Zapiski zza Atlantyku – 30 lipca

Czarny Rasista

Henry Louis Gates, profesor Uniwersytetu Harvarda w Cambridge, został zaaresztowany w zeszłym tygodniu. Nie on jeden, ale profesor Gates jest czarny, a policjant, który go zaaresztował, biały.
Profesor Gates, starszy pan, znana postać miasteczka uniwersyteckiego Cambridge po prostu zapomniał kluczy. Dużo się nie namyślając, spróbował dostać się do swojego domu. Miał pecha, jak to w małych miasteczkach bywa; ktoś to przyuważył i zadzwonił na policję. Kiedy policja podjechała pod jego dom, profesor Gates był już w środku. Kiedy policjanci domagali się wyjaśnień, profesor pokazał im dowód potwierdzający, że był właścicielem owego domu oraz profesorem Uniwersytetu Harvarda. Jednak został zaaresztowany. Oficer, który zaaresztował profesora zeznał, że profesor Gates użył ostrych slow, a na końcu nazwał go rasistą. Jednak taśmy, które nagrywały przebieg owego dialogu nie potwierdziły zeznań policjanta. Ta cala sytuacja rozpętała niekończąca się debatę, kto jest rasistą w tym kraju.
Czarni oraz Latynosi uważają, że są o wiele częściej zatrzymywani przez policjantów niż biali. I jest to fakt. Pomimo tak wielu zmian, podejście policji w stosunku do kolorowych nie uległo zbyt dużej zmianie, nie zresztą samej policji.

45 lat temu, kiedy „Affirmative Action”, program promujący równość i sprawiedliwość, został wprowadzony w życie, nietolerancja w stosunku do czarnych oraz Latynosów była znacząca. Założeniem „Affirmative Action” było zapewnienie równości niezależnie od koloru skory, płci czy pochodzenia. Ale ten system się nie sprawdził. Korupcja rządów stanowych oraz nieprzemyślane plany wykreowały większe podziały oraz problemy.

Jednym z planów wprowadzonych w życie jako rezultat „Affirmative Action” było stworzenie czarnym ich własnych dzielnic. Powstały getta, zniszczone dzielnice zaludnione przez biednych czarnych gdzie handel narkotykami oraz przestępstwa są czymś normalnym. Szkoły tam maja najniższy poziom; nie dlatego, że dzieci nie są w stanie się nauczyć, a nauczyciele są niekompetentni. Szkoły dostają pieniądze z podatków pobieranych przez mieszkańców zamieszkujących teren gdzie te szkoły są ulokowane. A w tych dzielnicach nikt podatków nie płaci. Rząd daje pieniądze, ale mało, nie ma pieniędzy aby naprawić te szkoły, płacić nauczycielom i pomoc dzieciom. Tak naprawdę nikogo to nie obchodzi.
Republikanie długo nie czekali i wykorzystali incydent z profesorem Gates aby zaatakować Prezydenta Obamę, który nazwał zachowanie policjanta „głupim”. Fakt, trochę niezbyt fortunne użycie slow. Ale czy naprawdę ten policjant miał podstawy do zaaresztowania profesora po tym jak ten mu przedstawił dowód, że był właścicielem owej posesji? Glenn Beck z Fox News, stacji pro Republikańskiej, jeden z największych psycholi, powiedział „Ten prezydent, właśnie pokazał, że ma w sobie zakorzeniona nienawiść w stosunku do białych ludzi oraz ich kultury.” Beck nazwał Prezydenta Obamę tak jak i Sonie Sotomayor, która ma zasiąść w Sadzie Najwyższym jako pierwsza Latynoska, rasistą. Według Republikanów, fajnie, że czarni się kształcą; fajnie, że maja prace; ale w momencie, kiedy sięgają po stanowiska, które według nich przynależą wyłącznie do białych, stają się rasistami.

