Koniec Waszczykowskiego

Tarcza antyrakietowa wraca na scenę polityczną w dość nieoczekiwanej formie.

Najpierw Lech Kaczyński przywołując konflikt kaukaski oświadczył beztrosko w wywiadzie dla telewizji publicznej, że wojna gruzińsko – rosyjska jest dowodem na to, że tarcza w Polsce powinna być… Oczywiście, jako ochrona przed rosyjskim imperializmem. Politycy koalicji, między innymi poseł Graś przytomnie oświadczyli, że tych dwóch spraw łączyć nie należy. Sygnał w eter jednak poszedł, a rosyjskie odbiorniki są wyczulone – i nie omieszkają tego Rosjanie wcześniej, czy później wykorzystać.

Dzisiejszy dzień przyniósł natomiast wywiad „Newsweeka” z jeszcze obecnym podsekretarzem stanu MSZ, Witoldem Waszczykowskim, byłym już polskim negocjatorem ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie tarczy.
Wywiad wymyka się standardom politycznym (nie polskim, bo w Polsce cała polityka jest poza standardami), panującym w dyplomacji. Waszczykowski zdradza tajemnice rozmów polityków ścisłego kierownictwa rządu, czyli rozmów, które powinny być objęte dyskrecją. Twierdzi w rozmowie z dziennikarzem, że wynegocjował w USA umowę, która według niego mogła być gwarancją bezpieczeństwa, ale politycy, w tym Donald Tusk i Radosław Sikorski jej nie zaakceptowali, ponieważ, według niego, nie przyniosłaby ona korzyści rządowi Donalda Tuska.

Continue Reading →

Mandżukuo na Kaukazie

Wielu komentatorów zachodzi w głowę, co skłoniło Micheila Saakaszwilego do wejścia zbrojnego na teren zbuntowanej prowincji Osetii Południowej. Bo w to, że puściły mu nerwy, że zareagował emocjonalnie na działania osetyńskich separatystów – nie wierzy chyba nikt.

Wydaje się, że akcja Gruzinów musiała być w tym, czy innym stopniu uzgodniona ze służbami specjalnymi USA. Jest niewykluczone, że projekt wejścia i „blitzkriegu” w Osetii był planem amerykańskich i izraelskich służb. Wskazuje na to i termin realizacji (pierwszy dzień Igrzysk Olimpijskich w Pekinie) i aktywność doradców izraelskich na terenie Gruzji.
W związku z tym rodzi się pytanie, czy „europejski partner strategiczny” czyli Polska, w osobie Lecha Kaczyńskiego była powiadomiona o zamierzeniach gruzińskiego prezydenta – czy to partnerstwo nie obejmowało takich kluczowych spraw. Niezależnie od tego, jak jest odpowiedź – to pozycja Lecha Kaczyńskiego i jego udział (lub brak udziału) w decyzjach Saakaszwilego stawia pod znakiem zapytania te relacje.
Jeżeli Kaczyński wiedział i nie odwiódł Saakaszwilego od awantury osetyjskiej – oznacza to, że realizm polskiego prezydenta jest na poziomie dziecka z klasy podstawowej. Jeżeli nie wiedział – to znaczy, że zaufanie Saakaszwilego do naszego prezydenta jest na mniej niż niskim poziomie.
Polska, jako promotor Gruzji w NATO stara się teraz wspomóc Grzuję jak może. Tylko, że jest to o dwa kroki, a właściwie – o dwa dni za późno. O dwa dni awantury Saakaszwilego.

Continue Reading →