
Nie tylko kampania wyborcza jest powodem, że sprawa tak zwanej „Komisji Ryana” w Polsce przeszła niemalże bez echa. Poza informacjami agencyjnymi i krótkimi notatkami, umieszczanymi na przysłowiowych ósmych stronach gazet, pogłębione omówienie tej sprawy można było znaleźć jedynie na portalach internetowych. Próżno szukać opinii ludzi Kościoła, katolickich publicystów, nie mówiąc o polskich biskupach, czy stanowisku KEP. Kuriozalnie zachowała się „Gazeta Wyborcza”, która relacjonowała sprawę za pomocą komunikatu Katolickiej Agencji Informacyjnej. Czy chodzi tylko o to, że sprawa dotyczy kraju dość od nas odległego, Irlandii, czy może za brakiem komentarzy i milczeniem stoi coś innego – strach?. Strach, że w Polsce też zacznie się o takich sprawach mówić i pisać otwarcie? Bo obrzydzenie budzi już samo czytanie informacji…
20 maja 2009 sędzia Sean Ryan opublikował liczący ponad 2600 stron końcowy raport komisji badającej maltretowanie dzieci w irlandzkich ośrodkach edukacyjnych, prowadzonych przez Kościół. Raport dotyczący ponad 250 jednostek, prowadzonych przez Kościół Katolicki i opiera się na zeznaniach i świadectwach tysięcy wychowanków.
Prace Komisji Ryana, Rządowej Komisji ds. Nadużyć wobec Dzieci, trwały dziewięć lat. W konkluzjach raportu stwierdzono, że katoliccy księża i zakonnice przez dziesięciolecia terroryzowali tysiące dzieci, łącznie z wykorzystywaniem seksualnym, czyli z pedofilią. Jednak nie tylko to jest w tym ważne, ale również to, że działania Kościoła Katolickiego były realizowane za cichą aprobatą świeckich władz Irlandii. Dochodzenie objęło ponad 30 tysięcy osób, poddanych represjom i gwałtom ze strony duchownych.
Jedną z instytucji, w której dochodziło do przestępstw najczęściej, było Zgromadzenie Braci Chrześcijańskich. Zajmowało się ono chłopcami, i tu właśnie dochodziło do największej ilości przestępstw. Jak stwierdza raport, przemoc, bicie, gwałty były w tej jednostce „edukacyjnej” normą. W raporcie można przeczytać o biciu, kopaniu, chłoście, przypalaniu, oblewaniu zimną wodą, o gwałtach, zamykaniu w izolatkach, oponiżaniu psychicznym. Prawie polowa z ponad 2. tysięcy przesłuchanych zeznała, że była wykorzystywana seksualnie.
Komisja Ryana odnalazła co najmniej 800 osób, które dopuściły się gwałtu na nieletnich. Z tego tylko 10. (słownie: dziesięć osób) poniosło kary. Praktyką było to, że osoby oskarżane o gwałty, seksualne wykorzystywanie dzieci, nie ponosiły żadnych kar. Były przenoszone w inne miejsca Irlandii, gdzie mogły prowadzić dalej swój proceder.





Najnowsze komentarze