<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Guru Bronisław Wildstein poucza</title>
	<atom:link href="http://www.azraelk.eu/2009/10/13/guru-bronislaw-wildstein-poucza/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.azraelk.eu/2009/10/13/guru-bronislaw-wildstein-poucza/</link>
	<description>Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Sep 2010 21:42:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Grzegorz</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/10/13/guru-bronislaw-wildstein-poucza/comment-page-1/#comment-22996</link>
		<dc:creator>Grzegorz</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Oct 2009 10:49:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3242#comment-22996</guid>
		<description>PS.
Na rewelacjach &#039;ze służb&#039; przejechał się nawet tak szczwany lis jak Urban, który za wiarygodne przyjął informacje o &#039;lojalce&#039; kaczki, a potem się musiał z tym borykać przez kilka lat.
Nie mówiąc już o dwójce dziennikarzy Rzepy (Marszałek i Kittel), którzy za cykl swoich publikacji, które zniszczyły publicznie Szeremietiewa nawet &#039;prestiżową&#039; nagrodę dziennikarską dostali, a po kilku latach okazało się, że wszystko, co napisali na podstawie teoretycznie &#039;tajnych&#039; informacji nie jest niczym więcej niż medialną KISZKĄ.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>PS.<br />
Na rewelacjach &#8216;ze służb&#8217; przejechał się nawet tak szczwany lis jak Urban, który za wiarygodne przyjął informacje o &#8216;lojalce&#8217; kaczki, a potem się musiał z tym borykać przez kilka lat.<br />
Nie mówiąc już o dwójce dziennikarzy Rzepy (Marszałek i Kittel), którzy za cykl swoich publikacji, które zniszczyły publicznie Szeremietiewa nawet &#8216;prestiżową&#8217; nagrodę dziennikarską dostali, a po kilku latach okazało się, że wszystko, co napisali na podstawie teoretycznie &#8216;tajnych&#8217; informacji nie jest niczym więcej niż medialną KISZKĄ.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Grzegorz</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/10/13/guru-bronislaw-wildstein-poucza/comment-page-1/#comment-22995</link>
		<dc:creator>Grzegorz</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Oct 2009 10:16:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3242#comment-22995</guid>
		<description>@Palestrina
...ty jesteś mądry inaczej, czy tylko takiego udajesz???
Piszesz: &quot;(...)media gdy dostają coś od służb specjalnych lub polityków nie powinny tego publikować nawet jeśli jest to materiał prawdziwy który zainteresuje całe rzesze czytelników&quot;
*
Służby specjalne nie są do tego, coby przekazywać ściśle tajne, tub choćby tajne materiały mediom. Jeśli jest coś na rzeczy, jest odpowiedni tryb i droga prawna.
Zgodzę się, że nie zawsze ta droga doprowadza do wyników zgodnych z poczuciem &#039;ludowej sprawiedliwości&#039;.
Ale do prawdziwej sprawiedliwości, czyli sprawiedliwej oceny czynów i i ich skutków nie prowadzi medialny lincz.
Zbyt często się bowiem okazywało (i w RP III i RP IV i RP IIIa), że medialnie zlinczowany po wielu latach &#039;dochodzenia sprawiedliwości&#039; okazywał się czysty jako lelija.
Ale wtedy to już pismaków nie interesuje.
I jak czytam, że ta czy owa redakcja &#039;dotarła&#039; do materiałów z przesłuchania, które się odbywało dzień wcześniej, to mi się nóż w kieszeni otwiera.
Bo takie &#039;docieranie&#039;, to wyłącznie efekt gierek różnych - może politycznych, może korporacyjnych.
A prawo społeczeństwa do informacji jest na bardzo dalekim planie.
I dlatego w każdym przypadku, kiedy redakcja jakakolwiek &#039;dociera&#039; do materiałów oznaczonych gryfem &#039;tajne&#039;, natychmiast powinno być wszczynane szczegółowe dochodzenie.
Nie w stosunku do dziennikarzy, lecz osób mających obowiązek zabezpieczenia tajnych dokumentów.
Przypomnę może tylko, ile miesięcy spędził w prokuraturach i sądach Janik, kiedy w trakcie rozgryzania &#039;afery Rywina&#039; okazało się, że podręcznego notesu (nie miał gryfu &#039;tajne&#039;), w którym zapisywał sobie rozmowę z Kulczykiem nie deponował w tajnej kancelarii, lecz go miał w domu.
