
Polscy komentatorzy sceny politycznej, spece od marketingu, dziennikarze piszący o polityce, lubią sobie pewne sprawy szufladkować, umieszczać w przegródkach. Najchętniej robią to, korzystając z podręcznikowych definicji, pod które sobie podwieszają konkretne formacje polityczne, a nawet konkretnych ludzi.
I tak Prawo i Sprawiedliwość na zawsze zostanie już prawicą. Nie ważne, że prawica w doktrynie charakteryzuje się liberalizmem gospodarczym (PiS to niemalże doktrynerscy socjaliści), że dla prawicy swoboda gospodarcza, minimalistyczna kontrola państwa w sfery gospodarcze, prywatna własność środków produkcji to kanony (PiS chciałby, aby państwo zarządzało gospodarką na wszystkich szczeblach, a prywatyzacja to synonim złodziejstwa…) – PiS jest prawicą, i basta!
Platforma Obywatelska z kolei ma być partią liberalną, zarówno w dziedzinie światopoglądu, jak i ekonomii. I nieważne jest jest to, że PO idzie na szerokie ustępstwa wobec Kościoła Katolickiego, jak w sprawach in vitro, a w dziedzinie uwolnienia gospodarki z okowów biurokracji, czy dokończenia prywatyzacji – literalnie przez okres pon 1,5 roku nie zrobił nic! Podobnie zresztą jak PO nie zrobiło dokładnie nic w służbie zdrowia, reformie szkolnictwa wyższego i podstawowego, w dziedzinie infrastruktury, tej podstawowej, jak i teleinformatycznej… Zresztą PO nie zrobiło niczego sensownego w żadnej dziedzinie życia społecznego. Trzeba sobie to wreszcie jasno powiedzieć – zarządzanie państwem kiepskie, rządzenie, poprzez porządkowanie, legislację i stymulowanie rozwoju – żadne…




Najnowsze komentarze