Archive for Wrzesień 15th, 2009

Uchwała; Kompletna kompromitacja

Posted 15 wrz 2009 — by Azrael
Category PiS, Platforma, Polityka, Polska, Popaprańcy, Prawo, Sejm, rząd

Patrząc na to, co się dzieje od mniej więcej tygodnia w sprawie uchwały sejmowej, upamiętniającej dzień 17. wrześśnia 1930 roku, wkroczenie wojsk Armii Czerowonej na tereny II RP, widać wyraźnie, że strony sporu zabrnęły w sytuacje kompromitujące i bez wyjścia. I najgorsze jest to, że w tej sprawie w ogóle są jakieś strony…

Słuchając dziś Jarosława Kaczyńskiego, dopiero dziś, staje się całkowicie jasne, o co w tek zabawie chodzi. Już wcześniej po kątach politycy Prawa i Sprawiedliwości półgłosem mówili, że nie uchwała i pamięć o pomordowanych w Katyniu jest ważna, ale pewnego haczyk, jaki został zarzucony na rząd i Donalda Tuska. Kaczyński stwierdził dziś, że się PO powinna się wstydzić za swoją politykę, która jest „niepolską polityką”. Tak naprawdę medialne ogłoszenie projektu uchwały i zaakcentowanie w niej sprawy ludobójstwa, miało rząd Donalda Tuska postawić w niezręcznej sytuacji. Po obchodach 70. rocznicy wybuch II WŚ, na Westerplatte, jednak summa summarum udanych, otwierających nową furtkę w stosunkach z Rosją, PiS zależało na tym, aby do gęby sług germańskich i Merkel, dołożyć jeszcze PO gębę rusofilów, a może nawet sowietofilów. Chodziło o to, żeby przeciwstawić politykę „uległości” Tuska wobec Moskwy patriotycznej polityce wschodniej Lecha Kaczyńskiego, prowadzonej z watażką gruzińskim Micheilem Saakaszwilim i miłośnikiem banderowców, Wiktorem Juszczenką. I dobrze to wszystko sprzedać medialnie, wykorzystują Girzyńskiego, Błaszczaka – i telewizję, z niezawodną i zawsze gotową do głupich zadym TVN24, na czele.

Platforma Obywatelska z drugiej strony wypuściła do rozwiązania tej sprawy marszałka Niesiołowskiego, który jest tak subtelny negocjacjach, jak drwal. I to musiało się tak skończyć.

Sprawa straciła wymiar rocznicowy, nie jest już w tej chwili ważne, dla samego dokumentu oczywiście, czy zbrodnię katyńską można zakwalifikować jako ludobójstwo, czy nie. Polacy mają moralne prawo żądania, w pierwszej kolejności od społeczności międzynarodowej, dyskusji i uznania naszych racji. Mają również prawo do tego, aby Rosjanie uznali swoje winy – co już uczynili, i to nie raz. Komisja specjalna do spraw trudnych, gdzie jednym z szefów jest były minister spraw zagranicznych, Adam Daniel Rotfeld doszła do daleko idącego zbliżenia stanowisk obu państw na temat trudnych spraw wspólnej historii. Można było to zauważyć w trakcie wypowiedzi i przemówień premiera Władimira Putina, w trakcie jego wizyty w Gdańsku.

Wydaje się, że uznanie zbrodni katyńskiej za stalinowską zbrodnię wojenną klasyfikuje ją w takim samym miejscu, jak ludobójstwo. Rosjanie już praktycznie zgodzili się, że nie był to mord pospolity, lecz zaplanowane działania władz sowieckiej Rosji. To otwierało by drogę do porozumienia, także z rodzinami ofiar. Teraz staje się to wątpliwe. A same organizacje rodzin katyńskich, których, jak to w Polsce, musi być kilka, dały się wciągnąć w przepychanki polityczne.

Cała sprawa, niezależni jak się skończy w dniu 17. września, czy uchwała będzie, czy tylko będzie uroczyste posiedzenie Sejmu, z chwilą ciszy za pamięć pomordowanych – po raz kolejny zakończy się kompromitacją polskich polityków i polskiego Sejmu. Absmak…

Azrael

Afganistan i polska dyplomacja

Posted 15 wrz 2009 — by Azrael
Category Państwo, Polityka, Polska, USA, Unia Europejska, demokracja, wojsko

Medialna i emocjonalna wypowiedź generała Waldemara Skrzypczaka, przy trumnie polskiego oficera poległego w Afganistanie ,otworzyła dyskusję na temat naszego udziału w misji w tym kraju, zaangażowania i perspektyw. Zostawmy na boku sprawy związane z obsługą polskiego kontyngentu, zaopatrzeniem w broń i zasadami jego działania, we współpracy z innymi wojskami NATO. Spójrzmy na to zagadnienie szerzej.

Wojna w Afganistanie, rozpoczęta amerykańskim atakiem, trwa już osiem lat. Sytuacja wewnętrzna, po początkowym okresie stabilizacji, tylko się pogarsza. Jest to bardzo podobne nie tyle do sytuacji, jaką chętnie się przywołuje, czyli do położenia Amerykanów w Wietnamie, lecz do okoliczności, w jakich znaleźli się Rosjanie, na przełomie lat 70. i 80. Wtedy też, po osadzeniu marionetkowego rząduBabraka Karmala, Rosjanie sądzili, że uda im się szybko opanować kraj i zaprowadzić w nim swoją wersję demokracji. Zakończyło się to wojną totalną i porażką ZSRR – która niewątpliwie miała wpływ na rozpad imperium…

Amerykanie i sprzymierzone wojska NATO są bliskie temu, aby doprowadzić do sytuacji, gdzie scenariusz wojny totalnej na podstawie porozumienia zwalczających i skłóconych lokalnych przywódców klanowych i etnicznych, został wprowadzony w życie. Władza starego/nowego prezydenta Hamida Karzaja ma bardzo kruche podstawy i jego wyborcze porozumienia z politykami regionalnymi, przywódcami różnych grup etnicznych, już praktycznie zanikają.

Amerykanie nie rozumiejąc specyfiki państwa klanowego i wieloetnicznego, próbowali zbudować w Afganistanie demokrację w stylu zachodnim, budując ją od głowy, a zadanie to zlecając wojskowym. Jak słusznie już od lat zauważa Prof. dr hab. Stanisław Koziej konieczna jest zmiana strategii natowskiej w tym regionie, nie tylko wobec Afganistanu, ale również wobec Pakistanu. Najobszerniej swoje stanowisko w tej sprawie generał Koziej przedstawił w trakcie referatu, wygłoszonego na konferencji zorganizowanej przez UMCS, w kwietniu tego roku („Główne wyzwania strategiczne wobec NATO”, http://www.koziej.pl/index.php?pid=6)

Read More