A Janik z zapiskami swoimi do pismactwa nie poleciał.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Palestrina<br />
&#8230;ty jesteś mądry inaczej, czy tylko takiego udajesz???<br />
Piszesz: &#8222;(&#8230;)media gdy dostają coś od służb specjalnych lub polityków nie powinny tego publikować nawet jeśli jest to materiał prawdziwy który zainteresuje całe rzesze czytelników&#8221;<br />
*<br />
Służby specjalne nie są do tego, coby przekazywać ściśle tajne, tub choćby tajne materiały mediom. Jeśli jest coś na rzeczy, jest odpowiedni tryb i droga prawna.<br />
Zgodzę się, że nie zawsze ta droga doprowadza do wyników zgodnych z poczuciem &#8216;ludowej sprawiedliwości&#8217;.<br />
Ale do prawdziwej sprawiedliwości, czyli sprawiedliwej oceny czynów i i ich skutków nie prowadzi medialny lincz.<br />
Zbyt często się bowiem okazywało (i w RP III i RP IV i RP IIIa), że medialnie zlinczowany po wielu latach &#8216;dochodzenia sprawiedliwości&#8217; okazywał się czysty jako lelija.<br />
Ale wtedy to już pismaków nie interesuje.<br />
I jak czytam, że ta czy owa redakcja &#8216;dotarła&#8217; do materiałów z przesłuchania, które się odbywało dzień wcześniej, to mi się nóż w kieszeni otwiera.<br />
Bo takie &#8216;docieranie&#8217;, to wyłącznie efekt gierek różnych &#8211; może politycznych, może korporacyjnych.<br />
A prawo społeczeństwa do informacji jest na bardzo dalekim planie.<br />
I dlatego w każdym przypadku, kiedy redakcja jakakolwiek &#8216;dociera&#8217; do materiałów oznaczonych gryfem &#8216;tajne&#8217;, natychmiast powinno być wszczynane szczegółowe dochodzenie.<br />
Nie w stosunku do dziennikarzy, lecz osób mających obowiązek zabezpieczenia tajnych dokumentów.<br />
Przypomnę może tylko, ile miesięcy spędził w prokuraturach i sądach Janik, kiedy w trakcie rozgryzania &#8216;afery Rywina&#8217; okazało się, że podręcznego notesu (nie miał gryfu &#8216;tajne&#8217;), w którym zapisywał sobie rozmowę z Kulczykiem nie deponował w tajnej kancelarii, lecz go miał w domu.<br />
A Janik z zapiskami swoimi do pismactwa nie poleciał.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dr_Grzyb</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/10/13/guru-bronislaw-wildstein-poucza/comment-page-1/#comment-22953</link>
		<dc:creator>Dr_Grzyb</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Oct 2009 09:42:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3242#comment-22953</guid>
		<description>Bardzo trafna analiza tekstu Pana Bronka. Pan Bronek w istocie chwali się, że opublikował treści uprzednio wyselekcjonowane i przygotowane specjalnie na tą okazję przez agenta Tomka lub kolegę agenta Tomka. No miło, tylko że ja nie chcę aby to agent Tomek decydował, za pośrednictwem Pana Bronka, o tym, kto w tym tygodniu okazał się aferzystą a kto &quot;zatroskanym Ojcem Narodu&quot;. Jest całkiem wyraźna różnica pomiędzy rolą, jaką odegrali dziennikarze w ujawnieniu afery Watergate w USA, a popisami rodzimych &quot;asów&quot; dziennikarstwa śledczego, prowadzonych na smyczy CBA. Cała sprawa jest bardzo groźnym precedensem, bo jeżeli agent Tomek upewni się że to &quot;działa&quot;: Hak + kontrolowany przeciek + dyspozycyjny dziennikarz = zmiana rządu, to ja przepraszam, ja chcę z tego tramwaju, zwanego pożądaniem władzy, wysiąść. Bo jak mawiał klasyk zamordyzmu: dajcie człowieka, a odpowiedni paragraf zawsze się znajdzie... I żeby wszystko było jasne (pozdrowienia dla Palestriny2005): Dobrze że CBA pozyskało wiedzę o niejasnych, korupcyjnych poczynaniach ludzi władzy - źle (to łagodne określenie), że tą wiedzę, w sposób oczywisty, wykorzystało w rozgrywce politycznej, do której zaproszono również Pana Bronka...