
Sprawa okoliczności śmierci i politycznych kulis śmierci byłej posłanki Barbary Blidy nie zostanie nigdy wyjaśniona. Konstatuję to ze smutkiem i stwierdzam, że winne jest temu ułomne państwo polskie, instytucje wymiaru sprawiedliwości i aparatu ścigania, ale przede wszystkim ci, którym powinno na wyjaśnieniu tej sprawy zależeć najbardziej – czyli politykom lewej strony sceny politycznej, z której wywodziła się Blida.
W dzień po śmierci posłanki, a jeszcze przed haniebnym wystąpieniem Zbigniewa Ziobro w Sejmie, gdzie kłamstwo i przykrywanie prawdziwych motywów działań politycznych kolidowało z jego zadowoloną twarzą, napisałem tekst, pod tytułem „Winnym śmierci Barbary Blidy jest Zbigniew Ziobro”. Tekst ten powstał po analizie dostępnych wówczas danych o sprawie – i analizie powiązań pomiędzy poszczególnymi osobami, ich relacjami, znajomościami z poprzednich miejsc pracy – oraz uwarunkowaniami politycznymi, w chwili, kiedy posłanka SLD miała zostać zatrzymana.
Tuż po śmierci Barbary Blidy uważałem, że osobą również zamieszaną w sprawę jest Zbigniew Wassermann, koordynator służb specjalnych rządu Kaczyńskiego. Potem się okazało, że Ziobro, poza plecami Wassermanna, zawarł nieformalny układ z szefem ABW, Bogdanem Święczkowskim, swoim prokuratorskim kolegą, w tej sprawie (nieformalny – ale za wiedzą premiera Jarosława Kaczyńskiego), aby wykorzystać Barbarę Blidę jako „wyjście” na polityków lewicy – i powiązania ich z mafią węglową. I to właśnie były szef ABW powinien być drugim, głównym oskarżonym w tej sprawie – obok szefów prokuratury okręgowej w Katowicach, którzy realizowali plan działań Ziobry. Trzecim oskarżonym powinien być Grzegorz Ocieczek – szef delegatury katowickiej ABW, który realizował działania w terenie.
Jeszcze rok temu, kiedy już pracę rozpoczęła komisja śledcza, pod kierownictwem Ryszarda Kalisza, wydawało mi się, że idzie ku lepszemu, że blokowanie wyjaśnienia tej sprawy ma się ko końcowi. Wydawało się, że łódzka prokuratura pracuje sprawnie. Myliłem się.
W poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Łodzi umorzyła śledztwo w sprawie nielegalnych nacisków na działania prokuratorów, do jakich miało dojść w prokuraturach katowickich, w trakcie śledztwa przeciwko Barbarze Blidzie. Ponoć przestępstwa, czyli nieupoważnionych nacisków nie było. Jest to skandal i hucpa, którą można porównać tylko z działaniami i nierzetelnością przy wyjaśnieniu sprawy Krzysztofa Olewnika.
W grudniu 2007 roku przeprowadziłem analizę powiązań pomiędzy poszczególnymi osobami i instytucjami, które w sprawę były zamieszane. Oto ona;
Układ zmontowany na linii Ziobro – Bogdan Święczkowski, szef ABW, Ocieczek, szef delegatury ABW w Katowicach oraz Krzysztof Błach, szef Prokuratury Okręgowej w Katowicach – przygotowywał całą prowokację. Barbara Kmiecik, mająca w tej sprawie status świadka koronnego, miała uwikłać Blidę w domniemane przekazanie łapówki Zbigniewowi Baranowskiemu, były prezes Rudzkiej Spółki Węglowej, w kwocie 80 tyś. złotych. I to miało wplątać Blidę w układ mafii węglowej. Pomocnym w tej sprawie miał być też Ryszard Zając, który miał uwiarygodniać tą łapówkę informacjami „ze słuchu”. Na szczęście w porę zrozumiał, że amatorzy, którzy się tą sprawą zajmowali – mogą go wplątać w niezłe kłopoty – i wycofał się ze sprawy.
