Spotkanie głuchego ze ślepym

Przyznam się, że coraz mniej rozumiem, o co chodzi generalnie Donaldowi Tuskowi, przy sprawowaniu funkcji premiera. Przestaję rozumieć jego decyzje, posunięcia i wybory, łącznie z wyborami personalnymi (patrz Ewa Kopacz i Julia Pitera – najgorsze postacie rządu PO – PSL).

Nie wszystko daje się wytłumaczyć tęsknotą Tuska do prezydentury, nie wszystko również daje się tłumaczyć tym, że rząd ma sparaliżowane działania i związane ręce wetem Lecha Kaczyńskiego w każdej sytuacji.
Jak na razie widać, rząd, już mający okrągły rok, nie odniósł żadnego znaczącego sukcesu. Ani w kraju, ani na arenie międzynarodowej, ani w sprawach reform administracji, ani w dziedzinie reform finansów, nie mówiąc o ochronie zdrowia i szkolnictwie. Co pomysł – to albo nieudana proteza, jak ustawa medialna albo gnioty, jak ustawy Kopacz, która chce budować nowy szkielet ochrony zdrowia bez fundamentów, czyli zmiany zasad finansowania i reformy systemu ubezpieczeń zdrowotnych. Nawet „sukces” tarczy rakietowej, który jeszcze Polsce przysporzy sporych problemów, został wyrwany Lechowi Kaczyńskiemu z gardła.

Continue Reading →

Dziennikarstwo kreatywne, czyli rzecz o Janie Osieckim

Stwierdzenie, że media są czwartą władzą demokracji, jest już dość wyświechtane. W czasach, kiedy telewizja, radio i oczywiście internet weszły na stałe w krwiobieg życia społeczno – politycznego, media stały się nie tylko kontrolerem i recenzentem polityki, lecz również jej kreatorem. W Polsce na własnej skórze mógł się przekonać o tym dobitnie Leszek Miller, którego media „odstawiły” na boczny tor, a także Jarosław Kaczyński, którego „określone środowiska” medialne pomalowały w niezmywalny strój despoty i oszołoma. Tu akurat, pomimo przesady, miały dość dużo racji…
Media chcą kreować, wpływać, wręcz rozgrywać politykę. Powoli Polska, tak jak inne kraje, staje się ustrojem mediokracji. Media potrafią każdą sprawę przedstawić w krzywym zwierciadle, małemu dodać wzrostu i splendoru, wielkiemu ubrać kamienne buty. I potrafią to zrobić finezyjnie i dyskretnie. Choć nie zawsze.

Tygodnik „Newsweek” to na pewno pismo opinii. Takie, które powinno przekazywać rzecz w formie obrazu i opinii niezafałszowanych. Powinno być rzetelne, dociekliwe i zajmować się sprawami poważnymi. Niestety, okazuje się, że i takie czasopisma mogą pójść w stronę tabloidyzacji.

Continue Reading →