Alicja Tysiąc vs. „Gość Niedzielny”

Jest w Polsce powszechne, niestety, przekonanie, że to, co WIĘKSZOŚĆ społeczeństwa uważa za normę moralną, musi być narzucone reszcie obywateli, jako norma prawna. Na szczęście jednak prawo polskie, zgodne z ustawą zasadniczą, wspierane przez prawo Unii Europejskiej, stoi na straży praw obywatelskich.

Dziś sąd okręgowy w Katowicach postanowił i zasądził na rzecz powódki Alicji Tysiąc przeprosiny i 30.ooo tys. zł zadośćuczynienia od tygodnika „Gość Niedzielny” i jej redaktora naczelnego, księdza Marka Gancarczyka, który zarzucał Tysiąc zabójstwo, oraz porównywał sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a co za tym idzie, również p. Tysiąc, do zbrodniarzy hitlerowskich.

Sądy w Polsce są i pozostaną świeckie, wydają i będą wydawać wyroki zgodnie z prawem, ustanowionym przez demokratyczne władze ustawodawcze, działające w imieniu wszystkich obywateli. Sądy w demokracji są niezawisłe, działają i orzekają niezależnie od tego, w jakim środowisku religijnym pracują. Sędzia Ewa Solecka jednoznacznie stwierdziła, że tygodnik napisał nieprawdę, sugerując, że Alicja Tysiąc otrzymała odszkodowanie za to, że nie pozwolono jej dokonać aborcji (otrzymała je w wyniku skargi na niezgodność zachowań lekarzy względem prawa i procedur), oraz za porównanie sędziów ETPC do hitlerowskich oprawców. Był to wyrok oceniający nie działania Alicji Tysiąc, lecz oceniający naruszenie jej dóbr osobistych.

Alicja Tysiąc została pozbawiona prawa do skorzystania z ustawy pozwalającej jej na usunięcie ciąży, w związku ze wskazaniami medycznymi. W związku z tym nie może być oskarżana ani o chęć dokonania morderstwa na swoim nienarodzonym dziecku (nie ma w polskim prawie takiej normy, przepisu), ale również nie może jej postawić zarzutu czerpania z tego korzyści, czyli uzyskania odszkodowania od Państwa Polskiego.
W ustnej sentencji wyroku sędzia Solecka wskazała, że tygodnik „Gość Niedzielny” może określać aborcję jako morderstwo, ale nie może tego stwierdzenia (opinii) personalizować, a tak zostało to uczynione wobec Alicji Tysiąc, tylko z powodu tego, że domagała się przestrzegania swoich praw.

Alicja Tysiąc wystąpiła do sądu (przy wsparciu organizacji praw kobiet, niesłusznie do końca utożsamianych z klasycznymi organizacjami feministycznymi) o obronę swojego imienia. Sąd nie miał prawa i nie miał innej możliwości, niż uznać jej racje. Porównanie jej starań i domaganie się przestrzegania prawa przez Państwo Polskie nie może być, także przez media, określane mianem zbrodni. Ksiądz Gancarczyk ma prawo pisać, że „aborcja jest niszczeniem życia i zabiciem dziecka nienarodzonego. Tak uczy Kościół katolicki, a swoje nauczanie opiera na prawie naturalnym, ustanowionym przez Boga”. Nie ma prawa pisać, że Alicja Tysiąc chciała zarobić na morderstwie swojego dziecka.

Z pełną odpowiedzialności skupiłem się tylko na aspekcie prawnym i społecznym tej sprawy, nie poruszając wątku moralnego (moralności katolickiej). To nie mój, na szczęście problem, lecz tych, dla których prawo wolności drugiego człowieka kończy się w miejscu ich moralnych wyborów, zakazów i nakazów. Uważają oni, że zasady ich religii MUSZĄ obowiązywać wszystkich obywateli, odbierając im prawo własnych poglądów i przywilejów zapisane w Konstytucji.

Dzisiejszy wyrok sądu katowickiego pokazuje, że Państwo Polskie, na szczęście, jeszcze tak daleko nie zaszło…

Azrael

39 Thoughts on “Alicja Tysiąc vs. „Gość Niedzielny”

  1. Zupełnie się niezgadzam z tym co napisałeś.

    Pal licho poglądy na temat aborcji – nie ma dla mnie znaczenia czy ktoś jest za czy przeciw.
    Chodzi o WOLNOŚĆ SŁOWA.

    Uważam że w sprawach tak trudnych moralnie jak aborcja – każdy ma prawo do swoich poglądów i krytykowania innych za takie czy inne czyny.

    Jeśli ktoś uważa że aborcja to morderstwo, zabójstwo, czy nawet zabójstwo porównywalne z nazistowskimi zbrodniami – wolność słowa daje mu prawo wyrażenia tej opinii.
    Można by się spierać jaki powinien być wyrok gdyby Gość Niedzielny np. opublikował listę prywatną kobiet które dokonały aborcji naruszając tajemnicę lekarską i kwestie związane z ochroną danych osobowych.

