
Wieje nudą z mediów. Tak, to co podnieca fantastów i nieuleczalnych infomaniaków, lub tych, co mają dość niski wróg wrażliwości na informacje, dla stałego obserwatora sceny politycznej jest nudne. Nawet dziennikarze i komentatorzy są jakby lekko sfrustrowani i gdyby nie zawodny, acz coraz mniej inwencyjny Janusz Palikot, nie byłoby co pisać o kampanii wyborczej. Bo o komisji sejmowej już nie warto – wydaje się, że po zeznaniach głównych postaci polityków PO i PiS – sprawa siadła i jest już „pozamiatane.
Oczywiście rezygnacja Donalda Tuska z kandydowania wiele tu „złego” uczyniła. Spodziewany rewanż za rok 2005, ostre spięcia i boje pomiędzy kandydatem „moralnie” uprawnionym, a tym, co obiecywał i nie daje, nie dojdzie do skutku. Premier zrezygnował z kandydowania, dając sygnał co myśli o tym stanowisku, jak miejscu realnej władzy. I o prestiżu i wygodzie też wspomniał, bo przecież i żyrandole i całe mieszkanie można mieć i taniej i nawet w lepszym punkcie, niż przy ulicy na Krakowskim Przedmieściu…
Nie jest prawdą, że Platforma Obywatelska po rezygnacji Donalda Tuska nie ma naturalnego kandydata na prezydenta. Ma. Ma wielu, każdy, kto ma choć trochę rozpoznawalną twarz, mógłby zostać prezydentem. Nawet Janusz Palikot, co tylko z przyczyn pozapolitycznych nie jest możliwe. Czy ktoś może sobie wyobrazić prezydenta ze sztucznym penisem, dzierżonym jak berło?! Ale już Sławka Nowaka, czy Rafała Grupińskiego bym sobie wyobraził… ten ostatni to przynajmniej erudyta, poeta i człowiek zdystansowany.
Dwaj obecnie obgrywani przez media kandydaci z PO, Bronisław Komorowski i Radosław Sikorski, są nudni i przewidywalni. Antykomunista i światowiec, z dworkiem, z ciężkim dowcipem i żoną Żydówką, ale za to świetną dziennikarką, kontra szlachcic konserwatywny z piątką dzieci, ścigany teczkami przez oszołomów, zarzucających mu schlebianie WSI. Czy ktoś może się spodziewać po nich czegoś odkrywczego, wyjątkowego, szalonego? Czy któryż z nich zatańczy jak Olek na festynie, przy disco polo albo choć Lech na dożynkach, w dniu żałoby narodowej?! Czy któryś z nich poda przeciwnikowi nogę na powitanie, w trakcie debaty? Nuda, panie…Nawet próba podgrzania atmosfery, jakoby to konkurencja pomiędzy oboma kandydatami wzbudzała emocje i konflikty wewnątrz PO, wygląda na sztuczny zabieg PR. O, gdyby to Donald Tusk powiedział – „Tak, ponad podziały historyczne i dla sprawnego rządzenia państwem potrzebują jako partnera na stanowisku prezydenta człowieka, który reprezentuje lewicę, tę społeczną” i wskazał Włodzimierza Cimoszewicza… o, to skrzydło konserwatywne by z PO podniosło larum. Tylko jak Jarosław Gowin zdołałby obskoczyć wszystkie stacje telewizyjne i radiowe? Musiałby posiąść zdolność teleportacji i bilokacji jednocześnie…
Lech Kaczyński ponoć łapie wiatr w żagle. Tak mu mówią sondaże, że zrównuje się z kontrkandydatami. Nie szkodzi, że tylko w I rundzie. Spin doktorzy, Adam Bielan i Michał Kamiński już wiedzą, jak sukces w pierwszej turze zamienić na pełen sukces. Po prostu przeniosą wybory do Second Life. Z IV RP się nie udało, ale przecież panujący nam Pan Prezydentem i tak świeci światłem odbitym, jest avatarem swego brata, więc w wirtualnym świecie się sprawdzi. I tak większość zwolenników Lecha Kaczyńskiego widzi zupełnie co innego, niż te 70% negatywnego elektoratu obecnego mieszkańca Pałacu Namiestnikowskiego. Boję się tylko, czy Bielan i Kamiński, tworząc ten alternatywny świat mają taki sam talent jak Cameron…
Gdyby nie to, że Lech Kaczyński jest złym i nieudolnym prezydentem, byłoby mi go żal. Wszak dużą cześć swojej niepopularności zawdzięcza swemu bratu i miłości braterskiej. Do tego jeszcze będzie się musiał zmierzyć z kolejną porażką, bo nie tylko swoją, ale również brata. Bo przecież pomysł polityczny, jaki konsekwentnie realizuje brat, polega na tym, aby ze zwycięstwa na jesieni tego roku, w wyborach prezydenckich wyprowadzić zwycięstwo w następnych, prawdopodobnie wiosennych wyborach parlamentarnych, w roku 2011. Ale nie będzie kolejnego meldunku o wykonaniu zadania i obiadki domowe na Żoliborzu zmienią się w stypę…
O pozostałych kandydatach można napisać jeszcze mniej i są jeszcze bardziej przewidywalni i nudni, z Jerzym Szmajdzińskim na czele.
