Polityka pamięci i etyki

9 komentarzy
Tags: , , , ,
Posted 04 lut 2010 in Polityka, Polska, Rosja, Społeczeństwo, demokracja

Polityka zagraniczna nie jest tym, co polskie elity łączy i każe im zawierać konsensus ponad podziałami wewnętrznymi. Dzieje się tak od kilku lat, od momentu, kiedy rząd Jarosława Kaczyńskiego i PiS zapragnął włączyć politykę zagraniczną w ramy polityki historycznej. A nic nie działa tak źle na pragmatyzm polityczny, niż ideologia.

Nasi wschodni sąsiedzi, Rosjanie, też oprócz czystej dyplomacji stosują różne metody politycznego oddziaływania na swoich zagranicznych partnerów. Nie od dziś wiadomo, że Rosja, pragnąc przynajmniej w części odbudować swoją mocarstwową pozycję, stosuje różne narzędzia – szantaż energetyczny, siłę bezpośrednią, czasem prowokację, czy działania szpiegowskie. Nie przez przypadek polsko – rosyjska umowa gazowa została przez PGNiG i rosyjski Gazprom uzgodniona, ale zostanie zawarta jako umowa państwowa.

Premier Rosji Władimir Putin zaprosił polskiego premiera do Katynia, na terytorium swojego kraju, aby obaj wspólnie, w imieniu swoich narodów złożyli hołd pomordowanym polskim oficerom wojska i policji. To więcej niż krok naprzód w relacjach z Rosją, to krok ku uznaniu za prawdę polityczną przez stronę rosyjską, że za zbrodnię odpowiadają Rosjanie.

Nie należy liczyć jednak na to, czego się domaga w Polsce część środowisk politycznych i kombatanckich, że Rosjanie zgodzą się kiedykolwiek na uznanie zbrodni w Katyniu, Miednoje i Charkowie za ludobójstwo. To oznaczałoby ukorzenie się państwa rosyjskiego i być może poważne reperkusje prawne. Na to Kreml nie może sobie pozwolić. Ale gest pojednania, jaki zaproponował Władimir Putin, nie może zostać odrzucony. Dobrze by było, aby również Polacy pamiętali, a Donald Tusk o tym w Katyniu przypomniał, że polskie ofiary stalinizmu są tylko cząstką zbrodni popełnionych na narodzie rosyjskim. To będzie pojednanie także na gruncie etycznym.

O tym, że przełom w relacjach polsko – rosyjskich nastąpi, wiedziano od kilku miesięcy. Już na jesieni ubiegłego było wiadome, że Polsko- Rosyjskiej Komisji ds. Trudnych, kierowana ze strony polskiej przez byłego ministra spraw zagranicznych, Adama Daniela Rotfelda jest bardzo bliska uzgodnień porządkujących nasze relacje. Profesor Jerzy Pomianowski w listopadzie na polsko – rosyjskiej konferencji intelektualnych środowisk liberalnych, która odbyła się z inicjatywy Fundacji Centrum Prasowe dla Krajów Europy Środkowo-Wschodniej, kierowanej przez red. Stefana Bratkowskiego, entuzjastycznie donosił, że porozumienie zawarte w tej komisji stanie się fundamentem porozumień i polityki obu rządów.

Telefon od Władimira Putina i jego wyjątkowa wylewność są zapewne skutkiem także zaproszenie go na obchody 70 rocznicy wybuchu wojny, we wrześniu ubiegłego roku. Wizyta na Westerplatte i rozmowa obu premierów na sopockim molo pozwolił na pierwsze przełamanie lodów. Rosjanie idą dalej – na obchody 65. rocznicy zakończenia wojny doproszono jednostkę Wojska Polskiego, a należy się również spodziewać zaproszenia premiera Donalda Tuska.

Dzień po informacji o spotkaniu Putina i Tuska w Katyniu odezwała się Kancelaria Prezydenta. Otóż Pan Prezydent, który przez ponad 4 lata nie uczynił w stronę Kremla ani jednego przyjaznego gestu, wyraził wyraził wolę odbycia podróży do Moskwy na obchody rocznicy zwycięstwa nad faszyzmem… Pan Prezydent Lech Kaczyński nagle zapragnął przyjacielsko się uścisnąć z Dmitrijem Miedwiediewem, a może i z samym Putinem… Przypomnijmy, że na niespełna trzy tygodnie przez rocznicą wyzwolenia obozu w Auschwitz (przez Armię Czerwoną< czego Lech Kaczyński nie podniósł w swoim przemówieniu w Oświęcimiu), Kancelaria Prezydenta wystosował zaproszenie do Miedwiediewa na uroczystość, które ten spokojnie zignorował. Dokładnie tak, jak Lech Kaczyński ignorował Moskwę, przez całą swoją kadencję, realizując swoją politykę wschodnią, polegającą na wspieraniu antyrosyjskiego gruzińskiego watażki Michaiła Saakaszwilego i nacjonalisty, miłośnika Bandery, Wiktora Juszczenki. To jest gorzej niż cyniczne. Odebrane zostaje to jako nie tylko wyborcze zagranie, ale również jak rozpaczliwe „podskakiwanie”, w stylu, „O, popatrzcie, tu jestem!”. Kompromitujące, nie po raz pierwszy zresztą…

Polska polityka wschodnia wraca wreszcie na dobre tory. Równowaga w trójkącie Niemcy – Polska – Rosja powinna nam przynieść na długie lata stabilizację.

