Archive for Marzec 31st, 2010

Wojna o Moskwę

Posted 31 mar 2010 — by Azrael
Category Państwo, Polityka, Polska, Popaprańcy, Rosja, demokracja, wybory

Mamy kolejną odsłonę czegoś, co powinno wejść na stałe do podręczników polskiej politologii pod hasłem „Wojna samolotowa”. Tym razem nie chodzi jednak o to, kto ma lecieć samolotem do Brukseli, ale już o szersze pryncypia sprawy polskiej reprezentacji na obchodach 65 rocznicy zakończenia wojny. Dla Rosjan dzień zwycięstwa nad faszyzmem to święto szczególne, ponieważ czczą on w tym dniu śmierć ponad 20 milionów poległych, dla Polaków ten dzień ma wymiar mniej ważny, ale za to powoduje różne konotacje, związane z czasami PRL. Ale nie to jest osią sporu – ale zupełnie coś innego, nie dość dla rozsądnych obserwatorów oczywistego.

Sprawa ma kilka wymiarów. Przede wszystkim najpierw zadano sobie pytanie, czy Lech Kaczyński powinien skorzystać z zaproszenia rosyjskiego ambasadora Grynina, złożonego z w imieniu prezydenta Miedwiediewa i pojechać w maju do Moskwy. Jednak tego było mało – okazało się, że oprócz Kaczyńskiego zaproszenie dostał również generał Wojciech Jaruzelski, i to w formie podwójnej, ponieważ zarówno jako kombatant, jak i były przywódca kraju koalicji antyhitlerowskiej. No i teraz sam Kaczyński i jego otoczenie ma tak zwany zgryz; Po pierwsze – czy pojechać w ogóle. Tu odpowiedź wydawała się prosta – oczywiście tak, pod warunkiem, że Kreml zagwarantuje, że Lech Kaczyński będzie stał w pierwszym rzędzie na trybunie honorowej. Bo jak by stał w drugim, to będzie despekt… No, ale wyszedł problem z Jaruzelskim… Totumfaccy pana prezydenta z Kancelarii nie zwerbalizowali tego, ale zapachniało im to „ruską prowokacją”. Żeby było mało tego, Wojciech Jaruzelski nie zastanawiając się, jako że zwiadowca (był żołnierzem frontowym, właśnie zwiadowcą) musi podejmować decyzje w lot, odpowiedział, że jedzie – a do tego jest gotowy do WSPÓLNEGO reprezentowania Polski i wspólnej podróży samolotem. No i w związku z tym pojawił się w otoczeniu pana prezydenta problem trzeci – zaprosić generała do wspólnej podróży, czy nie? Z tego problemu wybrnięto w sposób klasyczny dla racji stanu (niskiego stanu…) pana prezydenta. Zaproszono generała w ten sposób, aby go obrazić. Zaproponowano mu podwózkę, ogłaszając to w mediach, mimochodem, o, tak jakby było to lotniczy autostop… Minister Stasiak stwierdził, że miejsce w samolocie się znajdzie…

Read More