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo trafna analiza tekstu Pana Bronka. Pan Bronek w istocie chwali się, że opublikował treści uprzednio wyselekcjonowane i przygotowane specjalnie na tą okazję przez agenta Tomka lub kolegę agenta Tomka. No miło, tylko że ja nie chcę aby to agent Tomek decydował, za pośrednictwem Pana Bronka, o tym, kto w tym tygodniu okazał się aferzystą a kto &#8222;zatroskanym Ojcem Narodu&#8221;. Jest całkiem wyraźna różnica pomiędzy rolą, jaką odegrali dziennikarze w ujawnieniu afery Watergate w USA, a popisami rodzimych &#8222;asów&#8221; dziennikarstwa śledczego, prowadzonych na smyczy CBA. Cała sprawa jest bardzo groźnym precedensem, bo jeżeli agent Tomek upewni się że to &#8222;działa&#8221;: Hak + kontrolowany przeciek + dyspozycyjny dziennikarz = zmiana rządu, to ja przepraszam, ja chcę z tego tramwaju, zwanego pożądaniem władzy, wysiąść. Bo jak mawiał klasyk zamordyzmu: dajcie człowieka, a odpowiedni paragraf zawsze się znajdzie&#8230; I żeby wszystko było jasne (pozdrowienia dla Palestriny2005): Dobrze że CBA pozyskało wiedzę o niejasnych, korupcyjnych poczynaniach ludzi władzy &#8211; źle (to łagodne określenie), że tą wiedzę, w sposób oczywisty, wykorzystało w rozgrywce politycznej, do której zaproszono również Pana Bronka&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zbiluk</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/10/13/guru-bronislaw-wildstein-poucza/comment-page-1/#comment-22948</link>
		<dc:creator>zbiluk</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Oct 2009 20:12:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3242#comment-22948</guid>
		<description>Palestrino2005 ! Odnoszę silne wrażenie , graniczące z pewnością , że nic nie zrozumiałeś ! Ale niektórzy tak mają .
Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Palestrino2005 ! Odnoszę silne wrażenie , graniczące z pewnością , że nic nie zrozumiałeś ! Ale niektórzy tak mają .<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Valdo</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/10/13/guru-bronislaw-wildstein-poucza/comment-page-1/#comment-22945</link>
		<dc:creator>Valdo</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Oct 2009 19:08:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3242#comment-22945</guid>
		<description>winno byc..przelaczam.przepraszam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>winno byc..przelaczam.przepraszam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Valdo</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/10/13/guru-bronislaw-wildstein-poucza/comment-page-1/#comment-22941</link>
		<dc:creator>Valdo</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Oct 2009 17:40:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3242#comment-22941</guid>
		<description>Do grupy ludzi milujacych prawdy Wildsteina nie naleze.Poniewaz mam tylko dwa polskie kanaly telewizyjne, kiedy widze Bronka pzelaczam na drugi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Do grupy ludzi milujacych prawdy Wildsteina nie naleze.Poniewaz mam tylko dwa polskie kanaly telewizyjne, kiedy widze Bronka pzelaczam na drugi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Khair el-Budar</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/10/13/guru-bronislaw-wildstein-poucza/comment-page-1/#comment-22934</link>
		<dc:creator>Khair el-Budar</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Oct 2009 14:53:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3242#comment-22934</guid>
		<description>Drogi Azraelu jestem ciekaw Twojej opinii na temat &quot;spektakularnych&quot; zysków wyniesionych przez SLD z sojuszu medialnego z PiS. Ciekawi mnie, czy uważasz, że Pati Koti bedzie teraz chroniła także Napieralskiego - z taka zaciętością jak robiła to w stosunku (nie da się ukryć owych stosunków) do Zbysia Ziobry.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Drogi Azraelu jestem ciekaw Twojej opinii na temat &#8222;spektakularnych&#8221; zysków wyniesionych przez SLD z sojuszu medialnego z PiS. Ciekawi mnie, czy uważasz, że Pati Koti bedzie teraz chroniła także Napieralskiego &#8211; z taka zaciętością jak robiła to w stosunku (nie da się ukryć owych stosunków) do Zbysia Ziobry.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jiima</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/10/13/guru-bronislaw-wildstein-poucza/comment-page-1/#comment-22932</link>
		<dc:creator>Jiima</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Oct 2009 12:45:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3242#comment-22932</guid>
		<description>@P2005
Nie będę się bawiło w wytyczanie głównych tez twojego wpisu, chociaż można by zmanipulować je tak samo. W zasadzie bawią mnie fanatycy - co nie jest białe, jest czarne, albo jesteś po jednej stronie rzeki albo po drugiej, rzeka ma grubość 0 i nie da się na niej stanąć.

