
Mam zwyczaj wieczorem, przed zaśnięciem słuchać radia, dla ukojenia i uspokojenia skołatanych nerwów. A ponieważ nie chcę przeszkadzać rodzinie, słucham go na małym radiu, bez skali i na słuchawkach. A tam, jako pierwsza stacja, zgłasza się zawsze święta stacja z Torunia…
Jakim zaskoczeniem kilka dni temu było usłyszenie znajomego głosu. Lekko już chwiejnego, ale zdecydowanego i takiego, powiedziałbym, czysto polskiego, nawet ekumenicznego. To był Bogusław Wolniewicz, emerytowany filozof, profesor UW. Pan profesor wystąpił w programie innego profesora, też znamienitego, Jerzego Roberta Nowaka i profetycznym tonem wypowiadał wielkie myśli.
Oto kilka cytatów z tej krynicy (za „GW”, ale nie ze słuchu, lecz z zapisu);




Najnowsze komentarze