Prawo wyboru

Nieuchronność śmierci dla jednych to strach, dla innych ukojenie, dla jeszcze innych – nadzieja. Dla jednych jest to tylko koniec życia doczesnego i przejście do innej formy, czysto duchowej egzystencji, inni natomiast spokojnie czekają na to, aby zakończyć życie, z pełną świadomością jego czysto biologicznej wartości, a za świadomość przyjmują funkcję swojego umysłu, jeżeli oczywiście jest on sprawny i panuje nad ciałem.

Słowo eutanazja w Polsce, kraju, gdzie przygniatająca większość społeczeństwa przyznaje się do katolicyzmu, budzi strach, Jest to słowo, którego użycie w pozytywnym, czy wręcz tylko dyskusyjnym kontekście, wzbudza emocje, nawet czasem agresję. Sama definicja encyklopedyczna zjawiska eutanazji ma kontekst czysto społeczny i prawny. Przypomnijmy ją, za Wikipedią;

Eutanazją określane jest zadanie śmierci osobie nieuleczalnie chorej, gdzie motyw owacją jest skrócenie jej cierpień. Eutanazja dzielona jest na bierną określana jako ortotanazja i czynną jako zabójstwo z litości.

Okazuje się, że samo odniesienie społeczne w Polsce nie jest wystarczające. Wynika to z tego, że w naszym kraju, pomimo, że mamy konstytucyjnie zagwarantowaną świeckość państwa i oddzielnie instytucji świeckich od wpływów Kościoła Katolickiego, to jednak katolicy uważają, że etyka chrześcijańska musi być na tyle dominująca, że inne poglądy na wiele spraw muszą zostać jej poddane bez dyskusji. Problem polega jednak na tym, że nie wszyscy obywatele chcą dostąpić łaski zbawienia i dokonywać świadomych i bezdyskusyjnych wyborów zgodnie z jej nakazami i zakazami. Próba narzucenia etyki chrześcijańskiej jest de facto ograniczeniem wolnego wyboru i praw człowieka, który się z nią nie zgadza. Zmuszanie innego człowieka do dokonywania wyborów zgodnie z narzuconymi siłą zasadami etycznymi, jest jej zaprzeczeniem. I państwo właśnie powinno mnie, za pomocą swoich praw, chronić przez narzuceniem przez innych ludzi tego, co chcę zrobić ze swoim osobniczym życiem. Życiem i śmiercią.

Państwo, społeczeństwo, nie może ustanawiać praw i obowiązków na podstawie moralnych zasad, zdefiniowanych w sposób tak kategoryczny, jak dotyczy to prawa do życia. Państwo ma obowiązek zważać na zasady moralne, ale prawa powinny być stanowione na podstawie etyki. Etyka zaś, jako element filozofii, jest poza sferą ducha, czy Boga – lecz jest po prostu nauką.

Zasady etyczne powinny być podstawą tworzenia prawa, które by pozwoliło z jednej strony moralne i zgodne z sumieniem postępowanie członków społeczeństwa, z drugiej strony – dawałoby prawo do wolności człowieka, nieskrępowanej dogmatami moralnymi innych ludzi. W myśl tej zasady, życie ludzkie, jako najważniejsze prawo człowieka, powinno być jego własnością, a wolność powinna mu dawać prawo do odebrania go sobie, jeżeli zaistnieją warunki, że to człowieczeństwo zamienia się w wegetacją istoty bez świadomości.

Przychodzi dla człowieka świadomego i zdrowego psychicznie taki moment, że uświadamia on sobie, że przestaje być użyteczny. Dla siebie, dla bliskich, dla otoczenia. Nie jest już ani motorem działania dla siebie ani dla bliskich. Jest ciężarem. Zanika wola życia, ciało i umysł się poddają. Wtedy czas na to, aby godność ludzka została ocalona przez prawo wyboru.

W kilku krajach europejskich, Holandii, Belgii, Luksemburgu istnieje prawo do eutanazji. I społeczeństwa tych państw z tego korzystają. W Holandii właśnie powstał ruch – bardzo liczny – który chce rozszerzyć prawo o możliwości dokonania eutanazji nie tylko z powodów czysto medycznych, ale również z powodów czysto osobistych. Osoby, które przekroczyły siedemdziesiąt lat miałyby możliwość dokonania eutanazji na własną prośbę, bez wskazań konieczności udowodnienia nieuleczalnej choroby, powodującej cierpienia. Projekt takiego prawa złoży w holenderskim parlamencie stowarzyszenie ” Z Wolnej Woli”, a już podpisało się pod nim ponad 112 tysięcy Holendrów. Może być to przełom i rozszerzenie praw obywatelskich. Nie zostanie on zapewne przyjęty już teraz, ale otworzy na nowo dyskusje o dopuszczalności eutanazji.

