Razem ku Socjalistycznej Ojczyźnie!

Mało rzeczy w polskiej polityce może mnie zadziwić, ale jednak zdarzają się sytuacje, kiedy brew podnosi mi się w zdumieniu.

W poniedziałkowej porannej audycji radia TOK FM ex-prezydent, Aleksander Kwaśniewski, niestety, jak najbardziej poważnie, zasugerował, że po zawarciu pierwszego porozumienia ponad barierami pomiędzy SLD i PiS w sprawie mediów publicznych, w przyszłości wszystkie scenariusze dalszej współpracy do parlamentarnej koalicji, są jak najbardziej możliwe…

Moje zdumienie wzbudza nie sam fakt, że taka koalicja może zaistnieć, ale to, że Aleksander Kwaśniewski, który jeszcze dwa lata temu, przed wyborami w roku 2007 zawarł kontrakt wyborczy z elitami postosolidarnościowymi, teraz wydaje się wspierać i godzić na kompromis z drugą stroną tej barykady, czyli populistami, socjalistami pisowskimi. Gdzie w związku z tym podziały się idee socjaldemokratyczne Kwaśniewskiego? Gdzie poczucie, że najważniejsze są sprawy ideowe, jeżeli uważa, że koalicja jego byłej formacji z socjałami, a do tego nacjonalistami, może coś Polsce przynieść dobrego?

Moje zdumienie było tym większe, że prowadząca wywiad redaktor Janina Paradowska nie specjalnie protestowała na słowa Kwaśniewskiego, wręcz wydaje się traktować sprawę poważnie. Wiem, że p. Janina jest zakochana (politycznie…) w byłym prezydencie, ale właśnie dlatego powinna w odpowiednim momencie prostować mu kręgosłup ideologiczny…muchina_robotnik_i_kolchoznica

Co do Grzegorza Napieralskiego złudzeń nie mam; Prowadzi partię w stylu aparatczykowskim, gdzie integralność i interesy partii i aparatu są najważniejsze, a elektorat jest ważny, o ile może jego dążenia wspomóc. Jeżeli dodamy wspólną dla obu formacji niechęć do Platformy Obywatelskiej, sprawa jest dość jasna – partie mogą się sobie rzucić w ramiona. Na razie po cichu, za drzwiami gabinetów sejmowych, gdzie Napieralski będzie się obściskiwał z Lipińskim, ale kto wie, czy nie jest to początek porozumienia koalicyjnego do wyborów samorządowych. Wprawdzie się mówi, że obie formacje może połączyć tylko biznes, czyli interesy w mediach, sprawa ekonomiczne, traktowane jako funkcja spraw socjalnych, współpraca związków zawodowych (już zresztą dość bliska), które są bazami obu partii… Ale czyż to nie właśnie nie interesy są spoiwem obu partii?!

Jest jednak coś, co się nazywa wyborca. I choć interesy społeczne i motywacje wspieranie obu partii („państwo – daj!”) są dość zbieżne, to jednak różne są podejścia ideologiczne, sprawy ocen PRL, nawet minionego 20-lecia Polski. Dlatego, dla obu partii, afiszowanie się z przyjaźnią do drugiej formacji może być trudne. Jak wyborcy, hodowani przez Jarosława Kaczyńskiego w przeświadczeniu, że antykomunizm, dezubekizacja, lustracja to są rudymenty Prawa i Sprawiedliwości, przyjmą mizianie się z „komuchami”? A jak z drugiej strony elektorat lewicowy zareaguje na to, że z tymi, którzy chcieli wykluczenia ze społeczeństwa wielu setek tysięcy ludzi, aktywnie działających w PRL, w dobrej wierze, trzeba będzie siedzieć przy stole, a może i ramię, w ramię w ławach poselskich i sejmikach regionalnych? A sprawa Barbary Blidy? To chyba dla tych, którzy są świadomi wyborów politycznych i ich konsekwencji może być za dużo…

Jest to próba zawiązania sojuszu przegranych. Z jednej strony archaiczna partia aparatu, partia lewicy socjalnej, wspierana przez słabnące, korporacyjne związki zawodowe, z drugiej strony pisowscy socjaliści, ubrani w podarte togi odnowy moralnej tak zwanej IV RP, z przywódcami bez jakichkolwiek szans utrzymania pozycji (Lech Kaczyński), lub ich odzyskania (brat Jarosław) na scenie politycznej. Genetyczni patrioci w uścisku z „komuchami” – materiał nie dla Mrożka, ale dla przaśnego kabaretu.