Sprawa ma dwa punkty zwrotne;
Pierwszym są, upublicznione przez „Gazetę Wyborczą”, zeznania prokuratorów katowickich, składane przed prokuraturą łódzką, która otrzymała zlecenie wyjaśnienia tej sprawy. Pomimo, że była to jedna z „frontowych” jednostek Zbigniewa Ziobry – nie udało się tych rewelacyjnych zeznań utrzymać w tajemnicy.
„Gazeta Wyborcza” na początku lipca opublikowała raport, dotyczący przesłuchania 4. prokuratorów prokuratury katowickiej, prowadzących tą sprawę oraz rzecznika prokuratury – prok. Tomasza Tadli.
Przesłuchania mają olbrzymią wartość. Wynika z nich jednoznacznie, że osią oskarżenia, motorem sprawy, osobą, która miała pogrążyć Barbarę Blidę (a może i innych polityków, także… z PiS – Wassermann) była Barbara Kmiecik.
To ona miała być głównym świadkiem oskarżenia, to wokół jej zeznań miano budować całą sprawę. To ona, zapewne za nadzwyczajne złagodzenie kary miała zostać „świadkiem koronnym”.
Przesłuchania prokuratorów szeregowych – nie wiele tak naprawdę wyjaśniają. Oni byli tylko narzędziami, które zostały użyte do realizacji sprawy. Prowadzący wcześniej sprawę prokurator Emil Melka został od niej odsunięty – ale z materiałów nie wynika, aby powodem była jego opieszałość. Chodziło tylko o zdynamizowanie akcji i działań, dlatego wymienieni prokuratorzy zostali skierowani do realizacji tej sprawy.
Same przesłuchania w prokuraturze łódzkiej dotyczą tylko przygotowań do zatrzymania Barbary Blidy i dochodzenia do akcji w dniu 25 kwietnia rano w Siemanowicach.
Ale nie zapomnijmy – a tle jest sprawa V DS 25/06 – która jest utajniona, gdzie tak naprawdę są dowody – a właściwie nie dowody – lecz zeznania Barbary Kmiecik i Ryszarda Zająca, mające być kanwą oskarżenia.
Te materiały opublikowane przez „Gazetę Wyborczą” wskazywały na następujące rzeczy;
1.Nacisk na prokuratorów Balasa, Głucha, Wolnego i Kaczmarczyk – Suchanek – ze strony ich przełożonych – był ogromny. Szczególnie ze strony prokuratora okręgowego – Krzysztofa Błacha, który na bieżąco, w sposób niespotykany – kontrolował ich działalność. I to właśnie ten człowiek jest następnym elementem układanki ogniwem, które ma prowadzić do wyjaśnienia tej sprawy. Nie wiem, czy już był przesłuchiwany, czy nie – ale to on jest tym, który posiada wiedzę, mogącą wskazywać na wpływ ministra Ziobry na przebieg dochodzenia, śledztwa i sposób zatrzymania Barbary Blidy.
2.Prokurator Błach łączy prokuraturę katowicką z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego, z Ocieczkiem i Śliwińskim, jako drugim, jeszcze ważniejszym elementem tej układanki. To właśnie w tej części sprawy należy się doszukiwać głównych elementów wpływów Zbigniewa Ziobro. Zarówno Ocieczek jak i szef ABW – Świątkowski – to przyjaciele Zbigniewa Ziobro z początków jego kariery – i to oni mieli dokonać spektakularnych zatrzymań.
3.Wizyta Zbigniewa Ziobro na Śląsku w dniach 25 lub 26 kwietnia – był bardzo prawdopodobna. Plotka ta pojawia się we wszystkich zeznaniach – a jej źródła należy upatrywać w ABW.
Drugim elementem zwrotnym, przybliżającym rozwiązanie sprawy śmierci Blidy – i wskazujące na udział w przygotowaniu prowokacji nie tylko Zbigniewa Ziobro, ale i Jarosława Kaczyńskiego – były zeznania Janusza Kaczmarka, złożone przed sejmową komisją ds służb specjalnych.
