Lech Kaczyński – silny lider opozycji

Zostawmy na boku wszystkie te żenujące sprawy, związane z samolotami, telefonami, wypowiedziami pracowników kancelarii premiera, prezydenta i samego Lecha Kaczyńskiego. Problem leży tak naprawdę gdzie indziej. Nie chodzi tu o ambicje i ambicyjki, lecz o interes państwa, oraz o przestrzeganie prawa, w tym głównie Konstytucji RP.

Opozycją w polskim Sejmie są dwie partie – Sojusz Lewicy Demokratycznej i Prawo i Sprawiedliwość. Ich prawem, wręcz obowiązkiem, jest kontrola poczynań koalicji rządzącej, premiera i monitoring działalności administracji państwa. Jak się z tego wywiązuje? Tak, jak na to pozwala sytuacja polityczna i zaangażowanie i efektywność Sejmu. Nie da się ukryć, że prace Sejmu VI kadencji nie toczą się zbyt obficie i nie ma specjalnych możliwości „błyszczenia” na mównicy, w trakcie obrad, w ostrych dyskusjach. W komisjach prace się toczą – ale nie są one obiektem zainteresowania mediów. A taka jest obecna polityka, nie tylko oczywiście w Polsce, że bez mediów, kamer, mikrofonów politycy nie potrafią działać.

Jeżeli w związku z tym nie można realizować zadań w Sejmie – opozycja postanowiła sobie poszukać innego pola działania. I znalazła.

Continue Reading →

Czego może nauczyć nas kryzys?

Bać się czy nie? Wyciągać pieniądze z inwestycji i wkładać je w przysłowiową skarpetę – czy czekać? A może zmienić inwestycje z funduszy na lokaty? A jeżeli tak, to w jakim banku? Czy może uciec w sztabki złota i pierścionki? A co papierami giełdowymi? Ach, jak ci co nie oszczędzali mają teraz komfort… Nie mówiąc o tych, którzy na kredycie budowali przyszłość… ci to mają stres…

Nie, nie będzie żadnych porad – każdy, kto ma zasoby finansowe, inwestycje, lokaty – czy wprost przeciwnie – jego dochody są obłożone ratami kredytów hipotecznych, czy konsumpcyjnych – powinien sobie radzić sam. Pieniądze wymagają rzetelnego podejścia, bo są one podstawą życia – i przyszłości naszych dzieci, we współczesnym świecie. Poza tym, którzy z wyboru żyją w sposób alternatywny albo tymi, którzy się sami wypchnęli na margines.

Nie będę też radził z tego powodu, że wprawdzie ukończyłem najbardziej prestiżową uczelnię ekonomiczną w Polsce, ale w czasach, kiedy skrót jej nazwy był czteroliterowy, a poza tym wykładali w niej Leszek Balcerowicz i Grzegorz Kołodko (u którego zdawałem jakieś egzaminy…). Już z tego powodu powinienem być podejrzany, a że czyta mnie codziennie kilka tysięcy osób, to jeszcze ktoś mógłby mnie wziąć na poważnie. I po nietrafionej inwestycji, poczynionej na podstawie moich rad, chciałby mnie poznać bliżej…

Continue Reading →