Bicie w normie

Właściwie rzecz zwyczajna i standardowa; Zakonnica nie biła i nie szarpała, ona się tylko broniła.

To co się działo w Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek, po Augustowem, jak można się spodziewać, to nie był przypadek, ani incydent. Wskazuje na to zachowanie przełożonych siostry, która otwartą dłonią po twarzy okładała chore, nieświadome, kalekie dziecko. Dziecko, które zostało zapewne już dawno, może przez rodziców, a może właśnie przez tę siostrę, pozbawione poczucia bezpieczeństwa, miłości i spokoju, dlatego niezależnie od tego, jak jest traktowane, reaguje gwałtownie. A jak reaguje gwałtownie – to spotyka się z reakcją równie gwałtowną. Dlatego, że siostra zakonna, z definicji jest wobec dziecka, jako osoby dla niej obcej, mniej asertywna. I z definicji również, na co wskazuje jej stan duchowny, jej inteligencja emocjonalna, która powinna się kształtować w okresie dziecięcym pod wpływem wychowania rodzicielskiego, pchnęła ją do stanu bezdzietnego. Zresztą w ogóle opieka nad dziećmi powinno się odbywać tylko pod nadzorem tych, którzy mają nie tylko wychowanie pedagogiczne, ale również wiążą ich z dziećmi więzy uczuciowe, wynikające z posiadania własnego potomstwa. Dlatego jestem gorącym orędownikiem rodzinnych domów dziecka.

Continue Reading →

Samotność długodystansowca

Po ostatnich trzech tygodniach zawieruchy politycznej wokół Donalda Tuska, rządu i całej Platformy Obywatelskiej wielu sobie zadaje pytanie, czy i jak premier i jego formacja to odczują. Najnowsze sondaże nie oddają jeszcze, czy spadek jest minimalny, czy straty w wyniku afer (faktycznych, czy tylko medialnych) będą znaczne, czy tylko symboliczne. Bo to, że będą jest jednoznaczne. Ale jedna ocena już Tuska powinna zaniepokoić – jego osobisty wskaźnik popularności; Okazuje się, że już ponad 50% badanych źle ocenia jego pracę. To wyraźny sygnał, że sam czar i „pijar” już nie wystarczą do zdobycia Pałacu Namiestnikowskiego.

Sprawy dotyczące samego premiera można zdefiniować w kilku punktach, na zasadzie interakcji z problemami i zadaniami na przyszłość

1. Donald Tusk a afery. Wydaje się, że sposób rozwiązania problemów wewnętrznych PO w związku z aferą został przez niego rozegrany… źle. Po pierwsze, zbyt nerwowo, za szybko, po drugie, sposób jaki tego dokonał, osłabia jego i jego możliwości działania. Usunięcie, demonstracyjne i upokarzające, wicepremiera Grzegorza Schetyny z rządu, nie tylko swojego formalnego zastępcy, ale również długoletniego przyjaciela i partnera politycznego, to błąd bardzo poważny, skutkujący wzrostem napięcia i problemami w przyszłości. Przesłanki korupcyjne wobec Schetyny były mniej, niż wątłe. Rozbicie przez Donalda Tuska układu dualistycznego władzy partyjnej (nieformalnego, rzecz jasna), powoduje, że inne grupy wewnątrz partii zostaną zaktywizowane i rozpoczną własne rozgrywki. Przykład tego już mamy, po zachowaniu, co najmniej kontestacyjnym, Jarosława Gowina, który wprawdzie jest marginesem partii, ale medialnie znaczącym, mogącym na zewnątrz jej zaszkodzić. Dodatkowo przesunięcie do Klubu Parlamentarnego obok Schetyny Sławomira Nowaka i Radosława Grupińskiego, grozi wewnętrznymi napięciami w dużym klubie. Klub ten i tak jest podzielony (choćby sprawą in vitro), a dodatkowe przesunięcia i podziały nie wzmocnią go. Przy okazji partia również traci na swojej homogeniczności.

Continue Reading →