Zapiski zza Atlantyku – 21. stycznia

Magic Obama


Stan Massachusetts był zawsze stanem należącym do Demokratów. Edward Kennedy, brat zabitego Johna Kennedy’ego, który poświecił calą swoją karierę polityczną na to, aby doszło do reformy służby zdrowia, zmarł w zeszłym roku, zostawiając puste miejsce senatora w stanie Massachusetts. Każdy stan ma dwóch senatorów. W momencie kiedy jedno miejsce ulega zwolnieniu, obie partie maja prawo się o nie ubiegać. Dla Demokratów utrzymanie tego miejsca było krytyczne. Wygrana przedstawiciela partii Republikanów jest równoznaczna z upadkiem reformy służby zdrowia, nad którą Kongres pracował przez ostatni rok. We wtorek wyborcy zadecydowali, że nie chcą Marty Coakley z partii Demokratów, i wybrali Scotta Browna, Republikanina na senatora stanu Massachusetts. Brown to nietypowy Republikanin; raczej niezależny kandydat, ale propagujący politykę Republikanów. Wygrana Browna to cios dla rządu, dla Prezydenta Obamy, oraz reformy w służbie zdrowia.

We wtorek, 20 stycznia mija rok odkąd Obama przejął stanowisko Prezydenta USA. Rok 2009 był trudnym rokiem. Założeniem Prezydenta Obamy, oraz Demokratów było przeprowadzenie reformy służby zdrowia jak najszybciej, a następnie skoncentrowanie się na bezrobociu, wycofaniu wojsk oraz budżecie. Trwająca cały rok debata nad służbą zdrowia spowodowała, że ważne sprawy dla przeciętnego Amerykanina zeszły na drugi plan. Nadal instytucje finansowe zarabiają i nagradzają się bonusami, a politycy trwają w impasie przekrzykując się nawzajem jaka ta druga partia jest zła.
Prezydent Obama przybył do Massachusetts, aby pomoc Coakley przed samymi wyborami, ale sama Coakley zbyt dużo nie zrobiła aby przekonać wyborców, że była właściwym kandydatem. Obywatele Massachusetts, którzy maja ubezpieczenie gwarantowane przez stan są przeciwko reformie służby zdrowia i poparli Browna. Ostatni rok, pokazał jak skorumpowani i bezsilni są politycy. Demokraci mimo przewagi w Kongresie nie byli w stanie jako grupa stanąć na wysokości zadania aby postawić na swoim. Republikanie swoim hasłem „Nie” wygrali w pewnym sensie gdyż do reformy nie doszło i podzielili Demokratów. Według Republikanów upadek reformy jest również przegrana Prezydenta Obamy. Problem obecnego rządu jest taki, że przeciętny obywatel, którego pensja wystarcza tylko na opłaty na życie nie jest zainteresowany aż tak bardzo reformą służby zdrowia. Jest zmęczony słuchaniem polityków, którzy twierdzą, że wiedza czego obywatel USA potrzebuje; jest zmęczony tym, że banki oraz instytucje finansowe, które zrujnowały system finansowy i które otrzymały pomoc od państwa dają sobie bonusy wysokości setek tysięcy dolarów; jest zmęczony cięciami w komunikacji miejskiej, zwiększającymi się podatkami oraz skandalami i korupcją rządów stanowych, które doprowadziły do tego, że musi minąć kilka lat aby cokolwiek mogło ulec zmianie. Stan Illinois ma największy podatek od sprzedaży, do tego podatek stanowy i podatek federalny. Gubernator już zapowiedział ponowne zwiększenie podatku stanowego oraz cięcia w programach socjalnych. W autobusach informują, że od 7 lutego mniej autobusów oraz kolejek miejskich będzie funkcjonowało, gdyż nie ma pieniędzy. W mieście Chicago około 70% ludności korzysta z komunikacji miejskiej.

