Czym się różni mąż stanu?

Stary surrealistyczny dowcip brzmi;

- Czym się różni wróbelek?

- Nie wiem…

- Bo ma jedną nóżkę bardziej…
No właśnie – czym się różni mąż stanu… od Lecha Kaczyńskiego? Tu odpowiedź jest dużo łatwiejsza; Mąż stanu wie co, kiedy i w jakimi celu powiedzieć. Na wiecu, do mediów, do innych partnerów politycznych. Mąż stanu wie, że słowo wyleci… wróbelkiem – a może wrócić… zakręconym kurkiem z paliwem albo szlabanem na mięso.

Przejrzałem sobie wypowiedzi i działania różnych polityków w sprawie konfliktu kaukaskiego.
I tak, kiedy Kaczyński puszył się na wiecu w Tbilisi, stając na palcach, niczym Pszoniak w „Dantonie” Wajdy, na trybunie Stanów Generalnych, przed gruzińskim tłumem, Sarkozy w tym czasie spokojnie rozmawiał na zapleczu z Saakaszwilim, negocjował z Miedwiediewem, plan pokojowy – i po wizycie w Moskwie ustalił sześciopunktowy plan pokojowy, dający Gruzji perspektywę pokoju. Nie wojny, jaką chciał nasz Napoleon dla ubogich rozpętać z Rosją.

Teraz, kiedy Rosja nie do końca wypełnia swoje zobowiązania – Sarkozy grozi zwołaniem Rady Europejskiej, ale jednocześnie nie oskarża Rosji o to, że stosuje metody postsowieckie, jak to robi Lech Kaczyński. Więcej – prezydent Francji i jednocześnie in spe prezydent całej Unii – wykorzystuje wszystkie narzędzia dyplomatyczne nacisku na Rosję, aby szybciej wyszła z Gruzji, jednak nie przesądza, kto tak naprawdę jest winny za wybuch walk. Nicolas Sarkozy wie, że język dyplomacji, umiejętnie stosowany, jest bardziej skuteczny od jarmarcznego wrzasku.

Angela Merkel uznała, że lepiej będzie najpierw pojechać do Soczi i spotkać się z prezydentem Rosji, dając sygnał, kto jest w tej sytuacji w dalszym ciągu ważniejszy. – nie tylko dla Niemiec, ale dla całej UE. Potem pojawiła się w Tbilisi, gdzie złożyła twardą deklarację, że kraje Unii widzą Gruzję w NATO – i to może nawet szybciej, niż by to jeszcze się w kwietniu, w Bukareszcie wydawało. Oczywiście, ta deklaracja była wypowiedziana bardziej w stronę Moskwy, niż w kierunku Gruzinów – ale język użyty w jej wypowiedzi nie zamyka drogi kanclerz Merkel dla roli mediatora – i przyjaciela, w biznesie, Moskwy. Jest to też czytelny sygnał, że stanowisko Unii będzie ustalane wspólnie – a nie może zostać narzucone przez Lecha Kaczyńskiego i jego towarzyszy z samolotu do Tbilisi. I dzisiejsze wezwanie Kaczyńskiego i Adamkusa do przyjęcia przez NATO tak zwanego MAP, czyli planu wejścia Gruzji w struktury tego paktu obronnego – to przysłowiowa „herbata po obiedzie”.

Najostrzej – i jednocześnie najbardziej racjonalnie zachował się partner Lecha Kaczyńskiego od negowania roli Traktatu Lizbońskiego i częstych lunchy, na jakie Kaczyński latał do Pragi – Vaclav Klaus.

Patrząc trzeźwo na sytuację na Kaukazie, na wszystkie niuanse, gry interesów, może gry operacyjne służb, zaopatrzony zapewne w rzetelne analizy i scenariusze, jakie mogą zostać zrealizowane – Klaus powiedział w wywiadzie dla prasy, że;

„Pod względem odpowiedzialności za wywołanie wojny rola gruzińskiego prezydenta, rządu i parlamentu jest bezdyskusyjna i ewidentnie fatalna. Odrzucam obłudę, która twierdzi: to się już stało, nie pytajmy się dlaczego, trzeba znaleźć rozwiązanie”.

