Kontratak imperium

Można się było tego spodziewać; Moralni i intelektualni obrońcy Jarosława Kaczyńskiego rozebrali na czynniki pierwsze jego wywiad dla tygodnika „Newsweek” i tryumfalnie oświadczyli, że słowa „hak”, a nawet „haczyk” pan prezes nie wypowiedział. Oznacza to, że robiąc egzegezę wystąpienia pana prezesa, należy zwrócić uwagę, że tan naprawdę to chodziło zupełnie o coś innego. A zresztą, jak napisał na swoim blogu znany intelektualista dziennikarski z „Faktu”, Łukasz Warzecha (jaka gazeta i jaka partia, tacy intelektualiści…),„wątek hakowy został sprowokowany pytaniem Śmiłowicza i Stankiewicza”. Tak, moi Państwo – pytania nie mogą być niewygodne, bo przecież nie można oczekiwać od Pana Kaczyńskiego, że będzie kłamał… A, że prawda w tym przypadku oznacza, że to WŁAŚNIE haki były i są dalej metodą oddziaływania politycznego na przeciwników – to już tylko, oczywiście dla pana Warzechy, szczegół.

O tym, że polityka haków była stosowana przez Kaczyńskiego szeroko i profilaktycznie wobec nie tylko przeciwników, ale również aktualnych partnerów politycznych, przypomniał były szef LPR, Roman Giertych. Gromadzone były materiały, takie hakowe dossier, które w dowolnym momencie mogłoby być wykorzystane. Na wszystkich w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości były pozakładane teczki, a depozytariuszem materiałów na Radosława Sikorskiego był sam Antoni Macierewicz, mający skądinąd ksywę „Teczka”. Nie zapomnijmy, że w czasie, kiedy Sikorski był ministrem ON w rządach Marcinkiewicza i Kaczyńskiego, Macierewicz był jego zastępcą (czyli w nomenklaturze służb – prowadzącym…).

Radosław Sikorski to najpoważniejszy przeciwnik w wyborach prezydenckich, jeżeli oczywiście Donald Tusk go desygnuje do wyścigu. To będzie w w tym przypadku nie tylko przeciwnik, ale i wróg, ponieważ odejście z drużyny imperatora Kaczyńskiego nie może pozostać bez śladu na jego stosunku do Sikorskiego – nie mówiąc o psychice. Nie należy zapominać, że imperium nie przebacza, a do tego jeszcze słowa o dożynaniu watah, wypowiedziane na jednym z wyborczych wieców przez Sikorskiego, musiały zapaść głęboko.

Oczywiście, nie tylko czynnik osobisty ma tu znacznie; Kaczyński zdaje sobie sprawę, że Sikorski może być najgroźniejszym przeciwnikiem Lecha w wyborach, ponieważ na niego mogą głosować i klasyczni, liberalni wyborcy PO, a także ci bardziej konserwatywni, jak również młodzież. Jeżeli dodamy do tego, że kilka procent z twardego elektoratu PiS może uszczknąć Marek Jurek, kandydat Prawicy Rzeczpospolitej, to może się okazać, że Sikorski może powtórzyć sukces Aleksandra Kwaśniewskiego z roku 2000 i wjechać do Pałacu Namiestnikowskiego już po pierwszej turze wyborów.

Wróćmy jednak do samych haków; Otóż, jeżeli rzeczywiście literalnie przeczytamy materiał z „Newsweeka”, słowo to nie pada. Ale padają inne sformułowania, które odczytane w kontekście ówczesnej sytuacji i tego co się działo później, pokazują, że sprawa jest jeszcze poważniejsza.

Pytanie: Prezydent, powołując Sikorskiego na szefa MSZ, miał wobec niego wątpliwości. Czemu?

Odpowiedź: To jest objęte tajemnicą państwową. Gdyby obowiązywała konstytucja według projektu PiS, to nie ma wątpliwości, że prezydent odmówiłby jego powołania.

Jarosław Kaczyński twierdzi, że jego wiedza jest na tyle poważna, że nie może być ujawniona. Ale jeżeli jest coś na tyle poważnego, że zagraża to państwu, dlaczego nie zwrócił się z tą sprawą do organów państwa i dlaczego sam, jako premier rządu nie podjął w czasie zaistnienia sytuacji, odpowiednich kroków prawnych?

Idąc dalej – dlaczego po dymisji Radosława Sikorskiego ze stanowiska ministra obrony narodowej rozważano objęcie przez niego poważnych stanowisk – ambasadora w Stanach Zjednoczonych, lub analogicznego stanowiska w strukturach politycznych NATO?

