Relatywizm sprawy Romana Polańskiego.

Piękny mamy Świat; Świat dobra, prostych prawd moralnych, uczciwych, prostolinijnych ludzi, co to sami nie rzucają kamieniami, bo bez winy są, a i winnych w ich otoczeniu też nie ma. Wszystko jest białe i jasne, proste i prostolinijne, a jak się trafi czarne, to biel szybko je ogarnia i niszczy. Państwa, ich prawo jest jasne i klarowne, służy dobru swoich obywateli, chroni biednych, a ludzie wymiaru sprawiedliwości nie mają co robić, bo ludzie są dobrzy wszyscy.

Cała sprawa Romana Polańskiego, począwszy od jego czynu, czyli domniemanego gwałtu w roku 1977 na 13-letniej dziewczynce, w willi Jacka Nicholsona, aż do jego zatrzymania w sobotę wieczorem, na lotnisku wZurychu, jest skażona moralnie, jest etycznie zrelatywizowana.

Przestępstwo zaistniało, Polański z pełną świadomością odbył stosunek z młodą dziewczyną, będąc świadomy jej wieku. Był również świadomy, na ile pozwalało mu odurzenie, że dziewczynka została mu podsunięta przez żądną sławy i pieniędzy matkę Samanthy Geiner. Dziewczyna doskonale wiedziała, w czym i po co uczestniczy, do czego się sama przyznała, po latach.

Sędzia, który prowadził sprawę w roku 1978, doskonale wiedział, jak się sprawy mają. Układ, porozumienie, które zostało zawarte przez prawnika ofiary i prokuratora i prawnika Polańskiego, za zgodą “pokrzywdzonej” i jej matki, zakładające przyznanie się do jednego oskarżenia, było kompromisem. Kompromisem, który pokazuje, jak relatywne było i jest amerykańskie prawo. Sędzia jednak postanowił, że dla kariery własnej, która mogłaby się rozwinąć pod wpływem rozgłosu medialnego, wolał nie przyjmować ugody stron, lecz “przykładnie” skazać Polańskiego. Piszący o tym, że amerykańskie prawo jest twarde, sprawiedliwe i oparte na moralności, a polski reżyser już wówczas powinien się poddać karze (jako słynny już wówczas, ale pozostający poza establishmentem hollywoodzkim emigrant, bez obywatelstwa), wykazują się relatywizmem pojęciowym. Polański, wiedząc co się kroi, że zostanie złożony na ołtarzu kariery pana sędziego (co zostało potwierdzone po latach przez innego sędziego, prowadzącego sprawę Polański vs stan Kalifornia), czmychnął za granicę. Inaczej by trafił do pudła, na wiele, wiele lat.

Inna strona tej sprawy – oskarżanie Romana Polańskiego o pedofilię; Kulisy całego zdarzenia z przed 32. lat, a także zachowanie domniemanej ofiary i jej matki, a przede wszystkim zachowanie samego Polańskiego przez całe jego życie, świadczą o tym, że nie jest, nie był on pedofilem (także jego obserwacja, w roku 1978, kiedy spędził ponad 40. dni w szpitalu, to potwierdza). W związku z tym kategoryczne sądy, że Polański powinien ponieść karę nie za złamanie prawa (czyli stosunek z nieletnią), lecz za swoje zboczenie – wykazują się nie tylko nieznajomością sprawy, ale również złą oceną moralną reżysera. Ale im to nie przeszkadza, ponieważ ich pojęcie moralności, ukształtowane poprzez doktrynalne podejście do zagadnienia winy sprawcy i braku winy ofiary – co w tym wypadku jest co najmniej wątpliwe – każe im Polańskiego nazywać pedofilem. To też jest relatywizm moralny. Samantha i jej matka były odpowiedzialne za prowokację – Polański za to, że jej uległ. Ale nie ma to nic wspólnego z pedofilią.

Szwajcaria, przecież wiedząc o sprawkach Polańskiego, gościła go przez lata, ma on tam swój dom, przyjeżdża często i chętnie. Zatrzymanie go na lotnisku, w momencie, kiedy ma być uhonorowany poważną nagrodą, wskazuje na to, że są sprawy, które zmusiły rząd szwajcarski do takiego postępowania. Coś musiało zaistnieć pomiędzy Stanami Zjednoczonymi , a Helwecją (choć mówi się także o relacjach szwajcarsko – francuskich), nie związane wprost z Polańskim, że zdecydowano się na aresztowanie go i poddanie procedurze ekstradycyjnej. Tłumaczenie, że Amerykanie od 2005 roku rozszerzyli zakres swojego działania na cały świat i dlatego JUŻ w 2009 roku można było Polańskiego zatrzymać – jakoś mnie nie przekonuje.
Czy rząd Szwajcarii postąpił zgodnie z prawem? Tak, zapewne tak. Czy postąpił etycznie wobec swojego gościa? Raczej nie, ponieważ interes został przełożony nad etykę postępowania wobec obywatela zaprzyjaźnionego państwa (Polański ma obywatelstwo francuskie). Relatywizm etyczny aż bije po oczach…

Polscy twórcy kultury, reżyserzy, działacze i politycy, z ministrem Bogdanem Zdrojewskim na czele, bronią Romana Polańskiego, oskarżają rząd szwajcarski, a poniekąd i Amerykanów, że ścigają wybitnego reżysera, który ma taki wkład do kultury światowej, amerykańskiej kinematografii, itd… To bardzo nietrafione argumenty i ich podnoszenie, szczególnie publicznie, przez ludzi kultury, jest co najmniej niestosowne. Oznacza to, że godzą się on na relatywizm prawa, które by pozwalał ludzi ze świecznika społecznego traktować inaczej, niż ludzi bez pozycji społecznej, jaką ma Polański. To bardzo złe postawienie sprawy i opinie o tym, że Polański powinien uniknąć kary (według mnie powinien) tylko z powodu jego zasług, są nietrafione i niesmaczne. Relatywizm postaw twórców jest wszak znany – tak jak inne grupy społeczne, tworzą one system klanowy i korporacyjny.