Klaus nie patrząc na ilość wspólnie wypitego wina z Kaczyńskim, negatywnie ocenił jego działania w sprawie konfliktu.

Klaus potrafił oddzielić to, co się dzieje w tej chwili w Gruzji, od przyczyn konfliktu. Zapewne pamięta to, co się działo w początku lat ’90 na terenie Osetii Południowej i Abchazji i zapewne również pamięta, że reżim Saakaszwilego ma tyle wspólnego z demokracją, co taboret o trzech nogach z fotelem.

Wojna kaukaska nie upoważnia nikogo do tego, aby znów próbować wskrzeszenia zimnej wojny, starają się jednoznacznie ubrać Gruzję w strój bezwzględnego agresora. Rusofobiczna retoryka jest w widocznym konflikcie z „zapominaniem” o tym, co się działo z Polakami na przykład na Wołyniu, przy okazji ostatniej rocznicy mordów Polaków, jak to słusznie zauważył między innymi europoseł Sylwester Chruszcz.

Wszystkie „sukcesy” Lecha Kaczyńskiego, łącznie z tarczą antyrakietową, jego słowa i wypowiedzi wyglądają z perspektywy Europy za śmieszne, czasem irracjonalne i bez głębszego sensu i znaczenia. Tylko śmiech i wzruszenie ramion po tym zostaje…

Azrael

0 Thoughts on “Czym się różni mąż stanu?

  1. No coz psychoza depresyjno maniakalna trapi ,Kaczynskiego z Sakaszwilim to widac.Pozdrawiam.

  2. Jacek A. R. on 18/08/2008 at 21:29 said:

    - będąc bardzo podobnego zdania na temat Urzędującego Prezydenta, cały czas wszelako pamiętam, iż i On, i wiele innych postaci z naszego życia publicznego nie zostały „przywiezione na czołgach”, lecz są rezultatem naszych, własnych, suwerennych wyborów. Czy suwerennych ? na pewno tak, wszelako świadczą one o naszym przygotowaniu do dokonywania odpowiedzialnego, świadomego, dojrzałego wyboru, o tym, jak rozumiemy i realizujemy naszą wolność. I to zdaje mi się być główną bolączką, problemem naszej rzeczywistości.

  3. Piotr Chmielarz on 18/08/2008 at 22:51 said:

    Giospodarzu w końcowym zdaniu się chyba pomyliłeś powinno być

    „Wojna kaukaska nie upoważnia nikogo do tego, aby znów próbować wskrzeszenia zimnej wojny, starają się jednoznacznie ubrać Rosję w strój bezwzględnego agresora. Rusofobiczna retoryka jest w widocznym konflikcie z „zapominaniem” o tym, co się działo z Polakami na przykład na Wołyniu, przy okazji ostatniej rocznicy mordów Polaków, jak to słusznie zauważył między innymi europoseł Sylwester Chruszcz.”

    a jest

    Wojna kaukaska nie upoważnia nikogo do tego, aby znów próbować wskrzeszenia zimnej wojny, starają się jednoznacznie ubrać Gruzję w strój bezwzględnego agresora. Rusofobiczna retoryka jest w widocznym konflikcie z „zapominaniem” o tym, co się działo z Polakami na przykład na Wołyniu, przy okazji ostatniej rocznicy mordów Polaków, jak to słusznie zauważył między innymi europoseł Sylwester Chruszcz.