W Polsce tak naprawdę poważna, społeczna dyskusja o eutanazji jeszcze się nie zaczęła. Dominujący w polskim życiu katolicy usiłują narzucić innym swoją wizję świata, wychodząc z założenie, że rudymenty moralności polskiego społeczeństwa wywodzą się od Boga, w związku z tym nie mamy prawa dyskutować o tak fundamentalnej sprawie, jak eutanazja, ponieważ życie pochodzi z jego nadania i jest święte. Katolicy uważają, że dopuszczenie do jakiejkolwiek dyskusji na ten temat nie jest możliwe, ze względu na to, że nie jesteśmy właścicielem własnego życia, nie jesteśmy jego panami. Jest to założenie, ze człowiek jest ubezwłasnowolniony, ograniczony w ten sposób prawami boskimi. I tak właśnie dochodzimy do sedna, że prawdziwa świeckość państwa w Polsce nie istnieje.

Życie człowieka, niezależnie od wyznawanego światopoglądu, wyznawanej etyki stoi na szczycie hierarchii wartości, powinno być chronione szczególnie – ale prawo do niego nie może pozostać poza sferą indywidualnej wolności jednostki. Do tego powinno dążyć świadome społeczeństwo.

Azrael

———————

Materiał opublikowany na portalu Wprost.pl

14 Thoughts on “Prawo wyboru

  1. Roman56PL on 11/03/2010 at 20:01 said:

    Od OSCARA do EUTANAZJI . Ciekawe spectrum doznan,odczuc i refleksji.
    Tak dlugo, jak dlugo w Polsce funkcjonowac beda tacy jak o.Rydzyk , a kosciol katolicki poprzez okreslone formacje polityczne bedzie kreatorem polityki spolecznej, ocjalnej , osiwatowej,.
    Na dzien dzisiejszy lepiej nawet w Polsce ten temat nie podnoic w dyskusji – szczegolnie teraz u progu wyborow i prezydenta i przyszlorocznych do Sejmu.
    Eutanazja kontrolowana powinna byc chroniona prawem. Co mam na mysli kontrolowana ? To jest fakt zastosowania eutanazji musi byc poprzedzony opiniami conajmniej dwoch niezaleznych lekarzy w danej dziedzinie, jednoznacznie okreslajacych o zaadnmoci eutanazji , lub inaczej o nieuleczalnoci pacjenta

  2. Spieprzaj dziadu on 11/03/2010 at 20:01 said:

    Nic dodać nic ująć.
    Zgadzam się całkowicie z autorem.

  3. jak w takim razie potraktowac wybor JP2? Nie zgodzil sie na kontynuacje utrzymywania go przy zyciu, czy w takim razie byla to ortonazja skoro wiedza medyczna pozwalala na przedluzanie jego zycia? W ktorym miejscu konczy sie prawo do godnej smierci a zaczyna eutanazja? Widzicie te granice? Bo ja nie.

  4. witkacy 47 on 12/03/2010 at 07:04 said:

    do Roman 56.Tylko znajdz w Polsce dwóch niezależnych lekarzy.I co z klauzulą sumienia?pozdrawiam.

  5. „Życie człowieka, niezależnie od wyznawanego światopoglądu, wyznawanej etyki stoi na szczycie hierarchii wartości, powinno być chronione szczególnie – ale prawo do niego nie może pozostać poza sferą indywidualnej wolności jednostki. Do tego powinno dążyć świadome społeczeństw”

    A czy tak nie jest? Holendrzy domagają się jednak czegoś innego – instytucjonalizacji samobójstwa. I to w sytuacji kiedy nie ma do tego żadnych podstaw medycznych. W mojej opinii państwo nie powinno iść tak daleko. Przyznaję że im więcej czytam takich informacji tym lepiej rozumiem obawy Jana Pawła II. Przyzwolenie na pojedyncze ustępstwo (eutanazja z przyczyn medycznych) automatycznie prowadzi do eskalacji żądań. A kto w Holandii zagwarantuje ze osoby starsze lub upośledzone nie będą „przekonywane” przez pełne troski rodziny do wycieczki przez świetlisty tunel.