    Ale Pani Tysiąc po wyroku Trybunału i po licznych artykułach w prasie stała się osobą publiczną i każdy wiedział o jej aborcji.
    A więc „Gość Niedzielny” nie ujawnił żadnej tajemnicy – skomentował jedynie sprawę wg własnego światopoglądu. A że mają taki a nie inny światopogąd uznali że Pani Alicja dopuściła się zabójstwa. Nie było to żadne pomówienie czy kłamstwo. Kazdy czytelnik wiedział że dokonała aborcji a w interpretacji „Gościa” aborcja=morderstwo.

    Uważam że Unia idzie w złym kierunku – uznają że o pewnych sprawach nie wolno dyskutować (tak samo jak nie chocieli w Parlamencie dyskusji o karze śmierci) bo są to sprawy już ustalone.
    Potrzeby społeczne i moralność to sprawy które się zmieniają – poglądy ludzi się zmieniają – dlatego tez dyskusje i wymiany poglądów na KAŻDY TEMAT są potrzebne.
    Inaczej idziemy w kierunku totalitaryzmu.

    Dlatego ja jestem za jak najszerszą wolnością słowa:
    - jestem przeciwny karaniu za kłamstwo Oświęcimskie
    - jestem przeciwny karaniu za słowne znieważenie Prezydenta (ten gość z Centralnego) czy Papieża (Urban)
    - jestem przeciwny zabranianiu mówienia „pedał” czy nawet „głupi pedał”
    - jestem przeciwny zabranianiu powiedzenia „Pani Alicja to morderczyni bo dokonała aborcji”

    I poglądy nie mają tu nic do rzeczy. TAk samo broniłbym osoby która powiedziałaby o lekarzu X kóry odmówił eutanazji że to „okrutnik, barbarzyńca i degenerat”.

    Bo każdy ma prawo wyrażać swoją opinię… a wszelkie ograniczenia wolności słowa źle wpłyną na rozwój demokracji w Europie…

    • kk on 24/09/2009 at 10:05 said:

      ” – jestem przeciwny zabranianiu powiedzenia “Pani Alicja to morderczyni bo dokonała aborcji””

      znaczy się można oczerniać i kłamać.
      z tego co pamiętam p.Alicja aborcji nie dokonała …
      KK

      • katon on 26/09/2009 at 23:35 said:

        Dla przypomnienia, co spowodowało tak wściekły atak „Gościa Niedzielnego”. ETS tylko orzekł, że polskie prawo nie dopuszcza instytucji odwoławczej od orzeczenia komisji lekarskiej, co wg Konwencji jest niedopuszczalne. W tak ważnych sprawach nie może istnieć jednoinstancyjność. Pani Tysiąc nie miała wg prawa polskiego żadnej możliwości odwołania się. To i tylko to orzekł ETS. Porównywanie sędziów ETSu do zbrodniarzy hitlerowskich świadczy tylko o poziomie red. naczelnego tego katolickiego pisemka.
        Inna sprawa. Polskie prawo zawiera wiele takich kuriozalnych regulacji. Np. werdykty Komisji rządu i episkopatu d/s majątkowych także są niezaskarżalne co skutkuje skandalicznymi wyłudzeniami majątków od państwa przez kler.

  2. sardzent on 23/09/2009 at 18:09 said:

    on to znowu on … troll wrocil z wakacji albo pis przelal kolejna transze platnosci za zasmiecanie internetu

    przybyl posmecil jak zawsze merytorycznie ‘sad sadem ale sprawiedliwosc musi byc po naszej stornie’

  3. Khair el-Budar on 23/09/2009 at 18:48 said:

    Palestrina – a któż to ścigał Urbana za obrazę papieża? Czy wtedy Ty i twój wódz JarKacz krytykowaliście polskich talibów? A co z paragrafami kodeksu karnego przewidującymi obrazę urzędu prezydenta, czy obrazę uczuć religijnych? To już nie jest ograniczenie wolności słowa? A czy wypowiedzi dotyczące JarKacza za które skazano ostatnio Niesiołowskiego to nie jest ograniczenie wolności słowa i opinii – nie przypominam sobie lamentu JarKacza gdy zdaje się wczoraj zapadł wyrok skazujący Niesiołowskiego.