Przypomnijmy, że relatywizm oznacza, że oceniać możemy postawę i zachowanie człowieka w kontekście zależności i systemu, w jakim dana sytuacja, zachowanie, czy opinia zachodzi. Nie ma według relatywistów sytuacji, w których zachodzą absolutnie jednoznaczne sytuacje etyczne i moralne, które mogłyby stanowić dogmat, kanon postępowania i opinii. Prawda i wartość moralna postępku człowieka zależy od przyjętych założeń, a także norm społecznych, kulturowych, i zawężając sprawę, konkretnego kontekstu sytuacyjnego.

Śledząc całą tę sprawę, postawy ludzi w niej zamieszanych, opinie obserwatorów, komentatorów, zarówno tych występujących przeciwko Polańskiemu, jak i broniących go, widzę wyraźnie, że wszyscy, począwszy od Romana Polańskiego, skończywszy na rządzie Szwajcarii, rządzie i prawie stanu Kalifornia, posługują się etyką i moralnością, ale tylko jako relatywną wartością…

Słynny filozof Protagoras twierdził, że prawdy jako takiej nie ma. Jest tylko prawda indywidualna (” Człowiek jest miarą wszechrzeczy”). W związku z tym należy odrzucać prawdy, które nie są akceptowane przez nas samych. Indywidualizm podejścia do prawdy każe mi stanąć całkowicie po stronie Polańskiego.

Azrael

Artykuł opublikowany na portalu mojeopinie.pl

59 Comments

  1. vannelle mówi:

    Jak prawo amerykańskie a przedawnienie? Ponoć po 25. latach morderstwa ulegają przedawnieniu.
    Można przypuszczać, że sprawa Polańskiego ma drugie dno.

  2. John Cooper mówi:

    Powinien siedzieć w pierdlu!
    Nie powinno być ulgi dla nikogo!

    Nie spodziewałem się w sumie innego zdania na ten temat u Ciebie na blogu.
    Masz dziwne podejście do sprawiedliwości. Jedni mogą, drudzy nie bardzo…

  3. John Cooper mówi:

    Bronisz pedofila Polańskiego.
    Piętnujesz pedofilię wśród kleru.

    Zdecyduj się…

    • Nonchallance mówi:

      @John Cooper

      Żeby była jasność: Polański nie jest pedofilem. Jest różnica pomiędzy pociągiem seksualnym do dzieci, którego Polański nigdy nie okazywał a przeleceniem nieletniej. Dał się wkręcić jak idiota mamuśce, która była żądna sławy i forsy i wykorzystała w tym celu własną nieletnią córkę (nie wiem czy to ona nie powinna siedzieć, zaraz w celi obok Polańskiego, było nie było stręczyła własną nieletnią córkę). Nie byłby to pierwszy raz w historii, gdy dziewczyna udając pełnoletnią, próbuje sprawę potem wykorzystać. Wina Polańskiego nie podlega dyskusji, ale trzymajmy się faktów.

      • John Cooper mówi:

        Miał pociąg, do tej gówniary co mu podrzucili.

        • Nonchallance mówi:

          No, bo mamuśka i ofiara zgodnie twierdziły, że jest dorosła. Do 18-latki i ty miałbyś pociąg – normalna rzecz, ale gdybyś się dowiedział, że ma 13 to raczej byś miał problem czyż nie?

          • John Cooper mówi:

            Za głupotę się płaci.
            Jego miejsce jest w sali sądowej, gdzie powinien oczekiwać na sprawiedliwy wyrok.

          • John Cooper mówi:

            Jeszcze powinien dostać wyrok, za 30to letnie uciekanie przed sprawiedliwością.

  4. Nonchallance mówi:

    @John Cooper

    Ok, przestaję cie wkręcać, bo to się robi za łatwe. Przeczytałeś w ogóle to co napisał Azrael? Fakty są takie, że Polański widział, że młoda ma 13 lat problem polegał na tym, że zarówno mamuśka wepchnęła mu ją do łóżka a dziewczyna z ochotą zabrała się do roboty. Zgoda wydana przez dziewczynę, nie zwalnia go z odpowiedzialności, ale też nie zwalnia z odpowiedzialności matki, która stręczyła własną córkę. Generalnie denerwuje mnie, że można doprowadzić dziecko do takiego stanu, że staje się 13-lenią prostytutką, która ma zapewnić mamusi wygodne życie. Koszmar. To nie pedofilia, to zwykła prostytucja za grubą forsę, którą swoją drogą już zgarnęły.

    • John Cooper mówi:

      Powinien beknąć za stosunek z nieletnią i za ponad 30to letnie unikanie sprawiedliwości.
      Dla mnie sprawa jest prosta.

    • John Cooper mówi:

      Mamusia powinna też powinna posiedzieć.

    • N-86 mówi:

      Brawo, Wreszcie praktyczne zastosowanie wspomnianej przez Gospodarza pitagorejskiej indywidualnej prawdy.

      Słusznie, to nie było 13 letnie dziecko, tylko prostytutka, poszłabym dalej, bo w zasadzie nie trzynastoletnia (przecież wyglądała ba 82 czy coś w tym rodzaju), a na dobrą sprawę gdyby nie przyznanie się Polańskiego (choć przyznacie, że koniunkturalne, bo w celu zawarcia ugody) to indywidualna prawda byłaby taka, że to nie był Polański.

      W końcu, a przecież przecież to oczywiste, nigdy żaden mężczyzna żadnej kobiety nie zgwałcił, i to o czym czasami się słyszy , to zwykłe plotki i pomówienia. Prawda jest bowiem taka (choć nie znając pitagorejskiej prawdy zindywidualizowanej), że każdy gwałciciel, był co najmniej poważnie sprowokowany, a każda zgwałcona kobieta, to co najmniej prostytutka (wystarczy przejrzeć sprawy sądowe o gwałt).

      Zatem w tej dyskusji, słynny rechot jednego z “przywódców narodu” – jak można zgwałcić prostytutkę” – powraca w tylko w nieco bardziej zintelektualizowanej formie.
      Tylko po co – przecież nie ma sprawy. To była prostytutka co wyklucza (?) pedofilię.

      Zostaw to Johnie Cooper, lepiej przeleć sobie jakąś trzynastkę, Nonchallance cię wybroni (jak zrobisz kilka dobrych filmów).

      Pozdrawiam N.

  5. prawo powinno być takie samo dla wszystkich – czy to reżyser Polański, czy to pływaczka Otylia czy przeciętny obywatel X.