    Ja to przynajmniej tak rozumiem po tym jak prześledziłem tok twoich wypowiedzi na temat wojny na kaukazie chyba, że przechodzisz na stronę Kaczyńskiego

  4. Jacek.A.R. Tylko mezalians Rydzyka z Kaczynskimi doprowadzil ich do wladzy.Ludzie wkurzeni afera Rywina sluchajacy jak to sa okradani,manipulowani,obiecywano im gruszki na wierzbie,lecz nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo.Kaczynscy sa skonczeni raz a dobrze.Mysle ze wszyscy przejrzeli na oczy.I pomyslec ze wystarczylo zeby Dorn zostal odsuniety przez wodza,a wodz nie moze dojsc do ladu ze soba,kim byl przy nim Dorn ?.I czym jeszcze zblazni sie wodz?

  5. Piotr Chmielarz on 18/08/2008 at 23:51 said:

    ja bym tego nie był taki pewien zawsze coś te wampiry wymyślą najlepszy sposób to srebrna kulka albo kołek w serce dodatkowo kula w łeb i po sprawie.

  6. Jacek A. R. on 19/08/2008 at 00:26 said:

    nie polemizując z Przedmówcami, pragnąłem jedynie podkreślić, iż niezależnie od sytuacyjnego odreagowania takich czy innych układów i sytuacyjnego lub długofalowego „skończenia się” takich czy innych postaci, one wszystkie zostały powołane na swoje stanowiska/pozycje przez NAS jako elektorat, w trybie procedur naszych własnych wyborów demokratycznych.

  7. RMPL on 19/08/2008 at 01:28 said:

    Rydzyk może tłumaczyć 5 góra 10 % poparcia – oni dostali znacznie więcej. Znam ludzi którzy poparli PiS w wyborach 2005 i co więcej popierają go nadal, choć zdecydowanie nie są moherami czy sterowanymi radiowo słuchaczami, nie są też ludźmi „prostymi”, czy słabo wykształconymi lub mało inteligentnymi. Natomiast są to osoby które zdecydowanie charakteryzuje zdecydowanie wyższy poziom nieufności lub czasem wręcz podwyższony w stosunku do normy poziom lekkiej paranoi. Tłumaczą że choć wiedzą że PiS jest przaśny i ograniczony to jednak…uczciwy. W wielu komentarzach czytam ze choć to co czyni prezydent jest idiotyzmem to trudno mu zarzucić złe intencje…itd
    Swoiste lenistwo i piarowości Platformy nie pomaga w przekonaniu tych osób a alternatywy po prostu nadal brak. Albo więc PO się zmieni albo musi powstać alternatywa bo inaczej układ się zakonserwuje i co 4 lata będziemy zmieniać marność na schizofrenię i z powrotem. W zmianę PiS nie za bardzo wierze – to towarzystwo w wypadku braku Kaczyńskich zagryzie się nawzajem.
    Dzisiejszy sonadaż z 55% PO mnie dobił ! Za co te 55% ? Za totalne nic w kraju ? Za to że Tusk uronił łezkę nad ofiarami twistera ? Za to że podpisze umowę o tarczy której te 55% przecież nie chce ? Miałem nadzieję że jak im spadnie do 25% to się wezmą za siebie ale tak … masakra. Donald będzie sobie w dobrym humorze drzemał do 2010…
    Głosowałem na PO i w 2005 i w 2007 bo z dwojga złego (reszty tałatajstwa nawet nie skomentuje) PO przynajmniej sprawia wrażenie partii przy zdrowych zmysłach tak w polityce krajowej (głownie gospodarczej) jak i zagranicznej.Do tego PiS jest dla mnie zbyt lewicowy w gospodarce i zbyt prawicowy w światopoglądzie.
    A uważam że głos (każdy głos) nie powinien się nigdy marnować – najgorzej czynią ci co zostają w domu bo nie są w stanie podjąć decyzji. Jestem zwolennikiem przejrzenia co też dana partia oferuje mnie konkretnie – czy to w sferze gospodarczej, poglądowej lub dowolnej innej (pomijając bzdetne obietnice gwiazdek z nieba za darmo).
    Słucham czasem ludzi którzy jojczą czego to im Tusk nie obiecał, że druga Irlandia etc.
    Jak rany ! Czy w naszym kraju ludzie są aż tak naiwni i w sumie ograniczeni ?