  4. J.S. on 23/09/2009 at 18:53 said:

    Sformułowania w „Gościu Niedzielnym” były naprawdę obrażliwe i za nie powinien być wyrok skazujący. Dzisiejszy wyrok jest zapewne nieprawomocny i moim zdaniem nie utrzyma się, gdyż sąd II instancji przestraszy się Kościoła Kat. Tym niemniej warto odnotować dzisiejszy wyrok jako przypomnienie, że póki co żyjemy w Lechistanie, a nie Klechistanie. Zapewne dla hierarchów był szokiem, a otuchą dla reszty Polaków.
    Nie rozumiem dlaczego „obrońcy życia” tak pomstują na doktora Mengele. Przecież to dzięki paszportowi watykańskiemu uniknął sądu, tak jak i dziesiatki tysięcy innych zbrodniarzy hitlerowskich. A Pius XII na pewno nie pomnógłby złemu człowiekowi. Przecież był papieżem i wielikim przyjacielem Polski i Polaków.

  5. Khair el-Budar on 23/09/2009 at 19:02 said:

    J.S – żaden Lechistan a RP – Republika Papieska.

  6. Roman Strokosz on 23/09/2009 at 20:07 said:

    Polskie Prawo Karne, a takze okreslone normy postepowania odpowiadaja nazwanej mna mentalnosci kulturowej Polski.Dyskusyjnym jest to, na ile owe p;rzepisy prawa i wspomniane normy zblizone sa do standardow cywilizacji zachodnioeuropejskich?Blednym jest szukanie analogi czy wzrocow czy podobienstw w Niemczech czy Francji czy Anglii, bowime nie zawsze one beda wlasciwe dla owej polskiej mentalnosci.W dalszym ciagu uwazam ze w Polsce nadmiernie oddano sie pryncypiom religijnym i manewrom ideowym kreowanym przez kosciol katolicki.Uwazam, ze kazda kobieta jest odpowiedzialna za swoje zycie, za swoj los i tylko ona ma prawo decydowac o swojej egzystencji. Ciaza jest czyms szczegolnym, bo to poczecie nowego zycia, ale przeciez sa ciaze patologiczne, ciaze wynikajace z gwaltu,pojawiaja sie problemy zdrowotne niebezpieczne dla matki czy przyszlego dziecka, czy w koncu uwarunkowania socjologiczne i nawet w czesci ekonomiczne, ktore powoduja, ze kobieta podejmuje czasami te drastyczna decyzje. Rzecz w tym, ze nie wolno kobiety pozbawiac w mysl litery prawa do decydowania w tej materii o swoim i nie tylko losie.wszystko to traca troche sredniowieczem choc zyjemy w dobie ogrmnej ilosci i jakosci srodkow antykoncepcyjnych.Tak samo dyskusja o In Vitro wydaje sie byc na poziomie sredniowiecznego pieprzenia, bowiem jest wiele rodzin, ktlore chca miec wlasne dzieci i wiedza, ze z medycznego punktu widzenia tylko ta droga moga osiagnac to szczescie. Brutalnym i glupim, wrecz prymitywnym jest ropatrywanie In Vitro jako czegos negatywnego, sprzecznego z z tymi zasciankowymi sklerykalizowanymi normami egzystencji.Wwszystko ma by po Bozemu? A dlaczego ktos, kto zgwalcil dostaje do 8 -iu lat wiezienia? W in nych krajach wyrok moze byc nawet i 15- 20 lat i bez prawa do wczesniejszej amnestii. Popatrzmy na Polskie Prawo Karne jako na stek niedopracowanych i niesprawiedliwych orzeczen nikosacych za soba krzywdy i nieszczescia ludzkie i odsunmy w koncu nadmierny wplyw kosciola na to, co powinno byc uregulowane w mysl wspolczesnych zasad, w zgodzie z wieloma naukami w tym i medycyna.

  7. katon on 23/09/2009 at 20:13 said:

    Nie istnieje nic takiego jak wolność absolutna w cywilizowanym świecie (a przynajmniej nie powinna istnieć), także absolutna wolność słowa. Wolność każdego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Natomiast wolność słowa, nawet dość swobodnie interpretowana w sprawach ogólnych nie może naruszać godności poszczególnych osób. Na szczęście sądy polskie na ogół trafnie odczytują tą różnicę (casus Pani Tysiąc, casus dr G.). Wywody Palestriny na kilometr „pachną” dualizmem moralnym. Ciekaw jestem, czy także będzie bronił ludzi oskarżanych na podstawie jednego z najgłupszych zapisów prawa karnego a mianowicie „o obrazę uczuć religijnych”. No bo jak wolność słowa to konsekwentnie, dla wszystkich, nie tylko dla wojujących katolików.

  8. Flogiston on 23/09/2009 at 20:49 said:

    Dlaczego troll pierniczy o jakiejś aborcji, której rzekomo dokonała Pani Alicja Tysiąc?
    Przecież wszyscy wiedzą (i troll też powinien wiedzieć), że cała ta sprawa Alicji Tysiąc powstała dlatego, że nadgorliwi lekarze odmówili jej aborcji, mimo, że spełniała wszystkie warunki zdrowotne, aby mogła takiej aborcji się poddać. A ponieważ odmówiono jej aborcji łamiąc przy tym polskie prawo, to Pani Alicja (po urodzeniu dziecka) podała do sądu w Strasburgu państwo polskie, bo kogo niby miała podać. Czy to jest możliwe, że troll o tym nie wie?