    Ta sprawa to sprawa między Polańskim, Szwajcarią i USA.
    My powinniśmy siedzieć cicho i nie mieszać się. Polański nie złamał prawa w naszym kraju więc to nas nie dotyczy.
    Bez sensu sa więc jakiekolwiek listy prezydenta, premiera czy ministra kultury czy MSZ z prośbami o ułaskawienie itd.

    Jedyne co ew. powinnismy zrobić to dopilnować aby Polański był traktowany nie gorzej niż przeciętny amerykański obywatel w analogicznej sprawie.
    Na tym powinna się skończyć rola naszych służb dyplomatycznych…

  6. John Cooper mówi:

    @ Nonchallance
    Raz piszesz, że nie wiedział, że jest nieletnia. Raz piszesz, że był tego świadom.

    No więc, nie wydaje mi się, żeby normalnym odruchem było upicie, naćpanie i podwójne wyruchanie 13latki.

    • Nonchallance mówi:

      Dałeś mi się wkręcić na całego do czego zresztą się przyznałam i wyszło na jaw, że nie tylko z faktami jesteś na bakier i pojęcie o całej sprawie masz mgliste co podejrzewałam natychmiast po wtręcie o pedofilii, ale i notkę Azraela przeczytałeś po łebkach. Wyszło na moje w ostatecznym rozrachunku.

  7. Wally mówi:

    “przede wszystkim zachowanie samego Polańskiego przez całe jego życie, świadczą o tym, że nie jest, nie był on pedofilem”

    Jego związek z 15 letnią Nastassją Kinsky pozwala mieć inne wnioski. Co się działo na różnych imprezach ów artystycznej Bohemy, które nie wypłynęły na wierzch, można sobie tylko wyobrażać.

    “Dziewczyna doskonale wiedziała, w czym i po co uczestniczy, do czego się sama przyznała, po latach.”

    Jeszcze w 2003 roku dość jasno mówiła, że Polański podał ją upił, podał narkotyki i, że absolutnie nie zdawała sobie sprawy o tym co się dzieje. Nie wiem skąd twoje informacje,
    Niezależnie czy Polański się dał podpuścić czy nie, jest śmieciem i powinien zgnić w więzieniu.

  8. John Cooper mówi:

    Do pierdla z nim. Tam powinni mu dupsko prze gwintować.

      • John Cooper mówi:

        Prawdę powiedziałem. Prawda jest bolesna.

        • Azrael mówi:

          Każdą opinię, poza ad personam, oraz wyrażoną knajackim językiem, przyjmuję. Więc proszę, zachowaj umiar.

          • John Cooper mówi:

            Jest pedofilem. Powinien beknąć. W więzieniu znajdzie wielu wielbicieli. Oby skazali go sprawiedliwie. Pewnie się wywinie. W końcu to “artysta który się zasłużył”. Azraelu, trzeba rzeczy nazywać po imieniu.

          • poltiser mówi:

            Proponuję rozwiązanie pozwalające na unikanie cenzury… Gdybyś miał specjalną stronę zwaną Korytem na oryginalne teksty pisane “językiem świńskim” – polskie tłumaczenia mógłbyś umieszczać na głównej stronie bloga z odnośnikiem do oryginału…
            Ciekawi mogliby sięgać do źródeł, ogół nie byłby narażony na niepożądane kontakty z natrętnymi wulgaryzmami…
            Autor nie mógłby narzekać na cenzurę.
            Pozdrowienia…

            PS. Dziwię się pobłażliwości z jaką traktowano Mistrza, tak jak dziwię się usilnym próbom robienia z Niego pedofila… Sprawa już dawno przestała mieć wyłącznie wymiar moralny, jest teraz skomplikowanym procesem politycznym ze społeczno – prawnymi konsekwencjami… zwłaszcza dla Polańskiego. Wybrał dla siebie rozwiązanie niewygodne, niegodne i niebezpieczne. Może zbiera materiał do nowego scenariusza?

    • jotbe_x mówi:

      Cooper, nie bądż ordynarny, wychodzi z ciebie chamstwo, nie pierwszy już raz.

  9. balagan mówi:

    John Cooper, co Ci sie stalo? Skad taka rzadza ukarania kogos? Nie rozumiem.

  10. RMPL mówi:

    Mam wrażenie że część dyskutantów ma ochotę napisać co im leży na wątrobie niekoniecznie nawet czytając (lub czytając ze zrozumieniem) co piszesz.

    Faktycznie dla mnie również ciekawy jest głębszy kontekst całej sprawy a w szczególności nagła uległość Szwajcarów wobec USA i złamanie pewnie już wielowiekowych tradycji tajemnicy bankowej. Co takiego USA mają na Szwajcarów że złamali tajemnice bankowe włącznie z przekazaniem danych finansowych ponad 4500 osób.

    Pamiętam że chyba kiedyś napisałeś artykuł na temat demokracji amerykańskiej w kontekście ich prawa i jego stosowania. W Polsce jesteśmy tak zapatrzeni w USA jak w obrazek (też to mam żeby było jasne) że chyba nie jesteśmy często w stanie zauważyć że niektóre działania tamtejszej władzy są co najmniej porównywalne do działań aparatu Putina choć oczywiście przez swoją specyfikę wydają się trudne do porównania. Może na tym tle powinniśmy jednak zacząć doceniać w końcu to że żyjemy w Europie ? Sam pomysł skazywania kogoś na 50 lat więzienia za taki czyn to po prostu absurd, a tzw. karanie jednostki absurdalną karą jako “przykładu” dla ogółu dalekie jest od tego co nazywać bym chciał Państwem Prawa czy demokracją.

