Zapiski zza Atlantyku – 12. listopada

Morderca? Sprawa Nidala Malika Hasana

Amputacje, stress, urażenia pourazowe, koszmary nocne, samobójstwa, rozwody, problem z asymilacją i poczucie winy to problemy wracających żołnierzy z Iraku oraz Afganistanu. Armia nie potrafi znaleźć rozwiązania jak pomóc żołnierzom. Wojsko nie ma wystarczająco dużo personelu lekarskiego, a lekarze specjalizujący się w psychiatrii oraz psychologi maja tak dużo przypadków, że nie są w stanie zapewnić odpowiedniej pomocy. A najgorsze jest to, że jeden z tych, który był odpowiedzialny za zdrowie psychiczne wielu żołnierzy, okazał się mordercą.

Major Nidal Malik Hasan, psychiatra, w zeszły czwartek, w Forcie Hood w Teksasie otworzył ogień i w przeciągu zaledwie kilku minut zabił 12 żołnierzy , 1 cywila oraz zranił 38 osób. Sam postrzelony, przeżył. Może już mówić, wyznaczono mu prawnika a za kilka miesięcy stanie przed sadem jako znienawidzony Muzułmanin, terrorysta. Bo to tylko kwestia czasu aby zakwalifikować go jako terrorystę.

Koledzy Hasana, twierdzą, że był doskonałym psychiatrą, który ze łzami w oczach opowiadał o swoich pacjentach. Hasan urodził się w Arlington, w Virgini. Jego rodzice to Palestyńczycy, którzy emigrowali do USA z West Bank w 1960 roku. W USA skończył szkolę medyczną, za która armia amerykańska zapłaciła w zamian za 7 lat służby. W czwartek rano, major Hasan po porannej modlitwie udał się do budynku medycznego i otworzył ogień. Świadkowie podali, że Hasan, chylił głowę kilka razy tak jakby się modlił, wyciągnął pistolet, wypowiedział słowa “Allahu akbar” (Bóg jest wielki) i zaczął strzelać.
Od wielu lat, raporty informują o zwiększającej się liczbie samobójstw, depresji, braku asymilacji oraz niemożności poradzenia sobie z rzeczywistością tych, którzy walczyli w Iraku czy Afganistanie. Służba wojskowa w USA nie jest obowiązkowa. Armia nie ma wystarczająco dużo żołnierzy i dlatego wielu musi wracać do Iraku czy Afganistanu dwa lub trzy razy. Armia oferuje dużo, ale chętnych nie ma tak wielu. Żołnierze w Iraku i Afganistanie żyją w ciągłym strachu przed rozerwaniem przez bomby; przed kalectwem oraz urazami głowy, których jest najwięcej.

Czyn majora Hasana będzie interpretowany w rożny sposób. Jedni zinterpretują to jako reakcje żołnierza, który w swojej desperacji nie widział innego wyjścia; inni zinterpretują to jako akt terroryzmu. I ta druga interpretacja jest bardzo niebezpieczna z kilku względów. Hasan urodził się w USA, ale był Muzułmaninem. I tak jak większość kobiet, gejów służących w wojsku był często prześladowany ze względu na swoje wyznanie. Zycie w wojsku z zasady nie jest łatwe. Nie mówi się o gwałtach na kobietach-żołnierzach czy dyskryminowaniu gejów i wyrzucaniu ich z armii. To są nadal tematy tabu mimo, że tego typu sytuacje maja miejsce. Czyn majora Hasana będzie miał tragiczne skutki dla żołnierzy wyznania muzułmańskiego oraz pogorszy i tak już złą sytuacje Muzułmanów w USA. Ingrid Mattson, przedstawicielka Stowarzyszenia Muzułmanów w USA uważa, że jest to niesprawiedliwe, że to społeczność Muzułmanów będzie obwiniana za czyn Hasana. Według niej, to wojsko ponosi winę. Ale już niektórzy politycy, typu Lindsey Graham, Republikanin, stwierdził, że czyn Hasana powinien być zakwalifikowany jako atak terroryzmu gdyż major Hasan był Muzułmaninem. Ponad 3500 żołnierzy amerykańskich wyznania muzułmańskiego służy w Iraku i Afganistanie. 212 z nich otrzymało najwyższe odznaczenia za odwagę i poświęcenie, wielu z nich straciło życie.

