Skowroński i obłuda

Dzisiejsi czterdziestolatkowie i pięćdziesięciolatkowie słuchali Programu III Polskiego Radia – oczywiście, jeżeli nie stanowili zaczynu wyborców PiS, Samoobrony, czy LPR, bo ci słuchali głównie jedynki. Ci, co słuchali „Trójki”, słuchali również RWE i BBC, jak niżej podpisany. Ale to nie radio zrobiło ze słuchaczy inteligentów, lecz oni właśnie wymusili na nim swoją aktywnością stały wzrost poziomu stacji.

Jakie to było radio? Kulturowe i kultowe – ale nie polityczne. Polityczne stało się po roku 1989, kiedy zaczęło jak inne media publiczne, przechodzić z rąk do rąk. Przedtem było to radio, jak na możliwości PRL, niezależne, ale nie opozycyjne. Ci, którzy, tak jak, jak ja pamiętają dyrektorowanie Andrzeja Turskiego, wiedzą o co chodzi.

Continue Reading →

Lewicy pogłębianie dna

Lewica, ta z pod sztandarów SLD, nie zniknęła po aferze Rywina. Została osłabiona, ale nawet chwiejący się na nogach Aleksander Kwaśniewski jej nie pogrążył – weszła, w koalicji z PD do Sejmu, i zajęła miejsca opozycyjne.

Jednak okazało się, że grabarz tej formacji jest w jej środku. To Grzegorz Napieralski.

Sojusz Lewicy Demokratycznej podjął właśnie decyzję, że do czerwcowych wyborów Parlamentu Europejskiego będą dwie listy wyborcze – właśnie eseldowska i druga, organizowana przez przez Porozumienie dla Przyszłości, być może wspierana przez właśnie podniesione z upadku Stronnictwo Demokratyczne Pawła Piskorskiego.

Media doniosły, że decyzja ta zapadła na radzie SLD pod naciskiem działaczy regionalnych, którzy bronią twarzy i tożsamości lewicowej partii. A Grzegorz Napieralski jest twarzą tej grupy. Oznacza to, że Wojciech Olejniczak został definitywnie pozbawiony wpływu na partię i zapewne już niedługo zostanie usunięty ze stanowiska szefa klubu parlamentarnego. Oznaczać to będzie zapewne również odejście z klubu i partii Ryszarda Kalisza, który jako jedyny wypowiedział się przeciw odrębnym listom.

Continue Reading →