Owszem, materiały ujawnione przez me(n)dia są nieciekawe. Nie dlatego, że pokazują jakąś potworną korupcję, czy cosik w tym stylu. Raczej, że nasz (nie)rząd składa się (o czym żem wiedziało już od jakiegoś czasu) z kompletnych przygłupów - może nie na miarę takich tuzów bezmózgowia jak np. &quot;Meleks&quot; Karski, ale marna to pociecha. &quot;Afera hazardowa&quot; pokazuje, że niestety lobbing (bo w zasadzie nie ma mowy o żadnej korupcji, no chyba że wzorem swojego ideała Ziobro uważasz, że skoro nie złapano ich z pieniędzmi to *dowód* na to, że pieniądze przekazano innymi kanałami) w Polsce nadal uprawia się na zasadzie &quot;załatw mi bo cię lubię / gram z tobą w squasha / jesteś fajny, mądry i w ogóle masz świetnego brata&quot;. Lobbysta musi iść na obiad czy tenisa z prezydentem, ministrem czy kimś takim i być jego kumplem. W efekcie &quot;lobbing&quot; to brzydkie słowo w Polsze, śmierdzi nepotyzmem, Republiką Lamblii (jak ktoś pamięta to opowiadanko Lema) i innym syfem, by nie rzec wręcz po prawicowemu &quot;UKŁADEM&quot;. Tymczasem w cywilizowanych krajach są lobbyści i jest lobbing, czasem przybiera nieciekawe formy, ale uznaje się go za część życia publicznego. Problem w tym, że lobbyści działają jawnie lub pół-jawnie i widać co robią.

Druga &quot;afera&quot;, ta z biznesmenami co złapali katar, pokazuje kolejną głupotę. Widać jak na dłoni, że Panowe Arabowie byli faworyzowani nie dla tego że mieli kasę (no, chyba że coś prezydenccy ministrowie załatwiali na boku, bo w przypadkowe loty tym samym prywatnym czarterem nie wierzę) tylko dlatego, że ściemniali, że będą budować statki. Tymczasem różne guzikiewicze grozili wręcz wojną domową jeśli statków nie będzie. Rząd przejął się statkami i wybrał idiotycznie, bo każdy zdrowy na umyśle analityk mówił, że statków dziś produkować się nie da - znaczy się da, ale nikt zdrowy na umyśle za nie nie zapłaci. Na pocieszenie ministrom zostało wadium, mogą kupić za nie ananasa.

Trzecia &quot;afera&quot; to ujawnienie tych materiałów. Super-hiper-tajnych i łamanych na poufne. To już kiepski żart, ale od jakiegoś czasu (nie pamiętam odkąd, ale nasilenie zjawiska zbiegło się ze zwycięstwem PiS) najprostszym sposobem na zapewnienie ogólnokrajowego obiegu jakiejś informacji jest przybić stempelek &quot;tajne&quot;. Jeśli tylko tajne, po kilku dniach będą o tym pisać nawet w Abu Dhabi. Jeśli &quot;ściśle tajne&quot;, będą o tym pisać w przeciągu godzin od postawienia stempelka. I to właśnie zastanawia...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@P2005<br />
Nie będę się bawiło w wytyczanie głównych tez twojego wpisu, chociaż można by zmanipulować je tak samo. W zasadzie bawią mnie fanatycy &#8211; co nie jest białe, jest czarne, albo jesteś po jednej stronie rzeki albo po drugiej, rzeka ma grubość 0 i nie da się na niej stanąć.</p>
<p>Owszem, materiały ujawnione przez me(n)dia są nieciekawe. Nie dlatego, że pokazują jakąś potworną korupcję, czy cosik w tym stylu. Raczej, że nasz (nie)rząd składa się (o czym żem wiedziało już od jakiegoś czasu) z kompletnych przygłupów &#8211; może nie na miarę takich tuzów bezmózgowia jak np. &#8222;Meleks&#8221; Karski, ale marna to pociecha. &#8222;Afera hazardowa&#8221; pokazuje, że niestety lobbing (bo w zasadzie nie ma mowy o żadnej korupcji, no chyba że wzorem swojego ideała Ziobro uważasz, że skoro nie złapano ich z pieniędzmi to *dowód* na to, że pieniądze