Kaczmarek, były prokurator krajowy, wiceminister sprawiedliwości, minister spraw wewnętrznych i administracji – nie udzielał informacji dziennikarzom, mediom – lecz składał relację przed sejmową komisją – organem konstytucyjnym, gdzie jego słowa mają dużo większą wartość – i dużo większe znaczenie dla sytuacji politycznej oraz przyszłych wyborów. Kaczmarek ujawnił wtedy , że w Kancelarii Premiera odbyła się specjalna narada.
Fakt odbycia tej narady potwierdził sam Jarosław Kaczyński. Oprócz niego wzięli w niej udział: Kaczmarek, Ziobro, Zbigniew Wassermann, szef policji, Konrad Kornatowski, szef ABW Bogdan Święczkowski i szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej, Tomasz Szałek.
Okazuje się, że śledczy – koledzy prokuratorów katowickich w Łodzi – nie znaleźli żadnych dowodów na powiązania i układy. Dziwne, ale nie tylko dziwne, ale również straszne.
W lipcu 2007 roku „Gazeta Wyborcza” opublikowała stenogramy przesłuchań katowickich prokuratorów. Można z nich wyczytać, że prokuratorzy prowadzący sprawę Barbary Blidy działali pod wielką presją. Decyzja o zatrzymaniu byłej minister została podjęta jednogłośnie. Datę zatrzymania narzucili im przełożeni, a wcześniej tę datę znała ABW. Te. i inne rewelacje z przebiegu śledztwa ujawniła w czwartek w internecie i w piątek w papierowym wydaniu Gazeta Wyborcza.
„GW” zdobyła zeznania prokuratorów złożone w łódzkim śledztwie. Opowiadają oni w nich, że działali pod nieustanną kontrolą przełożonych. Ponaglano ich i naciskano, by zatrzymali wszystkich podejrzewanych.
Całość materiałów można znaleźć pod tym adresem… Blog o sprawie Barbary Blidy
Nie to jest jednak w tym wszystkim najgorsze; Najgorszy jest bezwład polityków i urzędników państwowych, którzy nie robią nic, aby skandaliczne postępowanie prokuratury łódzkiej nie zostało zmienione.
Od dnia śmierci byłej posłanki SLD, Barbary Blidy minęły już prawie 3 lata, od powołania sejmowej komisji śledczej, mającej wyjaśnić kulisy jej śmierci niedługo minęły dwa lata.
Szef komisji, Ryszard Kalisz, w listopadzie ubiegłego roku udzielił kilku wywiadów prasowych i telewizyjnych, stwierdzając w nich, że jego możliwości i sposoby działania są już praktycznie na wyczerpaniu, a główną przeszkodą nie jest opór osób zamieszanych w sprawę, zarówno z ABW, jak i prokuratury i polityków, ale sprawy związane z procedurami administracyjnymi, prawnymi i tajnością postępowania oraz dostępem do materiałów. Kalisz podkreślał, że w swoich działaniach kieruje się zasadą legalizmu, jako nadrzędną.
I wtedy, a jeszcze bardziej dziś nie wydaje mi się, aby było to do końca prawdą. Zastanawiające jest to, że od pewnego czasu, od czasu zakończenia przesłuchań w prokuraturze łódzkiej, funkcjonariuszy ABW, prokuratorów i polityków, w tym Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry, komisja praktycznie nic nie robi w kierunku wyjaśnienia i przesłuchania, już po zamknięciu dochodzenia prokuratorskiego, osób, które nie brały udziału bezpośrednio w tak zwanej “realizacji” zatrzymania B. Blidy. Chodzi nie tylko o wspomnianych J. Kaczyńskiego i Z. Ziobro, ale również o ówczesnego szefa ABW, Bogdana Święczkowskiego, oraz byłego posła SLD, Ryszarda Zająca, a przede wszystkim – osobę, wokół której kręcił się akt oskarżenie posłanki SLD – Barbary Kmiecik.
