Skowroński i obłuda

Dzisiejsi czterdziestolatkowie i pięćdziesięciolatkowie słuchali Programu III Polskiego Radia – oczywiście, jeżeli nie stanowili zaczynu wyborców PiS, Samoobrony, czy LPR, bo ci słuchali głównie jedynki. Ci, co słuchali „Trójki”, słuchali również RWE i BBC, jak niżej podpisany. Ale to nie radio zrobiło ze słuchaczy inteligentów, lecz oni właśnie wymusili na nim swoją aktywnością stały wzrost poziomu stacji.

Jakie to było radio? Kulturowe i kultowe – ale nie polityczne. Polityczne stało się po roku 1989, kiedy zaczęło jak inne media publiczne, przechodzić z rąk do rąk. Przedtem było to radio, jak na możliwości PRL, niezależne, ale nie opozycyjne. Ci, którzy, tak jak, jak ja pamiętają dyrektorowanie Andrzeja Turskiego, wiedzą o co chodzi.

Trójka to nie jest stacja Krzysztofa Skowrońskiego. On zaistniał w niej w wieku XXI, i może najwyżej powoływać się na powinowactwo Andrzeja Woyciechowskiego, czy Jana Mietkowskiego – ale nie wiem czy na nie zasłużył. I nie był żadnym kontynuatorem starej „Trójki”, lecz co najwyżej epigonem starych twórców.

Po zwolnieniu Skowrońskiego podniosła się wrzawa, w tak zwanych niezależnych mediach. „Rzeczpospolita” promowała list w obronie byłego dyrektora, dziś na portalu „Rzepy” ukazały się dwie notki i jeszcze dodatkowo emocjonalne, dziecięce w swej naiwności, nagranie video Igora Janke. Wszyscy oni ubolewają nad odwołaniem Skowrońskiego, nazywając to skandalem i działaniem spisku.

Szczytem hipokryzji wykazał się Bronisław Wildstein, który oskarża „dziwaczną koalicję Samoobrony i LPR, która niespodziewanie przejęła radio i telewizję publiczną” i dokonała zamachu na Skowrońskiego… Pan Bronisław ma, jak widzimy, pamięć rybki akwariowej, bo zapomniał, że jego prezesura w TVP była właśnie wynikiem tej „dziwacznej” koalicji, razem z PiS, a swoją „niezależność” okupił tym, że obok siebie miał namiestników LPR i SO, Farfała, Rudomino, czy Borysiuka.

Ale i tak, oczywiście,najbardziej winna jest „Gazeta Wyborcza”, bo śmiała napisać o nieprawidłowościach finansowych, jakich się dopuścił Krzysztof Skowroński. Dla Wildsteina zwolnienie Skowrońskiego „to przykład łamania jakichkolwiek standardów”. Jakoś nie pamiętam, żeby przeszkadzały mu standardy PiS, kiedy namiestnicy KRRiT Elżbiety Kruk dokonywali nocnych zmian rad nadzorczych i zarządów stacji lokalnych PR.

Pojawiły się również insynuacje, że nominacja Magdy Jethon jest spowodowana jej znajomością z premierem Donaldem Tuskiem, a pałkarze pisowscy wiążą jej powrót do III Programu z powrotem do TVP kojarzonego z SLD Andrzeja Kwiatkowskiego… cóż, po prostu teorie spiskowe zawsze znajdą swoich wielbicieli.

Skowroński nie przywrócił „Trójce” etosu lat 70. i 80., ponieważ nie jest to możliwe. To inny czas, inne radio, inne oczekiwania. I Skowroński nie był twarzą, ani głosem prawdziwej „Trójki”.

Prawdziwe legendy tej stacji to Kaczkowski, Mann, Turski, Chojnacki, Michniewicz, Jethon, Dobroń, Miecugow, Wasowski, Niedzwiedzki, Beksiński, Strzyczkowski. Ludzie o różnych poglądach – ale nie polityczni namiestnicy, jak Skowroński. I to oni tworzyli radio dla intelektualistów. Skowroński był tylko dyrektorem.

Azrael

0 Thoughts on “Skowroński i obłuda

  1. Mamy generalnie przykład, że osoby najwięcej krzyczące o standardach (i wartościach, bo to zwykle idzie w parze) są zarazem najbardziej obłudne i zakłamane. Moralność Kalego… Ale Kali, o ile pamiętam, dał się wyedukować etycznie, dla tych państwa szans nie widzę.

  2. and on 26/02/2009 at 19:17 said:

    inne legendy to: maciej zembaty, jacek fedorowicz, „trzy kwadranse jazzu”, „codziennie powieść w wydaniu dźwiękowym”, „60 min/h”, „powtórka z rozrywki”, „studio 202″.