W Polsce jest tak, że prawica może się tylko dzielić. Łączenie jej nie wychodzi. Lewica, jak widać, nawet tak bezideowa jak SLD i PiS – może się dogadać. Tylko – w czyim interesie? Bo na pewno nie państwa, nie społeczeństwa…

Azrael

19 Thoughts on “Razem ku Socjalistycznej Ojczyźnie!

  1. petrel on 08/09/2009 at 11:16 said:

    Czy to jawa, czy sen wariata?

  2. coolzyg on 08/09/2009 at 12:11 said:

    Żaden reżyser tego by nie wymyślił :)

  3. fufu on 08/09/2009 at 13:23 said:

    Śmieszne to fszystko. odcięcie sie od ideologii, liczy sie tylko władza.

  4. prawy do lewego, lewy do prawego!
    wypijmy za to!

    tymczasem inne „pomigane” aspekty polskiego zycia politycznego podsumowal smutno PoTomek:
    http://www.scholar-online.pl/viewpage.php?page_id=25&c_start=860#c11970

    Zenada ze az strach!

  5. Khair el-Budar on 08/09/2009 at 14:10 said:

    Dlaczego to jest źle? Może będziemy świadkami czegoś wielkiego – Napieralskiego i Kwaśniewskiego na spotkaniu rodziny radia Maryja oraz Jarosława Kaczyńskiego wraz ze swymi trzema aniołkami, maszerujący na paradzie równości.
    Dzięki sojuszowi SLD +PIS zrehabilitowany zostanie Rajmund Kaczyński – ojciec braci K – już w latach czterdziestych i pięćdziesiątych łączący z powodzeniem oba nurty – AKowski i delikatnie mówiąc „lewicowy”. Są pozytywy z tego aliansu tylko trzeba je chcieć dostrzec.

    • Widzę, że humor dopisuje.. to dobrze… :D

    • poltiser on 08/09/2009 at 18:40 said:

      To dopiero będzie sabat!
      Trójca ponownie zlanych w „jedność robotniczą” NKK, błogosławiona przez TR z honorowym prezesem, nowo nawróconym prawicowym mańkutem (nie obrażając naturalnych leworękich!)… i jak sobie wyobrażę co mogą osiągnąć razem… aż chce się żyć! żeby ten cud zobaczyć :-)

      PS. Panowie dziękuję za komentarz – dawno mi tak nie ulżyło.
      A akt zjednoczenia powinien odbyć się tradycyjnie na placu „mokrym” przed Politechniką w Warszawie i wszystko będzie jak za dawnych czasów…
      Tylko kogo wybierzemy, żeby usta czerwieńsze miał od malin?

  6. hagmarek on 08/09/2009 at 14:59 said:

    Hi, hi, hi… bezideowosc poplaca! Nudno bylo, wreczcie cos zaczyna sie dziac! Zdaje sie, ze jedynym wierzacym i praktykujacym pozostanie Jerzy Robert Nowak…

  7. Roman Strokosz on 08/09/2009 at 16:01 said:

    Jak tu nie powiedziec, ze czerwona skora byla na sporzedaz i pokusil sie na nia PiS-owaty belzebub? Czy cos w tym kraju nad Wisla jeszcze moze nas zaskoczyc? Chyba nie.widze ze Aleksander KWasniewski przeszedl szokowa terapie na tzw.antytropikalne wirusy filipinskiego pochodzenia.Teraz potrzebne sa odswiezajace pamiec antidota wszelakiej masci.Jezlei Lewica sadzi, ze u oboku domniemanego partnera koalicyjnego w postaci PiS-uarow coskolwiek osiagnie w zbklizajacych sie wyborach?Raczej to kolejny etap agonii politycznej Lewicy – znacznie jednak rozlozony w czasie.

  8. Jacek2 on 08/09/2009 at 17:48 said:

    Wbrew pozorem wiecej te partie laczy niz dzieli ….
    Sa to dwie SOCJALISTYCZNE formacje , chca jak najwiecej panstwa w panstwie i gospodarce , sprzeciw dla prywatyzacji , co ich dzieli to nabudowa w PIS to narodowo klerykalna propaganda , a SLD to antykleryklny ( ?? choc w przeszlosci roznie z tym bywalo , jest raczej antykleryklizm na pokaz dla mas …) i laicki program .Jeszce jedna rzecz ich laczy wspolny cel uwalic PO !!
    Sadze ze elyty z tych dwoch parti juz sie dogadaly , nie wiem jak czlonkowie tych formacji skonsumuja ten sojusz , z tym moze byc roznie …