    Tak jak napisałeś sprawa jest etycznie i moralnie śliska bo można zbyt łatwo dostać łatkę “obrońcy zboczeńca” (co widać w niektórych postach wyżej). Ale na szczęście w Europie nikt nas za to nie pozwie i nie ukarze “dla przykładu” (mam nadzieję)

    p.s.
    A teraz trochę luźniej – czekam kiedy nasi patrioci z PiS z Panem Prezydentem powiążą aresztowanie Polańskiego z ostatnią wizytą w Szwajcarii prezydenta Miedwiediewa – to pewnie kolejny policzek w twarz narodu Polskiego wymierzony przez spiskującego z Rosją, Obamę ;-) . Z drugiej strony Polański dla tej części sceny politycznej jest “passe” (jak ostatnio lubi mawiać jeden z posłów)

  11. Valdo mówi:

    Dzisiejsza czesc prasy amerykanskiej wrecz sugeruje ze sprawa zatrzymania Polanskiego ma drugie dno i tu nie chodzi tylko o czyn z 1977 roku.Za chwile zobaczymy co sie dalej wydarzy bo0 Polanski pedofilem to n ie jest jak to twierdza zapiekli blogerzy na tej stronie.

  12. Szyba mówi:

    …dla PIS to pewnie duża zagwozdka. Bo z jednej strony- można powiedzieć że za PIS-u nie zatrzymywali laureatów Oskara i takie tam, podpiąć jeszcze skandal z niewpuszczeniem do USA zespołu Zakopower…. ale z drugiej, pewnie John Coo… znaczy Zbigniew Ziobro gdyby np. Polański dostał jakiś medal od Tuska pewnie by się zapluł, że jak tak można, takiemu bandycie, złodziejowi….
    A co do Polańskiego- to poszedł początkowo na układ z prokuraturą- 90 dni paki, z tego 42 w psychiatryku… a później prokurator powiedział że nie….
    No i jeszcze jedna ciekawa sprawa. Czy USA wydają swoich obywateli (vide sprawa Mazura)? nawet z podwójnym obywatelstwem?

    • katon mówi:

      Nie mieszaj tu sprawy Mazura. Oskarżenie Mazura miało być wielkim sukcesem Ziobry, natomiast nie było w sprawie żadnych poważnych dowodów, poza zeznaniami aresztowanego kryminalisty, który bardzo chciał przypodobać się prokuratorom. Sędzia amerykański po prostu rzetelnie ocenił podstawę oskarżenia i wniosek odrzucił.

  13. Roman Strokosz mówi:

    W prawie karnmym w USA nie ma pojecia przedawnienia, gdzie w wyniku czynu karalnego zagrozeniu podlega zdrowie i zycie ofiary aktu kryminalnego.Isntnieje pojecie czesciowej amnesty ale pod warunkiem,ze czesc zasadzonego wymiaru kary zostyal spelniony i czyn karalny nie mogl miec kwalifikacji osadzanej wyrokiem powyzej 25 lat wiezienia ( innymi slowy dozywocia).
    jestem przekonany, ze Roman Polanski mogl dzisiaj po 30 latach byc wolnym od tego zarzutu .
    Osobiscie jeste zwolennikiem zasady , ze przed obliczem prawa wszysyc sa rowni ,oraz jestem zwolennikiem obecnych przepisow INS w USA, dosc rygorystycznie okreslajacych warunki, na ktorych mozna legalnie wjechac do USA i mozna legalizowac swoj pobyt staly w USA/

  14. Roman Strokosz mówi:

    Jhon Cooper!

    Proponuje Ci prace klawisza w jednym z teksaskich wiezien, gdzie wlasnie sidza pedofile i inne zbocozne gady i gadziny. Na zewnatrz temperatura ponad 100 F a w srodku tez nie chlodniej i mozliwosc takiego surowego ukarania pedofili. Chyba cos dla Ciebie!

  15. Jiima mówi:

    @All

    Abstrahując od kwiestii winy, sprawiedliwości, czy ostatnio coraz bardziej panoszących się na świecie hamburgerojadów, chciałobym sprostować jeden fakt.
    Pedofilia

    Polański nie jest pedofilem, co potwierdzili specjaliści. Pomijam tu fakt, że “prawicowi komentatorzy” mają swoje własne definicje i mają gdzieś opinie specjalistów (którzy są jak wiadomo opłacani przez gejów, lewaków i pewnie pedofili). Jednak definicja pedofilii jest dość jasna i prosta – jest to pociąg do dzieci, ze szczególnym naciskiem na fakt, że obiekt pożądania pedofila nie posiada rozwiniętych drugorzędowych cech płciowych. Osoba która “leci” na 13 – letnią czy 15 – letnią dziewczynę, mającą “wszystko gdzie trzeba” pedofilem nie jest. Ba, w dzisiejszych czasach dziewczynki dojrzewają nawet w wieku 12 lat i są w stanie ustylizować się na “dorosłe”. Oczywiście, dojrzewają płciowo, a nie psychicznie, w związku z tym nikt przy zdrowych zmysłach nie zaproponuje obniżenia “wieku ochronnego” do 12 lat.
    Tak czy inaczej, współczesna, “nadmiernie rozwinięta” 12-latka nie zainteresuje pedofila, właśnie dlatego, że naturą tego schorzenia jest pociąg do dzieci. Target pedofila to dzieci w wieku między 6 a 11 lat, często bez względu na płeć (co wiąże się ze wspomnianym wcześniej brakiem drugorzędowych cech płciowych) – miedzy innymi dlatego pedofilia jest postrzegana jako odrażająca i niebezpieczna.
    Pociąg do nastolatek też specjalnie zdrowym zachowaniem nie jest, ale powtarzam, nie jest to pedofilia.
    To tyle w kwestii pojęć.

  16. Khair el-Budar mówi:

    Jiima – dodajmy jeszcze to, że 13 latek uprawiający seks z 13 latką nie zostanie ukarany, 15 latek także, ale już 19 latek pójdzie siedzieć.

    Jeśli chodzi o Polańskiego – może będzie miał szczęście i trafi na ławę przysięgłych z procesu O.J Simpsona czy Michaela Jacksona – wszak to były kalifornijskie wzorce wymiaru “sprawiedliwości”.

  17. John Cooper mówi:

    Mam nadzieje, że finał ten afery zakończy się jakiś wyrokiem prawomocnym, skazującym lub uniewinniającym Polańskiego.

    Roman, przyjmnę ofertę, ale tylko wtedy, gdy Ty ze mną pojedziesz do tego Teksasu.

