
Dość często piszę na temat TVP i tego, jak to wygląda z zewnątrz. Formułuję opinie raczej dość skrajne, uważając, że ten moloch powinien zostać radykalnie zreformowany, najlepiej poprzez proces likwidacji. Uważałem i uważam dalej, że system i organizacja TVP straciła nie tylko zdolność realizacji tak zwanej misji, ale również zdolność biznesowej działalności.
Okazuje się, że moje odczucia i opinie są zbieżne z wieloma innymi, także wewnątrz tej starej, skorumpowanej i skostniałej struktury. Kilka dni temu otrzymałem list od pracowniczki, długoletniej dziennikarki TVP. Okazuje się, że jest jeszcze gorzej, niż sądziłem. Proces niszczenie telewizji przez koterie, amatorszczyzna, oraz system producencki, który sprzyja nepotyzmowi, to tylko nieliczne przykłady.
Autorka nie odnosi się do spraw związanych z biznesową i kosztową stroną TVP. To jasne, ponieważ jest po prostu dziennikarzem, który wie, jak zrobić, choć pewnie nie zawsze zdaje sobie sprawę z tego, ile z kosztów produkcji telewizyjnej to ukryte koszty administracji… a może i korupcji.
Publikuję list w całości, za zgodą autorki, być może będą następne. I namawiam innych pracowników TVP i PR do podobnych inicjatyw.
Azrael
————————————————————————
Szanowny Azraelu.
Byłam na dłuższym urlopie i dopiero dziś czytałam dawne artykuły ,więc moje uwagi na temat TVP SA nieco spóźnione ale może się do czegoś przydadzą.
Pracuję w TVP od ponad 20 lat- przeżyłam więc niejednego prezesa i niejednego szefa anteny. Na szczęście jestem tzw.” prostym dziennikarzem,” którego nazwisko ukazuje się na liście płac czyli na końcu programu ( twarz więc mam nieznaną choć w archiwach mam na swoim koncie kilkadziesiąt poważnych pozycji) Tyle wyjaśnienia a teraz moje obserwacje i uwagi.
Znów dyskutuje się o TVP – Krajowa Rada. ,rady nadzorcze, prezesi- To wszystko ważne jest dla polityków. ale także dla zatrudnionych tam dziennikarzy Ważne dla nich jest to by firma miała dobrego szefa ,ustabilizowaną sytuację „emocjonalną’, bu dało się tu pracować twórczo. By stres towarzyszył poszukiwaniu najlepszej formy dla programu a nie kombinowaniu jak tu przetrwać kolejnego „reformatora” Może wreszcie szefem zostanie jakiś fachowiec, który nie będzie załatwiał swoich interesów politycznych lub finansowych swojego środowiska. Może zechce posłuchać opinii dziennikarzy bo o tym co widać na ekranie decyduje także to co dzieje się wewnątrz firmy..
Uwaga I – Telewizja to kilka instytucji w jednym. Zupełnie inaczej pracują dziennikarze w informacji i publicystyce a inaczej dziennikarze ,których nazwiska widać w końcowych napisach.
Uwaga II – Wszystkie dotychczasowe reformy jakie spadły na TVP polegały głównie na wyrzucaniu ludzi. Przy zmianie władzy najpierw lecą ci z góry .Potem ci nowi robią tzw reformę…. i lecą dziennikarze.. (Ci co są na listach do wyrzucenia próbują się schować – zwolnienia lekarskie , szukanie dojść ,odwołania – reszta „wypada z gry.) I to już zazwyczaj koniec reformy ,bo albo zmieniała się władza, albo jest już było dość wolnego miejsca dla swoich .I nic tu do rzeczy nie mają dokonania zawodowe. Ci co wylecą nie są wcale najgorsi – po prostu nie mieli szczęścia, nie byli w dobrej komitywie z szefami, nikt za nimi nie stał.