  9. John Cooper on 23/09/2009 at 21:54 said:

    Janusz Korwin-Mikke tak samo jak Ty, uważa, że większość nie powinna mieć głosu.

    Oczywiście nie powinno być tak, że to większość terroryzuje mniejszość.

    Zresztą demokracja to taki popierdolony ustrój, że szkoda gadać.

    Czasami marzy mi się, JKM jako cesarz Polski ;)

  10. Nonchallance on 23/09/2009 at 22:48 said:

    Można by zadać pytanie księżom dlaczego nie pośpieszyli z pomocą a z oskarżeniem i z poniżeniem. Chrześcijanie z krwi i kości. Alicja Tysiąc zrobiła słusznie i osobiście mam nadzieję, że będzie ścigać tych wszystkich „chrześcijan” po sądach do końca świata. Może to im uświadomi hipokryzję ich własnych poglądów, chociaż wątpię.

    @John Cooper

    JKM uważa, że tylko JKM powinien mieć głos. Taka jednoosobowa mniejszość.

  11. P.S. poprawiam się Pani Alicja oczywiście nie dokonała aborcji tylko chciała jej dokonać. Więc przeciwnik aborcji ma prawo powiedzieć o niej „niedoszła morderczyni”.

    Khair el-Budar,
    Twoje uwagi sa nie na temat – bo przecież napisałem Ci jakie mam na ten temat zdanie. prawo dotyczące znieważania Prezydenta czy też karania za kłamstwo oświęcimskie jest wg mnie GŁUPIE. Tak samo jak karanie Urbana – też uważam to za ograniczanie wolności słowa. I stawiam te ograniczenia w jednym rzadzie z karaniem za powiedzenie że „Pani X dopuściła się aborcji czyli morderstwa” że „Pan Y to pedał”… Wszystkie takie kary są wg mnie ograniczeniami wolności słowa i demokracji.

    „Natomiast wolność słowa, nawet dość swobodnie interpretowana w sprawach ogólnych nie może naruszać godności poszczególnych osób.”
    katon,
    Piszesz totalne bzdety. I nie wiem czy mówiąc że piszesz kretyństwa i idiotyzmy naruszam Twoją godność. Ale taka jest moja opinia i wolność słowa w krajach takich jak USA (bo niestety w UE jest ona ogranicznana, zresztą w USA też ostatnio) mam prawo powiedzieć jaka jest moja opinia.
    Człowiek ma prawo wyrazić swoją opinię i jeśli uważa kogoś za kretyna nazwać go kretynem, jeśli za grubasa nazwać go grubasem, jeśli uważa natomiast że aborcja to morderstwo ma prawo dokonującego aborcji nazwać mordercą. Tak samo człowiek ma prawo zastanawiac się ile osób zginęło w Oświęcimiu i prowadzić badania naukowe (nawet głupie badania) w tym temacie i publikowac ich wyniki. Tak samo człowiek ma prawo Prezydenta RP uważać za idiotę i wypowiedzieć głośno swoje zdanie.

    Czygo nie wolno? Nie wolno kłamać szkodząc innemu człowiekowi, nie wolno ujawniać prywatnych danych osobowych.

    A więc jeśli ktoś powiedziałby że Pani Alicja ukradła samochód, a ona by nigdy go nie ukradła – byłoby to kłamstwo za któe by się należało odszkodowanie.;
    Gdyby ktoś ujawnił prywatne dane Pani Alicji ujawniając że się wyskrobała – należałoby jej się odszkodowanie.

    Ale Gość Niedzielny nie kłamał – przedstawił prawdziwe fakty – „Pani Alicja chciała dokonać aborcji”, fakty nie były tajemnicą lekarską bo wszystkie media o nich trąbiły – a więc nie złamał żadnej z zasad wolności słowa. To co napisał o morderstwie nie było kłamstwem – bo miało jasny kontekst. Było wiadomo że chodzi o aborcję i że w subiektywnej opinii Gościa Niedzielnego aborcja=morderstwo.
    A więc fakty były prawdziwe i jasno oddzielone od włsnego zdania i interpretacji Gościa Niedzielnego.