    Obaj zostaniemy klawiszami :D

  18. Yabamiah mówi:

    Trochę dziwnym mi się wydaje tłumaczenie Polańskiego słowami ’stwierdzono, ze nie jest pedofilem’. Czy w polskich sądach po czynie pedofilskim, każdy oskarżony jest badany, czy aby na pewno ma takie skłonności i czy zasługuje na pełny wyrok? Ja również czułem się oburzony, gdy dowiedzialem sie o aresztowaniu, pierwsze odczucia byly.. hmm zabarwione patriotycznie, ale odzywa sie we mnie glos innego spojrzenia na sprawe – jakby nie bylo, odbyl sie stosunek z 13-latka. Normą konstytucyjną jest równość wobec prawa, a tu ewidentnie widać, że coś takiego nie zachodzi. Prawo nie powinno respektować indywidualizmu wybitnych jednostek.

  19. Wally mówi:

    Jiima… w psychologii być może i tak, w pojęciu prawnym pedofila obejmuje stosunki płciowe z osobami poniżej legalnego limitu niezależnie od ich dojrzałości fizycznej. Zresztą nie semantyka jest tu istotna a to, że gość jest niezłą gnidą która lubi wykorzystywać małolaty. I raczej nie był to pierwszy a na pewno nie ostatni przypadek takiego zachowania w jego wykonaniu. Potwierdził to zresztą parę lat później swoim związkiem z Kinsky.

  20. Luciano mówi:

    N.Pisze : ” W końcu, a przecież przecież to oczywiste, nigdy żaden mężczyzna żadnej kobiety nie zgwałcił, i to o czym czasami się słyszy , to zwykłe plotki i pomówienia.”

    I z tym nalezy sie zgodzic, gdyz kobieta moze biec szybciej z podniesiona spodnica,
    niz goniacy ja mezczyzna z opuszczonymi spodniami.

  21. Jiima mówi:

    @Wally
    W pojęciu prawnym nie ma czegoś takiego jak pedofilia. Pedofilia to konkretna jednostka chorobowa, która – jak każda choroba – nie może być przestępstwem. Przestępstwem jest seks z osobą nieletnią, przy czym w wielu krajach istnieje rozróżnienie pomiędzy seksem z dzieckiem a seksem z osobą niepełnoletnią. To pierwsze jest z reguły ścigane ostrzej. Owszem, kryterium nie jest dojrzałość płciowa nieletniej osoby (bo ustalenie jej byłoby nieco problematyczne), lecz jakaś arbitralnie przyjęta granica wiekowa (w Polsze 15 lat).
    Pedofilia nie jest i nie powinna być karalna – o ile oczywiście pedofil nie realizuje swoich skrzywionych pragnień.

  22. Wally mówi:

    To jest twoja opinia. Są też inne:
    “In law enforcement, the term “pedophile” is generally used to describe those accused or convicted of the sexual abuse of a minor (including both prepubescent children and adolescent minors younger than the local age of consent).”
    Ames MA, Houston DA (August 1990). “Legal, social, and biological definitions of pedophilia”.

    Natomiast samo przestępstwo nazywa się w USA “statutory rape”. Arbitralne granice są przyjmowane dlatego, że poza dojrzałością płciową istotna jest też dojrzałość psychiczna.

    Zresztą nie bardzo rozumiem po co czepiasz się znaczenia słów? Polański jest przestępcą. Za swoje, w powszechnym przekonaniu obrzydliwe przestępstwo powinien surowo odpowiedzieć. Dywagowanie o tym jak go nazywać pachnie próbą relatywizowania przestępstwa.

  23. Costradeus mówi:

    “Czy rząd Szwajcarii postąpił zgodnie z prawem? Tak, zapewne tak. Czy postąpił etycznie wobec swojego gościa? Raczej nie, ponieważ interes został przełożony nad etykę postępowania wobec obywatela zaprzyjaźnionego państwa (Polański ma obywatelstwo francuskie). Relatywizm etyczny aż bije po oczach…”

    —> jeśli jest ścigany listem gończym i wszystko ma podstawy prawne, to co ma do tego etyka ? a w szczególności to, że jest z “zaprzyjaźnionego państwa” ? to co w dniu urodzin też by go nie mogli zatrzymać ? nie znamy wszystkich szczegółów na podstawie, których postępowali szwajcarzy więc nie można tu mówić o złamaniu jakiejkolwiek etyki.

    “Śledząc całą tę sprawę, postawy ludzi w niej zamieszanych, opinie obserwatorów, komentatorów, zarówno tych występujących przeciwko Polańskiemu, jak i broniących go, widzę wyraźnie, że wszyscy, począwszy od Romana Polańskiego, skończywszy na rządzie Szwajcarii, rządzie i prawie stanu Kalifornia, posługują się etyką i moralnością, ale tylko jako relatywną wartością…”
    —> chyba dobrze, że tak jest. dzięki temu nie myślimy wszyscy na całym globie tak samo. każdy z osobna, każde państwo ma prawo do swojego spojrzenia na etykę i moralność, to chyba pokłosie odrębności i zróżnicowania każdej z cywilizacji i kultur.

  24. Prawy mówi:

    Panie Azrael
    Ma pan liberalne poglądy moralne. Nie jest to zabronione. Ale czy naprawdę uważa pan, że seks z 13-latką powinien być prawnie dopuszczalny ? Nie widzi pan zagrożenia dla dziewczynek w tym wieku ze strony starszych męższczyzn ??? Czy w tym wieku dziewczynka jest w stanie rozumieć konsekwencje stosunku ….. nawet jeśli prowokowała (to nie jest prawdą … ) nawet jeśli nie broniła się ( nie miało to sensu) żeden przyzwoity człowiek nie powinien takiej sytuacji wykorzystywać. W każdym cywilizowanym kraju jest to przestepstwo.
    Ale są oczywiście “postępowi” … niestety w mediach słychać głównie ich ..