    Miłośnikom „Futuramy” pewnie skojarzy się budka samobójców. Rzeczywistość dogoniła sztukę. Niestety.

  6. W Polsce tak naprawdę poważna, społeczna dyskusja o eutanazji jeszcze się nie zaczęła.

    W Polsce nie zaczęła się jeszcze poważna debata na żaden poważny i trudny temat, etyczny czy moralny w szczególności. Dominuje histeryczny wrzask jednej grupy, normalnemu człowiekowi aż się nawet nie chce przekrzykiwać.

    @Marchewa:

    A kto w Holandii zagwarantuje ze osoby starsze lub upośledzone nie będą “przekonywane” przez pełne troski rodziny do wycieczki przez świetlisty tunel.

    Demagogia. A kto zagwarantuje, że troskliwe rodziny i bez tej ustawy będą namawiać „masz dziadziu, cyjanek, zażyj sobie”? Zaś w Polsce to chyba trzeba by gwarantować prawną ochronę przed troskliwymi rodzinami, które będą odwodzić od samobójstwa… żeby jeszcze pokorzystać z renty.

    im więcej czytam takich informacji tym lepiej rozumiem obawy Jana Pawła II. Przyzwolenie na pojedyncze ustępstwo

    Przypomnam, że akurat JP2 nie umarła sam z siebie. Jemu nie starczyło tego moralnego kompasu, żeby żyć wg niego do końca, nie starczyło go również leczącym go (katolickim, jak sądzę) lekarzom, tylko grzecznie go odłączyli, jak poprosił o śmierć.

  7. @Jurgi Filodendryta
    „Zaś w Polsce to chyba trzeba by gwarantować prawną ochronę przed troskliwymi rodzinami, które będą odwodzić od samobójstwa… żeby jeszcze pokorzystać z renty.”

    I ja tu demagogię uprawiam?

    „Przypominam, że akurat JP2 nie umarł sam z siebie. Jemu nie starczyło tego moralnego kompasu, żeby żyć wg niego do końca, nie starczyło go również leczącym go (katolickim, jak sądzę) lekarzom, tylko grzecznie go odłączyli, jak poprosił o śmierć”

    Niespecjalnie rozumiem linie argumentacji bo nie chodzi tu o osoby nieuleczalnie chore jak JPII tylko o zdrowe. Czyli zadna eutanazja tylko pomoc w samobójstwie.

    „W Polsce nie zaczęła się jeszcze poważna debata na żaden poważny i trudny temat, etyczny czy moralny w szczególności. Dominuje histeryczny wrzask jednej grupy, normalnemu człowiekowi aż się nawet nie chce przekrzykiwać.”

    Jeżeli mianem „poważnej debaty” określasz sytuację w której wszyscy nie zaczęli podzielać i implementować twojego stanowiska to masz rację.

  8. Roman56PL on 12/03/2010 at 12:51 said:

    Do Witkacy 47

    Czyz sumieniem jest podtrzynywanie przy zyciu tzw. kwiatuszkow po np. wylewie krwi czy innych chorobach nieuleczalnych, szczegolnie, jesli ow chory jest juz u schylku zycia z racji wieku?
    umieniem nazywamy w Pana pojeciu podtrzymywanie przy zyciu czlowieka, ktory am juz serdecznie takiego zycia ma doc, ma swiadomosc ze jest ciezarem dla najblizszych, ale ci najblizsi falszywie pojmuja swoje szczescie, ze ow bliski jest ciagle zyw.Taki zaklamany absurd zyciowy, jeszcze do tego inspirowany przez kociol doprowadza do tego, ze mamy pelne hospicja ludzi, ktorzy najchetniej sami sobie dokonali eutanazji.

  9. Każdy z nas ma wybór.

    Wiedząc że jesteśmy śmiertelnie chorzy możemy wejść na most i skoczyć z niego nie powodując u innych trudnych moralnych dylematów i przyjmując całą odpowiedzialność za nasze czyny na nas samych.

