Na temat systemu tarczy antyrakietowej napisałem już ponad 20. tekstów, w związku z tym, po otrzymaniu wczoraj informacji, że praktycznie administracja Baracka Obamy zarzuciła ten temat, nie będę pisał kolejnego, kompilacyjnego tekstu, lecz po prostu skomentuję to w formie nagrania – i będzie to chyba definitywne zamknięcie tematu. Na szczęście…
Azrael




No to moze traz skonczy sie wlazenie bez mydla do doopy amerykanom , uprawiane bez wyjatku przez wszystkie polskie ekipy rzadowe !!!
Jedną z ikon oporu Polaków wobec ZSRR był Jerzy Giedroyć. Po 89 roku był powszechnie fetowany, a wielu polityków ogłaszało się jego uczniami. Wszyscy za to byli totalnie głusi, gdy przestrzegał przed robieniem z Polski kondominium waszyngtońsko-watykańskiego. I teraz mamy to co mamy. Głos Polski ma swoją wagę(gdyby nie opinia amerykańskiego osła trojańskiego-zapewne większą) tylko na forum UE. Natomiast USA i Watykan traktują Polskę jak dojną krowę i nic poza tym. A tarcza jest tego najświeższym przykładem. USA także nie cenią brązowych nosków.
To dobra wiadomość i ostrzeżenie dla naszej klasy politycznej zapatrzonej bezkrytycznie w USA, niczym ich poprzednicy z 1939 roku we Francję.
Może zmusi to elity polityczne od lewa i prawa, do rewizji dotychczasowego stosunku do USA i większego zaangażowania się w UE – dalszą integrację na płaszczyźnie polityki zagranicznej i obronnej – bo tylko w UE jesteśmy traktowani jako partnerzy mający coś do powiedzenia, a nie jak klienci – co ma miejsce w przypadku USA.
Zresztą na naszych oczach świat zmienia się dynamicznie, zmienia się min. pozycja USA na świecie. W tej sytuacji wiązanie się z jednym tylko globalnym graczem jest błędem i bezsensownym zamykaniem sobie drogi na inne opcje – tym bardziej, że trudno jest przewidzieć w jaką stronę pójdzie świat za dekadę, dwie.
Ogromnie ciesza mnie komenatrze tu na tym bloku. Wreszcie internauci dostrzegaja prawdziew oblicze dzialan administracji Bialego Domu, dla ktorego Polska aktualnie wlasciwie jest jakims punktem na mapie swiata.
Troche sie z Toba Azraelu nie moge zgodzic w kwestii kursu dyplomacji Bialego Domu wzgledem Rosji.Barack Obama juz za 7-em miesiecy swojego dzialania zwiekszyl deficyt budzetowy 3 do 9 bilionow dolarow.Jego projekty reform jednak spotykaja sie z coraz wiekszym oporem nawet wsrod konserwatywnych demokratow.Barack Obama nie ma za 7 miesiecy zadnergo spektakularnego osiagniecia , a wrecz przeciwnie finansowa sila USA spadla do tych granic, gdzie juz nie potrzeba chwili ale wrecz obowiazkiem jest znajdowanie kompromisyowych rozwiazan z Rosja hamujacy mimo wszystko istniejacy wyscig zbrojen. I Rosja ze swym spadkiem PKB o juz ponad 10 % i USA z ogromnym deficytem budzetowym i rosnacym zadluzeniem zagranicznym musz i sa bardzo zainteresowane znalezieniem konsensusu.Wojna w Afganistanie pochalnia kolejne miliardy dolarow, ktorych w kasie nie ma i nie czyni sie praktycznie nic, by te kase odtwarzac.Gdzie wiec miejsce dla malenskiej Polski i obietnic pomocy w przezbrojeniu polskiej armii?Ja juz dawno pisalem o tym, ze nowa administracja Bialego Domu wycofa sie z projektu tarczy antyrakietowej na rzecz plywajacych instalacji gdzies w poblizu Turcji, Izraela.Troche mnie irytuje zignorowanie zaproszenia porzez strone amerykanska na uroczystosci 70 lecia wybuchu II WS, ale i tego nalezalo sie w glebi duszy spodziewac.Moze jakis mierny senator przyjedzie i tyle!Bardzo sie ciesze, ze wreszcie mocarzom polskiej dyplomacji zaczynaja sie otwierac oczy na okrutna prawde, ze zawsze i wszedzie administracja Bialego Domu duzo mowi i kolorowo wszystko przedstawi, lecz za tym czyms idzie albo inny ukryty cel, albo podstep wymierzony na okreslony skutek.To wszystko bylo bardzo latwe do przewidzenia i niech pozostanie dobra nauczka dla tych w kraju nad Wisla, ktorzy uwazaja siebie za absolutnych specow od dyplomacji.Chyba jdnak pora pomyslec o remincie tarczy dla nadwislanskiej Syrenki?