  25. Jiima mówi:

    @Wally
    Dziękuję za definicje, nie mieszkam w USA (i nie wybieram się tam) i prawdę mówiąc tamtejsze prawo, dość dziwaczne miejscami mało mnie obchodzi. Polański mnie ani ziębi ani parzy, jakoś tak dziwnie mam umysł skonstruowany, że patrzę na dzieła, a nie ich autorów, reżyserów, odtwórców… Ponadto, nie wierzę w “solidarność narodową” i inne podobne bzdety, więc okrzyk “biją Polaka”, zwłaszcza że popełnił przestępstwo, niezbyt mnie wzrusza. Nie mam zamiaru relatywizować – facet przeleciał nieletnią i próby zrobienia z niej małej k*wki niczego nie zmienią. Z resztą, nawet jeśli prowokowała, to przecież go nie zgwałciła, a to by było jedyne usprawiedliwenie. Całość obrony Wybitnego Reżysera przypomina mi niestety standardowe praktyki z polskich procesów o gwałt – za wszelką cenę stara się ustalić, czy kobieta była przyzwoicie ubrana, czy nie prowokowała zachowaniem, a w zasadzie co ona robiła w miejscu gdzie została zgwałcona… bo może współpracowała, było jej fajnie, ona lubi jak facet ją siłą bierze, a na policję poleciała z zemsty… Ot, polska mentalność. “Jak to zgwałcił prostytutkę? He he… Czyli co, nie zapłacił jej… He he” (wiadomo kto, nie pamiętającym i fanom 4RP przypomnę – wicepremier tzw. IV RP).

    Jedyne o co mi chodzi, to o czystość pojęć. Nie zgadzam się na nazwanie gościa wykorzystującego małolaty pedofilem. Szczerze mówiąc, jest przypadkiem nieco gorszym. Pedofil ma pecha, jest wybrykiem natury i prawdę mówiąc bytem w pewien sposób tragicznym, co nie umniejsza skali jego zbrodni jeśli wprowadzi swoje pragnienia w życie. Gość sypiający z małolatami ma wszystko na miejscu, jest jedynie na tyle… nie wiem jak to nazwać… Szmatą?… by wykorzystywać panienki które z jednej strony wyglądają na tyle dorosło by go podniecać, a z drugiej są na tyle bezbronne lub nieświadome tego co robią (jak jużem wspomniało, dojrzałość płciowa rzadko idzie w parze z dojrzałością psychiczną), by móc je wykorzystać. Podobny mechanizm funkcjonuje u ludzi wykorzystujących osoby chore psychicznie, nie do końca zdolne do decydowania o sobie.
    Wiem że pedofil brzmi bardziej medialnie, w końcu nasi populiści ostatnio przegłosowali jakieś tam regulacje prawne przeciwko nim. Dobrze się też rymuje z “pederastą” co wykorzystują fani pałowania gejów. Jednak ja jestem za zachowaniem precyzyjnej definicji. Takie jestem upierdliwe i już.

  26. Khair el-Budar mówi:

    Po prostu łapki opadają – ja przypomnę zbulwersowanym i pryncypialnym przestrzegaczom prawa, że w USA całkiem legalnie można współżyć z 13 latką, a nawet młodszą – i to w liczbie mnogiej, pod warunkiem, że jest się Mormonem czy Amiszem. Ba! Można całkiem legalnie palić zielsko jeśli jest się we wspólnocie religijnej, której integralnym elementem wierzeń jest palenie w celu złączenia się z istotą wyższą – co jak słyszałem niedawno potwierdził sąd najwyższy. Polański w każdym razie to niewątpliwie idiota – zapisałby się do Mormonów – i żaden sędzia w USA nie podskoczyłby mu z wykorzystywaniem seksualnym 13 latki.

  27. Khair el-Budar mówi:

    Dodam jeszcze króla Elvisa Presleya- którego nikt nie nazywa dzisiaj przecież pedofilem, ani nikt nigdy nie ścigał go, za fakt utrzymywania stosunków z 14 letnią Priscillą Ann Wagner – z czym przecież zbytnio sie nie ukrywał.

  28. Wally mówi:

    Khair rozumiem, że jak jakiś 40 letni staruch analnie grzmocił by twoją 13 letnią córkę uprzednio podawszy jej narkotyki i alkohol, to wszystko było by ok?
    Ad. mormoni czy amisze to jakiś bullshit. Niedawno skazano paru właśnie za to. Przypominam jednak, że nie o meandrach amerykańskiego prawa jest ta dyskusja a o Polańskim.

    Mi osobiście chce sie rzygać jak czytam to co ten palant wygadywał w mediach:
    “If I had killed somebody, it wouldn’t have had so much appeal to the press, you see? But… f—ing, you see, and the young girls. Judges want to f— young girls. Juries want to f— young girls. Everyone wants to f— young girls!”
    W stenogramach z procesu też się fajnie tłumaczył…

  29. Khair el-Budar mówi:

    Mormoni i kilkaset najdziwniejszych sekt to może i bullshit, ale faktem jest, że wiele z nich w USA korzysta z immunitetów prawnych. Może i paru z Mormonów skazano – ale i tak wg oficjalnych danych 30 tyś z nich uprawia poligamię, a znaczna z nich ma nieletnie małżonki.

    Jeśli już zeszliśmy na poziom ginekologiczny to odpowiem pytaniem na pytanie: Czy penetracja pochwy 13-latki przez 15 latka nosi znamiona mniejszej pedofilii, niż penetracja dokonana przez 17 latka, 30 latka czy 40 latka. Bo przecież 15 latka żaden sąd nie skaże za kontakty seksualne z 13-latką.

    Ja nie bronię przez to Polańskiego, ja tylko widzę hipokryzję amerykańskiego społeczeństwa i wymiaru sprawiedliwości, który dopuszcza ze względów religijnych na monogamię i zakamuflowaną pedofilię, czy też uniewinnia jawnego zabójcę O.J. Simpsona (w rezultacie rodzina musi dochodzić prawa na drodze cywilnej), a ściga gościa zagranicą za to że bzyknął 13-latkę 32 lata temu.

  30. Wally mówi:

    Nie chodzi o poziom ginekologiczny tylko psychologiczny. I w tym wypadku wiek obu stron ma ogromne znaczenie.

    Żaden system prawny nie jest doskonały. Zwłaszcza Polak powinien sobie zdawać z tego sprawę.

    Widzę teraz starego durnia Olbrychskiego jak w “kropce nad i” tłumaczy jaką to wielką karą dla Polańskiego było ograniczenie w możliwości podróżowania… i potem dalej relatywizuje. Co za śmieć. Gardzę takimi “elitami”.

