
Nietykalni
17.5 biliona dolarów z pieniędzy podatników zostało dane bankom, bez żadnych obligacji lub zapewnień z ich strony. Politycy oraz prezydent podkreślali jak ważne było aby banki ponownie zaczęły pożyczać, i że nie można było doprowadzić do ich upadku, gdyż skutki byłyby tragiczne. I banki te pieniądze dostały. Tylko nadal pożyczek nie dają tym, którzy na nie liczyli. W zeszłym tygodniu, owe banki podały, że wypłacą sobie bonusy. Według nich, te bonusy im się należą, a jeżeli nie nagrodzą swoich pracowników, to zostaną bez zdolnych inwestorów. Co tam podatnicy, których pieniądze otrzymali i którzy tracą domy, prace oraz ubezpieczenia zdrowotne. Od roku mówi się o regulacji systemu finansowego. Założenie, że rynek finansowy, który w swoich oryginalnych założeniach miał się sam regulować, okazało się pułapką, która przyczyniła się do wielu problemów, z którymi USA nie potrafi sobie poradzić. Ale nadal ten 1% najbogatszych w USA uważa, że ma prawo do wysokich profitów, niezależnie od tego, że właśnie to ich działania były szkodliwe i przyniosły tyle strat.
Największe banki USA typu Bank of America, Citibank, JP Morgan Chase, Goldman Sachs otrzymały pieniądze podatników aby mogły nadal funkcjonować. Zyski, które właśnie ogłosiły nie są rezultatem działalności polegającej na pożyczaniu pieniędzy obywatelom, inwestorom czy małym biznesom. Te zyski są efektem takich samych ryzykownych inwestycji, które przyczyniły się do upadku rynku finansowego. Bank of America, właśnie podał, że suma bonusów wynosi 5.8 miliarda. Wall Street ponownie zarabia. Kiedy dolar w stosunku do Euro wynosi 1.49 USD, a USA jest nadal w deficycie, kiedy to bezrobocie wzrasta z dnia na dzień a ludzie tracą domy, banki oraz Wall Street bez żadnych skrupułów wypłacają sobie bonusy. Pomimo tak wielu programów socjalnych, coraz więcej ludzi mieszka pod mostami, w parkach, a w ciągu dnia pcha wózek z tym co im się udało znaleźć w śmietniku W USA jest normalne, że ludzie grzebią w śmietnikach aby znaleźć jedzenie. Ludzie śpią w samochodach lub tanich motelach. I jest to szczególnie tragiczne, gdyż dzieje się to w kraju, który jest bogaty, i którego społeczeństwo uważa się za lepsze od innych. Amerykanom wydaje się, że pewne rzeczy im się należą, że zapracowali sobie na to aby mieć dom, ogródek i kilka samochodów. Kiedy się ich pytam, czy nie uważają, że w pewnym stopniu są sami sobie winni, gdyż nie rozumiem jak ktoś mógł pożyczyć pieniądze aby kupić dom za pół miliona dolarów zarabiając czterdzieści tysięcy, są na mnie oburzeni. W końcu agent od pożyczek zapewnił ich, że będą w stanie spłacić owe pożyczki. I myślę, ze tutaj tkwi problem. Przeciętny Amerykanin ma małe pojecie o ekonomii i jeszcze mniejsze o matematyce. Może za to co się wydarzyło należny winić poziom edukacji w USA. W Polsce mówi się, że w USA są takie dobre szkoły. Jasne, że są, ale nie ma ich tak dużo. Najlepsze uniwersytety typu Yale, Harwarda czy Princeton są zdominowane przez obcokrajowców, którzy korzystają ile mogą, a potem wyjeżdżają. Większość szkół w USA ma zastraszająco niski poziom. Tak dużo się mówi na temat banków oraz systemu finansowego, jak ważne jest naprawienie tego systemu. I prawie tak samo dużo się mówi o naprawieniu systemu edukacji w USA z jedną tylko różnicą, na szkoły nie ma pieniędzy. Duże korporacje, które doprowadziły do upadku ekonomi, dostały biliony dolarów i teraz dają sobie bonusy. Szkoły, które są zamykane z braku funduszy, nauczyciele, których pensje są śmieszne, a praca często niebezpieczna nie dostali nic. A tak dużo się mówi, że to dzieci i młodzież są przyszłością tego narodu. I co z tego, że ktoś ukończył studia w USA. Każdy