Ostatnie zebranie władz ze związkami zawodowymi dowodzi ,że TVP przygotowuje się do kolejnej ,ale jakże znanej „reformy”. Najpierw były finansowe zachęty do „dobrowolnych „ odejść z telewizji i wypychanie na emerytury , a jak to się nie udało to ruszyły zwolnienia grupowe. Jak widać nic nowego nie wymyślono. Znów wymiecie z tej instytucji ludzi, którzy znają się na swojej robocie , aby wykazać się oszczędnościami ,choć ci którzy odejdą „dobrowolnie” lub dostaną się na listy do grupowych zwolnień zarabiają naprawdę śmieszne pieniądze.
Uwaga III- W TVP każdy z tzw miasta jest lepszy niż pracujący na miejscu- głownie dotyczy to szefów ale nie tylko. Do prowadzenia programów publicystycznych (nie tylko politycznych ) zatrudnia się gazetowych dziennikarzy ,którzy bez cienia zahamowania i umiejętności warsztatu i obycia z kamera wchodzą na ekran (Znałam tez takich ,którzy się chwalili, że nie mają w domu telewizora Byli i tacy co .po roku pracy potrzebując 7 min materiału na wizję nagrywali dwie godziny rozmowy, nie mając tzw przebitek , Arogancja warsztatowa i merytoryczna.. Samopoczucie za to wyśmienite bo jak taki otworzy usta to klękajcie narody, salony padną plackiem przed ich mądrością, erudycją.
TVP nie ceni własnych, wyhodowanych przez siebie twórców i ich dorobku, Nie ma dla nich na jasnej drogi awansu a oni nie maja nawet minimum poczucia bezpieczeństwa ,że za nimi stoi firma,. Dotyczy to szczególnie ludzi którzy robią programy choć w nich nie występują.
. Stąd tak wiele zachowań oportunistycznych, na przetrwanie, Bo oni każdej ekipie muszą udowadniać ,że potrafią cos zrobić Większość ucieka na nieco bezpieczniejsze posady redaktorów zamawiających lub prowadzących,
Uwaga IV – Brak jasnych kryteriów . Kto dostanie program łaska pańska , W Agencji Produkcji stłoczono dziennikarzy. Są na głodowych „gotowościach „.
Pętają się po prośbie z plikami projektów ,których często nikt nie chce przeczytać nie mówiąc o realizacji..
System obiektywnej oceny projektu to fikcja . Program dostanie ten kto ma dostać. Decydent ma mało funduszy więc wybierze projekt zaprzyjaźnionego dziennikarza lub producenta. Pogoni pętającego się dziennikarza – bo zna go słabo lub wcale .
Bo ma odmienną wrażliwość, gust lub brakuje mu wyobraźni
System producencki, ( likwidacja redakcji ze skupionymi wokół niej dziennikarzami ,) stał się systemem sprzyjającym korupcji towarzysko – biznesowej. (Co to za producenci ,którzy nie ryzykują własnej kasy., którzy nie potrafią jej zdobyć na zewnątrz . Telewizja daje im w ciemno nie tylko pieniądze ale i własne archiwa ,z których często korzystają bez przyzwoitości, Wystarczy zestawić programy o podobnym charakterze i długości a obok ich cenę i wysokość honorarium. I zobaczyć kto to zatwierdził.
Uwaga V-, Dzięki tym „reformom „ widać coraz częściej nieporadność warsztatową i merytoryczną . Niemal znikła kolaudacja. Nie pojawiają się na niej prawdziwi fachowcy z zewnątrz i wewnątrz. ( Byle składanka obrazka i wypowiedzi, która kiedyś była zaledwie programem to dziś film dokumentalny)
Telewizja to instytucja w, której marnuje się masę pieniędzy nie tylko na bezsensowne programy ( nowy budynek jest nie tylko brzydki ale i nie funkcjonalny – podobno sam łącznik miedzy nowym a starym budynkiem kosztował kilka milionów a jego utrzymanie kosztuje niemal tyle co jednego starego budynku, .na ruchomych schodach pusto a nowe studio stoi nieużywane. Może trzeba było wynająć to cudo architektury jakiemuś bankowi a za te pieniądze robić jakiś przyzwoity program misyjny w starych studiach ,dziś niemal pustych ) Utrzymanie całości jest kosztowne.