  31. Prawy mówi:

    Khair el-Budar
    Zastanów się jakich ty zachowań bronisz …. jeśli piszesz “bzyknął 13 latkę” … to znaczy ze nie kumasz tematu ….. Jak będziesz miał córkę to może przestaniesz tak pisać …
    To że Amerykanie czase mmają dwie moralności (co widać zwłaszcza w działaniach militarnych) to fakt … ale akurat w kwestii stosunków seksualnych z dziećmi są dosyć konsekwentni … dlatego nie odpuścili Polańskiemu.

  32. evolve mówi:

    Azraelu
    …w kwestii naszych środowisk artystycznych – jeśli zakładasz rodzaj ich, powiedzmy “kastowej” moralności, to w sumie nie tyle o relatywizm moralny chyba chodzi, ile raczej o rodzaj normalnej hipokryzji, dla której relatywizm stanowi tu jedynie racjonalizację, uzasadnienie i podpórkę “na szybko” :)
    pozdrawiam

  33. Mareknufc mówi:

    W sprawie Polańskiego nie ma żadnego relatywizmu, a jedynie ścisłe, dogmatyczne trzymanie się litery prawa. W Polsce nawet zabójstwo przedawnia się po upływie 30 lat, więc Polański po 32 byłby wolny od wszelkiej odpowiedzialności. Jednak prawo anglosaskie w większym stopniu posługuje się zdrowym rozsądkiem niż skomplikowanymi prawniczymi dystynkcjami niż prawo kontynentalne. Przykładem na to oprócz wyłączenia możliwości przedawnienia przestępstwa jest odpowiedzialność karna na zasadzie obiektywnej. W common law nie bada się, co sprawca zamierzał zrobić, czy tylko pobić ofiarę, czy może ją zabić, nie analizuje się motywów jego działania tempore criminis, a – upraszczając – przypisuje się mu winę za wszystkie skutki czynu, o ile był to czyn bezprawny. Jeśli zatem pobita ofiare umrze, sprawca odpowiada za zabójstwo, a nie za pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Znacznie upraszcza i przyspiesza to przewód sądowy, uwalnia od kosztownych opinii biegłych psychologów, psychiatrów itp.

    Sprawa Polańskiego to walka zdrowego rozsądku, prawa opartego na rzymskiej zasadzie sprawiedliwości (suum cuique tribuere) z prawniczym bełkotem, z prawem opartym na zasadzie “ochrony społecznej”, pseudonaukowej i naiwnej wierze w resocjalizację jednostki ludzkiej i konieczność humanitarnego jej traktowania jako ofiary takich czy innych uwarunkowań społecznych nieuchronnie pchających na drogę przestępstwa. 13-latka nie jest w stanie samodzielnie pokierować własnym postępowaniem, w Polsce np. do 13. roku życia dziecko nie ma w ogóle zdolności do czynności prawnych, nie może się do niczego zobowiązać, a odpowiadać karnie może dopiero od 15. roku życia, jeśli dodatkowo przemawia za tym indywidualny rozwój psychofizyczny. Dlatego prawo musi chronić takie jednostki przed skutkami ich lekkomyślności i łatwowierności. Kiedyś takie regulacje nie były potrzebne, gdyż funkcje ochronne spełniały rodzina i parafia, dzisiaj zaś w dobie dezintegracji instytucji rodziny, atomizacji jednostek i stłoczenia ich w wielkomiejskiej dżungli, takie przepisy są szczególnie konieczne. Dochodzi tutaj jeszcze specyficzny stosunek zależności, jaki wiązał dojrzałego reżysera Hollywood z dzieckiem, które bardzo chciało wkręcić się do świata showbiznesu. Mając w ręku atut otworzenia komuś drzwi do kariery bardzo łatwo wykorzystać dorosłą kobietę, o dziecku już nie mówiąc.

    Pan w swoim śmiesznym wpisie odwraca chyba role. 44-letniemu facetowi przypisuje Pan lekkomyślność dziecka, łatwość nabierania się na podstępy i fortele, niemożność racjonalnego oglądu sytuacji, a 13-latce – przebiegłość dorosłego samca, wyrachowanie, interesowność, upór w dążeniu do celu. Coś tu chyba jest nie tak? Polański może nie posiadał wiedzy o wieku Samanthy, ale mógł i powinien taką wiedzę posiadać. W naszej terminologii wygląda to tak, że chociaż nie ciąży na nim wina umyślna, bo nie chciał współżyć z nielentnią, to jednak zawinił nieumyślnie przez niedbalstwo, bo wiedzę o tym, że jego partnerka jest nieletnia, mógł łatwo posiąść, uzależniając np. stosunek seksualny od okazania dokumentu tożsamości. Nie bez znaczenia jest także podanie dziecku alkoholu i środków odurzających. Nie wiem, jak kalifornijskie prawo, ale polskie przynajmniej zna przestępstwo polegające na rozpijaniu nieletniego poprzez dostarczanie mu alkoholu i zachęcanie do jego spożycia, zagrożone karą do 2 lat pozbawienia wolności. W obliczu tylu obciążających okoliczności relatywistą w tej sprawie jest ten kto broni Polańskiego i musi się nagimnastykować, aby wytłumaczyć reżysera, a jednocześnie bronić poglądów o równości wobec prawa czy możliwości kierowania swoim postępowaniem w dowolny sposób, byle nie naruszać prawo i wolności (w tym seksualnej) innych, jak mówi aksjomat liberalizmu. Za zwolennikami pociągnięcia Polańskiego do odpowiedzialności stoi natomiast zdrowy rozsądek i zwykła logika (sylogizm: przesłanka większa: kto współżyje z nieletnią, podlega karze; przesłanka mniejsza: Polański współżył z nieletnią; wniosek: Polański podlega karze).

    A cała sparwa to moralna i intelektualna kompromitacja lewicowo-liberalnych elit i wykreowanych “autorytetów moralnych”.

