Archive for Sierpień 28th, 2009

Trzeci szereg

Posted 28 sie 2009 — by Azrael
Category Państwo, Polityka, Polska, USA, demokracja

Stany Zjednoczone na obchodach 70. rocznicy wybuchu II Wojny Światowej będzie reprezentował były minister obrony, William J. Perry, z czasów prezydentury Billa Clintona. Emerytowany polityk. Nie mający realnego wpływu na żaden proces decyzyjny administracji amerykańskiej, jak się wydaje, nie jest nawet konsultowany w ważnych sprawach. Kto jest temu winien, że przyjeżdża do nas zasłużony, lecz były polityk? My, i tylko my jesteśmy temu winni.

Polska naiwność w polityce zagranicznej i w relacjach z Amerykanami jest wprost przysłowiowa. Można śmiało stwierdzić, że jej korzenie tkwią jeszcze w latach ‘80, gdzie wydawało nam się, że Amerykanie robią wszystko, aby pomóc “Solidarności” w walce z komuną, zapominając, że rząd Ronalda Reagana nie poinformował polskiej opozycji o planach wprowadzenie stanu wyjątkowego, choć taką wiedzę miał…

Potem, po odzyskaniu pełnej suwerenności, przez pewien okres czasu, zajmując się antyszambrowaniem do NATO i Unii Europejskiej, trochę naszym przyjaciołom odpuściliśmy, na rzecz Europejczyków, ale miłość tliła się podskórnie. Potem, po 9/11, wybuchła ona pełną siłą, i rzuciliśmy się w ramiona naszego Wielkiego Brata, a naszych żołnierzy, w rozpadających się butach i z zacinającą się bronią, na wojnę do Iraku, w “obronie demokracji”. Choć dla każdego rozsądnie myślącego było jasne, że nie o obronę źródeł demokracji chodziło, a o obronę źródeł ropy naftowej… Wynieśliśmy z Iraku wiele… doświadczeń, bo kontrakty na ropę i na odbudowę Iraku wynieśli inni, nawet tacy Włosi, co wystawiali kompanie wartownicze, a nie żołnierzy liniowych.

Mieliśmy podpisać umowę o partnerstwie strategicznym, otrzymać pomoc rzeczową i finansową, wskoczyć na pozycję choćby taką, jak Turcja. W zamian za to kupiliśmy samoloty F-16 (“Jaszczębie”, jak je pieszczotliwie nazwała aktualna prezydentowa), konstrukcję z przed lat 30.wraz z offsetem, który jest realizowany… jak Amerykanie sobie chcą. Choć są i chlubne wyjątki, jak choćby warszawski IBL…

Read More

Zapiski zza Atlantyku – 28 sierpnia

Posted 28 sie 2009 — by Azrael
Category Bez kategorii

Dylemat ekstremistów

Demokraci pomimo przewagi liczebnej w Kongresie, poprzez irracjonalne i trudne do zrozumienia postępowanie, nie potrafią działać efektywnie. Opinia narodu w stosunku do partii Republikanów jest negatywna, ale okazuje się, że Demokraci nie potrafią wykorzystać tej sytuacji. Partia Republikanów to obecnie partia ekstremistów, ludzi, którzy nadal twierdzą, że Prezydent Obama nie urodził się w USA mimo przedstawienia przez niego już za czasów kampanii wyborczej certyfikatu urodzenia wydanego w USA. To partia popierana przez osoby ze stacji Fox News typu Glen Beck czy Rush Limbaugh oskarżające Prezydenta Obamę o rasizm w stosunku do białych oraz wprowadzenie socjalizmu do USA. Socjalizm jest ulubionym słowem używanym przez Republikanów kiedy tylko nadarzy się okazja. Chociaż wątpię, że mają oni jakiekolwiek pojecie na temat socjalizmu oraz jego założeń. Ale według przeciętnego Amerykanina socjalizm jest na równi z założeniami nazizmu.

W Kongresie trwa walka o przeprowadzenie reformy służby zdrowia, która jest potrzebna gdyż koszty opłat za usługi medyczne są kolosalne. Nieudolność Demokratów jest wręcz żenująca i doprowadziła do sytuacji, że zakłamana retoryka Republikanów, którzy otrzymują duże pieniądze od firm ubezpieczeniowych, znalazła odbiorców. Fakt, że procentowo nie jest to duże poparcie bo tylko 7%, ale biorąc pod uwagę liczebność tego kraju, jest to dosyć duża grupa. Ludzie ci maja ogólnie bardzo małe pojecie o czymkolwiek. To co ich łączy to brak wiedzy, częste uczestniczenie w protestach przeciwko reformie służby zdrowia oraz oskarżanie Prezydenta Obamy o bycie nazistą, który chce wykończyć seniorów.

Read More