  8. Tak wybraliśmy i teraz ponosimy tego skutki. Problem w tym, że pewne słowa czy działania (lub ich zaniechanie) spowodują w efekcie, ze coraz mniej będziemy mieć do powiedzenia w Europie. Z nieobliczalnymi politykami nikt nie będzie chciał mieć do czynienia.
    http://mojapolskadomowa.blox.pl/2008/08/Nasze-miejsce-w-Europie.html

  9. Olek51 on 19/08/2008 at 06:55 said:

    hanno (sierpień 18th, 2008 at 22:54), piszesz że ludzie byli wkurzeni aferą Rywina, dobrze, tylko czy ta afera rzeczywiście miała miejsce, czy była tworem medialnym, wygenerowanym przez spółkę Agora w obowie przed ustawą antykoncentracyjną w mediach (co zresztą jest standardem w UE), która pomogła naszej mało europejskiej prawicy odsunąć SLD od władzy. Cała afera zakończyła się skazaniem na wątpliwych podstawach Lwa Rywina, nawet przeety przez PiS wymiar sprawiedliwości nie potrafił znaleźć GTW (grupy trzymającej władzę), jedynym, co sie udało to kompletne zdemolowanie sceny politycznej przez zwycięski wówczas POPiS.
    Azraelu, poruszasz wątek prezydenta Klausa. Akurat mieszkałem w Czechach na przełomie 1989/1990, zauważ, w tym czasie budowano w tej samej technologii Temelin i Żarnowiec, Klaus nie pozwolił zatrzymać budowy, Mazowiecki z Syryjczykiem woleli wdeptać dobrych parę miliardów naszych pieniedzy (tak między 3 a 4 mld USD) w błoto. A Klaus miał przez cały czas autobus Greenpeace na Můstku, z hałaśliwymi, choć niezbyt licznymi pikietami przeciw energetyce jądrowej. Zresztą gdyby porównać koszty transformacji w Czechach i Polsce, w tym utratę miejsc pracy, wypadamy co najmniej żałośnie. Z resztą tekstu of course zgadzam się w całej rozciągliwości.

  10. Khair el-Budar on 19/08/2008 at 07:04 said:

    RMPL – dziękuję Allahowi, że PO „nic nie robi” – ktoś kto w ostatnich latach prowadził działalność gospodarczą i co tydzień zaskakiwany był zmianami w przepisach – bardzo często sprzecznymi – dzisiaj może skupić się na tym czym ma się zajmować – czyli prowadzeniem dzialałności. Nie wiem co to za mit – że „dobry rząd” to taki który w 3 miesiące przeprowadza pół miliona zmian w przepisach? Wiele dzisiejszych rozwiazań jest głupich, i wiele przepisów nieczytelnych – ale zgodnie z rzymską maksymą – dobre prawo to stare prawo – dobrze by było gdyby jak już się z nimi nauczyliśmy żyć, żeby nam ktoś znowu nie „poprawiał’ życia przy pomocy nowych przepisów. Pamiętam czasy SLD czy nie tak odległe czasy PiS-u, gdy moja księgowa co tydzien ze strachem otwierała dzienniki ustaw, i siedząc na telefonie gdybała z koleżankami w fachu jak można rozumieć zapisy tam umieszczone. Nikt wtedy nie nadążał ze zmianami kodyfikacyjnymi – a na pytanie w US jak to interpretować – urzędnicy wzruszali ramionami. Może przyszła pora na odpoczynek?