Ale kampania nie tylko z powodu miałkich kandydatów jest nijaka i bez znaczenia. Problem polega głównie na tym, że żaden z pretendentów na fotel prezydenta po pierwsze, nie ma pomysłu na Polskę, po drugie, jeżeli by go nawet miał, to i tak nie będzie miał okazji go wcielić w życie. Zmiany w Konstytucji, jakie są proponowane przez Platformę Obywatelską, ograniczające władzę prezydenta, a właściwie praktycznie ją niwelującą, są jak najbardziej wskazane. Bo tylko powrót do ścisłego podziału władzy i do wzmocnienia roli ustawodawczej i kontrolnej Sejmu, wzmocnienia władzy wykonawczej i całkowitej autonomiczności sądownictwa ma sens.
A urząd prezydencki powinien być urzędem reprezentacyjnym, jak to się dzieje u naszych zachodnich sąsiadów.
Azrael
—————————
Uwaga: Trwa konkurs Wiadomości24.pl na Blog Roku. Serdecznie zapraszam do zapoznania się z blogiem mojej Córki – Link do strony pod miniaturką winiety bloga
A blog jest wystawiony w kategorii Życie i można na niego oddać głos, naciskając przycisk poniżej i wpisując swój adres mail.





Ale wlasnie tej politycznej nudy i spokoju chca polacy !!!
I za to miedzy innymi PO rosnie w sondazach , po zadymach w czasie trwania narodowo socjalistyczno kleryklanej koalicji – PIS SO LPR , rzady PO PSL jawia sie jako oaza spokoju .. Polacy chca by zylo sie lepiej i spokojniej , i jak na razie rzad PO jest najblizszy spelnienia ich zyczen .
tak .. tak .. lubię nudę w polityce … mogę spokojnie ogladć olimpiadę …
Gospodarzu kampania się nie skończyła można się założyć że ponownie pojawi się jarudzka albo podobne indywiduum może napiszesz coś na temat wyroku d/s Leppera i Łyżwińskiego POPIS osiągnął sukces znaleźli sobie kurewkę nauczyli ją co ma mówić zrobili proces i pozbyli się niewygodnych ludzi.
jeden z dyskutantów w polityce napisał i jest to dobre podsumowanie całej sprawy
Seksafera
Pani Ewo , jest Pani przedstawicielką tzw. Salonu . Nie kocham Ziemkiewicza , ale coś jest na rzeczy . Zakładając nawet prawdziwość zdarzeń , choc obaj skazani mówią o skandalicznym przebiegu procesu ( samo utajnienie jest dziwne , nie jest to przecież pedofilia )zarzucając potworne naginanie faktów , to sam wyrok jest skandalicznie wysoki . Co innego było np. w Olsztynie , bo kobieta już pracowała . Był to mobbing ze str. burmistrza . Ale tu ? Czy jest jakaś równość szans ? Czemu Krawczyk nie skazano za próbę aborcji a skazano Popowskiego za pomoc ? Czy traktuje Pani kobiety jak idiotki/ zwierzęta , czy tylko Krawczyk ? Czy gdybym był młodym męskim ciachem ( krawczyk nigdy nie była ciachem ) i usłyszałbym od Pani , na wstępie przy zatrudnieniu , że i owszem ale z łózkiem to czy po 4 latach pożycia poszłaby Pani do pudła tylko za to , że nie przedłużyła mi Pani angażu i byłem wściekły ? Podobnego zdania był zresztą wybitny prawnik z Wawki mec. Kondracki ! Wstyd za Panią i sędzię , która uległa presji .
Wreszcie , jest to wykopanie „chamów ” z salonu . Już nikt z minsteamu nie zająknie się nt. zruinowanych PGR-owców i mieszkańców małych miasteczek . Media będą pieprzyć o aliansach politycznych i obstawiać kandydatów . Wierszówka będzie . Dla mnie to kolejna nikczemna nagonka GW. Rozumiem obronę kobiet , ale nie takimi metodami . Kobiety zresztą łżą często w najlepsze . W fabryce w Bielawie jedna babka zruinowała życie KILKUNASTU mężczyznom , twierdząc , że przez wiele lat gwałcili ją w przechodnim kantorku na hali fabrycznej , a było to fizycznie niemożliwe . Sędzia ( znowu ) uwierzyła . Potem wszystko niemrawo odkęcano .