Mieszkając w USA, w dużych miastach, często jest się świadkiem właśnie czarnych niszczących, wyłudzających pieniądze, wykorzystujących system i zapełniających wiezienia. Ale tak do końca nie jest to ich wina.
Polecam serial pt. „Wire” czyli podsłuch, zrobiony przez HBO, który jest niesamowitym wglądem w życie czarnych mieszkających w slumsach. Warto go obejrzeć. Jest jednym z najlepiej napisanych i zrobionych seriali w USA. Akcja rozgrywa się w Baltimore, Maryland; mieście zdominowanym przez populacje czarnych. Główni bohaterowie to, ci którzy sprzedają i biorą narkotyki, przestępcy, którzy z zimną krwią mordują oraz policja, która jest bezsilna w stosunku do tego co się dzieje gdyż dla władzy najważniejsze są statystyki. Cale pokolenia mieszkające w tych dzielnicach są ofiarami nałogu. Od małego, dzieci stoją na rogu sprzedając narkotyki, są zaniedbane, agresywne, niedouczone i wykorzystywane przez silniejszych. Szkoły nie mają pieniędzy aby pomoc dzieciom, które nie potrafią pisać, czytać czy liczyć. Są pozostawiane same sobie. Ich przyszłość to róg ulicy gdzie ich rodzice sprzedawali i brali narkotyki lub wiezienie, gdzie ich rodzice obecnie zamieszkują. Dla kogoś, kto tego nie widział, trudno uwierzyć, że w Ameryce coś takiego jest możliwe. W każdym dużym mieście jest taka dzielnica. W Chicago taką dzielnicą było Cabrini Green, ulokowane pomiędzy Division i Halsted. Mówiono mi aby nie jeździć tamtędy gdyż strzelają tam z okien i jest bardzo niebezpiecznie. Większość morderstw miała miejsce właśnie tam. Cabrini Green zostało stworzone jako rezultat „Affirmative Action” aby umożliwić czarnym tanie mieszkania. Miasto wybudowało wysokie bloki, które szybko zostały zniszczone i stały się miejscem sprzedaży narkotyków, gwałtów oraz przemocy. Nikt nie potrafił znaleźć rozwiązania, aż do momentu kiedy stwierdzono, że jest to idealne miejsce na kondominia. Nagle znalazły się pieniądze, wysiedlono tych, którzy tam mieszkali, zburzono to co pozostało i powstały piękne i drogie domy.

Rasizm nadal istnieje w USA. I co z tego, ze Barack Obama został wybrany prezydentem. Wystarczy sobie obejrzeć film dokumentalny „Right America, Feeling Wronged”, przedstawiający obywateli USA na południu, którzy po prostu nazywali go „czarnuchem” porównując go do Hitlera. Wystarczy przypomnieć sobie Tea Party zorganizowane tego roku przez Republikanów lub pojechać na południe i posłuchać tego co tam ludzie mówią.

Wigg

6 Thoughts on “Zapiski zza Atlantyku – 30 lipca

  1. Roman Strokosz on 30/07/2009 at 20:53 said:

    Drogi Azraelu!

    Obama sam podnosi i wznieca problem niby rasizmu w USA, tylko ze rzeczywistosc jest inna. W wielu urzedach , instytucjach, praktycznie wszedzie office clerk afroamerykanie zastepuja bialych i ich stosunek do bualych klientow jest diametralnie inny. Kiedy trwala kampania wyborcza, wielu z blogowiczy mnie przypisywalo rasizm nie rozumiejac istoty problemow socjo-ekonomicznych w USA. Powtarzam raz jeszcze, ze nie byl i nie jest to wlasciwy czas na afroamerykanskiego prezydenta w USA. Obama jest do konca bardzo kontrowersyjna osobowoscia o niewyjasnionym dotychczas pochodzeniu. Sedzia Fedrealny z Californi zrpobil pierwsszy krok w tym kierunku i mam nadzieje , ze wyjasnione beda np.odpowiedzi na pytanie dlaczego w pewnym okresie czasu Obama pobieral nauki na prawach obywateli Indonezji.Dlaczego jednak na sile utajniane sa dokumenty nie do konca potwierdzajace to, iz urodzil sie w USA i jest od dnia urodzenia obywatele USA. Prawo jest jedno dla wszystkich, Konstytucja w tej kwestii bezwgledna. Pozostajke jedynie czekac na wyjasnienie i mam nadzieje skrocenie kadencji tego czlowieka.Jezeli jednak to njie nastapi, to przekonany jestem, ze rujnujace zdobycze demokracji w USA dzialania Obamy spowoduja to ze przy przyszlorocznych wyborach do Senatu i Izby Reprezentantow odzyskaja przewage republikanie i ci konserwatywni demokraci przejda do opozycji wzgledem administracji Bialeho Domu. Wowczas bedzie dla Oba,my ograniczona droga do dalszego rujnowania dorobku wiekow wielkiej demokracji ziemii Obiecanej.
    Wracajac do rasizmu, o ktorym wspominasz nie do konca sie z Toba zgadzam. Nazywanie kogos czarnuchem a degradowanie kogos to dwie rozne sprawy z roznym skutkiem tzw. szkodliwosci. Porblem rasizmu obudzil Obama zupelnie bez podtsaw i moze to przyniesc wysoce niekorzystny skutek w USA. afroamerykanie to zaledwie 12 % ogolnej populacji w USA i nie stanowia ani silnego zaplecza naukowego ani intelektualnego. Natomiast kryminogennosc dominuje w tej grupie nazwijmy to rasowej, co wynika z danych zakladow penitencjarnych i innych Correctio Facilities. akurat po czesci jes to dla mnie zagadnienie zawodow bliskie. Jestem calkowicie przekonany co do tego, ze od min. 17-tu lat prawa i uprawnienia w mysl litery prawa i Konstytucji sa jednakowe dla wszystkich miejszkancow w USA bez wzgledu na kolor skory i jezeli gdzies wystepuja jednostkowe zjawiska o charakterze przesladowania na tle rasowym, to przynajmniej do niedawna byly one sporadyczne i niejednokrotnie wyjasniane przed obliczem Temidy. Znam prawo karne USA i tzw, kodeks cywilny inaczej nazywany Bill of Rights. Prosze mi nie starac sie wmowic, ze w USA jest problem rasistowsiki. To zjawisko sztuczne, obecnie naglasniane i wywolywane przez afroamerykanow przy byle najdrobniejszej okazji.To niebezpieczny moment i sam Obama niewlasciwe reaguje na te zjawiska. Dzisiaj w stosunku do afroamerykania nie wolno wlasciwie podjac zadnych krokow dyscyplinarnych, bowiem on podnosi szum, ze jest szykanowany na tle rasowym. Tak wiec Azraelu nie do konca prawda jest to, co piszesz. Prof. Gates nie peirwszy raz zachowywal sie wzgledem Policji i raczej ma on inklinacje prowokowania sytuacji, ktore nastepnie przekoloryzowywane sa w rasistowski problem. On byl jest z natury agresywnym cynikime, ignorantem prawa, o czym swiadcza pewne dokumenty i w New Haven i Bostonie i kilku innych mijescacvh, gdzie Gates przebywal dluzszy lub krotszy okres czasu.
    Azraelu! – prawda zawsze lezy gdzies mimo srodka, wiec prosze o obiektywizm w relacjach!!!!!!!