Lepsza jest jakość nie ilość. W programach także .Wszystkie kanały łatają dziury powtórkami. Już niewiadomo kto po kim powtarza.
Brak jest pieniędzy na dobre premiery w istniejących kanałach a już się tworzy kanał sejmowy i kanał seriali. To są pieniądze czy ich nie ma ?
Połączenie TV Polonia , Historii ,Kultury i Sportu w jedną całość organizacyjną to poroniony pomysł .Można zmniejszać zatrudnienie, ale jak pokazuje życie każdy szef musi mieć wolne miejsca dla ”swoich”i tak nowa struktura niedługo się powiększy . Prawo Lejzorka zawsze działa.” Starzy” przy najbliższej okazji wylecą a znajomi królika jakoś przetrwają.
Zmiany są potrzebne ale wystarczy powrócić lub sięgnąć do sprawdzonych wzorów .Trzeba rozwiązać Agencje Produkcji . a dziennikarzy zatrudnić w konkretnych redakcjach . To w redakcji wyrabia swoją pozycje nawet w opozycji do szefa Bo dziennikarz nie jest od wszystkiego. – musi mieć wiedzę, kontakty.
Nie twierdzę ,ze starzy są fajni i że telewizji nie trzeba świeżej krwi. Potrzebni są młodzi ludzie z nowymi pomysłami. Warsztat telewizyjny nie jest trudny ,ale trzeba się go nauczyć zanim dostanie się kamerę. Najlepsi muszą mieć szansę dostać się na wizję ,mieć własny program . ale w tym wyścigu wszyscy powinni mieć podobne szanse jeśli mają podobne umiejętności i talent. Potrzebne są jasne reguły gry dla wszystkich ale takie gdzie wiedza ,talent i umiejętności są cenione i nagradzane,).
Do programu wewnętrznego wystarczy dobry kierownik produkcji.. producent to często fikcja ( nie mówię tu o skomplikowanych produkcjach gdzie producent bywa niezbędny)
Mają racje Ci,, którzy mówią o potrzebie odchudzania TVP ( nie mam jednak nadziei bo jak znów widać skończy się na wyrzucaniu dziennikarzy, operatorów, montażystów a przyjmowaniem swoich)
Pozdrawiam.
PS. Właśnie dostałam wiadomość, że jestem na liście do wyrzucenia…









Wlasnie. W TVP widac od jakiegos czasu i bez szkla powiekszajacego, ze zle sie dzieje.
Pamietam programy TVP, ktore mialy poziom i byly nie tylko z przymiotnika „edukacyjne”. Byla Sonda, byl Pegaz, nawet w Starym Kinie mialo swoj urok. Byla wizja. W telewizji byla wizja.
Teraz nie ma wizji, nie ma koncepcji, jest tylko „hapanie” tego, co sie da, co jeszcze do wziecia, bez ladu, skladu, juz nawet bez udawania.
A szkoda, bo telewizja publiczna powinna byc sama w sobie projektem strategicznym, ale dopasowanym do potrzeb spoleczenstwa, idacym takze z duchem czasu.
Marnotrawi sie pieniadze na wielu pozycjach, nie wynika z tego wiele. Szkoda gadac.
Mam wrażenie, że zamiast TVP, można by w tekst tego listu wstawić dowolny skrót. To list o ogólnej sytuacji w Polsce, nie tylko w TVP, niestety;(
takie mechanizmy dotyczą właściwie każdej firmy/instytucji, w której obowiązuje polityczny podział łupów
niestety
Pogarda dla pracownika nie wymaga nawet firmy z politycznym podziałem łupów. Jest wszechobecna. To rzeczywiście tekst o naszej przecudnej imitacji państwa kapitalistycznego.