
Hasło „sieroty po POPiS-ie” jest znów dość popularne. Liczba marzycieli, że dwie główne siły postsolidarnościowe jeszcze się ze sobą zejdą wcale nie maleje. Jakikolwiek sygnał ze strony choćby marginalnych polityków jednej lub drugiej partii, wzbudza od razu falę enuncjacji i wróżb politycznych. Czy jednak sojusz obu partii jest możliwy? Tak, niestety jest możliwy. A wynika to ze słabości przede wszystkim Platformy Obywatelskiej.
Platforma Obywatelska, podobnie jak większość nowoczesnych partii europejskich, jest partią bez idei, rozumianej jako wartość, jako przesłanie i program społeczny. To jest tylko organizacja, posługująca się metodami marketingu i PR politycznego, skierowana na zdobycie, utrzymanie i wzmocnienie swojej pozycji, a w rezultacie – władzy. Ocena tego przez pryzmat założenia, że mamy do czynienia z partią idei, ludźmi idei, w tym wypadku idei liberalnych – jest częstym błędem czynionym przez obserwatorów, komentatorów politycznych i , niestety, wyborców. Na Platformę (i na inne partie polityczne także) należy spojrzeć bez założenie, że są one formą organizacji społecznej i kierują się jakąś ideą pracy dla środowiska społecznego. Powinniśmy patrzeć na partie polityczne tak, jakby były one wyabstrahowane z kontekstu społecznego. I tak faktycznie się to coraz częściej dzieje.
Istotą działania Donalda Tuska i jego formacji było zdobycie władzy. Kiedyś zdobycie władzy polegało na przedstawieniu takiego programu społecznego, gospodarczego, politycznego, aby przekonał on wyborców. Teraz dojście do władzy uwarunkowane jest głównie tym, na ile techniki marketingu politycznego będą skuteczne, aby pokonać przeciwnika. Jest truizmem powtarzanie, że nie ma jasnego podziału na lewicę i prawicę, na partie konserwatywne, liberalne i populistyczne, w polskich warunkach zanika też już podział na partie post solidarnościowe, post komunistyczne i narodowo – patriotyczne. Zrozumiał to Donald Tusk, przytulając przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, lewicową Danutę Huebner i socjal-konserwatystę Mariana Krzaklewskiego.