Od dłuższego czasu głównym wątkiem, jakim interesują się media jest sprawa, czy rzeczywiście w domu Barbary Blidy doszło do samobójstwa, czy do przypadkowego postrzału, w wyniku szamotaniny. Kilka miesięcy temu media podały przedziwne informacje, że materiały i dowody, które zostały na miejscu, w dniu 25 kwietnia zebrane, są do niczego nieprzydatne. Nitka znaleziona na rewolwerze Barbary Blidy, ślady ołowiu ze spłonki pocisku na dłoni funkcjonariuszki, która pilnowała posłanki w łazience, włos na jej szlafroku… wszystkie te materiały teraz, po 2, 5 roku (!) okazują się nieprzydatne. Zdziwienie obserwatorów, w tym także posła Kalisza wzbudził fakt, że na rewolwerze, z którego jakoby miała się postrzelić Blida, starto ślady.
Efektem tego, jest to, że jedyną osobą z ABW, która została zostawiona przed sądem, jest kierujący akcją w domu posłanki porucznik Grzegorz S. … za niedopełnienie obowiązków. Funkcjonariuszka, która była przy śmierci Blidy – wróciła właśnie ze zwolnienia lekarskiego i zarzutów nie ma żadnych.
Jest oczywiście ważne wyjaśnienie, czy Blida chciała popełnić samobójstwo, czy zginęła w wyniku szamotaniny z funkcjonariuszką ABW i przypadkowego postrzału. Tym bardziej więc Kalisz, jako szef komisji, powinien interweniować u ministra sprawiedliwości, mającego nadzór nad pracą prokuratury, dlaczego sprawa przybrała taki obrót.
Jeszcze roku temu, omawiając stan prac komisji, wyrażałem opinie, że jej procedowanie jest dobre. Teraz jednak widzę coraz wyraźniej, że Ryszard Kalisz nie dołożył należytych starań, aby praca szła sprawniej. Zarzuty opieszałości wysuwane pod jego adresem (także przez polityków lewicy, w tym Leszka Millera – ale już nie ze strony Grzegorza Napieralskiego), są zgodne z prawdą. Brak reakcji na przeciągające się postępowanie w prokuraturze w Łodzi, a także dość dziwne procedury utajniania dokumentów, w tym także z przesłuchań, każą wysnuwać wniosek, że Ryszardowi Kaliszowi przestało zależeć na wyjaśnieniu okoliczności śmierci posłanki, lub ma problemy, o czym się mówi się w kuluarach sejmowych, że pewne sprawy z czasów, kiedy był ministrem spraw wewnętrznych mogą rzutować na jego decyzje.
Przede wszystkim jednak Ryszard Kalisz nie wziął na siebie odpowiedzialności politycznej za tę sprawę. A jest to, niezależnie od formalnego statusu komisji – sprawa natury politycznej. Bo już dawno formułowano opinię, że za śmiercią Blidy stoi „mafia polityczna”, o czym mówił otwarcie nie tylko pełnomocnik rodziny Blidów, mecenas Leszek Piotrowski, ale pisali i mówili tak otwarcie publicyści i politycy.
Warto pamiętać, że to Zbigniew Ziobro ponosi nie tylko odpowiedzialność polityczną, ale jako członek rządu ponosi odpowiedzialność za inspirację działań prokuratury i ABW w roku 2007
Ilość materiałów, jakie w tej sprawie są dostępne, choćby takie jak stenogramy przesłuchań przez komisją, czy dawno już upublicznione przez „Gazetę Wyborczą” zeznania prokuratorów katowickich, składane przed prokuraturą łódzką, pozwalają na formułowanie już linii raportu komisji. Do tego jednak konieczne jest przesłuchanie wspomnianych przeze mnie osób – Zbigniewa Ziobro, Jarosława Kaczyńskiego, Bogdana Święczkowskiego i przede wszystkim – Barbary Kmiecik. To ona miała być głównym świadkiem oskarżenia dla Barbary Blidy, to wokół jej zeznań miano budować całą sprawę współpracy posłanki z mafią węglową. To ona, zapewne za nadzwyczajne złagodzenie kary miała zostać „świadkiem koronnym”. I tak jak ona miała być narzędziem w rękach katowickiej prokuratury, powinna stać się argumentem komisji sejmowej.
Pozycja Ryszarda Kalisza w Sojuszu Lewicy Demokratycznej jest słaba. Widać wyraźnie, że nie ma również z tej strony żadnej pomocy i wsparcia politycznego. Więcej – politycy lewicy zapomnieli o tym, że wyjaśnienie kulis śmierci Barbary Blidy jest ich nakazem politycznym i obowiązkiem wobec wyborców. To smutne.
