Politykę robi się na zimno

Polityka, w tym szczególnie zagraniczna, powinna być prowadzona z zimną głową. Im sytuacja jest gorętsza, im zagrożenia są poważniejsze – tym kalkulacje polityczne powinny być bardziej realistyczne i wyważone.

Lech Kaczyński jest w wyjątkowej sytuacji, jak to zauważył w jednym ze swych komentarzy Bartosz Węglarczyk – jest to dla niego „wóz albo przewóz” – problem konfliktu gruzińskiego jest dla niego testem na to, jaką pozycję zajmie na arenie międzynarodowej.

Kaczyński był bezkrytycznym promotorem Micheila Saakaszwilego na arenie międzynarodowej, w NATO i Unii Europejskiej. Niestety – właśnie Saakaszwilego, a nie Gruzji. Gdy wybuchł kryzys wewnętrzny w tym kraju, pod koniec 2007 roku – Kaczyński jednoznacznie opowiedział się za Saakaszwilim, przeciwko jego opozycjonistom. Swego czasu podobny błąd robił Aleksander Kwaśniewski wobec prezydenta Ukrainy, Kuczmy – ale w odpowiednim momencie, w czasie pomarańczowej rewolucji w Kijowie, stanął na wysokości zadania, i to między innymi dzięki jego działaniom Ukraina zachowała stabilizację państwową i integralność terytorialną.

Trzeba wyraźnie się spytać – w czyim interesie działa obecnie Lech Kaczyński? Czy działa w interesie Gruzji, Polski, czy może w interesie zupełnie oderwanym od spraw publiczno – państwowych. Czy broni pozycji Polski i jej bezpieczeństwa, czy interesów obcych? Nie chodzi tu oczywiście o zamierzenia, intencje Lecha Kaczyńskiego – bo nie mam prawa nie wierzyć w jego szczere intencje – lecz o ich efekty.

Continue Reading →