    A że słowo może zaszkodzić drugiej osobie? Trudno. Taki koszt wolności słowa. Ty po tym jak ktoś nazwał Cię kretynem możesz popełnić samobójstwo. Szkoda jest. Ale czy to oznacza że każdy ma się obchodzić z Tobą jak z jajkiem i gdy powiesz coś idiotycznego nie ma prawa Cię wyśmiać i powiedzieć że jesteś kretynem? Niektóre rzeczy trzeba nazywac po imieniu, nawet jeśli to niepoprawne politycznie. Koszty wolności słowa są. Ale zalet jest więcej – bo brak swobodnej wymiany myśli i cenzura zawsze – szybciej czy wolniej – prowadzi do zamordyzmu i totalitaryzmu…

    • katon on 25/09/2009 at 01:05 said:

      Nie obraziłeś mnie. Obrazić mnie może tylko ktoś, kogo doceniam. Poza tym oceniasz moje słowa a nie mnie. To zawsze Ci wolno. A na początek Twojej walki o wolność słowa proponuję walkę o zniesienie jednego z najgłupszych zapisów prawa karnego a mianowicie “o obrazę uczuć religijnych”. Zrobisz coś naprawdę pożytecznego.

  12. Flogiston,
    Masz rację pomyliłem się – chodzi oczywiście o to że nie pozwolono jej dokonac aborcji.
    W tej sytuacji przeciwnik aboircji ma prawo powiedzieć o niej „niedoszła morderczyni”…

    „Można by zadać pytanie księżom dlaczego nie pośpieszyli z pomocą a z oskarżeniem i z poniżeniem. Chrześcijanie z krwi i kości. Alicja Tysiąc zrobiła słusznie i osobiście mam nadzieję, że będzie ścigać tych wszystkich “chrześcijan” po sądach do końca świata. Może to im uświadomi hipokryzję ich własnych poglądów, chociaż wątpię.”

    Nonchallance,
    Widzę że nie potrafisz oddzielić kwestii wolności słowa od swoich poglądów na temat aborcji.
    Ja potrafię oddzielić wolność słowa od własnych pogladów.
    Dlatego np. sprzeciwiam się przepisom o obrazie prezydenta, sprzeciwim się wyrokowi na Urbana i broniłbym także osoby która dostałaby wyrok sądowy za to że do nazistów porównałaby lekarza który odmówił eutanazji.

  13. P.S.
    „Wywody Palestriny na kilometr “pachną” dualizmem moralnym. Ciekaw jestem, czy także będzie bronił ludzi oskarżanych na podstawie jednego z najgłupszych zapisów prawa karnego a mianowicie “o obrazę uczuć religijnych”.

    katon,
    Gdybyś uważniej przeczytał to byś doczytał odpowiedź – sprzeciwiłem się karaniu Urbana za obrazę Papieża.

    • katon on 25/09/2009 at 01:22 said:

      I za to Ci chwała. Tym bardziej, że skazanie Urbana tak naprawdę było bez jakiejkolwiek podstawy prawnej. Była to wielka wpadka polskiego wymiaru sprawiedliwości wyraźnie na zamówienie polityczne a raczej na żądanie episkopatu. Zresztą, nie lubię Urbana ale w tym co napisał, w tym wypadku miał 100% racji.

  14. Jiima on 24/09/2009 at 10:07 said:

    @P2005
    Obraza papieża to nie obraza uczuć religijnych… no dobrze, skoro obraza pana Rydzyka może urażać uczucia religijne to czemu w sumie nie papieża, który ponoć jest ważniejszy…
    Szczerze mówiąc zastanawiało żem się nad tym tematem i chyba zgodzę się z tobą, że – jak wspomniał kiedyś p. Bartoszewski, wielu ludzi ryzykowało zdrowie i życie, by teraz każdy idiota mógł pierdzielić co mu ślina na język przyniesie…
    ALE
    ja bym dołożył jedno małe słówko – „prywatnie”. Niestety, wypowiedzi medialne mają pewne nietrwałe lub trwałe efekty i powinno istnieć prawo, które pozwoli procesować się ze sprawcami owych efektów. Oczywiście – procesować się na gruncie cywilnym.
    Da się wykazać, że pomówienie, lub użycie obraźliwych określeń, czy nawet ujawnienie niektórych drażliwych informacji może wpłynąć na życie osoby obgadanej, zwłaszcza jeśli nie została ona obgadana „u cioci na imieninach” tylko na stronach ogólnopolskiej gazety. Stąd procesy o pomówienie itp. Oczywiście, w imię wyższego „dobra” (nie znoszę tego słowa) nie powinno dać się skutecznie pozwać kogoś za ujawnienie informacji dotyczącej działań bezprawnych – o ile oczywiście jest prawdziwa. Czyli nie możesz kogoś nazwać „pedałem” ani nawet „gejem” jeśli on fakt swoich zainteresowań ukrywa (ewentualnie wcale nie jest homosiem), gdyż w naszym pokręconym kraju to jest informacja która obgadanemu może zaszkodzić (dotyczy to również, a nawet przede wszystkim, insynuacji odnośnie orientacji pewnego znanego polityka), ale – jeśli masz na to niezbite dowody – możesz nazwać go złodziejem – oczywiście jeśli NAJPIERW dostarczyłeś te dowody Policji, bo taki jest twój obowiązek.
    Za to nie należy pod żadnym pozorem ustanawiać prawnych kategorii typu „obraza majestatu”, „obraza uczuć religijnych” itp. Jak ktoś czuje się obrażony, niech sam zakłada sprawę o to w sądzie, nie ważne czy jest prezydentem, papieżem, czy niedowidzącą samotną matką.
    Z resztą ta ostatnia chyba właśnie tak postąpiła, z pomocą organizacji społecznych bo sama rady by nie dała. Więc nie można chyba mówić o wtrącaniu się państwa i ograniczaniu wolności słowa, bo gdyby pani Tysiąc nie raczyła złożyć pozwu, nikt by nie ruszył palcem w jej obronie.