  11. Nonna on 19/08/2008 at 08:44 said:

    Olek51 19th, 2008 at 6:55 – zgadzam sie z Tobą. Obecna sytuacja została wypracowana conajmniej w wtedy, gdy zlikwidowano już realizowany program energetyki jądrowej (zakupiony reaktor, przygotowane przez lata, wyspecjalizowane kadry energetyków jądrowych) i wprowadzenie ogłupiającej reformy szkolnej, wraz z religią, jako najwazniejszym przedmiotem. Wystarczyło tych kilkanaście lat i sredniowiecze, to w porównaniu z początkiem XXI wieku – światły i postępowy okres.
    Ze wszechmiar, pociągnięcia pierwszego rządu i nadany kierunek wpływaja na dzisiejszą sytuację polityczną, społeczną, na świadomość społeczeństwa, częstokroć już wykluczonego poza nawias decyzyjny. Tylko masie bezmózgowej, którą karmiono dogmatami KK, miast matematyki i logiki – można wmówić że zbrojenia atomowe ( tarcza! ) są korzystniejsze, niż nakłady na ochronę zdrowia, warunki życia, powszechną nowoczesną edukację i oczywiście energetykę jądrową, stymulującą wszystkie te dziedziny.
    Jestem bezposrednią ofiarą tych pierwszych decyzji transformacyjnych. Jako wykształcony fizyk reaktorów jadrowych – od 1992 r na bruku… W urzedzie pracy zasugerowano mi (jako osobie „majacej coś wspólnego z nauką” ) przeprowadzanie jako znak STOP dzieci przed szkołą przez ulice…

  12. weramax on 19/08/2008 at 08:51 said:

    Witam wszystkich,
    mam pytanie, czy ktoś z was natknął się na komentarz któregoś z naszych polityków jaki mamy plan B w przypadku zawieszenia ( lub ograniczenia) kontaktów handlowych, naukowych i innych przez Rosję w ramach ochłodzenia wzajemnych relacji ? Jestem tym zainteresowany – jesienią mieliśmy wejść na rynek rosyjski z nowymi propozycjami handlowymi i współpracy badawczej w kilku dziedzinach . Czy ktoś opublikował jakąś prognozę zmian w wymianie handlowej w związku z nową sytuacją polityczną ( prognozę przygotowaną , oczywiście wcześniej , przed konfliktem) ? Czy takie prognozy to kompetencja BBN ? Ale kto miałby się w BBN tym zająć ? Czy wysyłanie maili do BBN ma sens ?

  13. Nonna on 19/08/2008 at 09:53 said:

    Na blogu Eine’go wiersz JPII – na czasie, czy to wystarczy?

    ROBOTNIK Z FABRYKI BRONI

    Nie wpływam na losy globu, nie wszczynam wojen.
    Czy idę z Tobą, czy przeciw Tobie – nie wiem.
    Nie grzeszę.
    Dręczy mnie właśnie to, że nie ja wpływam i nie ja grzeszę,
    że toczę drobne zakrętki i gotuję fragmenty zniszczeń,
    a nie ogarniam całości, nie ogarniam doli człowieczej.

    Ja tworzyłbym inną całość i inną dolę (lecz jakże bez fragmentów?)
    w której ja sam zarówno, jak każdy inny człowiek
    byłby tą sprawą, rzetelną i świętą,
    której nikt nie przekreśli w uczynkach
    i nie zakłamie w mowie.

    Świat, który tworzę, nie jest dobry -
    lecz ja nie tworzę złego świata!
    Czy to wystarcza?

  14. Azraelu,
    jakbyś wyjął moje myśli…
    ***
    Olku,
    Czesi są pragmatykami. Prezydent Klaus, konserwatysta a myśli logicznie i nie ulega fobiom, co w Polsce jest ewenementem. To co zrobił minister Syryjczyk jest skandalem o niewyobrażalnych skutkach.
    ***
    Weramax,
    nie oczekuj niczego rozsądnego ze strony BBN. W swoim kwartalniku prezentują analizy dot,. energetyki i polityki energetycznej, które opierają na artykułach …z gazetek parafialnych.

