Archive for Sierpień 24th, 2009

Wracają

Posted 24 sie 2009 — by Azrael
Category Państwo, Polityka, Polska, Popaprańcy, Sejm, Społeczeństwo

Wracają nasi „milusińscy”. Nie jest to niestety niemcewiczowski „Powrót posła”, z Sejmu Czteroletniego, co stało się kanwą dyskusji o Polsce i sarmacji, lecz powrót posłów III RP na ulicę Wiejską. I trudno się spodziewać, że będziemy mieli na sali sejmowej bogate dyskusje o Polsce, jej przyszłości, i ekonomii, reformie ochrony zdrowia (czy ktoś myśli jeszcze w ogóle o tym?!), czy o planach kryzysowych. Nie, na sali sejmowej będzie panowała tak zwana „bieżączka”.

Nie wszystkich zobaczymy, niestety, cześć posłów odjechała pociągiem do Brukseli, do Parlamentu Europejskiego. Nie zobaczymy parafialnie elokwentnego Tadeusza Cymańskiego, dynamicznego Jacka Kurskiego, złotoustej Joanny Senyszyn, wymieniającej ciepłe uwagi z biskupem Pieronkiem, czy gwiazdy konferencji prasowych, Zbigniewa Ziobro. Choć pewnie ten ostatni niedługo powróci. Być może jako kandydat na prezydenta, a być może… na ławę oskarżonych. Trochę spraw się za nim ciągnie, ze sprawą Barbary Blidy na czele.

Posłowie będą odrabiać zaległości z ostatnich tygodni. Na pierwszy strzał pójdzie oczywiście sprawa tajemniczych inwestorów katarskich, którzy mają wykupić majątek upadłościowy stoczni. Nie piszę, że stocznie, ponieważ w nich statków budować się już nie będzie. Jestem ciekaw, czy ktoś stanie wreszcie na trybunie sejmowej i przełamie to zakłamanie i powie wprost – Panowie stoczniowcy, w Gdański, Gdyni i Szczecinie statków już budować nie będziemy! I na nic będzie próba przeczołgania ministra Aleksandra Grada, czy nawet samego Donalda Tuska.

Read More

Imperatyw życia i śmierci

Posted 24 sie 2009 — by Azrael
Category Etyka, Polska, Społeczeństwo

Warto sobie od czasu do czasu powtórzyć pewne poglądy na temat tego, czym jest życie, jak w społeczeństwie pewne rzeczy powinny być traktowane i jak osobiście, zgodnie z własnymi zasadami, do pewnych spraw podchodzić. Dobrze jest wtedy jednak odrzucić dogmaty, zmusić siebie do niezależnego myślenia i do formułowania poglądów poza sferą ciasnej ideologii.

Ostatnio został ogłoszony program, powołujący w szpitalach specjalnych pełnomocników, zwanych „koordynatorami pobierania narządów”. Mają oni dbać i starać się o to, aby ludzie, którzy znajdują się w stanie wegetatywnym, u których stwierdzono stań śmierci mózgu, czyli brak reakcji mózgu i pnia mózgu, mogli stać się dawcami organów dla innych, żyjących ludzi. Wbrew opiniom co poniektórych, organy ludzkie nie mają się stać własnością szpitala, państwa, czy umownej grupy interesów, lecz mają stać się elementem ratującym drugiego człowiek, ratującym życie. Jest to, jak się wydaje rzecz całkowicie naturalna, że wartość etyczna tego rodzaju działalności jest tylko godna po zazdroszczenia. Niektórzy domorośli filozofowie twierdzą jednak, że istnieją jakoweś pryncypia moralne wyższej wartości, niż życie drugiego człowieka, które są jeszcze do tego ponoć dogmatami (sic!), które tego zachowania czynią aetycznymi…

Transplantologia, czyniona zgodnie z prawem i interesem drugiego człowieka, jest zawsze etyczna. I działa zawsze w interesie drugiego człowieka. Na takim stanowisku stoi również umiłowany przez tych domorosłych filozofów Kościół Katolicki. Bo człowieczeństwo to także lista zasad, które służą, bez patrzenia się na nasz interes, drugiemu człowiekowi.

Read More