I najważniejsze pytanie – dlaczego Lech Kaczyński, wiedząc o ciążących według swego brata na Sikorskim poważnych przewinach, zgodził się na to, aby ten zajął kluczowe dla państwa stanowisko ministra spraw zagranicznych? Jak słusznie zauważył w wywiadzie dla TOK FM Ryszard Kalisz, jeżeli na Sikorskim ciążą poważne zarzuty, o których przecież Jarosław Kaczyński brata informował, to nominacja Sikorskiego oznacza, że urzędujący prezydent dopuścił się deliktu konstytucyjnego. A za to, czyli za działanie niezgodne z Konstytucją RP, można i powinno się postawić prezydenta przed Trybunałem Stanu…

O tym, że fakt „przestępstwa” Sikorskiego zaistniał w czasie, kiedy Jarosław Kaczyński sprawował urząd premiera, świadczą następne pytania i jego odpowiedzi;

P: Jest konkretna wiedza, czy też konkretne wydarzenie, które dyskredytuje Sikorskiego?
O:Tak.
P: Ale przecież on był ministrem obrony w rządach PiS. Dlaczego przed tamtą nominacją nie było zastrzeżeń?
O: Chodzi o wydarzenie późniejsze.
P: Z tego powodu Sikorski został zdymisjonowany w lutym 2007 r.?
O: Tak, choć do dymisji doszło z pewnym opóźnieniem
P: Użyje pan tego w kampanii wyborczej?
O: W kampanii będzie przestrzegane prawo.

Wbrew pozorom, sytuacja nie jest błaha. Były premier rządu oskarża swojego ministra, być może kandydata na prezydenta (najwyższy urząd w państwie, zwierzchnik sił zbrojnych) o działania niezgodne z prawem. Jednocześnie sam przyznaje się, że nie podjął żadnych działań w czasie, kiedy pełnił swoją funkcję, jak i później. Dotyczy to również jego brata, urzędującego obecnie prezydenta.

Jeżeli rzeczywiście prawo ma być przestrzegane, jeżeli Jarosław Kaczyński stoi na stanowisku legalizmu, to powinien się ze swoich słów wytłumaczyć. Ze swoich słów wypowiedzianych w wywiadzie, ale również z tego, dlaczego nie podjął stosownych czynności.

Ale chyba jednak większość obserwatorów doskonale zdaje się sobie sprawę, że słowami Kaczyńskiego nie stoi żaden hak, haczyk, ale zwisa tylko sama żyłka. A w ogóle – to jest to tylko mokry, śmierdzący kapiszon…

Azrael

18 Thoughts on “Kontratak imperium

  1. vannelle on 16/02/2010 at 13:48 said:

    Impotent o podbojach erotycznych.
    Jęzorem!

  2. Kryst on 16/02/2010 at 14:06 said:

    Mysle,ze slowa Giertycha daly duzo do myslenia wielu zwolennikom PIS, a jesli dolozyc do tego komentarze Semki i Wildsteina w ostatniejRzeczypospolitej (!), to mozna sie spodziewac czegos w rodzaju malej (a moze duzej ?) rewolty w PIS-ie.

  3. Jolinek51 on 16/02/2010 at 14:21 said:

    vannelle :lol:

  4. Luciano on 16/02/2010 at 14:22 said:

    Czy nie lezy w gesti jakiejs sejmowej komisji wezwanie JK aby wyjawnil co wie i czy to nie zagraza bezpieczenstwu panstwa?

  5. Aifoz on 16/02/2010 at 16:06 said:

    Z przytoczonych fragmentów wywiadu nie wynika, że Sikorski działał niezgodnie z prawem, tylko, że Kaczyński zadeklarował, że nie będzie stosował pomówień i innych zagrywek niezgodnych z prawem w kampanii wyborczej.
    Chodzi pewnie o cos co nie jest żadna wielka sensacją tylko o coś co Kaczyńskiemu sie nię podobało nt Sikorskiego ale co nie mogło – zgodnie z prawem – wyeliminować Sikorskiego jako kandydata na ministra. Tak to widzę. Jakaś drobnostka, którą Kaczyński będzie próbował wyolbrzymiać na potrzeby „haków”.

  6. petrel on 16/02/2010 at 16:12 said:

    Giertych wywalił taki tekst, że JarKacz zgodnie z obietnicą winien go natychmiast pozwać. Tyle że długi Roman ma wadę – za dużo wie. Więc jeśli JarKacz ciśnie granatem w szambo, najpewniej zostanie obryzgany najbardziej. Dziwi jedynie łagodne potraktowanie JarKacza przez komisję hazardową. Czyżby panowie wiedzieli, że granaty ciśnięte do szamba brzydko rokują? Vannelle – :) .