przekazano innymi kanałami) w Polsce nadal uprawia się na zasadzie &#8222;załatw mi bo cię lubię / gram z tobą w squasha / jesteś fajny, mądry i w ogóle masz świetnego brata&#8221;. Lobbysta musi iść na obiad czy tenisa z prezydentem, ministrem czy kimś takim i być jego kumplem. W efekcie &#8222;lobbing&#8221; to brzydkie słowo w Polsze, śmierdzi nepotyzmem, Republiką Lamblii (jak ktoś pamięta to opowiadanko Lema) i innym syfem, by nie rzec wręcz po prawicowemu &#8222;UKŁADEM&#8221;. Tymczasem w cywilizowanych krajach są lobbyści i jest lobbing, czasem przybiera nieciekawe formy, ale uznaje się go za część życia publicznego. Problem w tym, że lobbyści działają jawnie lub pół-jawnie i widać co robią.</p>
<p>Druga &#8222;afera&#8221;, ta z biznesmenami co złapali katar, pokazuje kolejną głupotę. Widać jak na dłoni, że Panowe Arabowie byli faworyzowani nie dla tego że mieli kasę (no, chyba że coś prezydenccy ministrowie załatwiali na boku, bo w przypadkowe loty tym samym prywatnym czarterem nie wierzę) tylko dlatego, że ściemniali, że będą budować statki. Tymczasem różne guzikiewicze grozili wręcz wojną domową jeśli statków nie będzie. Rząd przejął się statkami i wybrał idiotycznie, bo każdy zdrowy na umyśle analityk mówił, że statków dziś produkować się nie da &#8211; znaczy się da, ale nikt zdrowy na umyśle za nie nie zapłaci. Na pocieszenie ministrom zostało wadium, mogą kupić za nie ananasa.</p>
<p>Trzecia &#8222;afera&#8221; to ujawnienie tych materiałów. Super-hiper-tajnych i łamanych na poufne. To już kiepski żart, ale od jakiegoś czasu (nie pamiętam odkąd, ale nasilenie zjawiska zbiegło się ze zwycięstwem PiS) najprostszym sposobem na zapewnienie ogólnokrajowego obiegu jakiejś informacji jest przybić stempelek &#8222;tajne&#8221;. Jeśli tylko tajne, po kilku dniach będą o tym pisać nawet w Abu Dhabi. Jeśli &#8222;ściśle tajne&#8221;, będą o tym pisać w przeciągu godzin od postawienia stempelka. I to właśnie zastanawia&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Palestrina2005</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/10/13/guru-bronislaw-wildstein-poucza/comment-page-1/#comment-22931</link>
		<dc:creator>Palestrina2005</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Oct 2009 10:56:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3242#comment-22931</guid>
		<description>Azrael,
Jeśli dobrze zrozumiałem Twój tekst to:

1. źle się stało że media ujawniły informacje o aferze hazardowej i stoczniowej
2. źle że zwykli ludzie dowiedzieli się jak Chlebowski rozmawia ze swoim kolesiem i co mu obiecuje czy o tym jak naginano zasady przetargu aby przepchnąć niewiarygodnego oferenta
3. media gdy dostają coś od służb specjalnych lub polityków nie powinny tego publikować nawet jeśli jest to materiał prawdziwy który zainteresuje całe rzesze czytelników
4. sprawy korupcji, nieetycznego zachowania w kręgach rzadowych nie powinny być wyciągane na światło dzienne. Należy je zamieść pod dywan lub załatwić w ciszy. Źle się stało że zwykli obywatele się o tym dowiedzieli
5. Opozycja w żadnym wypadku nie może być informowana o przekrętach ekipy rządzącej
6. Sprawy prywatyzacji należy załatwiać po cichu, bo jak mawiał Jan Kulczyk guru &quot;etycznych&quot; prywatyzacji z lat 90tych &quot;wielkie pieniadze lubią ciszę&quot;. O ewentualnych nieprawidłowościach społeczeństwo nie powinno być informowane bo nadużyłoby to zaufanie do władzy.