  15. RMPL. Ja mysle ze tego elektoratu bylo troche wiecej .Nawet 25 proc,babcie tez potrafia przekonac,ale tylko raz,teraz kazdy majac na wzgledzioe co sie dzialo,bedzie wybieral sensownie, gdyz inaczej bedziemy musieli przyznac ze jest chore nasze spoleczenstwo.Coz mozna powiedziec o uczciwosci PiS ? przeciez ich afery opisal juz dawno NIE,teraz byla tylko kontynuacja ,zauwazyc tez trzeba ze ci ktorzy w tych aferach byli postaciami pierwszoplanowymi,byli gleboko ukryci w spolkach ,czasem opisywani w prasie ,lecz elektorat radiomaryjny wierzy tylko ND.Na to sie nic nie poradzi,ja mam wrazenie ze PiS na konferencjach mowi tylko do tego wlasnie elektoratu.Olek51.Zawsze uwazalam ze afera z Rywinem byla deta ,tylko gdyby Miller kazal go zakuc i pokazal to ludziom ,bylibysmy w innym miejscu,to byl jego duzy blad,i ktos liczyl wlasnie na to , nie przeliczyl sie.moze sie jeszcze kiedys dowiemy calej prawdy ,inny szatan tez byl tam czynny .Pozdrawiam.

  16. ciekawski on 19/08/2008 at 11:49 said:

    Neville Chamberlain (Monachium, 1938): „Przywiozłem pokój dla całej Europy”.
    To był właśnie przykład, jak „Język dyplomacji, umiejętnie stosowany, jest bardziej skuteczny od jarmarcznego wrzasku”.
    I wszystkim tym, którzy przed szczekaniem potrafią jeszcze pomysleć:
    Winston Churchill: „Mieli do wyboru wojnę lub hańbę, wybrali hańbę, a wojnę będą mieli i tak.”

  17. petrel on 19/08/2008 at 12:03 said:

    Prezydent Waclaw Klaus wbił Najlepszemu Prezydentowi IV RP nóż w plecy. Wredny ten Klaus. Dlaczego mimo to Go szanuję? Tak jak całą czeską nację?

  18. Azrael,
    Prawda jest taka że Sarkozy i Merkel nie załatwili NIC. Tacy z nich „politycy” i „negocjatorzy”. Sarkozy dał się podejsć jak mały chłopiec gdy powiedział „Rosja ma prawo bronić swoich obywateli poza granicami” dając zielone światło Rosji dla agersji na Ukrainie czy w Estonii.
    Cytowałem już tu kiedyś tytuł jedego z artykułów „Gruzja to upokorzenie dla Unii i USA”.
    I na razie tak to wygląda. Biorac pod uwagę to co się dzieje teraz – Sarkozy został upokorzony przez Rosję. Cała UE pokazała że jak zwykle – w sprawach miedzynarodowych, a szczwególnie w sprawach konfliktów zbrojnych jest niejednolita, nie potrafi działać stanowczo. Typowi biurokraci, którzy tylko gadac potrafią i gadać tak aby się nikomu nie narazić. Widać po dzisiejszych działaniach Rosji że gadanie Sarkozy’ego i Merkel nie przyniosło ŻADNYCH rezultatów.

    Co do Lecha Kaczyńskiego to zachował się jak prawdziwy MĄŻ STANU. Zauważ Azrael, że nawet zajadły przeciwnik PiS taki jak Wojciech Sadurski na swoim blogu napisał „polityk, bardzo rzadko, ale czasami potrafi zachować się jak MĄŻ STANU”… „tym razem na krótką chwilę Lech Kaczyński przeistoczył się w prawdziwego MĘŻA STANU”.

    Co ciekawe zrobiłem mały (oczywiście niereprezentatywny) sondaż wśród moich znajomych popierających PO. Właściwie nikt nie skrytykował Kaczyńskegio za wyjazd do Gruzji. A duża część zdecydowanie go chwaliła że „powiedział prosto z mostu to czego inni bali się powiedzieć”, że „powiedział to co należało powiedzieć” a nie nic-nie-robił jak unijni politycy bojący się kogokolwiek urazić.