Major Hasan był przeciwko wojnie w Iraku oraz Afganistanie i nie kryl się z tym faktem. Rodzina Hasana twierdzi, ze próbował opuścić wojsko i ze wiele razy był prześladowany z powodu swojego wyznania. Koledzy Hasana zeznali, że po śmierci rodziców, Hasan stal się głęboko wierzącym Muzułmaninem. The New York Times podał, że FBI przejęło komunikację listowną pomiędzy Hasanem a radykalnym klerykiem mieszkającym w Jemenie, Anwar al-Awlaki rok temu. Al-Awlaki to imam, słynący z opinii anty-amerykańskich. Jakkolwiek władze postanowiły nie prowadzić dalej dochodzenia gdyż informacje przekazywane pomiędzy klerykiem i Hasanem nie sugerowały żadnego zagrożenia. W poniedziałek, al-Awlaki pochwalił czyn Hasana nazywając go “właściwym” a Hasana “bohaterem” oraz “człowiekiem z sumieniem, który nie mógł już służyć w armii zabijającej Muzułmanów”. Al-Awlakiego głównym tematem rozpraw jest przekonanie Muzułmanów jaki jest najlepszy sposób obrony Islamu. Jego ostatnia książka to “44 sposobów popierających Jihad”.
W ostatnich pięciu latach, 500, żołnierzy z Fortu Hood straciło zycie. Centrum medyczne w Forcie Hood zostało przekształcone w centrum rehabilitacyjne z powodu tak wielu żołnierzy potrzebujących pomoc. Bush/Cheney nie tylko rozpoczęli dwie wojny, ale wykreowali pokolenie żołnierzy- kalek zniszczonych fizycznie i psychicznie, którym nie zapewniono sprzętu podczas walki, pomocy medycznej oraz psychiatrycznej. I to nie tylko przypadek w USA. Trudno nie czuć współczucia oraz gniewu matki zabitego żołnierza brytyjskiego, który utracił życie gdyż nie było helikoptera, który mógłby go zabrać do szpitala. Dodatkowo, owa matka otrzymała list od Gordona Browna z tyloma błędami, że aż przykro…

USA nie potrafi się uporać z reformą służby zdrowia. “Półmózgowi” Republikanie typu John Boehner, Eric Cantor, czy Michelle Bachman, którzy nie dbają o człowieka, porównują Obamę do Hitlera kiedy duży procent ludzi nie ma ubezpieczenia i nie stać ich na pójście do lekarza. W tym samych czasie psychiatra odpowiedzialny za zdrowie psychiczne żołnierzy morduje i kaleczy wielu. USA to obraz po bitwie. Masakra w Forcie Hood to tylko przykład tego jaki bałagan duet George W. Bush/ Dick Cheney zostawił Obamie. Jeżeli nie dojdzie do zmian w służbie zdrowia, innego traktowania średniej klasy, żołnierzy, emigrantów, to właśnie tego typu sytuacje będą miały miejsce w tym kraju. Republikanie wykorzystają ten fakt jako bron przeciwko Obamie. Ich islamofobia, złość, bezradność i bezmyślność to “największy koszmar” tego kraju. To właśnie ci egoistyczni “ślepcy” powinni ponosić winę za desperacje ludzi, którzy chwytają za bron i strzelają.
Wigg

5 Thoughts on “Zapiski zza Atlantyku – 12. listopada

  1. Lehoo on 12/11/2009 at 12:22 said:

    Zamiast West Bank śmiało można dać Zachodni Brzeg, a ten kleryk to po prostu duchowny.

  2. MiG on 12/11/2009 at 13:06 said:

    Azraelu,

    Zwykle podzielam Twoje opinie, ale tym razem uważam, że się mylisz.

    Moim zdaniem islam jest religią nienawiści i przemocy. Jak byśmy w naszych liberalnych czasach nie kombinowali jakby tu usprawiedliwić biednych islamistów represjonowanych przez straszny system, to faktem jest, że:
    - 90% aktów przemocy o charakterze terrorystycznym na xródło islamskie
    - integralną częścią kultury islamskiej jest przemoc wobec kobiet
    - integralną częścią kultury islamskiej jest agresja wobec innowierców
    - islam dopuszcza przemoc jako naturalny sposów balki o wpływy
    - muzułmanie nie integrują się ze społeczeństwami zachodnimi, mają wysoką dzietność i żadają prawa do życia wg szariatu

    Moim zdaniem musimy bronić naszej cywilizacji przed zalewem islamskiej „kultury”. Jeżeli tego nie zrobimy to masze wnuczki będą nosić burki.

    Tolerancja to świetna sprawa, ale jest jedna rzecz, jakiej nie wolno tolerować – nietolerancja.

    Muzułmanie w krajach zachodnich musza wiedzieć, że albo będą żyć wg świeckich praw tych krajów, albo wyjadą do krajów muzułmańskich (ciekawe, czemu nie wyjeżdżają masowo do Pakistanu i innych muzułmańskich rajów na ziemi, hipokryci), albo będą ponosić konsekwencje prawne.

    Wszelkie ustępstwa – jak np decyzja Wielkiej Brytanii, dopuszczająca szariat jako alternatywny system prawny dla muzułmanów, są strzałem w stopę. A jak się obudzimy to będzie za późno.

    Dla mni wzorem w tym względzie jest Francja. Nie chowa głowy w piasek tylko walczy o elementarną świeckość państwa.

    Natomiast Holandia popełnia widowiskowe seppuku, krzyżując przy okazji jedynego kolesia, który ośmielił się podnieść głos (tak, Geert Wilders), przylepiając mu łatkę radykała. Jedno morderstwo polityczno-religijne to dla nich za mało, za cenę chwilowego spokoju są gotowi poddać cały mecz.

    Żeby była jasność – jestem liberałem z krwi i kości. I uważam, że o wartość jaką jest wolność i właśnie liberalizm trzeba czasem walczyć. A jeżel przeciwnik nie przebiera w środkach jak islamiści to i rządy nie powinny w środkach przebierać. No albo mogą przegrać. Wolna wola jest człowiecza.

  3. MiG on 12/11/2009 at 14:26 said:

    Test komentarza…

  4. Pingback: Hello world! « Thornkris's Blog

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • Facebook