7. zwykli obywatele są od tego aby być lemingami. Nie powinni wiedzieć zbyt dużo.

Tak zrozumiałem główne postulaty Twojego tekstu...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Azrael,<br />
Jeśli dobrze zrozumiałem Twój tekst to:</p>
<p>1. źle się stało że media ujawniły informacje o aferze hazardowej i stoczniowej<br />
2. źle że zwykli ludzie dowiedzieli się jak Chlebowski rozmawia ze swoim kolesiem i co mu obiecuje czy o tym jak naginano zasady przetargu aby przepchnąć niewiarygodnego oferenta<br />
3. media gdy dostają coś od służb specjalnych lub polityków nie powinny tego publikować nawet jeśli jest to materiał prawdziwy który zainteresuje całe rzesze czytelników<br />
4. sprawy korupcji, nieetycznego zachowania w kręgach rzadowych nie powinny być wyciągane na światło dzienne. Należy je zamieść pod dywan lub załatwić w ciszy. Źle się stało że zwykli obywatele się o tym dowiedzieli<br />
5. Opozycja w żadnym wypadku nie może być informowana o przekrętach ekipy rządzącej<br />
6. Sprawy prywatyzacji należy załatwiać po cichu, bo jak mawiał Jan Kulczyk guru &#8222;etycznych&#8221; prywatyzacji z lat 90tych &#8222;wielkie pieniadze lubią ciszę&#8221;. O ewentualnych nieprawidłowościach społeczeństwo nie powinno być informowane bo nadużyłoby to zaufanie do władzy.<br />
7. zwykli obywatele są od tego aby być lemingami. Nie powinni wiedzieć zbyt dużo.</p>
<p>Tak zrozumiałem główne postulaty Twojego tekstu&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ezyrr</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/10/13/guru-bronislaw-wildstein-poucza/comment-page-1/#comment-22930</link>
		<dc:creator>Ezyrr</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Oct 2009 10:53:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3242#comment-22930</guid>
		<description>Podobnie oceniam Wildsteina. Jego casus przypomina mi trochę przypadek Michalskiego. Też emigranta lat 80-ch. Pytasz, dlaczego wrócił do III RP, skoro jej tak nienawidzi. Wrócił, bo sobie inaczej ją wyobrażał. Jego prawo. Nie był tu, kiedy opozycja usiadła do stołu z komunistami. Cnoty w ten sposób nie stracił i uważa, że nadal ją posiada. Do tego jest szczególnie ubogacony przyjaźnią z Pyjasem. Starał się doprowadzić do wyjaśnienia tej sprawy. Kiedy wyszła sprawa Maleszki, wszystkie elementy puzzle&#039;a już mu się ułożyły i innego obrazu za cholerę nie zobaczy. Mnie nie tyle drażnią jego poglądy, co manipulacje, których się dopuszcza.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Podobnie oceniam Wildsteina. Jego casus przypomina mi trochę przypadek Michalskiego. Też emigranta lat 80-ch. Pytasz, dlaczego wrócił do III RP, skoro jej tak nienawidzi. Wrócił, bo sobie inaczej ją wyobrażał. Jego prawo. Nie był tu, kiedy opozycja usiadła do stołu z komunistami. Cnoty w ten sposób nie stracił i uważa, że nadal ją posiada. Do tego jest szczególnie ubogacony przyjaźnią z Pyjasem. Starał się doprowadzić do wyjaśnienia tej sprawy. Kiedy wyszła sprawa Maleszki, wszystkie elementy puzzle&#8217;a już mu się ułożyły i innego obrazu za cholerę nie zobaczy. Mnie nie tyle drażnią jego poglądy, co manipulacje, których się dopuszcza.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Roman Strokosz</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/10/13/guru-bronislaw-wildstein-poucza/comment-page-1/#comment-22928</link>
		<dc:creator>Roman Strokosz</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Oct 2009 09:27:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3242#comment-22928</guid>
		<description>Mowi sie ze Polak jest madry po szkodzie,samolubny i pompatyczny w chwili najmniejszego sukcesu.Bronisla Wildstein stara sie stworzyc swoj wizerunek na wzor i podobienstwo jie wiadomo kogo.Kogos nim wyimaginowanego, ale zaraz potem odkrywa swoje prawdziwe &quot;ja&quot; czyli po czesci rewizjonisty, po czesci altruisty.Tam, gdzie trzeba mowic o prawdzie odwoluje sie do historii, a tam, gdzie lepiej przemilczec bladzi i szuka odpowiedzialnych gdzie indziej.Stara sie byc prawdziwy ale zamienia sie w kameleona i z lekkoscia zmienia barwy.Tak to sie utrzymuje na falii, a wlasciwie na linii i bazie sztuki prztrwania i nie narazania sie cenzurze politycznej tak jak Lis i jemu podobni.
