Zapiski zza Atlantyku – 12. marca

Too bad…

Dobry thriller nie potrzebuje krwi, bicia, okrucieństwa czy przemocy, wystarczy aby reżyser potrafił ukazać sytuacje tak aby widz był niepewny, ciekawy i nerwowy. Ciemne, zachmurzone niebo, przerażające zimno od morza, atmosfera ukrytego niebezpieczeństwa, oraz tajemnica, która wyjawia się powoli, ale ciekawie w nowym filmie Polańskiego “The Ghost Writer” potwierdza, że Polański jest artystą w swojej sztuce. Film został ukończony w więzieniu, w atmosferze krytyki oraz potępienia i zniszczeniu człowieka, którego przez wiele lat uznawano za jednego z najciekawszych reżyserów. Scenariusz filmu jest fenomenalny, ciekawe ujęcia, kolory, dialogi oraz aktorzy, którzy zostali idealnie dobrani tworzą obraz, który zaskakuje. Ewan McGregor, który przedstawia się Pierce Brosnanowi jako „I am your ghost” jest perfekcyjny w roli pisarza zarabiającego jako „ghost- widmo”. Jest tym, który za kulisami opisuje wspomnienia sławnych ludzi i którego życie zostaje wplątane w zawikłaną sytuację, gdzie polityka i pieniądze są głównymi graczami w grze, której on sam do końca nie rozumie. Film jest oparty na książce Roberta Harrisa pt. „The Ghost”. Ale to dzięki Polańskiemu, w sposób jaki opowiada ta historie, powoli przekonujemy się jak potężna jest władza polityków oraz tych, którzy zarabiają na wojnie. Niestety, również widmo-ghost przeszłości Polańskiego jest dodatkowym bohaterem tego filmu. Film jest grany tylko w 134 kinach, sale są przepełnione od pierwszego seansu i film zarabia pieniądze. Typowo dla Amerykanów, kto pójdzie na film kogoś kto podał narkotyki trzynastolatce i ja zgwałcił?

Czy Amerykanie potrafią udzielić reżysera od jego kreacji? Według mnie, zawsze będzie grupa ślepców żądnych kary, która nigdy mu nie przebaczy i nie zrozumie. Ale pomimo ogromnego ataku na Polańskiego w USA, wielu go broni, próbuje wytłumaczyć system prawny i podziwia jego twórczość. Polański ma 77 lat. Prasa go nie oszczędziła. Po pojawieniu się filmu w kinach, w wielu gazetach ukazały się fragmenty wywiadu z żoną Polańskiego, Emmanuelle Seigner, dla magazynu Viva!. Oczywiście nie pominięto faktu, że miała 18 lat kiedy poznała Polańskiego, że reżyser był od niej o wiele lat starszy, ale trzeba przyznać również wspomniano, że są małżeństwem od 20 lat, z dwójka dzieci. Film zamknął usta wielu osobom, które uważały, że Polański się skończył, a jego filmy są niewarte zobaczenia. Film jest naprawdę dobrze zrobiony i został bardzo dobrze przyjęty zarówno przez widzów, jak i krytyków. Tak jak w większości jego filmów, tak i w „The Ghost Writer” dziennikarze próbują się dopatrzeć podobieństw pomiędzy życiem prywatnym reżysera, a światem, który kreuje. Rozpatrują filmy typu „Repulsion” „Rosemary’s Baby’ czy „The Tenant”, doszukując się paranoi, symptomów szaleństwa odizolowanego człowieka, widma, które ginie w zawiłych sytuacjach. Nawet po przyznaniu Polańskiemu Oskara, wielu ignoruje jego twórczość i próbuje przedstawić go tylko jako gwałciciela nieletnich, człowieka wyuzdanego, bez morałów, oraz szacunku dla prawa. W jednym ze swoich wywiadów Polański powiedział „Uważają mnie za dobrego reżysera, wiem o tym, ale również za diabolicznego małego karla, karykaturę”. Z ciekawości przeczytałam posty, których było ponad 100 w The New York Times ludzi, którzy po recenzji filmu zatytułowanej „Polańskiego wizja ofiary” nie mogli się oprzeć, aby albo go skrytykować albo bronić. Nienawiść ze strony niektórych jest ogromna. Jakby ci ludzie nigdy niczego złego nie zrobili, jakby nie zdawali sobie sprawy, że jednak lata siedemdziesiąte były latami kiedy wszystko było wolno, kiedy to ludzie pod wpływem narkotyków robili co chcieli. W sprawie Polańskiego, oraz tego co wydarzyło się w 1977 roku, zawsze będzie podział opinii, a Polański będzie obiektem sarkastycznych żartów, drwin, krytyki i przez wielu zawsze będzie uważany za gwałciciela nieletnich i nikogo innego.

Ale fakt jest taki, filmy Polańskiego przynoszą profity, „The Ghost Writer” już zarobił i ma fenomenalne recenzje, zarówno ze strony krytyków jak i widzów. Dla tych, którzy domagają się kary i linczu na reżyserze, jest to nie do przyjęcia, że jego film został tak dobrze przyjęty. W złości i w swoim niedoinformowaniu wypowiadają się, że Polański tylko po 90 dniach w wiezieniu w Szwajcarii, siedzi sobie w swojej ekskluzywnej wilii, jeździ na nartach i ponownie ma za nic prawo amerykańskie. Ale ta grupa ludzi, która jest pod wrażeniem filmu, próbuje wytłumaczyć, że Polański przeszedł swoje, że z powodu niedociągnięć i błędów prokuratora, oraz sędziego, jego sprawa nigdy nie będzie miała odpowiedniego zakończenia. Sprawa Polańskiego nie przyćmiła jego twórczości ani go samego jako reżysera, mimo tak wielu prób. Cokolwiek o nim będą mówić, jakkolwiek krytykować i próbować go zniszczyć, Polański jest, był i będzie reżyserem, którego filmy będą oglądane z zainteresowaniem. Jako reżyser, w swoich filmach, Polański zadaje trudne pytania, porusza ciekawe tematy i tworzy je w ciekawy sposób. „The Ghost Writer” jest filmem niesamowitym i mimo wrednej krytyki ze strony niektórych, Amerykanie udowodnili, że są gotowi zapłacić aby, zobaczyć nowy film Polańskiego, nawet ci, którzy go tak krytykują i domagają linczu.

„Wysoki sądzie, przestępcy seksualni, złaknieni pulsującego, słodko skowyczącego, fizycznego, lecz niekoniecznie kopulacyjnego kontaktu z małą dziewczynką, to w większości niewinni nieudacznicy, pasywni, nieśmiali nieznajomi, którzy proszą tylko, aby otoczenie pozwoliło im oddawać się w gruncie rzeczy nieszkodliwym, rzekomo amoralnym praktykom, tycim, gorącym, mokrym, dyskretnym zboczonkom, a nie żeby policja i społeczeństwo od razu dobierały im się do skóry”.

„Lolita” Nabokov

Wigg


One Thought on “Zapiski zza Atlantyku – 12. marca

  1. Roman56PL on 12/03/2010 at 12:55 said:

    Calkowicie podzielam Twoje zdanie Azraelu. Film jet rzeczywicie nie tyle dokonaly, co arcydzielem konematografii w kazdym calu.Wiadomym Ci jednak jet to jak dziala prawo tutaj w USA, tak wiec w moim odczuciu dla Polanskiego sprawa bedzie lezec na jego barkach dozywotnio i tylko pomiertnie posypia ie w jego strone laury uznania

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>