie, jedno objawienie in spe – reszta nędza. Saganowski, który gra ogony w II. ligowym klubie na Wyspach miał być zbawieniem… Tylko niepoprawni idioci i ci, co z piłki żyją – mogli mieć wątpliwości i nadzieje. Potem była znana scena z 92 minuty, z sędzią Webbem.

Continue Reading →

Czytanki (nie)oszołomów 2008 – 06 – 14

Blogerzy w większości są raczej anonimowi. Poza tymi, którzy są dziennikarzami, politykami, piszącymi na tematy niekontrowersyjne, lub mają taką pozycję, że im wolno. Są jednak tacy, którzy piszą pod własnym nazwiskiem, jednocześnie nie stroniąc od tematów ostrych i pokazując odbiegające od polskiej „normy” poglądy.

Jednym z nich jest Tomek Łysakowski, młody, ale już dość znany socjolog. Wykładowca na SWPS, komentator, ateista. Zapewne czytelnikom mojego bloga znany – a jak nie – warty poznania.

Dziś jeden z jego artykułów, na temat, który w Polsce może wzbudzać furię w „zdrowej, katolickiej tkance narodu”.

——————————————————————————————————————-

Continue Reading →

Muzyka weekendowa – RHCP

Dziś poszedłem trochę na łatwiznę. Choć życie członków było co najmniej burzliwe, dla wielu tragiczne i nie łatwe.

Red Hot Chilli Peppers – grupa wspaniała, mająca tak naprawdę już 30 lat, bo główni i jedyni pozostali w zespole członkowie – Anthony Kiedis i Michael Balzary pierwszy zespół założyli w Los Angeles już w roku 1978.
Zespół miał wzloty i upadki, jego drogę znaczy heroinowy szlak i trupy. Ale muzyka broni się doskonale – a ostatni podwójny album – Stadium Arcadium – jest jednym z najlepszych.
Grają rock, klasyczny i z elementami funku.
Dla mnie pierwsza 10. w historii rocka – a na pewno przed znienawidzonym przeze mnie U2…

[youtube=watch?v=Tn28aGYytxs]

Oficjalna strona zespołu

Inne nagrania – na blogu video.

I miłego weekendu.

Azrael

  • Facebook