Już dziś kup butlę gazową

Już wiadomo, jak zapłacimy za nasze poparcie dla Gruzji, za słowa Lecha Kaczyńskiego o rosyjskim imperializmie, za tarczę antyrakietową. Zapłacimy żywą gotówką – i to nie rząd zapłaci z naszych podatków – lecz zapłacimy my wszyscy, jak jeden mąż. Zapłacimy po prostu za gaz po nowych cenach, i także za droższą benzynę, z rosyjskiej ropy naftowej.

Rząd się dziś nagle ocknął i postanowił wydać rozporządzenie, regulujące sprawę budowy terminalu skroplonego gazu w Świnoujściu (LNG).

„Rząd uznaje budowę terminalu skroplonego gazu ziemnego (LNG) w Świnoujściu za zgodną ze strategicznym interesem Polski, a zwłaszcza postulatem dywersyfikacji źródeł i dróg dostaw gazu ziemnego oraz zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego i gospodarczego państwa” – podało Centrum Informacyjne Rządu.

Tylko, że tego rodzaju inwestycja trwa nie rok, nie dwa nawet – a co najmniej 5 lat… i biorąc pod uwagę przygotowanie projektowe i procedury administracyjne – realny termin ukończenia terminalu to rok 2015…

Continue Reading →

Komunistyczny język debaty

Każdy, kto przeżył więcej niż 40 lat – ma w sobie pewne schematy i pewne kody, które w sytuacjach ekstremalnych, emocjonalnych, wychodzą na wierzch. Nawet jeżeli się chce zachować dystans i obiektywizm – to przychodzi taki moment, że hamulce zaczynają puszczać i nie patrzy się na to, co słowa niosą, tylko trzeb je z siebie wyrzucić.

Dziennikarze też tak mają. Dodatkowo jeszcze, w polskich warunkach, dawno już odeszli od kanonu bezstronności i są albo „zadaniowani” na konkretne sprawy, artykuły albo pozwala im się popuszczać wodze – i jechać na całego. Redakcje głównych polskich dzienników i tygodników okopały się na pozycjach ideologicznych i piszą zgodnie z linią polityczną gazety. Czasami jest to właśnie linia samych dziennikarzy, którzy nie kierują się interesem społecznym – lecz własnymi fobiami.

Dziennikarzy starej daty, czyli ci, którzy rozpoczęli publikowanie w latach 80, lub nawet wcześniej – w chwilach zachwiania emocjonalnego, niebezpiecznie zbliżają się do retoryki publicystów stanu wojennego i smuty lat osiemdziesiątych. Oto Maciej Rybiński, który w trakcie rządów Jarosława Kaczyńskiego wyrósł na naczelnego pióropałkarza tamtego reżimu, pisze w „Rzeczposplitej”;

„Każdy, kto moralne wsparcie dla Gruzji pustoszonej przez imperialne mocarstwo nazywa demolowaniem polskiej polityki zagranicznej, jest dla mnie rosyjskim agentem wpływu.”

Continue Reading →