  7. Aifoz on 16/02/2010 at 16:12 said:

    I nie sądzę żeby Kaczyński trzymał w tajemnicy czemu powinien, zgodnie z prawem i swoim obowiązkiem przeciwdziałać wcześniej podczas swoich rządów czy podczas rządów Echa Kaczyńskiego. Przecież to by było głupie. Strzeliłby sobie tym w stopę i kolano. Okazałoby się, że jest idiotą, że nie reaguje na ważne informacje, które mogłyby świadczyć o zagrożeniu interesu społecznego czy Polski jako takiej. Leppera przecież wywalił za aferę gruntową. Nie sądzę, że Kaczyński mógłby być tak masakrycznie niekonsekwentny. To, że nie ujawniłby tego wcześniej działałoby na jego niekorzyść – przeciez on o tym wie, głupi nie jest. Dlatego uważam, że to nie żadne ważne informacje nt Sikorskiego tylko coś w stylu „miał dziadka w wehrmachcie”.

  8. Aifoz on 16/02/2010 at 17:05 said:

    I wcale bym sie nie zdziwił gdyby było jak tu napisane… :)

    Aifoz, nie życzę sobie u mnie spamowania tekstami MK. U mnie nie ma miejsca na barachło.

    • Petrel on 17/02/2010 at 08:20 said:

      MK zaatakował – zdaje się – blog Janiny Paradowskiej pod nickiem Lustro. Jak PO go nie kupiła, zaczął czarować PiS-em. Dla mnie to dziwoląg. Pisze ostro i giętko, z polotem wyuczonego psychologa, ale jego próby literackie (powieść o SB-ku na blogu) były gniotem pierwszej klasy. Nie do czytania, mimo najszczerszych chęci.

  9. Roman56PL on 16/02/2010 at 17:42 said:

    Pan Jaroslaw Kaczynski dal juz przedsmak tego, jak w imieniu „prawa i sprawiedliwosci” – czyli tak, a nie inaczej pojmowanego prawa i sprawiedliwosci – prowadzona bedzie kampania wyborcza.
    Radoslaw Sikorski onegdaj zaryzykowal pewnym postepkiem, ktory dzisiaj my byc tym ” hakiem” w rekach takich kacykow jak Jaroslaw KAczynski?
    Na ile jestem zorientowany w temacie nie ma nauruszenia prawa ani klonstytucyjnego, ani prawa karnego ani tez nie mka naruszenia zasad i norm zachowania tajemnicy panstwowej i sluzbowej, wiec Panie Jaroslawie Kaczynski nie siegaj Pan po takie kroki dla wywolania medialnej sensacji, bpo to raczej na nic sie nie przyda.
    szukacie hakow i haczykow u przeciwnika, a przy tyj wszystkim jestescie na tyle prymitywni w swym mysleniu, ze nie potraficie nalezycie przeanalizowac i ocenic krytycznie mijajaca kadencje Prezydenta Pozal Sie Boze Lecha KAczynskiego.
    Jezeli w tym duchu ma byc prowadzona kampania wyborcza,to bedzie to jedynie dowod na to ze PiS-owariatom nie wolno dawac najmniejszego mandatu zaufania. Lepiej juz na kandydatat lewicowego glosowac niz na PiSowatego Pajaca, klamce, awanturnika, obludnika itd itp.

  10. jacek2 on 16/02/2010 at 18:27 said:

    Doskonala decyzja zarzadu PO o prawyborach na kandydata parti w wyborach prezydenckic h !!

  11. Aifoz on 16/02/2010 at 19:01 said:

    ok, sorry ;)

  12. Wziąwszy pod uwagę zręczność JarKacza w posługiwaniu się ostrzem języka („nikt nas nie przekona, że czarne jest czarne”, „głosujcie na PO”, „fiut polskiej młodzieży”) istnieje duże prawdopodobieństwo, że wyciągając te haki prezes sam się skaleczy.

  13. Romskey on 17/02/2010 at 00:31 said:

    Poddaję się.
    Obejrzałem wbrew intuicji wiadomości TVP1 a tam hakom nie było końca. Co rusz elokwentny chłopczyk Kraśko wyciągał jakieś niebywałe wieści z ostatniej chwili.
    Czy to znaczy że oni nie koordynują działań ??

  14. Petrel on 17/02/2010 at 08:13 said:

    Romskey. TVP1 to TVP-PiS na podstawie porozumienia medialnego PiS z SLD. I wszystko jasne. Pośrednio więc SLD też się haków wiesza.

  15. petrel on 17/02/2010 at 11:15 said:

    W bocianiego gniazda wrzeszczy majtek:
    - Wybory na horyzoncie.
    Kapitan zaraz potem do załogi:
    - Wszystkie haki na pokład. Konkurencja u burty.

    No to będzie się działo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>