  3. @and – polecam wpis w wiki na temat „trójki”

  4. never6 on 26/02/2009 at 20:56 said:

    Jednak jest faktem, że po trójkowej „rewolucji” Laskowskiego (chyba tak się nazywał), która miała skomercjalizować program (np. tzw publicystyczne wstawki z terenu nie mogły być dłuższe niż 1,5 min) Trójka Skowrońskiego znowu stała się ciekawa. Osobiście słuchałam jej w weekendy ze względu na muzykę, a wielu moich znajomych powróciło do niej na stałe. W każdym razie w porównaniu z innymi pisowskimi nominatami Skowroński był najbardziej udany. No, ale jak się w ogóle ktoś godzi, aby zostać partyjnym nominatem …

  5. Mogę przyłączyć się jedynie do wypowiedzi never6. I podzielać jej zdanie. WIeszanie psów na Skowrońskim nie podoba mi się zresztą tak samo jak ujadanie histeryków i miłośników teorii spiskowych w jego obronie. Zarówno lekceważenie jego wkładu jak i gloryfikacja są nieracjonalne. Ratio = proporcja. I opartej o zachowanie właściwych proporcji publicystyki właśnie najbardziej mi w tym rozjazgotanym świecie problemów pozornych i konfliktów zastępczych brakuje.

  6. @telemach – ja o Skowrońskim nie piszę, a jak pisałem – to raczej pozytywnie, jeżeli chodzi o jego dziennikarstwo.

  7. polonus on 27/02/2009 at 00:00 said:

    Nie zgadzam się, że Strzyczkowski to legenda Trójki.
    Widziałem go w TVP za czasów PiS prowadzącego tzw. dyskusję i jego pisowska tendencyjność rzucała się w oczy, choć usiłował udawać obiektywizm.
    A ze Skowrońskim to będzie jak niegdys z Kazimierzem
    Przerwą-Tetmajerem: ” Zmarł Tetmajer – przerwy po nim nie było”.
    Najlepszym wyjściem jest natychmiastowe wyłaczenie klienta w radiu czy TV, jesli mi nie pasuje. Stąd nie wiem o czym ględzi znowu prez. Lech K., albo p.Kurski, bo ich po prostu nie słucham. Nie po to płacę ciężkie pieniądze cyfrze plus, żeby nadziewac się propagandą i psuc sobie humor. To juz wolę lwy ganiające za antylopami, czy życie na rafie koralowej.

  8. Olek51 on 27/02/2009 at 06:58 said:

    Azraelu, a dlaczego zapomniałeś o Andrzeju Turskim, dzięki ktoremu „Trójka” gdzieś kolo kwietnia ’82 wróciła na antenę, mimo wszystko nie pomiajałbym Moniki Olejnik, która właśnie w „trójce”, tyle że później była dobrym dziennikarzem politycznym, gwiazdą mediów stała się po przejściu do „zetki”, na jej miejsce wszedł własnie Skowroński. Tak w sumie to mam mieszane uczucia, chociaż „3″ słuchałem od grudnia 1965, lubię audycje muzyczne, ale potem nagle trafia się taki pasztet, jak audycja Dariusza Bugalskiego o książce „Obława” z udziałem autorki, Joanny Siedleckiej, która nikomu nie daruje, włącznie z wtykaniem nosa w prywatne sprawy Stanisława Dygata i robiąc superdonosiciela z Andrzeja Kuśniewicza. Z obecnych dziennikarzy „3″ lubię Beatę Michniewicz,ktora funkcjonuje w formacie Moniki Olejnik, ale bije ją na głowę kulturą prowadzenia audycji.

  9. Azraelu drogi, jako uważny (czasem nawet chyba zbyt uważny) czytelnik każdego napisanego przez Ciebie słowa – ani przez chwilę nie miałem zamiaru czegoś podobnego insyniuować. Moja uwaga odnosiła się do ogólnego smrodu wokół tej smutnej sprawy, do braku spokojnej refleksji i braku dyskursu w przestrzeni pomiędzy ujadaniem stada propisowskich solidarnych za wszelką cenę po jednej i antypisowskich odwetowców po drugiej stronie.
    Myślę że zatracamy wszyscy w tej smutnej, binarno-prowincjonalnej polskiej rzeczywistości miarę i proporcje rzeczy. Nie formułujemy wspólnie celów, nie dyskutujemy wspoólnie o strategii. Nie ustalamy co jest wartością a co nie i co należy chronić za wszelką cenę bo erozja niesie ze sobą niebezpieczeństwo braku orientacji. Polityka zeszła do poziomu przepychanek personalnych, politykierskiego bełkotu i mantrycznego gęgania o lewicach, prawicach, partyjkach, frakcyjkach. Do pokrzykiwania o tym kto kogo i kto komu. Przywali, pokaże, wystrychnie, rozłoży, dokopie, ośmieszy.