Azrael

———————-

Materiał opublikowany na portalu Wprost.pl

——————————————————————————————-

Trwa konkurs na Blog Roku, organizowany przez portal dziennikarstwa obywatelskiego Wiadomośći24.pl. Sam już nie bawię się w to, umieściłem tam tylko swój blog w celach promocyjnych, ale za to serdecznie zapraszam do zapoznania się z blogiem mojej Córki;

A blog jest wystawiony w kategorii Życie i można na niego oddać głos, naciskając przycisk poniżej i wpisując swój adres mail.


9 Comments

  1. Jacek2

    PisprezydEt wybiera sie takze do Katynia ….
    Czy ten czlowiek musi sie wpychac , tam gdzie go nie zapraszali , na krzywy ryj !!!
    Mam nadzieje ze rosjanie nie dadza mu wizy …
    http://wiadomosci.onet.pl/2123820,11,prezydent_ja_tez_bede_w_katyniu_mam_nadzieje__ze_dostane_wize,item.html

    Odpowiedz
  2. W tym temacie z pewnością czeka nas jeszcze wielka awantura. Z jednej strony dyskredytowanie premiera, a z drugiej dopominanie się o zaproszenie.
    I znowu wstyd na cały świat.

    Odpowiedz
  3. Deel

    Jakie dyskredytowanie Premiera? Przecież zaproszenie otrzymał.
    Jeżeli na tej uroczystości będzie Miedwiediew, to przy braku zaproszenia dla L.Kaczyńskiego, można by było mówić o dyskryminacji, i braku taktu, ale rosyjska dyplomacja jest na to za cwana.

    Odpowiedz
  4. Khair el-Budar

    Co do zapowiadanej wizyty Jaśnie Wielmożnego Pana Prezydenta na obchodach rocznicy mordu katyńskiego – to zaprawdę powiadam wam – Jeśli Pan Prezydent ma wolę się skompromitować w roku wyborczym – to ma do tego prawo.

    Odpowiedz
  5. Jacek2

    On juz jego nadetosc jest juz calkiem skompromitowany , tylko przy okazji kompromituje urzad no i Polske …
    Moze A.Kwasniewski zabierze glos w tej sprawie , on taki wyczulony na majestat urzedu prezydenta , ostatnio dostalo sie D.Tuskowi za wypowiedz o zyrandolach ..

    Odpowiedz
  6. Petrel

    Pan Prezydent przypominał dzisiaj chłopczyka postawionego do kąta za niepoprawne zachowanie. Ten dygocący głos, te usta w ciup i to zwalające z nóg sformułowanie: – Jestem najważniejszym człowiekiem na tym podwórku. Dlaczego nie dostrzegacie mojej wielkości?
    Cóż. Nad resztą wrażeń – pozwólcie – przejdę milcząc.

    Odpowiedz
  7. Petrel

    Jacku. Aleksander Kwaśniewski się nie wypowie. Majestat żyrandoli bardziej go obchodzi.

    Odpowiedz
  8. Poltiser

    „Polska polityka wschodnia wraca wreszcie na dobre tory.”

    Mogę tylko wyrazić nadzieję, że masz rację. Na tym można tylko zarobić.
    Pozdrowienia.

    Odpowiedz
  9. Roman56PL

    Nie chce i nie bede wyrazal swoj poglad i swoja ocene kadencji lECHA kACZYNSKIEGO. Chcialoby sie najszybciej – jak tylko jest to mozliwe – zapomniec o rumiencach wstydu. Lech KAcyznski minione 4 -y lata nie byl Preydentem a pajacem w rekach swojego brata Jaroslawa, slepcem, ktory z prewniczym wyksztalceniem okazywal sie byc kilka razy wrecz dyletantem . Niestety w Polsce jest bogactwo takich przypadkowych Profesorkow i zwyczajnych i nadzwyczajnych.

    Jestem daleki od euforii sukcesu, bo jesli byc jej powodem telefoniczne zaproszenie Tuska, to juzto mam smialosc porownac do zamowienia z escort service panienki do towarzystwa. To nieco unizajace samego Tuska i wrecz ostentacyjne okazanie tego, ze jak tylko Kreml zechce i jak Kreml zechce, tak i bedzie. Komisja d/s trudnych w istocie nie czyni postepow. To jest dreptanie w miejscu na zasadzie dwa kroki do przodu i jeden wstecz

    Odpowiedz


Add Your Comment