  34. evolve mówi:

    No tak, o relatywizmie a raczej hipokryzji nie pisałem a propos działań strony amerykańskiej ale w kontekście dyskusji na temat zachowania naszych tzw, elit intelektualnych. I nie jestem pewien czy jest to kompromitacja ot tak po prostu lewicowo-liberalnych grup światopoglądowych (bo mam wrażenie ,że taki Zanussi czy Pszoniak, to w dużej mierze tradycjonaliści- ogólnie aktorzy nie są z reguły specjalnie intelektualistami, a tym bardziej czytelnikami Milla czy Marksa). Ten rodzaj podwójnych standardów jest raczej widoczny np. w stosunku kościoła do problemu pedofilii i w sensie psychologicznym możliwy jest prawdopodobnie dlatego , iż dana grupa ma świadomość pewnego, wyuczonego uprzywilejowania, czyli jest to jakby rodzaj narcystycznego quasi-konserwatyzmu, często zinstytucjonalizowanego. Jest KRÓL i poddani, MY i oni, POLAK i rusek, ARTYSTA i bierny odbiorca, więc jest MORALNOŚĆ i moralność- a struktura i praktyka wykonywania NASZEGO zawodu to sankcjonują.
    Ogólnie relatywizm to nie jest wg mnie tu dobre określenie, czy termin wartościujący. Sam w sobie ma on raczej wydźwięk pozytywny i jest po prostu próbą ujęcia rzeczywistości (w tym etycznej) w jej narastającej ( w miarę rozwoju nauki ) różnorodności. Filozofowie nauki, jak i jej praktycy są ogólnie zgodni co do tego, iż historyczny rozwój wiedzy można rozumieć jako jej różnicowanie i mnożenie się kontekstów. Tak więc, tzw. normalnym relatywistom nie chodzi o ukrycie, czy odrzucenie tzw. prawdy, a właśnie o dokładne dotarcie do niej w konkretnym kontekście. Jeśli natomiast, ktoś relatywizuje ot tak, dla destrukcji to jest chwilowym nihilistą i z reguły broni mniej lub bardziej świadomie (to już pole dla psychoanalizy) jakichś własnych perspektyw danego zagadnienia.
    A z tym Polańskim to hipokryzja lekka i formalnie powinien chyba siedzieć – choć cenię faceta i czuję do niego sympatię ogólnie. Wygląda chyba na to, że składowe naszej psyche nie muszą wcale rozwijać się koherentnie. Można być wielkim artystą i np. seksoholikiem, uduchowionym moralistą i pedofilem, mordercą i miłośnikiem Wagnera (czyli znowu różnicowanie, hehe)…oczywiście Polański to nie ten kaliber dysproporcji, na szczęście :)
    pozdrawiam

  35. Wally mówi:

    Gwoli jasności Polański doskonale zdawał sobie sprawę z jej wieku:
    http://i33.tinypic.com/radg6p.jpg
    Reszta tego stenogramu zresztą pokazuje, że nie było mowy o żadnej wiążącej umowy ani z DA ani z sądem.

    Natomiast z piętnastolatkami dość regularnie się zadawał:
    http://reason.com/blog/2009/10/01/polanskis-many-detractors

  36. evolve mówi:

    ..a propos motywów Szwajcarów, to może pobawmy się w teorie spiskowe i połączmy jakoś nieznaczne, Obamowskie odejście Amerykanów od polityki bezwzględnego poparcia dla (radykalizującego się pod nowym rządem) Izraela. I może Finkelsteinowską teorię “Przedsiębiorstwa Holokaust” (wraz z rolą jaką odegrała w tej historii złupiona lekko Szwajcaria). I może znalazłaby się w tym wszystkim jakaś rola (o której nie wiemy) dla Polańskiego, w odwecie za odegranie której Szwajcarzy upomnieliby się o interwencje za przestępstwo sprzed dwudziestu kilku lat u amerykanów (po zmianie rządu w USA). Czyli Szwajcarzy podali Polańskiego Amerykanom “na tacy”, a ci drudzy chętnie im pomogli w zamian za zaostrzenie np. restrykcji dotyczących poufności kont obywateli amerykańskich w europejskich bankach. Wiadomo, pewnie połowa senatu USA ma zbyt wiele w tej materii do stracenia…:)

  37. joe mówi:

    można zastanawiać się z jakiego powodu obmierzli Szwajcarzy go przymknęli, można nie widzieć sensu w karaniu “starszego pana” po latach, ale dyskutowanie na temat winy- to demagogia. Nie napiszę – męska, bo kilka znanych pań było podobnego zdania, ale demagogia. Za chwilę będziemy dyskutować, czy wielkość biustu nie świadczyła o tym, ze panienka była starsza, więc się pomylił. NIE. Fakt pozostaje faktem- współżył z 13-latka, co jest karane niezaleznie od tego jak głupią (podła, wyrachowaną..-niepotrzebne skreślić) miała matke.
    Beznadziejne jest, że mając dużą kasę, któras mógłby opłacić najlepszych prawników, tkwił przez lata z głową w piasku, chociaż temat stale wracał

  38. Inspektor Lesny mówi:

    “Beznadziejne jest, że mając dużą kasę, któras mógłby opłacić najlepszych prawników”
    Innymi slowy, majac malpy, majac na cyrk, odmowil zabawy i zarobku…
    Ze jest winien, nie ma watpliwosci. Ale ze “nasi sprawiedliwi” postanowili zrobic z tego cyrk- raz 31 lat temu i drugi raz dzis, to tez nie ma watpliwosci.
    Tak jak po drugiej wojnie swiatowej w Norymberdze, powieszono kilku urzednikow, niczem zwierzeta ofiarne, aby ukryc wine calego narodu niemieckiego, ktory w 80% A.Hitlera i jego wspolpracownikow swiadomie, znajac konkretne cele (Mein Kampf) wybral.
    Demokratycznie.
    W moim odczuciu wybrano P.Polanskiego na ofiare, niczem jagnie.
    Co jest celem i powodem tego, mozna sie tylko domyslac.

  39. Artur mówi:

    Ej ty, chciałbym logicznie pociągnąć pod ścianę twój realtywizm. Jeżeli uważam za prawdę, że jesteś upośledzony psychicznie to jesteś czy nie jesteś ? Albo jeżeli uznam za prawdę to, że ziemia jest kwadratowa, to jest kwadratowa. Zresztą. Skoro mówisz, że nie ma jednej prawdy, to nieprawdziwe może być również i to, że nie ma jednej prawdy, a prawdą może być, że jest jedna. Jednak musi być absolutna prawda – prawdziwym musi być zdanie “nie ma jednej prawdy” bo jeżeli i ono może być zrelatywizowane, to już nic powiedzieć się nie da.

Leave a Reply