Dziś poszedłem trochę na łatwiznę. Choć życie członków było co najmniej burzliwe, dla wielu tragiczne i nie łatwe.
Red Hot Chilli Peppers – grupa wspaniała, mająca tak naprawdę już 30 lat, bo główni i jedyni pozostali w zespole członkowie – Anthony Kiedis i Michael Balzary pierwszy zespół założyli w Los Angeles już w roku 1978.
Zespół miał wzloty i upadki, jego drogę znaczy heroinowy szlak i trupy. Ale muzyka broni się doskonale – a ostatni podwójny album – Stadium Arcadium – jest jednym z najlepszych.
Grają rock, klasyczny i z elementami funku.
Dla mnie pierwsza 10. w historii rocka – a na pewno przed znienawidzonym przeze mnie U2…
[youtube=watch?v=Tn28aGYytxs]
Inne nagrania – na blogu video.
I miłego weekendu.
Azrael




w bardzo wielu sprawach „niestety”
”tylko” zgadzam się z Tobą,Azraelu,ale w sprawie u-cwaj muszę już identyfikować się z Tobą w 100%.
Przyznaję;nie wiem dlaczego,ale ja ich po prostu nie trawię…może za timbre głosu wokalisty,może za ich kompozycje ze wspaniałymi momentami i żenującą szmirowatą resztą?Za brak czegośtam…
Jak mawiają Bracia Czesi:to ne je ono…
Nie trawie ani jednch , ani drugich …..
http://pl.youtube.com/watch?v=k4kTnP5VJ1k&feature=related
and
http://pl.youtube.com/watch?v=c7M1Se-p7uk
Pozdrowienia
Wieszczu – Neil Young jest u mnie baaardzo wysoko. Być może nawet the best…
Pozdrawaim