    Jedyny problem to osoby w bardzo ciężkim stanie, szczególnie te wegetujące. I szczerze mówiąc uważam że tu eutanazja jest groźna bo powoduje możliwość nadużyć i „pozbywania” się przez krewnych uciążliwych staruszków.
    Ja nie chiałbym aby ktoś za mnie decydował czy mam żyć, albo gdy mędę majaczył w gorączce i nie był w pełni świadomy pytał mnie czy chcę umrzeć… a to co się dzieje w Holandii to właśnie furtka do takich nadużyć – zresztą były już przykłądy takich nadużyć.

    „W Holandii właśnie powstał ruch – bardzo liczny – który chce rozszerzyć prawo o możliwości dokonania eutanazji nie tylko z powodów czysto medycznych, ale również z powodów czysto osobistych.”

    W tym miejscu mogę zareagować tylko śmiechem….
    Po co takie prawo????

    Ja w Polsce mam już to prawo. Mogę własnoręcznie, bez żadnych powodów medycznych dokonać eutanazji na samym sobie w każdej chwili.

    Mogę kupić sznurek, iść do lasu, zawiesić pętlę na gałęzi…

    Nie potrzebuję żadnych nowych praw i prawnych pozwoleń – jak będę chciał popełnić samobójstwo nikt nie zdoła mnie powstrzymać…

    Mam wrażenie że w socjalistycznej Unii Europejskiej doszło już do takiego namieszania ludziom w głowach że wydaje im się że bez pomocy państwa nie mogą sami nic zrobić, że na każdą czynność potrzebują zgody i pomocy państwa – nawet na samobójstwo.

    Czy to ma być ta słynna holenderska wolność – raczej szopka, nieudacznistwo i totalne zniewolenie – aby człowiek nie wiedział że do popełnienia samobójstwa nie jest potrzeba pomoc prawna a jedynie sznur i gałąź, ew. nóż i wanna…

    • o jakich naduzyciach w Holandii mowisz? Jesli mnie pamiec nie myli, to eutanazje w Holandii wprowadzono aby uregulowac prawnie sytuacje zaistniala, gdzie lekarze pomagali (na zyczenie) osobom cierpiacym. Prawo nie zezwala aby rodzina decydowala za kogos smiertelnie chorego, ze ma byc usmiercony. Wymagana jest zgoda samego ‘zainteresowanego’, potwierdzona rozmowa z lekarzami. Oczywiscie mozna tez sporzadzic zywy testament pozwalajacy najblizszej osobie podjac decyzje o eutanazji w sytuacjach krytycznych. Na odlaczenie kogos od systemu podtrzymujacego zycie pozwalaja nawet panstwa w ktorych eutanazja nie jest dozwolona.

  10. jezter on 12/03/2010 at 22:58 said:

    Tutaj http://www.azraelk.eu/2009/10/29/zapiski-zza-atlantyku-29-pazdziernika/ można znaleźć ‘argumenty’ przeciwko karze śmierci, jednym z nich jest niemożność bezbolesnego i pewnego uśmiercenia karanej osoby, z czego (m.in.) wywodzi się, że kara śmieci jest be i należy jej zaniechać.
    To w USA. W Holandii zaś, okazuje się, lekarze potrafią bezboleśnie i w miłej atmosferze uśmiercić każdego, który tego chce. W końcu jest coś, w czym Europa prześcignęła USA!
    Może więc lekarze z Holandii powinni podzielić się swoimi doświadczeniami z lekarzami amerykańskimi?

    • o, nastepny demagog sie pojawil. Nie rozumiesz roznicy miedzy KARA smierci, a eutanazja? Chyba nie bede ci tlumaczyc, bo i tak klapki na oczach nie pozwola ci moich argumentow przeczytac.

      • jezter on 14/03/2010 at 15:59 said:

        Ale czemu moje pytanie jest demagogiczne?
        Amerykanie nie potrafią bezboleśnie uśmiercić człowieka, Holendrzy twierdzą, że potrafią. Efekt końcowy kary śmierci i eutanazji jest taki sam – zaczyna się od żywej osoby, kończy na nieboszczyku.
        Można to zapewne zrobić ‘lepiej’ lub ‘gorzej’. Skoro Holendrzy potrafią robić to lepiej, powinni Amerykanów zaprosić na szkolenia. I tyle.

  11. Swietny blog! Pisz wiecej! Napewno jeszcze wpadne tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>