Pajace i śmierć geologa

Oglądam od rana tv, przeglądam portale internetowe, wszędzie informacje i opinie na temat śmierci polskiego geologa, Piotra, pracownika krakowskiej firmy Geofizyka. Dominuje ton niedowierzania, wszyscy są zszokowani i wstrząśnięci. Przynajmniej do kamery i mikrofonu. I oczywiście – już zaczyna się szukanie winnych, a pierwsi na celowniku są premier i minister SZ.

Czy powinniśmy być zaskoczeni? Nie. Polski geolog pojechał na kontrakt w region Pakistanu, uważany przez talibów, kolegów tych, którzy dokonali krwawego zamachu w Bombaju, za teren walki. Za teren wojny pomiędzy nimi, a rządem pakistańskim w Islamabadzie. Polski geolog nie został zatrzymany dlatego, że jest Polakiem, i talibowie coś mają do Polaków, lecz został porwany jako kontraktowy pracownik pakistańskiej rządowej firmy i dlatego mógł być, jako obcokrajowiec, lepszą kartą przetargową dla ich żądań. Żądań głównie politycznych, może też finansowych, ale tego nie wiemy.

Polska, polski rząd nie były stroną w tej rozgrywce. To jest konflikt pomiędzy rządem Pakistanu, a talibami, plemiennymi bojownikami islamskimi. Polska strona mogła się tylko przypatrywać temu, co robią Pakistańczycy i wywierać na nich dyplomatyczny nacisk. Czy polski rząd mógł zrobić coś więcej, niż zrobił? Wątpię. Minister Radosław Sikorski stwierdził, że to co zostało przekazane mediom na temat czynności polskiego rządu, to nieledwie 5% ze 100, co faktycznie było czynione. Mam prawo mu wierzyć, tym bardziej, że przedstawiciele firmy Geofizyka nie wypowiedzieli się do tej pory ani razu negatywnie o działaniach polskiego rządu.

Continue Reading →

Czytanki (nie)oszołomów – 2009 – 02 – 07

Jak zapewne część z moich stałych czytelników pamięta, był czas, że publikowałem też teksty na politycznym portalu Pardon.pl. Zrezygnowałem jednak z niego, ponieważ jest to bardziej pudelek polityczny, niż miejsce opiniotwórcze. Nie jest to przygana, ani deprecjacja tego miejsca, ani dziennikarzy tam piszących, takie miejsca mają rację bytu, jak rację bytu ma „Superak”, czy springerowski „Fakt”. Redaktor Warzecha pisać gdzieś musi… bo inaczej poszedłby pewnie do polityki, a tak jest to przynajmniej z mniejszą szkodą dla społeczeństwa…

Na Pardon zaglądam, mam go w rss. Zaglądam tam nie dlatego, aby skonfrontować opinię, ale dlatego, aby poczytać artykuły najlepszej dziennikarki polskiego internetu - Magdy Hartman.  Ma znakomite pióro, ostre, i zapewne taki sam charakter. Łapie najostrzejsze tematy i pisze bez żadnych hamulców i tak zwanej poprawności politycznej. Na tle innych „dziennikarzy” tego portalu, którzy mają drewniane nie tylko ręce do pisania albo bezzasadnie pozują na fachowców (jak pewna gwiazdeczka, uważająca się, pożal Boże, za specjalistkę od spraw amerykańskich), Hartman zaskakuje nie tylko sprawnością, ale głównie charakterem. Wróżę jej dużą karierę w polskich mediach.

Oto próbka jej pisania;

Continue Reading →