Ustawa o prywatyzacji mediów publicznych

Decyzje i plany polityczne można przeprowadzać elegancko albo mniej elegancko. Dla jednych liczy się styl, dla innych – skuteczność. Skuteczność w polityce jednak jest rzeczą najważniejszą.

Nie od dziś wiadomo, że Platforma Obywatelska i sam premier Donald Tusk do mediów publicznych, a w szczególności do TVP przywiązani nie są. Nie widzą, w przeciwieństwie do innych sił politycznych w mediach siły sprawczej polityki, lecz raczej zupełnie niepotrzebny twór, który dawno już przestał pełnić role służebne na rzecz społeczeństwa, lecz jest tworem bizantyjskim, żyjącym dla siebie i pokaźnego grona pasożytów, którzy żerują na nim – za pieniądze abonamentowe. Dlatego jestem przekonany, że długofalowym celem PO było doprowadzenie mediów do stanu zapaści finansowej (bo w zapaści organizacyjnej TVP jest już od dawna), a następnie do podzielenia śmierdzącej masy upadłościowej – i jej sprzedaży. I tu się z premierem zgadzam – tak, media w takiej postaci, jako proste przedłużenie z czasów PRL istnieć nie mogą. I proszę tylko bez dawno już przebrzmiałych, wyświechtanych tekstów o misji…

Pierwszym krokiem premiera było zamknięcie kurka z dopływem środków z abonamentu, czyli z narzuconej daniny społecznej, nad którą ani Skarb Państwa, ani sami obywatele od momentu wypłynięcia pieniędzy z naszych portfeli nie mieli wpływu. Dalej były dwie drogi – albo przejęcie pełnej kontroli przez państwo nad tymi mediami albo ich likwidacja – czyli przekształcenie struktur publicznych TVP i PR w spółki prawa handlowego.
Wybrano rozwiązanie drugie – doprowadzenie TVP i radia do sytuacji, kiedy ze względu na brak środków będą musiały zostać postawione w stan likwidacji. I dopiero na czystej bazie technicznej powinno się zbudować nową strukturę, dostosowaną do wymogów prawa – a przede wszystkim wymogów konkurencji.

Ustawa medialna powstała oczywiście nie z powodu tego, aby TVP i PR uzdrowić i nadać im nowe formy, przystające do potrzeb społecznych. Ona powstała tylko dlatego, że zapisy prawa Unii Europejskiej obligują rządy państw członkowskich do pomocy mediom publicznym. Jednak to, co zostało przegłosowane kilka tygodni temu, i co dziś było procedowane w Sejmie, czyli poprawki Senatu, wcale nie miały uzdrowić i stworzyć nowe formuły telewizji i radia publicznego, lecz je po prostu zabić. I to się w pełni udało.

Sejm dziś przyjął poprawkę Senatu o zniesieniu minimum środków budżetowych na rzecz mediów publicznych, co było ustalone na linii Platforma Obywatelska – SLD. Jest wiadome, że z powodów zapisów ustawy o KRRiT prezydent ustawy nie podpisze, tylko skorzysta z prawa veta. SLD, łącznie z PiS, “oszukane” przez PO doprowadzi do przyjęcia veta, na jesieni tego roku. W międzyczasie okaże się, że nie ma środków na prowadzenie działalności – poza środkami, które specjalnym rozporządzeniem, z rezerwy budżetowej nie wyasygnuje rząd. I wtedy Skarb Państwa zacznie wdrażać procedurę likwidacji (w między czasie skończy się kadencja KRRiT…).

Już rok temu pisałem, że reorganizacja mediów nastąpi nie poprzez ich przekształcenie i przesunięcia krzesełek w inne miejsca budynków, redakcji i gabinetów – lecz poprzez likwidację istniejących struktur i powołanie nowych spółek. Mam jednocześnie nadzieję, że to co się stanie, pozwoli przede wszystkim TVP na pozbycie wpływów na działalność tej instytucji raka związków zawodowych. To jest moloch, zatrudniający 4700 osób, mający „na pokładzie” 30 związków zawodowych, którym steruje biuro reklamy, za misję uchodzą programy, takiej jak “Gwiazdy tańczą na lodzie”, “gwiazdy” pokroju Kammela brały po 60, i więcej, tysięcy złotych za twarz. Substancja telewizji, jej zaplecze techniczne, jej twórcy zostaną utrzymane. I jej dziedzictwo kulturowe, które powinno zostać integralną i niepodzielną częścią nowej telewizji.

I mam nadzieję, że nowa telewizja PUBLICZNA zostanie oczyszczona z polityków. Choć w to nie wierzę. Oni zawsze znajdą drogę…

Azrael

One Thought on “Ustawa o prywatyzacji mediów publicznych

  1. AMEN !

    Obiema rękami podpisuję się pod Twoim tekstem.

    Rozmawiałem wczoraj z jedną ze znanych dziennikarek TVP – twarz równie znana jak Kammel. Nie powiem, kto, bo nie chcę jej zaszkodzić. Siedzieliśmy przy winku i ona mnie pyta, co ja o tym myślę, co się dzieje wokół TVP. A ja jej na to, że z tą paskudą nie poradził sobie żaden prezes, pomimo dużej niezależności i długiej kadencji. Nie poradzili sobie ludzie, którzy wywodzili się z zupełnie różnych środowisk i reprezentujących zupełnie rózne wizje tej instytucji. Ani Drawicz ani Dworak ani Kwiatkowski ani Widsztajn ani Urbański. Każdy z nich poległ na próbach reformowania tego monstrum i ostatecznie zamiast wojować z wiatrakami wybierał rozwiązanie, które po prostu pozwalało mu dotrwać (lub nie) do końca kadencji.

    Odnoszę wrażenie, że jedyną osobą, która miałaby cień szansy na poradzenie sobie z TVP byłby Antoś Macierewicz, ale musiałby wpierw uwierzyć, że na Woronicza mamy do czynienia ze strukturami dawnej WSI :-)

    Reforma przez likwidację wydaje się najlepszą możliwą opcją. TVP powinno zatrudniać ok 1500 ludzi, powinno wycofać się z działalności parakomercyjnej, obsługiwać zdecydowanie więcej wydarzeń z dziedziny kultury wysokiej. Walka o widza masowego nie ma sensu. Jak ktoś chce się upodlić, to włączy sobie Polsat i będzie cały happy. W TVP nie powinno być miejsca dla Dody i jej podobnych wydumanych gwiazdek, których jedynym atrybutem jest silikonowy cyc i solarium. Nie chodzi o to, że TVP ma być wyłacznie dla garstki koneserów, ale trzeba sobie powiedzieć – wartościowy film dokumentalny może być mega-hitem oglądalności, lecz nie da się takiego filmu dzisiaj zrobić z budżetem 6000 zł – a takie obecnie są w TVP stawki, podczas gdy całą śmietankę spija klika kilku producentów i wydawców, którzy razem z działem reklamy trzęsą telewizją i decydują, że budżety po kilkaset tysięcy mają jakieś bzdety a rzeczy naprawdę sensowne lądują w porach najgorszej oglądalności i są robione za jakieś psie pieniądze – najlepiej, żeby sobie twórca sam to wszystko najpierw wyprodukował a telewizja może to potem łaskawie po kosztach kupi.

    Pozdrawiam,
    ZS

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>