  9. Fraglesi on 08/09/2009 at 18:54 said:

    Jak chcesz możesz użyć mój obrazek z tekstu z 2007 roku:
    http://fraglesi.eu/2007/10/01/braterskie-spotkanie/

  10. Tomek J. on 08/09/2009 at 20:52 said:

    Moim zdaniem deklaracje Kwaśniewskiego to sprytna (bo pod pretekstem wyciągniętej ręki) próba zdyskredytowania PiS przed ich elektoratem. W obliczu kampanii prezydenckiej może to znacznie osłabić i tak słabego już kandydata PiS, poza tym nie jestem pewien czy Kwaśniewski nie gra dla duetu Piskorski/Olechowski który najbardziej zagraża właśnie PiS spychając go w niebyt.

    Reasumując – nie odczytywałbym dosłownie tego typu deklaracji.

  11. polonus on 09/09/2009 at 09:27 said:

    Zwykle Kwaśniewski myśli w kategoriach zdrowego rozsądku. Może tym razem był na lekkim drinku, co nieco zaburzyło mu pole widzenia rzeczywistości politycznej?

  12. Clara on 09/09/2009 at 16:09 said:

    Dogadują się we własnym interesie. Ale to może być groźne dla Polski. Wiadomo że Kwaśniewski ma wyobraźnię polityczną na dłuższy dystans (w przeciwieństwie do Tuska), i ja to stwierdzam też zakochana (politycznie) w Kwachu. Pozostaję mi odkochanie się, bo nie rozumiem. A jako europejski liberał (liberalista) ubolewam. Oj może byc groźnie dla nas Wszystkich!!!

  13. stary wilk on 09/09/2009 at 16:09 said:

    Wyborcy się nie obrażą, zwłaszcza wyborcy PiSu. To ludzie zaślepieni nienawiścią do PO, no i ślepo posłuszni swemu guru. Albowiem PiS to partia działająca na zasadach sekciarskich. Guru (prezes) przeprowadził im pranie mózgów. Myślą i mówią jak on. Kupią wszystko, co od niego usłyszą bez słowa sprzeciwu czy wątpliwości.

  14. Petrel on 10/09/2009 at 08:24 said:

    No to mamy nowy Sojuz Lewizny Demokraturalnej Prawa i Sprawiedliwości. Nie myślałem, że doczekam takiej chwili. Ale – okazuje się – życie jest bogatsze od mojej wyobraźni.

  15. Grzegorz on 15/09/2009 at 05:43 said:

    …ja bym proponował nieco dystansu…
    Bo to najumiłowańszy premier uznał, że ‘pacta’ mogą być ‘non servanda’.
    A ustalenia z SLD dotyczące ustawy medialnej można bezkarnie wyrzucić do kibla. Przecież zdyscyplinowane wojsko sejmowe przegłosuje wszystko, czego sobie szef zażyczy…
    Bo potem PR-owski chwyt da się zastosować o koalicji SLD-PiS i zdezorientować różnych.
    *
    Ja wypowiedź Kwaśnego w RMF odczytałem nieco inaczej. A mianowicie tak, że SLD nie musi być zakładnikiem (i bezwolną ‘przystawką’) PO, bez względu na to co dominant na politycznym ringu wyprawia i z jaką pogardą traktuje wspólne ustalenia.
    Choćby kosztowało to współ(nie)głosowania z PiS-em.

    • Grzegorz on 15/09/2009 at 05:49 said:

      …oczywiście Kwaśny rozmawiał z red. Paradowską w TOK FM, późna (albo zbyt wczesna) pora mnie nieco otumaniła :)

    • Grzegorz on 15/09/2009 at 06:37 said:

      …Sejm wstrzymującymi się głosami Lewicy podtrzymał weto prezydenta RP wobec złej ustawy medialnej. To oznacza, że dotychczasowa Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji może pośrednio wybierać zarządy TVP i Polskiego Radia. To znaczy, że mogą tam być ludzie sympatyzujący z PiS i SLD. Przeciwko temu jest były neofaszysta – aktualny prezes TVP SA Piotr Farfał. Byłego neofaszystę podtrzymuje na stanowisku aktualny minister skarbu Aleksander Grad z PO zawierając tym sojusz medialny Platformy Obywatelskiej z byłymi neofaszystami i Romanem Giertychem z byłej LPR.
      http://gadzinowski.bloog.pl/?ticaid=68bfe

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>