  15. Fuin on 24/09/2009 at 10:16 said:

    Według mnie czym innym jest wolność wyrażania swojej prywatnej opinii a czym innym jest zamieszczanie artykułu opiniotwórczego w prasie, którą jednak czyta spora ilość osób. W drugim przypadku możliwość obrony dobrego imienia jest znikoma a autorytet prasy i konsekwencje płynące są dużo większy niż w przypadku prywatnej opinii np. sąsiada. Więc przyglądanie się czy nie przekroczono wolności słowa przez sąd w takich przypadkach jest jak dla mnie w pełni uzasadnione. I o ile ściganie pijaka z dworca, który w widzie alkoholowym mruknąć coś na temat prezydenta jest idiotyczne, to podanie do sądu takiej GW za to samo jest jak najbardziej ok.

    • Fuin on 24/09/2009 at 10:22 said:

      Aha i zupełnie zgadzam się z Jiimą, że procesy te powinny być wytaczane przez osobę obrażoną jako cywilne. Cała afera z Hubertem z dworca pokazała jak idiotyczny potrafi być odgórny zakaz obrazy majestatu.

  16. Jiima,
    Mogę się w sumie z Tobą zgodzić.
    Zauważ jednak że GOść Niedzielny nie ujawnił żadnej tajemnicy Pani Tysiąc.
    Wypowiedział się w sprawie osoby już publicznie znanej (dzięki mediom), której chęć aborcji też była publicznie znana.

    Gdyby ktoś ujawnił moje dane osobowe – byłoby to przestępstwo.
    jednak jeśli kiedyś stałbym się osobą publicznie rozpoznawalną w mediach i fakty z mojego życia osobistego były by powszechnie znane – kazdy miałby prawo je krytykować i porównywać je sobie do nazizmu, zbrodni itd. (o ile nie byłoby tu kłąmstwa a jedynie subiektywne interpretacje moich prawdziwych działań). Taka jest cena sławy i popularności – czy to popularności na własne życzenie i czy popularności przypadkowej.
    Tak więc każdy kto dąży do popularności i sławy powinien miec świadomość że popularność i medialna sława wiąże się z kosztami – że każdy wie dużo o Twoim życiu i ma prawo się na ten temat wypowiadać poniaż to co zostało już opublikowane w mediach przestaje być prywatną tajemnicą..

  17. Fuin,
    Nie ma znaczenie czy w prasie czy nie w prasie.
    Powtarzam – Gdyby Gość Niedzielny opubikował dane anonimowej kobiety która dokonała aborcji i nazwał to zbrodnią – zgodziłbym się z wyrokiem.
    Ale napisał o Alicji Tysiąc – osobie której działania są publicznie znane. Skoro coś jest publicznie znane – podlega publicznemu osadowi i publicznej krytyce a także możliwości publicznego wyrażania swoich subiektywnych opinii…

  18. A w ogóle nie podoba mi się wielka liczba procesów o zniesławienie osób publicznych i wyroki skazujące.
    Uważam że to ogranicza wolność słowa i daje niebezpieczny precedens w ograniczaniu naszych praw jako wyborców (nie możemy sobie publicznie krytykowac polityków i innych osób publicznych bo grożą nam procesami) jak i konsumentow (bo jestem przekonany że koncerny wykorzystają najnowsze wyroki sądów do ucisznia niezadowolnonych klientów krytykujących ich publicznie np. w necie)

  19. Tenar on 24/09/2009 at 11:26 said:

    Azraelu, jeśli już posługujemy się jakimiś słowami, to może ze zrozumieniem? Sądy nie są niezawisłe, sądy są niezależne. A sędziowie są niezawiśli. Dziękuję.

  20. Khair el-Budar on 24/09/2009 at 16:20 said:

    Palestrina – skopiowałem sobie to co napisałeś – i wkleję za każdym razem jak będziesz się oburzał na MEDIA KRYTYKUJĄCE WIELKIEGO WODZA. Ok?

