Polak liderem w klasie Finn

Napisałem, że będę kibicował głównie polskim żeglarzom. I chyba mam nosa…

Za PAP;

Rafał Szukiel (AZS UWM Olsztyn) jest liderem olimpijskich regat klasy Finn po dwóch rozegranych w sobotę wyścigach.

Polak zajął trzecie miejsce w inauguracyjnym wyścigu, ustępując Grekowi Emiliosowi Papathanasiou i Amerykaninowi Zachowi Railey’emu, a w drugim przegrał tylko z mistrzem olimpijskim z Aten, Brytyjczykiem Benem Ainslie’em.

Po dwóch wyścigach na olimpijskim akwenie w Qingdao Szukiel ma pięć punktów i wyprzedza Raileya – 7,0 oraz Ainslie’a i Kanadyjczyka Christophera Cooka – po 11,0.

Trzeba trzymać kciuki!

Azrael

Stracony gambit Saakaszwilego

Micheil Saakaszwili przegrał. Przegrała też Gruzja, przegrała moralne i polityczne prawo do Osetii i Abchazji. Nie wygrała też oczywiście Rosja, bo bomby na Gori i inne miejscowości Gruzji nie zostaną zapomniane. Przegrała Unia Europejska, która jest bezradna wobec tego konfliktu, przegrały Stany Zjednoczone, które chciały tu (również rękami Polski) zbudować swoją strefę wpływów. Przegrała Polska, swoje interesy partnerstwa wschodniego i nowego ładu energetycznego, jako chciała na linii Saakaszwili – Juszczenko – Kaczyński zbudować. I przegrały już setki, a może tysiące niewinnych ludzi, którzy stracili życie w wyniku działań wojennych.

Rzadko się zdarza, aby przywódca kraju w ciągu 24 godzin odstrzelił sobie głowę, zniszczył stabilizację swojego kraju i swoja karierę polityczną. Czytając i słuchając doniesień Andrzeja Mellera, korespondenta „Tygodnika Powszechnego” z terenów objętych wojną – wiadomo, że Gruzini swemu prezydentowi nie darują. Jego kariera dobiega końca.

Continue Reading →

Mały bohater

Kim był mały chłopiec, który wraz z YaoMing’iem wprowadził wczoraj na stadion chińską reprezentację?

xinsrc_4220805082322953245216.jpg

(zdjęcie pochodzi ze strony: http://news.xinhuanet.com/english/2008-08/08/content_9057855.htm)

Nazywa się Lin Hao, ma 9 lat i jest jednym z tych, którzy ocaleli z niedawno mającego miejsce tragicznego trzęsienia ziemii w prowincji Syczuan.

Gdy rozpoczęły się wstrząsy, chłopiec został uwięziony przez walący się budynek szkoły. Na szczęście przeżył i bez większych obrażeń udało mu się znaleźć wyjście z ruin.

Wydostał się tylko po to, by po chwili wrócić po swoich szkolnych kolegów – odniósł przy tym liczne obrażenia – najbardziej widocznym jest wciąż nie zagojona rana na głowie.

[Źródło: Zapiski z Państwa Środka]