Na kogo głosować, i dlaczego nie na PiS

Zbliża się koniec kampanii krajowej do Parlamentu Europejskiego. Piszę specjalnie, że to była kampania krajowa, ponieważ o tym, jak funkcjonuje PE i jakie są tam zadania naszych przedstawicieli, szary obywatel, skazany tylko na prasę codzienną i telewizję, nie miał szans się dowiedzieć. Dodatkowo, ci, którzy przyzwyczajeni są do telewizji narodowej, zwanej publiczną, a ostatnio -TVFarfał – mogli pomyśleć, że w wyborach liczy się głównie PO, PiS… i Libertas…

Jeżeli ktoś się jednak chciał czegoś dowiedzieć, to jednak mógł to uczynić, chodząc na te spotkania, które odbywały się bez kamer, i na których kandydaci, ci z pierwszych miejsc na listach, mogli ze sobą podyskutować. Chyba, że są z Małopolski i zamierzają głosować na PiS i jego gwiazdę, Zbigniewa Ziobro. Od niego o roli i zadaniach PE, nie mówiąc o programie samego kandydata, nic się dowiedzieć nie można było, i podejrzewam, że nawet chłosta by nie pomogła. Po prostu, Pan ZZ idzie do PE po immunitet i po szmal – a także po władzę w PiS. Tak, on już rozpoczął długi marsz do przejęcia schedy po bliźniakach z Żoliborza… Przeszkodzić może mu tylko prokuratura.

Co do innych kandydatów – na pewno można było znaleźć perełki, jak choćby ci polscy europarlamentarzyści, którzy starają się nie wyjeżdżać z Brukseli i Strasbourga, i kandydują po raz wtóry. Jest ich wielu, nie będę nikogo wskazywał personalnie. Sam się o tym przekonałem, robiąc wywiady i rozmawiając osobiście z kilkoma kandydatami -m.in. Januszem Piechocińskim i Dariuszem Rosatim.

Kampania była nudna. Szczególnie właśnie ta w mediach. Reklamy były na żenującym poziomie, przaśne i puste, spoty reklamowe – w większości również „nieświeże” i skierowane w stronę przeciwników politycznych, a nie wyborców. To świadczy tylko o tym, że spece od marketingu politycznego, PR mają raczej grube karki, a nie silnie rozwinięte zwoje mózgowe, bo łatwiej jest im operować cepem, niż polityczną ewangelią, pokazującą dobrą stronę naszego uczestnictwa w Unii Europejskiej i konieczność, a także imperatyw społeczny aktu głosowania w niedzielę 7 czerwca. A potem jest załamywanie rąk, że frekwencja tak znikoma. A Polacy chcą pozytywnego przekazu, co pokazała społeczna inicjatywa obywatelskiego świętowania czerwcowych wyborów, tych z roku 1989.

Continue Reading →

Zapiski zza Atlantyku – 5 czerwca

Wybór Soni Sotomayor

Debata na temat nominacji Soni Sotomayor na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego trwa i staje się coraz mniej interesująca, gdyż przybrała formę obrzucanie kandydatki epitetami, które są żenujące.

Sad Najwyższy USA podejmuje ostateczne i najważniejsze decyzje dotyczące najbardziej kontrowersyjnych spraw typu aborcja, kara śmierci, eutanazja etc. Decyzje są podejmowane przez 9 sędziów, którzy są wybierani przez Prezydenta USA, oraz muszą zostać zatwierdzeni przez Kongres. W zależności od Prezydenta, oraz większości w Kongresie, kandydat jest mniej, lub bardziej konserwatywny, lub liberalny, co odgrywa ogromną rolę w ustanawianiu prawa.

Prezydent Ford (Republikanin) nominował sędziego Stevensa (20/04/1920); Prezydent Reagan (Republikanin) nominował sędziego Scalię (11/03/1936) oraz sędziego Kennedy’ego (23/07/1936); Prezydent Bush (Republikanin) nominował sędziego Soutera (17/09/1939), oraz sędziego Clarence ‘aThomasa (23/06/1966), sławnego z głośnej sprawy z Anitą Hill, o wykorzystanie seksualne w pracy; Prezydent Clinton (Demokrata) nominował sędzię Ginsburg, (15/03/1933) oraz sędziego Breyer (15/08/1938), a Prezydent George W. Bush (Republikanin) nominował sędziego Alito (1/04/1950) oraz sędziego Roberts (27/01/1955).

Sędzia Souter ogłosił przejście na emeryturę. Prezydent Obama nominował Sonię Sotomayor. Fakt, że jest kobietą, a do tego z pochodzenia Latynoską, wzbudził ogromny strach w sercach białych konserwatystów, którzy długo nie czekali aby ja zaatakować . Czy naprawdę tak trudno sobie to wyobrazić, że pierwszy czarny Prezydent USA wybierze kogoś innego na stanowisko sędziego Sadu Najwyższego niż starszego, konserwatywnego, białego faceta? Sotomayor, jeżeli jej nominacja zostanie zaakceptowana przez Kongres, będzie trzecią w historii Stanów Zjednoczonych kobietą, na tego typu stanowisku.

Continue Reading →