
Historię współczesną można opisywać z różnych perspektyw. Jesteśmy w tej dobrej sytuacji, że dostęp do materiałów, dokumentów, a także świadków jest praktycznie nieograniczony. Żyje jeszcze większość działaczy opozycji lat 70. i 80., uczestnicy pierwszej „Solidarności” i Okrągłego Stołu, twórcy nowej Polski lat 90.
Historia może być opisywana jako proces społeczny, jako ciąg zdarzeń i również jako element szerszego kontekstu historycznego. Ale jest również inna metoda – opisywanie rzeczywistości nie według kryteriów historycznych i społecznych, lecz jako element walki politycznej, z położeniem nacisku na teorie spisku.
Teoria spisku ma w Polsce długą tradycję, głęboko zakorzenioną w czasach polskiego komunizmu, gdzie władza jedynie słusznej partii starała się przedstawić działania opozycji demokratycznej jako działania wrogich sił, koniecznie imperialistycznych. Sam byłem świadkiem w czasach studenckich, spotkania z pewnym lektorem KC PZPR, które wywołało u mnie szok poznawczy. Pan, prowadząc prelekcję, skrzętnie w swojej wypowiedzi omijał oficjalne wersje wydarzeń, skupiając się na spiskach, zmowach i układach frakcyjnych. Na proste pytania nie potrafił udzielić prostych odpowiedzi, maskując to tajemnicą i UKŁONEM, w którym działał. Okazuje się, że tego rodzaju podejście do życia społecznego i politycznego nie zanikło, a wręcz – uległo przepoczwarzeniu i żyje sobie dalej spokojnie.








Najnowsze komentarze