
Po wyborach październikowych 2007 roku wydawało się, że rządy Donalda Tuska i szybko przez niego stworzonej koalicji będą pozbawione jakichkolwiek konotacji ideologicznych. Że możemy się raczej spodziewać spokojnego okresu rządów, bardziej technokratycznego, bez napięć społecznych, a już bez konfliktów ideologicznych na pewno. Okazało się, że bardzo się w tej materii pomylono, ponieważ spór ideologiczny, a ściśle, spór pomiędzy Kościołem a państwem – i społeczeństwem – toczy się stale. Można śmiało napisać, że jego temperatura jest tak wysoka, jak nie była od ponad 10 lat.
Praktycznie od samego początku Kościół Katolicki jest w natarciu. Główne tematy sporu, to sprawa zapłodnień in vitro, religia w szkołach – a ostatnio najważniejsza sprawa, dla kobiet – kwestia ich prawa do aborcji. O tym później.





Najnowsze komentarze