
Od pewnego czasu wzrasta aktywność Lecha Kaczyńskiego. Jeździ po kraju, z gospodarskim wizytami, dziś z wielkimi honorami był przyjmowany w Wadowicach, na zjeździe delegatów NSZZ „Solidarność”. I co raz częściej gości w mediach – rano można było posłuchać w programie radia publicznego, w „Sygnałach Dnia”, jego wywiadu. Pan prezydent wypowiada się na wszystkie podrzucone mu tematy, niezależnie od tego, czy się zna, czy raczej, częściej – nie zna się.
Wszystko to, a także inne inicjatywy, jak bal niedobitków prezydenckich na Święto Niepodległości, ma pokazać nam wszystkim, że Lech Kaczyński jest politykiem dynamicznym, otwartym i pełnym wigoru, co zresztą dziś otwarcie powiedział.
Lech Kaczyński ma tej kadencji lepsze i gorsze okresy. Za najlepszy uważam ten, tuż po wyborach, w 2007 roku, kiedy prezydent się obraził na złe społeczeństwo które odsunęło jego brata od władzy i na okres niemal dwóch tygodni zamilkł. Im więcej Lecha Kaczyńskiego w mediach i na froncie politycznym – tym lepiej dla… Donalda Tuska.




Najnowsze komentarze