  2. Nonchallance on 30/07/2009 at 22:18 said:

    @Roman Strokosz

    Po raz nie wiem który zwracam uwagę, że autorką „Zapisków zza Atlantyku” nie jest Azrael tylko Wigg.

  3. Tomek on 31/07/2009 at 02:13 said:

    O rany, skad sie biora tacy nawiedzeni??? O tobie Strokosz, o tobie …

  4. Luciano on 31/07/2009 at 13:36 said:

    P.Strokosz pisze:Prosze mi nie starac sie wmowic, ze w USA jest problem rasistowsiki.

    Moim zdaniem jest, czego dowodem jest sprawa sadowa strazakow z New Haven CT.W czasie egzamonow na wyzsze stopnie, tylko biali uzyskali wymagane wyniki. Jednakze
    ” rasistowskie” prawo zobowiazuje do awansowania odpowiedniego % tzw.mniejszosci etnicznej. W zwiazku z tym, ze nie moznas bylo awansowac ich, ze wzgledu na nie zdane egzaminy, nie awansowano nikogo.Sprawa trafila do sadu. Trzeba trafu ze to wlasnie kandydatka na sedziego sadu najwyzszego Sonia Sotomayer, nie przyznala racji skarzacym strazakom. Dopiero Sad Najwyzszy przyznal im racje , czyli przyznal ze istnieje prawo ktoro deskryminuje ludzi ze wzgledu na kolor skory- bialy- czyli istnieje problem rasitowski, ale w odwroconej sytuacji.

  5. Roman Strokosz on 02/08/2009 at 19:35 said:

    Trudno jest z zaslepionymi ludzmi o wiedzy jedynie prasowej dyskutowwac w temacie wymagajacym troche wiekszego i glebszego rozezanania. Tak wiec poczekwam z powtorzeniem swoich tez i spostrzezen na moment bardzije pochodzacy – w i moim odczuciu oby natsapil najszybciej, jak tylko jest to mozliwe

  6. Roman Strokosz on 02/08/2009 at 19:43 said:

    DO TOMEK!
    Nawiedzonym byc to cos szczego;lnego i chorobliwego, natomiast swiadomym tego co ma mijesce zupelnie cos innego. Byc moze jest Pan tym, ktory jak wiekszosc Polakow mieszka obok afromaerykanow w tych tanszych rejomiast miastb takicj jak Chicago.Byc moze jest PAn przyjacielem tych swoich sasiadow. Ja patrze szerzej na calosc zagadnien w skali calego kraju a nie tylko Chicago czy New York i widze nieco wiecej niz Pan poza granicami rejonu, w ktorym Pan mieszka.I jeszcze jedno! Potrafie byc ptraiota kraju, ktorego jestem obywatelem i mam nadzieje, ze ten kraj nigdy nie stoczy sie do poziomu np.Wloch czy innych sredniozamoznych krajoiw Eyuropy w tym i Polski.Nie moge sie zgodzic sie z tym, ze ktos bez wlasciwego doswiadczenia, tendencyjnie nastrojony przyklada reke do niszczenia wieloletnego doroku USA tj. tego, co w tym kraju bylo najlepsze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>