Polska A i Polska B

Dobrze, że głosowania nad dwoma polskimi kandydatami do prezydium Parlamentu Europejskiego, Jerzym Buzkiem i Michałem Kamińskim odbyły się wczoraj, w ciągu jednego dnia.

Jerzy Buzek został wybrany na przewodniczącego PE 555. głosami, co jest ponoć najlepszym wynikiem od roku 1979. Tak, oczywiście, ten wynik jest symbolem Unii Europejskiej CAŁEJ Europy, a nie kontynentu podzielonego na „starych” i „nowych”.

Stanowisko szefa parlamentu 27 krajów jest nie tylko prestiżowe, ale mające również kolosalne znaczenie polityczne. To trzecia osoba w Unii Europejskiej, po szefie Komisji Europejskiej i szefie kraju prezydencji. To stanowisko władzy, a nie tylko statystowania, szef PE jest uczestnikiem najważniejszych spotkań i ustaleń. I rola przewodniczącego PE, może już za pół roku, kiedy być może wejdzie w życie Traktat Lizboński, jeszcze wzrośnie.

Jerzy Buzek będzie miał trudne zadanie, ponieważ problemy Europy, w dobie kryzysu ekonomicznego i marazmu, a także, na co wskazują wyniki wyborcze, dające dużą ilość miejsc w PE partiom skrajnym, a wręcz eurosceptycznym, stawiają przed nim nowe wyzwani. I to nie tylko kwestie samej integracji państw, ale również sprawy związane z odbudowaniem więzi i relacji społeczeństw – to zadania najważniejsze. Nie przez przypadek Buzek w swoim przemówieniu inauguracyjnym nawiązał do Wielkiej Rewolucji Francuskiej („Wolność, równość i braterstwo, każde z tych słów wciąż brzmi silnie w dzisiejszej UE”), jak i zaakcentował przywiązanie do praw człowieka.

Continue Reading →