Kilka tygodni kilku dziennikarzy śledczych, którzy dotarli do nowych, ciekawych, a nawet rewelacyjnych informacji o sprawie Barbary Blidy, rozpoczęło poszukiwania źródeł finansowania projektu medialnego i książki na ten temat. Nie chcą wiązać się z żadną stacją telewizyjną, czy wydawcą, w celu zachowania pełnej autonomiczności, niezależności. Gdy dowiedziałem się i projekcie, zwróciłem się między innymi do kilku poważnych polityków lewicowych z zapytaniem, czy mogliby pomów w znalezieniu środków na tego rodzaju projekt. Niestety, nie wzbudziło to ich zainteresowania, odzew był zerowy. To świadczy o tym, jak lewica postrzega pojęcie solidarności…
Azrael
* Tekst opracowany na podstawie materiałów autora
——————————-
Materiał opublikowany na portalu Wprost.pl




czyli SLD sprzedało koleżankę za układ z PiS ….
Obecne wladze SLD bardziej interesuje sojusz z PIS i walka ze wspolnym wrogiem – PO ,
niz pelne wyjasnienie okolicznosci smierci B.Blidy ….
Dzisiaj prawomocnie urzeczono niewinność Milczanowskiego w aferze Olina. Można bezkarnie obalić premiera rządu pod fałszywymi zarzutami i nie ponieść żadnych konsekwencji. Nie było jakiejkolwiek determinacji ze strony SLD, ani jakichkolwiek autorytetów moralnych, aby niespotykana w nowoczesnej Europie prowokacja specsłużb znalazła sądowy finał.
O postępowaniu SLD w sprawie śmierci( zabójstwa ?) B.Blidy można pisać tylko przy pomocy wulgaryzmów. Nawet, gdyby na miejscu Napieralskiego był Miller, to nie wyglądałoby inaczej. To jest jednak banda bez czci i wiary.
Pokłosiem tych dwóch( i im podobnych) spraw jest umocnienie się przekonania, że III RP nie jest państwem prawa, lecz państwem mafijnym. Establishment polityczny i przestępczy nie pozwoli na stworzenie wymiaru sprawiedliwości niezależnego od swoich wpływów. A wszelkie wybory to tylko igrzyska dla otumanionych inforozrywką mas.
Tusk i PO ( to na nich spada bezpośrednia odpowiedzialność za pozostawienie przy życiu „osiągnięć” IV RP)nie zrobili nic, aby jad IV RP pozostał tylko wspomnieniem. I jak tu nie wierzyć Łagowskiemu, który konsekwentnie pisze o istnieniu POPiS-u ?
Słowem – narodził się PiSoLew i żaden krzyk tego nie zatuszuje.
A nie zastanawia cię, że komisja, której przewodzi Kalisz do tej pory:
a\ nie przesłuchała Barbary Kmiecik;
b\ nie przesłuchała Ryszarda Zająca, od którego całe śledztwo w sprawie mafii weglowej sie rozpoczęło; to Zając, były poseł SLD nakarmił prokuratorów (m.in. Ocieczka i Krawczyka)niestworzonymi historiami o korupcji, układzie , mafii etc. I tu pytanie – czy Zając procesujący się z Kmiecikową o pobory nie poszedł na układ z prokuraturą w zamian za łagodniejszy wyrok za malwersacje funduszy założonego przez siebie Stowarzyszenia „Junior”?
Komisja do spraw wyjaśnienia śmierci Barbary Blidy umarła w dniu kiedy Napieralski pił wino w pałacu Pisrezydenta.
Kalisz to jest taki misiek któremu bym nie powierzył swojej obrony gdybym zjadł w Tesco batona z powodu obniżającego się cukru w moim organiżmie za którego miałbym zapłacić w kasie ale ochrona złapała by mnie jako potęcjalnego złodzieja.
Na SLD normalni ludzie już przestali liczyć SlD Napieralskiego ma w du…ie dawnych działeczy takich którzy za sprawą PiSu zeszli z tego świata.