Obecne afery rozdmuchane i szermowane przez PiS niczym zwyciezski orez na drodze do odzyskania wladzy.Potrzeba ujawniania prawdy przez swiat medialny jest przez wszystkich elementem oczekiwanym, jednakze, jezeli dzinnikarze nie tyle co ujawniaja prawde, co raczej trzepia piane polityczna sprowadzaja swoja dzialanosc do kunktatorstwa na rzecz zachowania egzystencjonalizmu w swiecie mediow.
O Wildsteinie juz Azraelu byla dyskusja na Twoim blogu i chyba nikt z nas nie wniesie nic ciekawego i nowego.To czy Wildstein jest guru , raczej hym dyskutowal.On sam raczej zyczyl by sobie tego.Jest mu jednak daleko.Najwieksza jest jednak sztuka plywanie pod prad rwacej rzeczki, a tego wildstein nie umie i unika.Wildstein to taki ktos nikt szczegolny - niczym Migalski w swiecie ekspertow od wszystkiego.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mowi sie ze Polak jest madry po szkodzie,samolubny i pompatyczny w chwili najmniejszego sukcesu.Bronisla Wildstein stara sie stworzyc swoj wizerunek na wzor i podobienstwo jie wiadomo kogo.Kogos nim wyimaginowanego, ale zaraz potem odkrywa swoje prawdziwe &#8222;ja&#8221; czyli po czesci rewizjonisty, po czesci altruisty.Tam, gdzie trzeba mowic o prawdzie odwoluje sie do historii, a tam, gdzie lepiej przemilczec bladzi i szuka odpowiedzialnych gdzie indziej.Stara sie byc prawdziwy ale zamienia sie w kameleona i z lekkoscia zmienia barwy.Tak to sie utrzymuje na falii, a wlasciwie na linii i bazie sztuki prztrwania i nie narazania sie cenzurze politycznej tak jak Lis i jemu podobni.<br />
Obecne afery rozdmuchane i szermowane przez PiS niczym zwyciezski orez na drodze do odzyskania wladzy.Potrzeba ujawniania prawdy przez swiat medialny jest przez wszystkich elementem oczekiwanym, jednakze, jezeli dzinnikarze nie tyle co ujawniaja prawde, co raczej trzepia piane polityczna sprowadzaja swoja dzialanosc do kunktatorstwa na rzecz zachowania egzystencjonalizmu w swiecie mediow.<br />
O Wildsteinie juz Azraelu byla dyskusja na Twoim blogu i chyba nikt z nas nie wniesie nic ciekawego i nowego.To czy Wildstein jest guru , raczej hym dyskutowal.On sam raczej zyczyl by sobie tego.Jest mu jednak daleko.Najwieksza jest jednak sztuka plywanie pod prad rwacej rzeczki, a tego wildstein nie umie i unika.Wildstein to taki ktos nikt szczegolny &#8211; niczym Migalski w swiecie ekspertow od wszystkiego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: petrel</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/10/13/guru-bronislaw-wildstein-poucza/comment-page-1/#comment-22927</link>
		<dc:creator>petrel</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Oct 2009 09:13:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3242#comment-22927</guid>
		<description>Wildsteina nie czytam, nie oglądam, nie słucham. Nie interesują mnie ludzie patrzący za własnym tyłkiem w przeszłość. Interesują mnie wyłącznie tacy, którzy patrzą kostruktywnie w przyszłość. Pewien typ ludzi już tak ma, że ich pojawienie się na ekranie powoduje mimowolny odruch zmiany programu. Amen.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wildsteina nie czytam, nie oglądam, nie słucham. Nie interesują mnie ludzie patrzący za własnym tyłkiem w przeszłość. Interesują mnie wyłącznie tacy, którzy patrzą kostruktywnie w przyszłość. Pewien typ ludzi już tak ma, że ich pojawienie się na ekranie powoduje mimowolny odruch zmiany programu. Amen.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