    Ale najdziwniejsza była moja rozmowa ze znajomuym zwolennikiem SLD. Spodziewałem się krytyki Kaczyńskiego. A okazało się że nawet on był zadowolony że ktoś się nie bał „dowalić Rosjanom”, bo „za to co zrobili Gruzji należało im się”.

    Cóż, widać większość ludzi ma nieco inne zdanie na temat tego kto jest MĘŻEM STANU niż Ty.
    Wg tych których znam (a są to w większej części przeciwnicy PiS) MĘŻEM STANU nie jest osoba bojąca się cokolwiek powiedzieć „aby kogoś przypadkiem nie urazić”, MEŻEM STANU nie jest osoba której język jest spętany polityczną poprawnością.

    To co usłyszałem od moich znajomych jest budujace. Bo pokazuje że Polacy nie są tak zideologizowani jak większość dziennikarzy, blogerów, komentatorów politycznych itd. Że ludzie potrafią jeszcze oceniać innych przez pryzmat realnych działań a nie sympatii partyjnych.

  19. petrel on 19/08/2008 at 12:20 said:

    Z naszego Największego Prezydenta IV RP taki Mąż Stanu, jaki z Palestriny Komentator i Dyskutant z Niewygodnymi Faktami.
    Palestrina jak zwykle agituje. Aż mi się cofa do lat sześćdziesiątych i oglądu świata oczami Trybuny Ludu tudzież Komsomolskiej Prawdy.

  20. petrel on 19/08/2008 at 12:23 said:

    PS.
    Jeśli rozmówcą Palestriny był zwolennik Grzesio Napieralski, to opinia zwolennika SLD nie dziwi.

  21. petrel,
    Na przyszłość prośba o merytoryczne odpowiedzi jeśli już mi odpowiadasz… Nie odniosłeś się do ani jednej faktu choćby do opinii Wojciecha Sadurskiego…

  22. Palestrina .Mam mnostwo znajomych i wszyscy dzwonili pytajac kiedy wywioza Lecha,a szczegolnie gdy zobaczyli go w Fakcie ,malutki wystraszony czlowieczek trzymany za plecy przez wiekszego tak samo jak ten maly chorego faceta.Strach sie bac,tu potrzebny dobry psychiatra.Pozdrawiam

  23. petrel on 19/08/2008 at 13:34 said:

    Palestrino! Nie polemizuję z polemikami. Mogę rozmawiać o faktach i o potencjalnych skutkach z nich wynikajacych a nie o przekonaniach politycznych. To jałowe zajęcie.

  24. petrel,
    To po co mi odpisujesz. Albo dyskutuj merytorycznie albo wcale…

    Nie pisałem przeciez o swoich przekonaniach politycznych – pisałem głównie o opiniach o misji Kaczyńskiego w Gruzji wśród przeciwników PiS – Wojciecha Sadurskiego i moich znajomych… czyli wśród tych „mniej zaangażowanych” (w porównaniu do Was) przeciwników PiS…

  25. petrel on 19/08/2008 at 14:40 said:

    Palestrino! Przeczytaj uważnie, co napisałem. W którym miejscu odniosłem się do Twoich poglądów? Wszak Ty nie głosisz własnych poglądów, tylko powołujesz się na cudze, chociażby Wojciecha Sandurskiego.

  26. wehehe on 24/08/2008 at 21:37 said:

    Palestrino, dedykuję ci pewną przypowieść, od Tony’ego de Mello zresztą:

    Młoda morska ryba spotkała starą rybę i zapytała ją:
    - Już bardzo długo pływam i szukam morza, pytam gdzie ono jest, ale nikt mi nie odpowiedział. Może ty wiesz, biorąc pod uwagę twój wiek…
    - Morze jest wokół ciebie. To wszystko co cię otacza, w czym pływasz – odpowiedziała stara ryba
    - To? To przecież jest woda. A ja szukam morza…. – odparła młoda ryba i rozczarowana odpłynęła szukać dalej

    Analogie do świata poglądów w którym tkwisz i do świata realnego nasuwają się same. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • Facebook