Natomiast platformie jest na rękę że prokuratura wszelkiej maści się kompromituje co można gołym okiem zobaczyć że Ziobro jak Lenin w prokuraturze jest zawsze żywy bez względu z jakiego ona jest miasta i miasteczka.
Co byś nie napisał Azraelu na temat pani Blidy klamka już zapadła Napieralski i J Kaczyński są jak babka Kargulowa ,,sąd sądem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie” ciemny ludzie który zdaniem Kurskiego i tak wszystko kupisz.
Amen!!!!
Szanowny Gospodarzu !
Niespełna 24 godziny wcześniej pisałes o ochydnym i nielegalnym przecieku zeznań Sobiesiaka i opublikowaniu ich przez Rzepę dziś piszesz o tym ze :Gazeta Wyborcza” na początku lipca opublikowała raport, dotyczący przesłuchania 4. prokuratorów prokuratury katowickiej
To przecież także był przeciek.
Ale to tak na marginesie.
Zgadzam się z Tobą że pracę komisji „Kalisza” są zdecydowanie zbyt opieszałe ale do chwili zamknięcia prac nie stawiał bym na nich krzyżyka.
Sam Kalisz zdaje się być politykiem który od dawna ciąży raczej ku platformie. Ponad to jest „tego samego pochodzenia” co prokuratorzy, Ziobro, Święczkowski itd.
Natomiast cała ta afera , śledztwo,oraz ostatnia decyzja o umorzeniu postępowania świadczy o kompletnym załamaniu systemu prawnego w Polsce. A zaczeło się ( jak słusznie zauważa J.S.) od sprawy Olina.
Zwalanie tego stanu rzeczy na wydumaną koalicję PIS-u i Lewicy jest kompletnie nieodpowiedzialne.
Twoi goście którzy tak twierdzą są kompletnie zaślepieni i zapominają że od dwóch lat tym krajem rządzi PO i Tusk.To nasza geniealna platforma i tknięty ręką boga premier sprawują władzę w tym kraju. Nie PIS, Nie Kaczyński i nie Napieralski tylko TUSK.
Nie twierdzę że to tylko oni są winni . Natomiast twierdzę, że są tak samo NIEUDOLNI jak poprzednie ekipy.
Sytuacja trzeciego filaru demokracji jakim jest SPRAWIEDLIWOŚĆ osiągneła poziom republik bananowych i niestety nic nie rokuje poprawy w tym zakresie. Jeżeli łódzcy prokuratorzy pozwolili sobie na taka decyzję to dlatego że doskonale czują że także obecnej ekipie cała sprawa „zwisa”. A może my kiedyś też będziemy w podobnej sytuacji? A może już jesteśmy ??
Dla mnie od 3 lat nie ulega watpliwosci ze Barbara Blida zostala zastrzelona przez funcjonariuszy ABW na podstawie doraznie wydanego polecenia, w momencie gdy stalo sie jasne, ze Pani Blida nie daruje nocnego najscia i ze skutecznie bedzie sie bronic.
To by oznaczalo kompromitacje PIS-u a zwlaszcza Pana Ziobro ,przestepcy numer dwa (numer jeden zarezerwowalem dla kogo innego).
Azraelu, w jednej sprawie sie z Toba i Markerem absolutnie nie zgadzam .
Moim zdaniem rzad Tuska jest absolutnie bezsilny, zwazywszy, ze c o d z i e n n i e zmuszany jest do odpierania zmasowanych atakow, bluzg, pomowien, intryg organizowanych przez PIS, zreszta sami to wiecie, no to nie wymagajcie cudow od rzadu, ktory sam walczy o przezycie.
Azraelu – i Ty sie dziwisz niemocy i dretwocie prokuratow, politykow, prasy i TV przez te 3 lata ?
A od czego Kaczynski mial CBA z malym gnida Kaminskim ,od czego IPN ?
moze Tobe to nie wypadalo wprost napisac, ale ja nie mam tych obiekcji: wszystkie nawet najlepsze checi,wszystkie proby dojscia do prawdy, zostaly skutecznie i z zimna krwia zatamowane – grozby i szantaz, typowa bron PIS-u, czyzbys o tym zapomnial ?
