
Bartek Węglarczyk, obecny szef działu zagranicznego „Gazety Wyborczej”, długoletni korespondent w Waszyngtonie, wspomniał ostatnio, że pewne czasopismo amerykańskie, dwumiesięcznik, wypuściło swój ostatni tegoroczny numer, w którym obwieszcza zwycięstwo kandydata demokratów,Baracka Obamy. W swym edytorialu czasopismo się tłumaczy, że ponieważ ma taki cykl wydawniczy, jaki ma – nie zamierza udawać, że zostało wydane po wtorku 4 listopada, czyli terminie wyborów prezydenckich – więc spokojnie podejmuje ryzyko i informuje o wyniku rywalizacji pomiędzy kandydatem republikańskim, McCainem, a Obamą.
Myślę, że jednak to nie jest zbyt duże ryzyko, na pewno mniejsze, niż 8 lat temu, kiedy to dopiero sądowe rozstrzygnięcie dało prezydenturę George’owi W. Bushowi w starciu z Al Gorem.
Nie będzie więc znów wielkim ryzykiem napisanie krótkiego podsumowania kampanii wyborczej i analizy, dlaczego w zapewne mroźny styczniowy poranek 2009 roku to Barack Obama, na stopniach Kapitolu ,złoży przysięgę jako 46. prezydent USA.




Najnowsze komentarze