    Można by mówić o tabloidyzacji polityki, dla mnie jest to tabloidyzacja myślenia o polityce, społeczeństwie i państwie. Z moich obserwacji wynika, że nie jest to schorzenie jedynie polskie. W naszym pięknym kraju nie ma w mediach jednak do takiego myślenia ZADNEJ ROZSADNEJ ALTERNATYWY. I to – wierz mi – boli.

    A sprawa Skowrońskiego? W tym kontekście to istotnie jedynie pryszcz na tyłku chorego na zaawansowaną gruźlicę.

  10. A pamiętasz Azraelu „reformy” które w PR3 przeprowadził niejaki Michał Olszański (skoro piszesz o PR3 domniemam ze słuchasz). Kiedy 2/3 audycji i prowadzących wypadło albo zostało okrojonych. „Trójki pod księżycem” o książkach z Wasowskim która nie wróciła do dziś nie mogę odżałować. Skowroński przywrócił równowagę i za to go cenię. Wróciło dużo (choć nie cała) dawna Trójka.

    Jethon mnie martwi. Też jest nominatką ale o bardzo słabej pozycji. Jest niczyja czyli już jutro może jej nie być. Jeżeli nie zacznie psuć tego co zrobił Skowroński to będzie dobrze.

  11. @marchewa – słuchałem dziś wywiadu z nią w TOK FM. Nie jest raczej nominantką. Ale będzie jej trudno, ale to chyba baba z twardym charakterem. I pamięta stare czasy. Da sobie radę.

  12. Kaśka on 01/03/2009 at 19:23 said:

    Skowrońskiego, w odróżnieniu od większości wypowiadających się tutaj nie znoszę. Jako dziennikarza rzecz jasna. Dużo dobrego słyszę na temat jego dyrektorowania. Ale wybaczcie, zarzuty, jakie są mu stawiane, dyskwalifikują go jako przyszłego szefa czegokolwiek, nawet szatni szkolnej. Poza tym, kto mieczem wojuje, itd. Przyjął stanowisko od ludzi, którzy nie powinni nigdy mieć wpływu na media publiczne. Więc musiał zdawać sobie sprawę, jakie konsekwencje to ze sobą niesie. Skoro zdawał sobie sprawę i gotów był te konsekwencje ponieść… cóż. Jeśli Skowrońskiemu udało się coś dobrego zrobić w trójce, to bardzo dobrze, ale cała ta wrzawa teraz jest (w świetle zarzutów) bardzo niesmaczna.
    Natomiast osobiście nie daruję PiSowi i przyległościom tego, co zrobili – rękami pana Sobali – z moim ulubionym Radiem Bis (obecnie Euro). Odeszli wszyscy najbardziej utalentowani ludzie i wszystkie najlepsze audycje. Na pierwszy ogień poszła audycja o zwierzętach, które w lesie pozakładały partie polityczne (najliczniejsza w lesie partia nosiła nazwę Cisza i Spokój, w skrócie CiS). Tak, to była pierwsza audycja, która wyleciała, 2 dni po nominacji nowego dyrektora. A nowy dyrektor napisał opublikował na stronie internetowej radia list, w którym natrząsał się ze słuchaczy tej stacji.
    Przepraszam, trochę niepotrzebnie się rozpisałam na tematy, które nikogo tu nie interesują. W każdym razie od tamtej pory nie mam czego słuchać, nie mam w radio swojej stacji i może dlatego z mściwą satysfakcją przyglądam się, jak ci panowie po kolei wylatują na zbitą mordę. Mściwość brzydkie uczucie, ale w tym wyjątkowym przypadku pozwolę sobie na ten luksus.
    A przy okazji starej trójki, czy pamięta ktoś audycję „Nie tylko dla orłów?” Wspominam ją ze wzruszeniem i mam nadzieję, że kiedyś zostanie wydana na CD, czy czym tam będą wydawać.

  13. x-man66 on 02/03/2009 at 14:24 said:

    III PR słuchałem i słucham obecnie, choć zdarza się, że zirytowany wyłączam ok.19 i więcej nie słucham.
    Wypadła klasyka, KLCW, 3 kwadranse jazzu. Czas audycji skrócił się do jednostki 40-minutowej, reszta to reklamy i wiadomości co godzinę. Po 20 nie oczekuję nowych wiadomości i chcę posłuchać muzyki, ciekawych audycji, dyskusji, ale nie politycznych.
    Pan Skowroński nigdy nie był moim „typem” ani jako dziennikarz ani jako dyrektor. Ale od ludzi prawicy wymagałbym wręcz krystalicznie czystego podejścia do rozliczania pieniędzy.A jednak okazuje się, że poglądy a uczciwość to jednak dwie różne rzeczy, a tak nie powinno się zdarzać.
    Jeśli chodzi o dobrych dziennikarzy to w innych redakcjach dadzą sobie radę (są ku temu przykłady dziennikarzy III PR), a ugruntowane nazwiska tym bardziej. I to dotyczy również p.Skowrońskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>