Tego nawet nie trzeba udawadniac, to sie po prostu wie.
Szczegolnie przykro, ze nawet wlasnego meza Blidy zmusili do skladania „wyjasnien” wybielajacych agentow ABW.
Kaczynski i Ziobro moga spac spokojnie – ich zbrodnia nigdy na jaw nie wyjdzie.
Azraelu, ja od poczatku ,to jest juz 3 lata , jestem konsekwentny w przekonaniu, ze Barbara Blida zostala po prostu zamordowana, zastrzelona, a wszystkim tym, ktorzy mogli w tej sprwie zlozyc p r a w d z i w e wyjasnienia, wyraze sie teraz wulgarnie, zaklajstrowano morde i grozbami i szantazem i awansem i czym tam jeszcze ..
Szczegolnie przykro mi jest, ze zlamano rowniez meza Pani Blidy. Jestem przekonany ze i on zostal zmuszony do milczenia.
Pisowska mafia ani przez chwile nie cofnelaby sie przed nastepna zbrodnia.
W przeciwienstwie do Ciebie, nie czynie zadnych wyrzutow rzadowi Tuska.
Coz oni mogli biedni zrobic zwlaszcza w sytuacji, za sa codziennie poddawani okrutnej presji klamstw, ponizania, obelg, zreszta sam wiesz – czasami mysle, ze rzad Tuska jest dokladnie w takiej samej sytuacji jak SP Blida przed smiercia, jak wiele osob i dzialaczy, nie zgadzajacych sie z pokretna i zaklamana polityka pisowskiej mafii.
Mowiac inaczej rzad Tuska musi sie codziennie s a m bronic i ma kompletnie zwiazane rece w kazdej innej dzialalnosci nawet tak waznej jak w tej bolesnej sprawie w ktorej slusznie stawiasz lewicy oskarzenia.
I wreszcie ostania rzecz – dziennikarze i prasa. Te srodowisko, moze za wyjatkiem GW nie zrobilo nic ale to doslownie nic, zeby dopomoc do dojscia do prawdy i ukarania pisowskich przestepcw, mimo ze sprawa Blidy mogla byc dla wielu publikatorow, jak sie to mowi,kapitalnym hitem.
Wlasnie zastanawiajace jest te milczenie pracy i telewizji (!) przez te cale trzy lata.
Dla mnie konkluzja jest tylko jedna – zastraszenie i szantazowanie srodowiska dziennikarskiego i politykow lewicy grozba „kwitow”.ktore by zsstaly uzyte z pomoca „nieocenionego” IPN oraz moze jeszcze jakichs stenogramow od „nieocenionego” Kaminskiego i jego CBA.
Kaczynski i Ziobro spia spokojnie. Skutecznie zastraszone osrodki kulturowe i decyzyjne znajduja sie w stanie glebokiej amnezji.
„Moim zdaniem rzad Tuska jest absolutnie bezsilny, zwazywszy, ze c o d z i e n n i e zmuszany jest do odpierania zmasowanych atakow, bluzg, pomowien, intryg organizowanych przez PIS, zreszta sami to wiecie, no to nie wymagajcie cudow od rzadu, ktory sam walczy o przezycie.”
Kryst ! Czy Ty napewno żyjesz w Polsce ????????
Panie (Pani) markerek 222 ja na pana pani miejscu nie pytał bym się Krysta czy napewno żyje w Polsce.
Tylko jednoznacznie stwierdził że Barbara Blida pier..olnęła sobie w łeb bo spodziewała się rządów Tuska
Ta kanalia ZERO powinna cierpieć do końca swoich nędznych dni,za śmierć Barbary Blidy.Wyrażnie widać po jego bolszewickiej mordzie ze będzie zdychał na zawał serca,co jemu serdecznie rzycze.ZERO ty nadęty bydlaku bolszewicki,szatan już czeka na ciebie z widłami.
Czesiu, proszę następnym razem wstrzemięźliwiej – ale kasować nie będę.
