
Komentator to ma ciężko, często musi się zmagać z tematami, do których czuje awersję. Awersyjne dla mnie są tematy dotyczące polskiego antysemityzmu, bez Żydów, homofobii, pseudo narodowców zamawiających piwo na Górze Św. Anny, czy księży pedofilów, do tego jeszcze agentów bezpieki. Czasem te tematy się ze sobą łączą., bo tak jak nieszczęścia chodzą parami, a czasami i gęściej, z patologiami jest tak samo.
Ale cóż robić – o kryzysie pisać nie będę, bo nie chce mi się, o polityce też nudno, więc trzeba napisać o patologiach. Natchnęła mnie do tego zresztą sprawa pewnego idioty, celebryty z radia dla idiotów, Michała Figurskiego, który pozwolił sobie na antenie powiedzieć o prezydencie Lechu Kaczyńskim, że jest on małym, niedorozwiniętym i głupim. To niewybaczalne, bo raz, że powiedział to po angielsku, dwa – nie uzasadnił tego. To niewybaczalny błąd, działanie nieprofesjonalne i słusznie został odsunięty na jakiś czas od prowadzenia audycji. Mam nadzieję, że więcej takich błędów już nie popełni.
Ale nie o Figurskim pisać chciałem, a o innym celebrycie, gwieździe mediów wszelakich, odkrywcy, podróżniku i człowieku odważnym – o Wojciechu Cejrowskim.
Cejrowski to znany od lat pajac. Nie dlatego, że chodzi w kwiecistych koszulach do telewizji i po ulicach, boso, i popija stale, demonstracyjnie yerba mate (product placement ?). Nie, nie dlatego.
Nie tylko jest pajacem ze względu na poglądy, ciemnogrodziane, katolskie i homofobiczne. Cóż – ma do tego całkowite prawo, tym bardziej, że głosi je od dawna i konsekwentnie. I bierze za nie odpowiedzialność.
Mniej więcej roku temu Cejrowski zapowiedział, że zrzeka się obywatelstwa polskiego, bo w Ekwadorze są mniejsze podatki… Nie wiem zresztą czy to zrobił. Cejrowski chętnie przyjmował hołdy, jako przedstawiciel zdrowego, katolickiego i konserwatywnego jądra narodu, który nie boi się mówić prawdy, za co zresztą był dość ostro sekowany w latach 90 i z początku XXI wieku w mediach.
Prawda jest taka, że chodzi o kasę, czego zresztą specjalnie nie kryje. To jego prawo – i to świadczy o jego sprycie. Jest faktem, że większość roku Cejrowski spędza poza Polską – właśnie w Ameryce Południowej, bywa też w USA, z wykładami i odczytami o Ameryce Południowej (której jest zresztą autentycznym znawcą).
Mnie jego emigracja, zrzeczenie się polskiego obywatelstwa ani grzeje, ani ziębi. Problem jest tylko z tymi, dla których przez lata Cejrowski robił za naczelnego obrońcę wartości chrześcijańskich, kogoś, kto bezkompromisowo nie boi się bronić „ciemnogrodu”.
Ostatnio było dość cicho o Cejrowskim, ale znów dał znać o sobie. Kilkanaście dni temu wizytował Katolicki Uniwersytet Lubelski, gdzie był na zaproszenie Akademickiego Klubu Myśli Społeczno-Politycznej Vade Mecum. Powiedział tam kilka „złotych” myśli, nie, nie na temat Ameryki Południowej, ale na ulubiony temat katolickich ciemnogrodzian. Powiedział, że pederaści wzbudzają u niego obrzydzenie, ale również Bóg to czuje i dlatego należy ich wytykać palcami. Słuszne poglądy, wygłaszane na słusznym uniwersytecie, który oczywiście się odciął od Cejrowskiego i studenckiej imprezy.
I tu wychodzi całe cwaniactwo Cejrowskiego. Otóż, podobnie jak Figurski za swoje wygłupy otrzymuje pieniądze, z radia, tak Cejrowski za swoje wypowiedzi trzepie kasę – impreza w Lublinie była biletowana – po 15 i 25 złotych. Ciekawe, czy ta różnica w cenie dotyczyła tego, czy bilety kupowali hetero, czy może homo widzowie…
I tak widać, że Cejrowski to cwany pajac, który pod płaszczykiem kontrowersyjności trzepie kasę – którą kocha ponad życie…
I zapewne też dla kasy pracuje w Programie III PR, ściągnięty tam przez Krzysztofa „Premia” Skowrońskiego. A jak się za kasę odwdzięcza, dokumentuje to nagranie;
[audio http://dl.getdropbox.com/u/812661/cej.mp3]
Nagranie zostało dokonane już po odejściu Skowrońskiego, więc jest skierowane przeciwko pracodawcy, Magdzie Jethon. Jest też kryptoreklamą „Gościa Niedzielnego”, no i obraża czytelników „Gazety Wyborczej”. I jest po prostu, jak większość wypowiedzi tego pajaca – chamski.
Jak na razie zarówno w sprawie wystąpień Cejrowskiego w Lublinie i skandalicznej wypowiedzi w radio – cisza. Ciekawe, czy zainteresuje się nim Rzecznik Praw Obywatelskich, czy może Rada Etyki Mediów zainteresuje się, co taki homofob, jak Cejrowski robi w publicznym radiu. Ale nie sądzę.
W Polsce panuje ostatnio taka swoista poprawność polityczna, która zabrania reakcji na takie pospolite, chamskie zagrywki.
Azrael
Najnowsze komentarze