kto płaci, te studia możne ukończyć. Nauczyciele dają tyle szans, że trudno jest nie zaliczyć klas. W USA, nie ma przechodzenia z roku na rok. Uczniowie oraz studenci uniwersytetów muszą zaliczyć tzw, godziny kredytowe i to kwalifikuje ich lub nie do ukończenia danej instytucji i otrzymania magistra. Za każdą godzinę kredytowa student płaci określoną sumę, każdą klasa ma przynajmniej 3 lub 4 godziny kredytowe. Ogólnie studenci muszą zaliczyć do 120 godzin kredytowych. Szkoły prywatne robią wszystko aby student zdał, w końcu jest to ich podstawowe źródło zarobku. Oczywiście, że są szkoły publiczne. Ale nie ma wiele dobrych szkol publicznych, gdyż aby szkoła była dobra musi mieć odpowiednie fundusze. Te fundusze pochodzą od podatników, gdzie dana szkoła jest umieszczona. Jeżeli dzielnica jest biedna, to poziom tej szkoły jest taki sam. To niedouczone pokolenie Amerykanów nie ma żadnych szans. Kiedy to pokolenie dorośnie, będzie robiło dokładnie to co ich rodzice, a osoby typu Bernie Madoff, czy mu podobni będą wykorzystywali ich brak wiedzy. I nie jest to pierwszy raz, kiedy banki oraz instytucje finansowe ogłosiły, że wypłacą sobie bonusy gdy im się to należy. Prezydent wyrazi swoje oburzenie, politycy wyrażą swoje ogromne oburzenie, gazety poświęcą kilka artykułów i na tym się skończy. Banki oraz korporacje są nietykalni, gdyż to oni finansują polityków, to oni dają na kampanie wyborcze i tylko ich jest stać na lobbistów, którzy zrobią wszystko aby nadal mogli żyć w luksusie i bez żadnej odpowiedzialności.
Wigg









Problem Azraelu jest w tym, ze pieniadze dane bankom sa zamrozone, bowiem banki przekonaly sie, ze nia ma dostatecznie bezpiecznych uwarunkowan prawnych do ozywienia aktywnosci kredytowej w globalnym znaczeniu. Banki jednak daja pieniadze.Popatrz, ile codziennie niemal w skrzynce pocztowej jest propozycji otrzymania kart kredytowych.Moj znajmy kilka lat temu przeprowadzil tzw. family bancrupcy i wedle przepisow nie przysluguje jemu zadna karta kredytowa przez kolejn 7 – do 10-ciu lat. Dzisiaj on i jego zona posiadaja kilka kart kredytowych, malo tego w ubieglym roku zakupili nieruchomosc.Tak wiec roznie to bywa z obiegiem pieniedzy.Granda sa w istocie kolosalne bonusy i tu powinny byc zwrocone oczy uwagi prawnikow.
Co do szkolnictwa.
Od dawna w USA pokutuje zasada – o ktorej chyba doskonale wiesz- ze wszystko ma swoja cene i w zaleznosci od ceny otrzymujesz jakosc.Najwyszej kategorii profesjonalnej kadra naukowa i dydaktyczna skupiona jest w tych osrodkach leitarnych, gdzie nie wszystkich stac na nauke.Nie mozna generalizowac tak jak Ty to czynisz. Jedna jest prawda, ze edukacja w USA jest bardzo waskotorowa i nabsolwenci uczelni sa bardzo limitowani w swojej profesji, ze juz nie powiem ze ich inetelktualna mozliwosci nie zostaja pobudzone i wzbogacone.Dlaetgo – sarkastycznie mowiac – mamy miedzy innymi lekarzy specjalistow od nog os stopy do kolana, a od kolana do biodra juz inny specjalista.Mamy paradoksalne sytuacje, ale to juz i historia i tradycja amerykanskiego systemu edukacji. {Polski absolwent akademii medycznej moze praktycznie leczyc od zaraz, amerykanski dopiero zaczyna sie w szpitalach uczyc i niestety pacjent jawi sie krolikiem doswiadczalnym takiego niedoucznonego absztyfikanta.Sam cos takiego na sobie doswiadczylem.
To samo mozna odniesc do adwokatow, ekonomistow,elektronikow.
Coz ! takie sa realia amerykanskie i nie my je zmienimy a jedynie okrutna weryfikacja z zyciem plus srodki finansowe – bo od nich zalezy tutaj najwiecej.
Zaglądasz czasem na ZeroHedge? Tam od parunastu miesięcy GS robi (słusznie) za symbol tego, co jest nie tak z amerykańskim systemem finansowym.