Azraelu chyba cześka trzeba wykasować …
Kasuję za chamstwo wobec mnie i ataki at personam.
atak jest personalny i chociaż potępiam Ziobrę to wypowiedź jest poniżej poziomu … ale to Twój blog …
cześka nerwy poniosły
A w miom nagłębszym przekonaniu z Panią Barbarą Blidą było tak, że policjantka z ABW mając za plecami siłę swoich mocodawców ziobrowych, usiłowała wyciągnąć z łazienki P.Blidę do ustawionych kamer a pokrzywdzona broniła swojej nietykalnosci, grożąć jej pisttoletem, który „policjantka” usiłowała jej wyrwać. Wtedy padł strzał. Jak każdy człowek świadomy poczucia własnej godności, też wszelkimi sposobami utrudniałabym zrobienie ze mnie szmaty , nawet z uwgzlędneiniem samobójstwa, w które zrestą nie wierzę i na które nie ma dowodu – wręcz przeciwnie. Tak czy owak, oczywistej, ba wręcz stalinowskiej obrzydliwości tej akcji oraz postępowania prokuratorów nie powinno się nigdy zapomieć. Ale jest jeszcze jedna istotna kwestia zarówno w tej sparwie, jak i Olewnika i wielu innych. Jacy to biegli są na listach prokuratorsko – sądowych? Dalczego pokrzywdzeni nie mają dostępu do dowodów, dlaczego nie mogą na własną rękę zwrócić się do innych ekspertów o opinię ? dlaczego nikt nie odpowiada karnie za zniszczenie lub zatarcie dowdoów? – otóż dlatego, że nadal w tej sferze panuje rozpasany komunizm to znaczy od władzy ma zależeć kogo, w co i jak uwikła, takze z udziałem „swoich” biegłych”. A dziennikarze – no cóż zajęci są obroną samych swoich i pryncypałów dzięki którym egzystują. O SLD nawet nie warto juz pisać – po prostu hańba.
Ewo, masz racje.
Jedno mnie strasznie boli, ze jest tylu Polakow, ktory w ciemno glosuja na partie przestepcow , partie PIS.
Juz sam ten fakt mowi, jak wiele jest do zrobienia w Polsce, jak wiele jest jeszcze ciemnoty, zabobonu i zwyklego nihlizmu.
Ewa, od nas samych zalezy, czy tacy Kaczynscy sciagna ostatecznie Polske w Ciemnogrod. Czesc spoleczenstwa jest po prostu zakorzeniona nie tyle w PRL-u, co w czasach duzo wczesniejszych, rzec by sie chcialo, panszczyznianych.
Slusznie PRL sie szczycil, ze „masy robotniczo-chlopskie” przejely wladze w Polsce ..
Faktycznie – przejely, stad mamy takie powodzenie t a k i c h Kaczynskich.
Nie ma roznicy miedzy PIS i PO. To ta sama cholota. Blide zamordowano za czasow PIS a teraz PO ribi co moze by nikogo nie ukarac za te zbrodnie.
Tu nie chodzi o Blidę, prawo czy sprawiedliwość – to jest nie/stety polityka. Blidy już nic nie wskrzesi, a intratne stanowiska w mediach i walka ze znienawidzoną PO – warte jest mszy.
No właśnie, tylko o tę mszę chodzi. A chołota ? – no cóż, to po troszę my, bo to my pełni emocji zamiast obrzydzenia, oglądamy np.wyprodukowane filmiki o jakimś Kaczmarku, który snuje się po korytarzach hotelowych a o tym jak mamy to rozumieć instruuje nas cały sztab tzw. prokuratorów. I co wstydzą się oni dzisiaj temu pokazowi? A skądże, gdyby ich dopuśćić – zrobią to jeszcze raz. Rzecznik Praw Obywatelskich zwariował i zamiast przyglądać się, interweniować a nawet wrzeszczeć o naszych prawach, zajumuje sią swoimi „świńskimi” sprawami.Kuzyn Panów Kaczyńskich cieszył się przez trzy lata synekurką na kilku etatach w spółkach państwowych. Tych ludzi my wybraliśmy, nieważne czy bezpośrednio czy pośrednio. Zgadzam się z Krystem to od nas zależy czy będziemy się cieszyć z „gnojenia” innych, czy z godnego życia.