
“Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej tam Prosiaczka nie było…”
Ile razy by Jolanta Kwaśniewska oficjalnie, półoficjalnie i całkowicie nieoficjalnie mówiła, że w wyborach prezydenckich startować nie będzie, zawsze znajdzie się jakaś gazeta, dziennikarz, czy pożal się Boże agencja badania opinii, która ją wstawi w sondaże. Potem wszyscy podsuwają jej wyniki pod nos, w których nieodmiennie jest na miejscu pierwszym, a ona znów mówi, że nie i nie…
W ostatnim sondażu zrobionym dla “Gazety Wyborczej” wygrała i pierwszą i drugą rundę, wyraźnie z Donaldem Tuskiem, miażdżąco z prezydentem wirtualnej IV RP i, jeszcze przez dni 531 prezydentem Polski.
Opublikowany sondaż jest zabawą, ale nie tylko. Jak zwykle, w przypadku “GW” ma on podtekst bardzo wyraźny, polegający na pokazaniu politykom, którzy jeżeli można to tak nazwać, są on line, że ich popularność i zaufanie do nich jest na bardzo niskim poziomie i zawsze może ktoś się znaleźć, kto odpowiednio prowadzony i promowany, może uzyskać konkretne poparcie. Warto pamiętać, że w wyborach prezydenckich nie głosuje się na partie polityczne, lecz na konkretnych kandydatów, którzy tworzą własne komitety wyborcze, i machiny partyjne są oczywiście przydatne, ale nie są jedyną siłą mającą znaczenie.




Najnowsze komentarze