TVP i korporacjonizm

Zamierzałem ten temat poruszyć już wczoraj, ale postanowiłem poczekać na reakcje dziennikarskie. I nie rozczarowałem się; Reakcji ze strony kolegów nie było…

Jan Piński, niegdyś dziennikarz tygodnika „Wprost” (z którego ewakuował się tuż przed zwolnieniem, co nie jest specjalnie chronioną przez red. Janeckiego tajemnicą), a obecnie dyrektor Agencji Informacji TVP, udzielił gazecie „Rzeczpospolita” krótkiego wywiadu („Rzeczpospolita”, 28.09.2009, „Dzięki nam TVP jest bardziej obiektywna”). Rzecz dotyczyła tego, dlaczego telewizja publiczna nie informuje o tym co się dzieje w największej, publicznej, czyli społecznej telewizji polskiej, w sferze zarządzania nią i zmian kadrowych.

Piński się przyznał, że blokada informacyjna to jego decyzja, motywując to tym, że;

„Proszę sobie odpowiedzieć na pytanie, jak pokazywanie przepychanek pod budynkiem Telewizji Polskiej wpłynęłoby na wizerunek TVP?”. Oskarża również media prywatne, które krytykują ten sposób postępowania TVP, o chęć przejęcia profitów z reklamy. Media prywatne według Pińskiego nie informują o swoich problemach właścicielskich, a przecież powinny. Według Pińskiego to nie politycy biorą udział w walce o media publiczne, ale właśnie prywatni nadawcy są stroną w tej rozgrywce.

Pan redaktor Jan Piński jest przykładem dziennikarza, który rozumie misję telewizji publicznej nie jako prezentowanie rzetelnej, obiektywnej informacji, lecz jako ochronę interesu swojej instytucji, jednocześnie atakując prywatnych nadawców, że robią dokładnie tak samo. Szkoda tylko, że nie rozumie, że TVP i jej dziennikarze, a już na pewno ci, którzy przekazują informacje, mają pełnić rolę służebną wobec widzów, obywateli, a nie aktualnie panującego kierownictwa stacji. Interes TVP, w odróżnieniu od interesu TVN, Polsatu, czy TV Plus, nie jest interesem prywatnym, lecz społecznym i publicznym.

TVP przez wiele dni nie informował o decyzjach i opiniach Krajowej Rady Radia i Telewizji wobec TVP, która jest przecież organem konstytucyjnym państwa. Oznacza to, że kierownictwo stacji, w tym również Jan Piński, jako szef AI TVP nie wypełnia zadań nadawcy publicznego. Brak informacji o powołaniu nowych rad nadzorczych TVP i PR, a także zarządu – jest po prostu manipulacją.

Nie wiem w co i w czyim interesie gra Jan Piński. Zapewne w interesie swojego zwierzchnika, Piotra Farfała, ale jest koń już okulawiony, stawianie na którego jest równoznaczne z klęską. W tym przypadku – klęską wizerunku rzetelnego dziennikarza, którym to mianem raczej określić go nie można już od dość dawna (ilość pieniędzy, które „Wprost” przegrał w procesach wynikających z nierzetelności Pińskiego, jest pokaźna).

Redaktor Piński nie jest jednak osamotniony w swoistym pojmowaniu „misji”. Jak wspomniałem na początku, poczekałem kilkadziesiąt godzin z komentarzem do tego artykułu, oczekując reakcji bractwa dziennikarskiego. Nie ma żadnej reakcji.

Sprawa jest dość prosta; Mniejszego kalibru dziennikarze zlecenia na pisane o Janie Pińskim nie dostaną. Dziennikarze „frontowi” polskich gazet często są gośćmi w TVP albo wręcz mają własne okienka (Wildstein, Ziemkiewicz, ostatnio też Zalewski). Inni natomiast, choć ich w mediach publicznych nie ma, to jednak przy zmianie zarządu mogą się „załapać”… a jest gdzie; jedynka, dwójka TVP, TVP Info… radio, kilka stacji. Po co więc pisać i komentować słowa i opinie Pińskiego, kiedy się to może nie opłacić? A poza tym – przecież on nasz, z atramentu dziennikarskiego, z naszej korporacji… ‘

Przyzwyczajony jestem do takiego pojmowania roli i zadań dziennikarskich. O, gdyby Pińskiego wylano… to byłoby zupełnie coś innego…

Azrael


11 Comments

  1. John Cooper

    Według mnie z TVP nie jest tak źle. Jeśli chodzi o informacje prezentowane w „Wiadomościach”.

    Przeważnie najpierw oglądam „Fakty”, a później serwis informacyjny TVP.
    W Faktach mamy gówniane informacje, a w serwisie o 19:30 informacje prezentowane jednak mają większą wartość merytoryczną.

    Ale i tak powinni tą firmę zaorać :)

    Odpowiedz
  2. Piotr Chmielarz

    Gospodarzu ta informacja ukazała się w Przeglądzie zanim opublikowałeś artykuł więc piszesz nieprawdę, że nie było reakcji dziennikarzy. to jest ostatni, lub przedostatni numer o ile pamiętam.

    Odpowiedz
    • Ja piszę o konkretnym artykule i konkretnej wypowiedzi JP w Rzepie, a nie o polityce TVP wobec sytuacji w swojej firmie

      Odpowiedz
  3. petrel

    John Cooper.
    Z twojej wypowiedzi wynika jeden wniosek: – Nie ma czego oglądać.
    Bo jeśli „Fakty” prezentują „gówniane informacje”, a TVP rzetelniejsze, lecz mimo to TVP trzeba zaorać, to znaczy, że TVP sprzedaje jedynie perfumowane g… Co było do udowodnienia. Summa summarum – jest tak straszno, że aż śmieszno.

    Odpowiedz
    • Nonchallance

      W sumie usiłuję sobie przypomnieć kiedy ostatni raz widziałam Wiadomości. Jeśli już w ogóle odpalam publiczną TV to żeby oglądać House M.D.

      Odpowiedz
      • John Cooper

        A ja jeszcze ani jednego odcinka House’a nie widziałem ;(

        Odpowiedz
        • Nonchallance

          Szkoda. Przynajmniej scenariusz jako tako trzyma się kupy czego o Wiadomościach powiedzieć się nie da ;)

          Odpowiedz
  4. petrel

    Nonchallance – ja też.

    Odpowiedz
  5. John Cooper

    Ja oglądam, „Fakty”, a potem czasami „Wiadomości”, i wydaje mi się, że w informacjach TVP mówią o poważniejszych rzeczach.
    W TVNie z byle czego robią temat.

    Odpowiedz
  6. Roman Strokosz

    TVP ostatnimi czasy przypomina szopke ozonarodzeniowa na zywo jeszcze z okresu PRL-u.
    Tanie szukanie sensacji, cenzura polityczna, chamstwo i dyletanctwo dziennikarzy i felietonistow, nadurodzaj wszelkich ekspertow. Jednym slowem szum chamstwo kit mydlo i powidlo.

    Odpowiedz
  7. Roman Strokosz

    Co do J.Pinskiego sam Azraelu dales dostatecznie wyczerpujaca i ciekawa opinie i informacje w jednym.Bylbym jednak nieco ostrozny w powolywanie sie na taka czy inna misje publicznych centrow medialnych z TVP i PR na czele.Wynika to m.in z tego, o czym tylko wzmiankowo wspomnialem w poprzednim wejsciu do blogu.

    Odpowiedz


Add Your Comment