Szkoda mi watażki Leppera . Nie było to towarzystwo do wszystkiego , ale bronili wielu biednych ludzi o których istnieniu Wawka nie lubi pamiętać !
Czy pamięta Pani jeszcze o doswiadczeniach na „zwierzętach” – pracownikach PGR -ów przez Leszka Balcerowicza , kiedy z dnia na dzień wykopano 1,5 mln ludzi licząc z rodzinami ? Przykre ….
Szanowny gospodarzu!
Piszesz tak, jakby zmiany w konstytucji to była tylko kwestia czasu. Ja rozumiem, że Tusk jest geniuszem tkniętym ręką boga ale chyba Jego stosunki z Istotą najwyższą nie są tak zażyłe aby „słowo PO ciałem się stało”???.
W obecnym parlamencie trzeba by było się dogadać z PSL-em i lewicą aby odrzucić veto. Dotychczasowe lata rządów PO wyraźnie pokazują że jest to działanie całkowicie obce platformie Głupi naród nie dał im 75% głosów więc Tusk nie bedzie się zniżał do zawierania jakiś zgniłych kompromisów.
Jeżeli założymy ze w wyborach zwycięży kandydat platformy to nie można zakładać że będzie to całkowicie bezwolny np. Nowak. Raczej bedzie to Komorowski lub Sikorski – nie bardzo wierzę w to że Sikorski tak łatwo zrezygnuje z władzy i zajmie się gaszeniem żyrandoli.
Nawiasem mówiąc – nie rozumiem skąd u Azraela taka potrzeba wzmacniania władzy wykonawczej???. Tęsknota za mocną ręką??? Zamordyzm u liberała ???
Wreszcie ostatnia kwestia.
Zgadzam się z gospodarzem że jedną z najważniejszych naszych bolączek jest sądownictwo. Nie wiem tylko gdzie i w którym miejscu tuskowych propozycji zmian konstytucyjnych, gospodarz tego bloga znalazł zapisy wzmacniające autonomiczność władzy sadowniczej???
Dogadac sie z SLD …
To tak jakby Beck moglby sie dogadac z Ribbentropem ….
„To tak jakby Beck moglby sie dogadac z Ribbentropem ….”
To, że się nie dogadał, wynikało nie tyle z jego niechęci, co z niechęci Ribbentropa. Do marca 1939 – bardzo się Beck starał…
Spokojnie, Jarosław Kaczyński sprawi, że Lech wygra wybory. Dokona tego przy pomocy tej samej magicznej sztuczki, która sprawiła, że Kropiwnicki wygrał referendum, a za seksaferę w Samoobronie odpowiada PO.
Markerku 222,
ja wiem, Twoim zadaniem, wyznaczonym przez prezesa, jest demontaz i sabotaz wytryny gospodarza blogu, Azraela.
To Ci sie nie uda, podobnie jak wszystkim pozostalym pisowskim „sturmerom”, czyli po prostu bojowkarzom – likwidacje pozostalych blogow bedacych w opozycji do jedynej swiatlej, katolicko-bolszewickiej partii.
Po prostu „ciemny lud” wbrew temu co twierdzicie, ciemnym ludem w swej znakomitej wiekszosci juz nie jest i doskonale potrafi zrozumiec, na czym polega fasz, obluda,pomowienia i klamstwa Twoich przyjaciol, Markerku.
Tak ze specjalnie nie musisz sie wysilac a w raportach do pisowskiej centrali pisz, ze osiagasz niebywale sukcesy – centrala pisowska lyknie wszystko i na koncu Ci po swojemu podziekuje. dostaniesz kopa w szlachetna czesc ciala.
A ja sie cieszę, że prezydent Kaczyński łapie wiatr w żagle. Jak go duużo nałapie, to może go gdzieś daleko wywieje… Przestanie wtedy o emigrantach mówić per „nieudacznicy”
Azraelu, widzę, że Ty również cytując wypowiedzi spin-doktorów dotyczące sukcesu wyborczego LK nie możesz powstrzymać się od ironii. Czy ci wszyscy pisowscy optymiści chcą nas wykończyć śmiechem?
Do wyborów jeszcze duużo czasu a wiemy, że najbardziej liczy się „ostatni cios”. Więc nie ma się gdzie spieszyć.