  21. Khair el-Budar,
    Oj widzę że nie do końca zrozumiałeś to co napisałem.
    Ja mam prawo krytykować media gdy one krytykują Kaczyńskiego. Mam prawo twierdzic że np. Michnik czy Pacewicz piszą nieprofesjonalnie, nie są obiektywni, czy nawet że piszą na politcyzne zamówienie itd.
    Mam prawo nazywać to szambem, tandetą, prowokacją, łączeniem dziennikarstwa z polityką itd.
    Ale to będzie jedynie etyczna i merytoryczna ocena ich pracy i ich krytyki Kaczyńskiego.

    Nigdy nie odmówię Michnikowi czy Pacewiczowi prawa do posiadania własnego zdania i nawet przez myśl mi nie przejdzie aby nawoływac do ich cenzurowania.

    Zauważ też, że często komentowałem w Salonie24 różne lewicowe teksty – nasmiewałem się z nich, ale nigdy nie nawoływałem żadnego lewicowego blogera aby dał sobie spokój z pisaniem w Salonie.

    Tak samo mogę ostro skrytykować Ciebie czy Azraela, czy nawet być oburzony Wszymi tekstami ale nigdy nie odmówie Wam prawa do głoszenia Waszych własnych pogladów że np. „Ziobro ma krew na rekach”.

    Mogę nazwać to skandalicznym wpisem, kretynizmem, bezmyślnością, złą wolną itd. – ale macie prawo tak mysleć, macie prawo tak pisać – bo macie prawo do swoich subiektywnych ocen.

    I każdy ma to prawo – czy jest zwolennikiem aborcji czy jej zajadłym przeciwnikiem – powinien miec pełne prawo do wyrażenia własnej opinii…

  22. Sardzent on 24/09/2009 at 18:26 said:

    plastelina … ciebie (celowo z malej litery) nie da sie czytac ze zrozumieniem

  23. Sardzent,
    Rozumiem.
    Troszkę bardziej skomplikowany tekst i już się gubisz…

    Przykro mi… musisz więcej ćwiczyć… więcej książek czytać….

  24. Khair el-Budar on 24/09/2009 at 19:02 said:

    O nie Palestina – Z całym szacunkiem dla Ciebie, ale jeszcze brzmią mi w uszach słowa „małego” o polskojęzycznych mediach, niemiekich stacjach, nie ze środowiska AK itp. Czyż to nie jest deprecjonowanie wolności słowa poprzez podłej maści insynuacje?

  25. Sardzent on 24/09/2009 at 21:08 said:

    plastus … ty i skomplikowany tekst … to tak jak zestawic pierwotniaka i ssaka

  26. Khair el-Budar,
    Ależ deprecjonowanie przeciwnika w dyskusji czy bardziej ogólnie uzywanie argumentum ad personam jest powszechnie stosowane w sporach i debatach zarówno prywatnych jak i publicznych i jest nieodłączną częścią wolności słowa.

    Można się spierać czy to jest etyczna forma dyskusji – ale tylko tyle.

    O naruszenu wolności słowa moglibyśmy mówić jeśli ktoś mówiłby wprost o cenzurowaniu lub sankcjach karnych tak jak np. syn Czumy w stosunku do Kataryny – gdzie groził jej ujawnieniem tożsamości, tak jak sankcje karne za obrazę Prezydenta, tak jak wyroki w procesach o obrazę róznych polityków (wkurzają mnie te procesy miedzy politykami – 90% z nich to szopka która tylko daje niepotrzebną robotę sędziom), tak jak groźby Palikota wobec Dziennika, czy proces przeciw Urbanowi za znieważenie Papieża.
    To są przykłady naruszania wolności słowa.
    Ewentualnie można by jeszcze tak mówić o wszelkich propozycjach ogranicznia wolności słowa w stylu propozycji aby zaostrzyć prawo w tym zakresie.

    Niedługo przygotuję szerszy wpis na temat wolności słowa i nadmiaru procesów o naruszanie dóbr osobistych i słowne znieważenie – mam już tytuł:
    Wolność słowa czy państwo prawników?

  27. Sardzent,
    Przykro mi że aż tak nisko się cenisz i uważasz że przy mnie jesteś jak pierwotniak…

  28. Piotr Chmielarz on 25/09/2009 at 08:11 said:

    Tej sprawy nie byłoby gdyby przestrzegano prawa w Polsce skoro kobieta miała zalecenie dokonania aborcji z względu na stan zdrowia a jej w szpitalu to nie umożliwiono gdyż sprzeciwił się jakiś fanatyk to co to za państwo. Jak pracujesz w szpitalu publicznym to masz wykonywać to co ci zlecają a jak ci się nie podoba zawsze możesz przenieść się do jakiegoś innego prowadzonego przez kler.Wyrok jaki zapadł jest słuszny i przynajmniej pokazał, że są jakieś granice chociaż obawiam się podobnie jak jeden z przedmówców, że się nie utrzyma