Marta Coakley przegrała, ale nie tylko ona, razem z nią partia Demokratów, która nie wie co zrobić z reformą służby zdrowia. Teraz wszystko zależy od Prezydenta Obamy, czy będzie wystarczająco silny, aby postawić warunki nie tylko Republikanom, ale również Demokratom, aby rok pracy na reformą służby zdrowia nie był stracony. W listopadzie będą tzw. połówkowe wybory na senatorów do Senatu, oraz przedstawicieli do Izby Reprezentantów. Jeżeli Demokraci będą postępowali tak jak dotychczas, to Marta Coakley nie będzie jedyna, która przegrała.
Mam czasami wrażenie, że ludzie oczekiwali, ze jak Obama zostanie prezydentem to stanie się cud i wszystko ulegnie zmianie w krótkim przeciągu czasu. To tak jakby Mesjasz – Obama przez dotkniecie reki był w stanie naprawić wszystko to co jest złe w tym kraju: ekonomię, politykę zagraniczna, programy socjalne, wizerunek USA na Świecie, system finansowy etc.

Prezydent Obama to idealny salesmanem, który wierzy, że może być lepiej i że można wiele dokonać, aby ten kraj rzeczywiście zmienił się na lepsze. Jakkolwiek retoryka skorumpowanych polityków, przyczynia się do tego, że przesłanie Obamy już nie ma tak silnego wsparcia. Ludzie nadal go bardzo lubią, wierzą i popierają, ale w tym momencie również oczekują od niego zdecydowania oraz silnej reki . To co się wydarzyło we wtorek jest tylko początkiem debaty na temat nieudolności Demokratów, głupoty Republikanów, oraz tego czy Prezydent Obama potrafi narzucić swoją decyzje. Przegrana Demokratów we wtorek jest również szansa dla Demokratów, aby przemyśleli sobie co jest ważne, zjednoczyli się i zaczęli podejmować decyzje, które przyniosłyby obiecane zmiany.

Wigg

———————————————————————

Kilka uwag dotyczących minionej właśnie rocznicy prezydentury Baracka Obamy.

Bilans rocznego sprawowania urzędu prze pierwszego czarnoskórego prezydenta USA w historii nie jest jednak imponujący. Sprawy okazują się jednak trudniejsze, niż by się wydawało.

W dziedzinie ekonomii, gospodarki Ameryka nie wyszła z głębokiego zakrętu. Wprawdzie cząstkowe wyniki poprawiły się, ale bezrobocie dalej pozostaje na wysokim poziomie, a system finansowy dalej wymaga zasilenie, o co już nie będzie tak łatwo. Obamie nie udało się doprowadzić, aby system bankowy, finansowy dokonał samoregulacji. Pakiet pomocowy, stymulacyjny, został w dużym stopniu przejedzony przez banki, o czym świadczą wysokie premie, jakie zostały wypłacone pod koniec ubiegłego roku.

W polityce zagranicznej nadane kierunki dobrze rokują, szczególnie jeżeli chodzi i współpracę USA z Rosją i Chinami. Jednocześnie jednak Obamie nie udało się rozwiązać, czy nawet zneutralizować żadnych problemów w zapalnych punktach Świata. Problem projektu jądrowego Iranu dalej zagraża na Bliskim Wschodzie, podobnie jest z Koreą Płn., konflikt i izraelsko-palestyński jest dokładnie w tym samym miejscu, co w roku ubiegłym.

W polityce wewnętrznej ostatnia porażka kandydatki demokratycznej w Massachusetts to wyraźny sygnał, wręcz gong, że należy uważać, ponieważ może to być sygnał, że przewaga Demokratów w obu izbach może się skończyć szybciej, niż przypuszczano. Dobrze zdiagnozowało to Wigg, że wina leży nie tyle po stronie Obamy, co po stronie nieudolnych polityków demokratycznych.

Ale jednocześnie Obama cieszy się zaufaniem ponad 50% obywateli Stanów Zjednoczonych (mniej więcej tyle, co Ronald Reagan po roku sprawowania urzędu), a Ameryka jest na Świecie bardziej ceniona i lubiana, niż za kadencji poprzednika. To dobre rokowania – ale również wyzwania.


Azrael

Obama


2 Comments

  1. jezter

    ‘głupota Republikanów’ mnie zastanawia, jeśli zestawić ją z przykładem Illinois/Chicago – tam przecież rządzą Demokraci. Oni, jak rozumiem ‘mądrze podnoszą podatki’.

    Odpowiedz
  2. Piotr Chmielarz

    Obama okazał się typowym politykiem amerykańskim który jest bardzo odważny gdy chodzi o kopanie słabszego ale gdy trzeba się postawić innym państwom dysponującym silnym lobby w USA to nagle zmiękł.

    Odpowiedz


Add Your Comment