  29. Khair el-Budar on 25/09/2009 at 08:31 said:

    Palestrina – akurat jeśli chodzi o Palikota oskarżanego o czyny kryminalne – wejście w spór z gazetą – Dziennikiem, było naturalne i trudno mieć o to pretensję. Fakt, że niejako przy okazji dzięki temu obnażono żałosny poziom dziennikarstwa. Gdyby jakiemuś politykowi jakieś media zarzuciły np. pedofilię – czy jakikolwiek czyn zabroniony podlegający ściganiu, to naturalnym jest, że obrona dobrego imienia wymaga procesu sądowego – i to jest jak najbardziej uzasadnione postępowanie.
    Gdyby hipotetycznie Jarosław Kaczyński został oskarżony (czy choćby padła mocna sugestia) o defraudację przez np. Gazetę Wyborczą w żadnym wypadku proces wytoczony GW przez Jarosława nie mógłby być nazwany kneblowaniem wolności słowa – chyba przyznasz mi rację.

    Jednak nie jest naturalne deprecjonowanie mediów jak sugerujesz, zwłaszcza gdy za rządów PIS-u, i odzyskania wpływów w KRRiT przekłada się to na czystki w TVP i polskim radiu

  30. sardzent on 25/09/2009 at 10:28 said:

    przeczytaj raz jeszcze plastus przeczytaj i popros tate o wyjasnienia

  31. sardzent on 25/09/2009 at 10:33 said:

    a co mi tam … pojade sobie

    skoro katolicy uwazaja ze aborcja to zabojstwo i ksiadz w imie wolnosci slowa mogl mowic o tym w odniesieniu konkretnego przypadku to i ja

    jesli ktos ma wyrok to jest przestepca i jesli inna osoba z nim wchodzi w interesy i uklady to w odczuciu normalnego czlowieka ten osobnik jest szuja kretaczem i posiada zerowa wiarygodnosc (plastelina w imie tej samej wolnosci slowa oburzal sie gdy nazwyano zlonce zoliborza najlepszym premierem tysiaclecia)

    gdy ktos wyludza pieniadze i posiwadcza nieprawde jest szuja i klamca … jakby nie patrzec mam prawo tak nazwaz eks premiera

    gdy ktos plublicznie klamie i rzuca kalumie to mam prawo nazwac go karlem moralnym i smiac sie gdy mowi sie jako o mezu opatrznosci panu prezydencie …

    plastus … kalizm dualny wssales z mlekiem jarka chyba

  32. sardzent,
    Oczywiście że masz prawo tak powiedzieć i nikt cię za to po sądach ścigać nie powinien bo byłoby to zaprzeczenie wolności słowa.

    Kopara opadła ????

  33. Fuin on 25/09/2009 at 17:21 said:

    Cóż tu na forum możecie sobie ad personam ile tylko dusza pragnie i nic z tego poza emocjami nie wyniknie. Ale jeśli np. Palestrinę obsmarowano by w prasie, powiedzmy katolickiej i w związku tym straciłby pracę(bo szef katolik), zaufanie środowiska w którym żyje(bo mała miejscowość) a ludzie by spokoju jego dzieciom nie dali to by inaczej śpiewał. Ale w bamboszach przed PC można sobie teoretyzować na temat wolności słowa, bez żadnych konsekwencji.

  34. sardzent on 25/09/2009 at 17:37 said:

    plastus kopara opadla mi 2 lata temu gdy przeczytalem kilka twoich postow … potem zaakceptowalem twoja ‘odmiennosc intelektualna’

  35. zaangażowany on 15/10/2009 at 12:01 said:

    Jeśli można sobie założyć ,że aborcja jest legalna do któregoś tam tygodnia ciąży ( tu wpisać dowolny tydzień) to równie dobrze możemy założyć ,że jest ona legalna do któregoś tam miesiąca ŻYCIA dziecka ( tu wpisać dowolny miesiąc lub rok !) .Do takich abberacji doprowadzi nas kwestionowanie Bożych Przykazań ! KOMPLETNIE CHORE !!! Ta pani zrobiła INTERES ŻYCIA na własnym dziecku – za to ,że NIE MOGŁA ZABIĆ córki państwo (a więc każdy z nas) wypłaci jej odszkodowanie !!! Dodatkowe pieniądze dostanie po SKANDALICZNYM wyroku sądu ! Właściwie nie wypada polemizować z przesłaniem tego wyroku bo mieszanka bzdur z fragmentami rażącymi ideologicznym zacietrzewieniem wskazuje, że wyrok w drugiej instancji się nie utrzyma ! Pamiętajmy ,że Kościół Katolicki jest ostoją wiary ale i moralności .Właśnie On przez wieki ustalał zasady moralne na których powstała współczesna Europa i kwestionowanie Ich może doprowadzić świat do zguby .Należy pamiętać ,że Kościół Katolicki zawsze w naszym kraju był gwarantem moralności i suwerenności ,nawet nieKatolicy powinni stosować się do Jego wskazówek !

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • Facebook